Polecam Film dokumentalny "Biblia Diabła" dostępny na torrenty.org
Mortal Sin można bez przeszkód wrzucić do tej samej kategorii, co Heathen, Forbidden czy Onslaught. Wszystkie te zespoły łączy kilka cech. Były porażająco niedoceniane w czasach gdy zaczęły grać i nie zyskały sobie takiej aprobaty jak ich "więksi" koledzy. Tak to prawda zdobyli grupkę oddanych fanów, ale nie aż taką by trafić do ścisłej czołówki thrashowego łojenia obok takich gigantów jak np. Slayer, Exodus czy Testament. Niestety zespoły te upadały najczęściej po wydaniu 2 - 4 albumów po czym słuch po nich ginął na kilka lat. Jednak prawdziwy thrashowy boom, który nastąpił kilka lat temy dał tym zespołom kolejną szansę na odbudowanie się. Nie inaczej było z Mortal Sin, ci również chcieli dostać swój kawałek tortu, wracając w 2004.
Rykarda Parasol, amerykańska wokalistka, kompozytorka i gitarzystka wystąpiła 22 listopada w poznańskim klubie Fabrika. Poznań był jednym z sześciu miast, w których artystka wystąpiła w ramach swojej listopadowej mini trasy po Polsce. Urodzona w San Francisco, Rykarda to córka szwedzkiej emigrantki i polskiego Żyda ocalałego z Holocaustu. Jej muzykę można porównać do twórczości PJ Harvey, Nicka Cave'a, Black Heart Procession czy Johnny'ego Casha, a artystka sama określa swoje mroczne i tajemnicze brzmienie, jako „Rock Noir”.
W styczniu ukaże się nowa płyta The Beauty Of Gemina - Iscariot Blues. Czwarty album studyjny zostanie nagrany i wyprodukowany przez charyzmatycznego wokalistę i kompozytora Michaela Sele w Icecube Studios w Mels w Szwajcari i wydany nakładem Metropolis Records. Album jest kontynuacją płyty "At the of the sea", która ukazała się w marcu 2010 roku i otrzymała bardzo entuzjastyczne recenzje.
W bydgoskiej Estradzie zagrały w ostatni październikowy weekend trzy zespoły: Forma, Thesis oraz gwiazda wieczoru Tides From Nebula. Tides From Nebula to niesamowity zespół, który zawsze wypełnia kluby do pełna a i tym razem fani kapeli nie zawiedli i na sali nie dało się wcisnąć nawet szpilki. Zanim jednak muzycy zjawili się na scenie publiczność starały się należycie rozgrzać supporty.
Wraz z wydawnictwem Jaguar przygotowaliśmy dla czytelników naszego serwisu kolejny konkurs, w którym do wygrania są trzy książki "Nevermore" autorstwa Kelly Creagh. Aby je otrzymać należy odpowiedzieć na pytanie: Jaki zespół nakręcił z okazji Halloween teledyski inspirowany powieścią autorki. Odpowiedzi w raz z nickiem z darkplanet prosimy przysyłać na adres konkurs@darkplanet.pl. Rozstrzygnięcie konkursu pierwszego grudnia.
Jeden z najlepiej zapowiadających się poznańskich dni na listopad tego roku. Wtorek, 8.11.2011 - koncert Crippled Black Phoenix w Blue Note. Jako support dla tej post-rockowej super grupy organizatorzy wybrali rodzime Obscure Sphinx. Zespół co prawda mieści się w zakręconej, postowej stylistyce, jednakże na tle CBP wypada zdecydowanie ciężiej. Z tego co udało się podsłyszeć w tłumie, dla niektórych aż za ciężko. Nie mogę jednak się z tym zgodzić, gdyż występy Obscure Sphinx na żywo bardzo lubię.
Jestem z Poznania pewnie niektórzy z was tez wiec czy w Poznaniu jest sklep dla gotów
Koncertowy maj zapowiada się pod znakiem holenderskiej grupy Epica. 15 maja zespół zagra w Katowicach w Mega Clubie, natomiast dzień później odwiedzi Warszawę i klub Progresja. Pretekstem do przyjazdu do naszego kraju będzie promocja najnowszego albumu zespołu, którego premiera zapowiadana jest na marzec 2012 roku. Płyta ukaże się ponownie pod skrzydłami wytwórni Nuclear Blast. Latem tego roku Epica rozpoczęła prace nad nowym materiałem w niemieckim studio Gate.
Nowy album krakowskiej formacji Hipgnosis stanowi połączenie słów "religion" i "delusion" i zainspirowany został książką Richarda Dawkinsa "Bóg Urojony" ("God's Delusion"). To koncept album, ale w odmiennym niż typowe rozumieniu tego określenia. Jest pewnego rodzaju manifestem – kładzie nacisk na zmuszenie odbiorców do samodzielnego myślenia, a nie powielania cudzych opinii. To uwypuklenie radości życia, pobudzenia świadomości własnej wartości i wielkości człowieka, jako cząstki przyrody i kosmosu.
Trójmiejska formacja Blindead szykuje się na ostatnie w tym roku koncerty. Najpierw muzycy wezmą udział 2 grudnia w X leciu grupy Totem w Krakowie, a następnego dnia w przedświątecznym łomocie w formie muzycznego pojedynku sludge vs hard-core w stołecznej Progresji. Grudniowe koncerty Blindead zakończy tradycyjną imprezą X-Mass Noize Night VII podczas której zagrają także Newbreed, Strommoussheld, God's Own Prototype i Octopussy. Serwis Darkplanet patronuje koncertom.
Ciężko jest mi opisać płytę, która ukazała się wiele lat przed moim narodzeniem. Ze zrozumiałych względów nie umiem oddać ducha tamtych czasów i przekazać emocji jakie towarzyszyły komuś kto zakupił nową płytę winylową i słuchał jej sobie w domowym zaciszu albo wraz ze znajomymi na prywatce czy też gdziekolwiek indziej. Postarałem się jednak wgłębić trochę w zarys historyczny i spróbować sprecyzować okoliczności w jakich rodziła się jedna z największych legend w historii rock n’ rolla.
Nazwisko Stefana Grabińskiego było w mojej rodzinie powszechnie znane jako, że urodził się on w Kamionce Strumiłowej pod Lwowem skąd pochodzą moi dziadkowie. Mimo, iż pisarz większość życia spędził we Lwowie, nazwisko utrwaliło się w pamięci lokalnej społeczności. Pisