Les Fragments de la Nuit to pięknie rozkwitający zespół, założony w 2005 roku przez dwóch muzyków. Byli to: Ombeline Chardes (skrzypce) i Michel Villar (pianino). Obaj panowie zajmowali się tworzeniem ścieżek dźwiękowych do filmów. Żeby móc grac swoje utwory na scenie, postanowili założyć kwintet, składający się z trzech par skrzypiec, wiolonczeli oraz pianina. Ich pierwsze dwa albumy wydane kolejno w 2008 (Musique Du Crépuscule) i 2010 roku (Demain C'etait Hier) przywitane zostały z wielkim żarem i zafascynowały publiczność na festiwalach takich jak Wave Gotik Treffen w Lipsku, Summer Darkness w Utrecht oraz Denovali Swingfest w Essen.
Sharon Osbourne poszła w ślady swojego męża Ozzy'ego i napisała kolejną książkę. Nie jest to jednak jej następna autobiografia ani wspomnienia o kontrowersyjnej rodzinie Osbourne'ów, lecz prawdziwa powieść z krwi i kości. Sharon brała już udział w reality show "Rodzina Osbourne'ów", jest też obecnie jurorką w amerykańskiej edycji programu "Mam talent!" i podobnie jak wiele innych celebrities, było to tylko kwestią czasu zanim spróbowała swoich sił w pisaniu beletrystyki. Jej debiut powieściowy to przepełniona seksem, narkotykami i złudną magią świata Hollywood historia dwóch sióstr, które trafiają do show - biznesu i poznając bezwzględne reguły w nim panujące, z przyjaciółek stają się największymi rywalkami.
Takie ogromne wydarzenie, jakim był tegoroczny Thrashfest, nie mogło ominąć w tym roku naszego kraju. Mimo tego, że nad tym koncertem wisiało widmo odwołania z powodu zawirowań wokół polskiego promotora, to jednak wszystko dobrze się skończyło i śląska ziemia raz jeszcze stała się prawdziwą mekką dla każdego szanującego się metalowca, a zwłaszcza thrashera.
Już za trzy dni fiński To/Die/For wyda własnym sumptem swój siódmy już w dorobku studyjny album. Najnowsze dzieło sekstetu z miejscowości ouvola będzie nosić tytuł „Samsara”. Jak można się domyśleć, prawdopodobnie będzie to kolejna dobra porcja gothic rocka zagranego na całkiem niezłym poziomie.
Cztery dni temu na rynku ukazała się najnowsza płyta Norwegów z Gorgoroth. Nosi o na tytuł „Under The Sign Of Hell 2011” i jest niejako remake'm wydawnictwa o tej samej nazwie z 1997 roku. Jest to dziewiąty album w dyskografii blackmetalowego kwintetu z Bergen. Nowa/stara płyta różni się od pierwowzoru tym, że zabrakło na niej jednego utworu z krążka sprzed prawie 15 lat. Chodzi tu o kawałek „Postludium”.
Jakby zdarzyla sie sytuacja, ze juz nie mozecie opiekowac sie swoim szczurem, to ja moge go przygarnac. Ewentualnie jakies chomiki i szynszyle. Papugi rowiez. Nie chce zebyscie skazywali je na pewna smierc na mrozie, z glodu i rozszarpania.
Trent Reznor, założyciel i lider kultowego rockowo-industrialnego zespołu Nine Inch Nails, na antenie Radia BBC przyznał, że w 2012 roku planuje rozpocząć prace nad nowym krążkiem formacji. Obecnie Reznor szykuje się do wydania ścieżki dźwiękowej do filmu "Dziewczyna z tatuażem", jednak już od jakiegoś czasu myśli o nowym projekcie z NIN. Sam przyznał: "Oczywiście, że chcę znów zrobić coś z NIN. Planuję spędzić sporą część roku na komponowaniu tego właśnie materiału. Zobaczymy, co z tego wyjdzie".
To była najbardziej wyczekiwana przeze mnie tegoroczna premiera. Dwa lata temy kanadyjscy thrashmetalowcy z Vektor przewrócili mój świat magicznym albumem "Black Future", który dobitnie dowodził tego, że na thrashmetalowym poletku jest jeszcze coś do odkrycia. Ciężko więc było mi oczekiwać po zespole, który jest "na fali", że kolejne wydawnictwo nie spełni moich oczekiwań. Z drugiej strony ciężko jednak mi było sobie wyobrazić jak muzycy Vektor będą chcieli rozwijać myśl szalenie nonszalanckiego i pełnego przepychu "Black Future". Wydawało mi się, że bardziej wariackiego materiału nagrać już nie można.
Smutno mi, że nie wiem co mam ze sobą zrobić. Niby nic się nie stało, ale jedno zachowanie mnie zabolało. Słucham wszystkiego mocnego po kolei. Marzę o szczurze. Wzięłabym się za sprzątanie, oj to by mi dobrze zrobiło, ale nie mam teraz siły. Dookoła mnie i tak panuje dużo mniejszy bałagan niż ten w glowie. Pomijając, że dookoła mnie leży sterta kubków(braciszek też "kocha" porządek i robi tu 3 razy większy bałagan niż ja sama), chusteczek, książek, kartek, kosmetyków, lekarstw i wszystkiego... Zimno, że nie wiem. Chciałabym mieć szczura. Oj tak. Takiego małego słodziaka. Kruszynkę. Gardło nachrzania. Postanowiłam, że wracam na weganizm... laktowege zostawiam w spokoju. Żegnaj mleko. Dużo roboty mam. Za dużo wydaje, za mało zarabiam. Teraz te prezenty i w ogóle. (swięta są głupie, ale lubię dawać prezenty, nawet jako ateistka) Nie słowne i nie zdecydowane stworzenia gatunku ludzkiego bardzo mi utrudniają życie. W szkole jakoś leci. Tylko 1 zagrożenie. Ach ta (jeb/koch) -ana, nie potrzebne skreślić.
Ledwie cztery miesiące minęły od koncertu bogów death metalu w katowickim Spodku, a już objawili się z powrotem w naszym wszechwierzącym kraju. W swojej bałwochwalczej wierze nie mogłem opuścić tego wydarzenia i w czwartkowy wieczór, parę minut po dziewiętnastej stawiłem się w Progresji aby celebrować to nabożeństwo.
Wytwórnia Hellthrasher Productions nawiązała ostatnio współpracę z tarnowską machiną śmierci - zespołem Hell United. Kontrakt obejmuje wydanie wiosną 2012r. drugiego albumu grupy zatytułowanego "Worship Me" w formacie płyty CD. W planach wydawniczych wytwórni jest również winylowa edycja tego albumu.
Zawsze do każdej kontynuacji podchodzę z lekkim dystansem. Zastanawiam się czy nie będę obcować z marną kopią części pierwszej i czy zwyczajnie nie stracę czasu. Wydawnictwo Otwarte idąc za ciosem postarało się o drugą część „Pieśni Serafinów” amerykańskiej pisarki Anne Rice pt. „Kuszenie”. O ile wiedziałam, że będę mieć do czynienia z doskonałym językiem i operowaniem słowa przez znamienitą pisarkę, tak już nieco bardziej obawiałam się samej opowieści.
Legenda rocka – The Cult – pracuje nad nowym albumem. Dziewiąty studyjny krążek formacji powstaje pod czujnym okiem słynnego producenta Boba Rocka, który współpracował z zespołem przy płytach „Sonic Temple”, „The Cult” czy „Beyond Good And Evil”. Nowy album The Cult ukaże się w Polsce w kwietniu 2012 dzięki firmie Mystic Production.
Ostatnio sporo się dzieje wokół mnie i spostrzegłam jedną ważną cechę u siebie,której w zasadzie nie spodziewałam się ujrzec...W zasadzie uważam się za osobe tolerancyjną..Jednak (może z racji,że mam wiecej czasu obecnie na obserwacje i przemyślenia) zauważyłam,że jestem cholernie nietolerancyjna w stosunku do osób nietolerancyjnych.W myśl głoszonej tezy jak to wszystko mogę przyjąc na "klatę" ,nie jestem w stanie grzecznie i obojętnie powiedziec -"a tak oczywiście masz prawo tak myślec ,czy robic".Owszem mogę to powiedziec,ale z jadem rasowej kobry.Gdzie kończy sie granica tolerancji? Czy taka wogóle istnieje? Wiadomo,że pewną rolę w tym wszystkim odgrywa subiektywne postrzeganie "dobra" i "zła"..A może po prostu muszę przyznac,że jestem jednak nietolerancyjna? :)
Wczoraj około godziny 23:00 ktoś zamieścił filmik pt: "Co kupiłby Jezus?" W chwilę później jednak zniknął, a z jakiego powodu to nie wiem. Może był za długi, bo trwał prawie godzinę i moderator stwierdził, że i tak nikt go nie obejrzy. A może to osoba, która zamieściła, sama później go skasowała? W każdym razie trochę szkoda, bo tematyka filmu całkiem na czasie. A o czym właściwie? O zakupowej przedświątecznej gorączce. O paranoicznej manii kupowania przez amerykanów. Kiedyś podobny film widziałam, tylko był o sieci marketów "Wallmart", o tym jak kosi konkurencje w Stanach Zjednoczonych sprzedając tanie chińskie produkty, przez co rodzime firmy upadają.
Natomiast ten film jest ogólnie o tym, jak to pomimo kryzysu i rosnącej biedy, amerykanie dalej kupują niepotrzebne im rzeczy, zaciągając pożyczki na potęgę, jak uzależnieni zakupoholicy. Nie bardzo bowiem obchodzi ich co, byle cokolwiek kupić, by mieć coś nowego.
Nie wiem dokładnie kiedy ten film został nakręcony, jednak to co ostatnio dzieje się na świecie być może odmieni ten chory konsumpcjonizm bezmyślnych amerykanów. Ludzie wreszcie zaczęli wychodzić na ulice, protestują pod "WallStreet", okupują domy, które banki odebrały zadłużonym klientom. Jest nadzieja, że ludzie po prostu budzą się z tego matriksa, mają dość złodziejstwa i wykorzystywania. Dość lichwiarstwa i haraczy.
Tylko zostaje pytanie, czy to cokolwiek zmieni, czy przeciętny, durny Amerykanin, nie da się znów czymś omamić?
Do grona wykonawców, którzy wystąpią w dniach od 3 do 5 maja we Wrocławiu dołączyła niemiecka awangarda w postaci zespołu Bohren Und Der Club Of Gore. Oprócz nietuzinkowych Niemców na scenie Browaru Mieszczańskiego zagrają także Brytyjczycy z dubstepowego Broken Note, Nicolas Ad Noiseam, Codeshift oraz Vaetxh. Poza dzisiejszymi nazwami na festiwalu pojawić się mają także: Amenra, Aethenor, Celeste, Niveau Zero, Igorrr, My Own Private Alaska, Vladimir Bozar 'n' Ze Sheraf Orkestar, Obake, Mombu, The Ascent Of The Everest, A Whisper In The Noise, Red Fang, Earthship i Priestess.
Druga płyta Arcturus stała się pewnym przełomem. O ile "Aspera Hiems Symfonia" był to krążek blackmetalowy, a od jego wydania minął tylko rok, to w aspekcie muzycznym "La Masquerade Infernale" dzielą od niego lata świetlne. W tej muzyce znajdziemy dużo elementów metalowych. Jest nagrana przez zespół muzyczny, mamy tu normalne gitary i perkusję. Jednak nastrój tej płyty, jej niesamowita atmosfera, smyczki, efekty, klawisze, tematyka, oprawa i ogólny klimat sprawiają, że jest to płyta wyjątkowa.
W styczniu odbędą się cztery koncerty electropop-owego zespołu Bloodgroup, okrzykniętego mianem jednej z najciekawszych grup w Islandii. Porównywani są do takich formacji jak The Knife, CSS oraz The XX, a muzyka Bloodgroup to intrygujący, podszyty niepokojem miks elektroniki i popu. Ich kawałki potrafią być tak nostalgiczne jak Islandia, tak energetyczne jak najlepszy rock and roll i tak, piękne jak wokalistka zespołu Sunna Pórisdóttir.
A ja sie PYTAM GDZIE SĄ PRAWDZIWE METALE???? Gdzie jest Moja Subkultura Zajedwabistych ludzi z Tego Kim są.
Nie dla samej zajedwabistości... I te wszystkie zespoły co się sprzedały.
A Odtwarzamy jedynie stare kawałki ♥ Ja Chcę z powrotem........[`][♥
]
Chyba nikt się nie spodziewał takiej informacji. Bo niezwykle porywającym koncercie w sierpniu w katowickim Spodku, 14 kwietnia 2012 do tego samego miejsca powróci legenda brytyjskiego heavy metalu czyli zespół Judas Priest. Będzie to już druga wizyta brytyjczyków, w naszym kraju w ramach pożegnalnego Epitaph World Tour. Podczas koncertu usłyszymy utwory wybrane z bogatego dorobku grupy
Broniąc się i krzycząc. Poddając się i ciesząc. Przylepiamy do siebie złudne uczucia. Lecz przychodzi taki czas jak ten dziś że cały brud i cały przywar zrzucamy, on już nas nie dosięga, obmywa nas prawda słów – prawda którą odkrywamy przed samym sobą. I stajemy przed lustrem chudzi z kości i skóry nadzy i nie czujemy już nic. Sumienia się pozbywamy, a duszę sprzedajemy za tanie wino.
Zasadniczo nie lubię splitów, EP-ek i innych “rarytasów” gdyż w 80% są one próbą wyciągnięcia zaskórniaków od naiwnych i bezkrytycznych fanów, którzy z namaszczeniem będą słuchać każdego dźwięku wydanego przez ich ukochane zespoły. Dlatego z dużym dystansem podszedłem do przesłuchiwania dzielonego albumu Temple Of Baal i Ritualization. O ile pierwszy z zespołów nie był mi obcy i ich poprzednie wydawnictwo „Lightslaying Rituals” pozostawiło znakomite wrażenie, o tyle Ritualization stanowił dla mnie białą kartę.
Blind Guardian przedstawił już listę swych najlepszych w dwudziestopięcioletniej karierze Utworów które pojawią się na jubileuszowej kompilacji. Z wyjątkiem "Sacred Worlds", wszystkie utwory zostały zremiksowane podczas gdy "Song The Bard` s - The Hobbit ", " Valhalla" oraz "And Then There Was Silence" zostały ponownie nagrane. Album zawiera też kilka niespodzianek dla zagorzałych fanów Blind Guardian. "Memories of Time to Come" ukaże się 20 stycznia 2012 przez Virgin / EMI. Będzie ona dostępna jako podwójne CD oraz potrójne Deluxe Limited Edition CD zawierające pierwsze dema jeszcze jako Lucifer’s Heritage.
Andy Fletcher ujawnił podczas konferencji prasowej, że Depeche Mode wejdą do studia nagraniowego w marcu 2012 by nagrać nowy materiał. W styczniu zespół ma spotkać się na sesji przednagraniowej by ustalić szczegóły nowego albumu i zapoznać się nowym materiałem Martina Gore'a. Wstępna data wydania nowego albumu to początek roku 2013. Wydaniu nowego albumu towarzyszyć ma trasa koncertowa, na której znajdzie się też Polska.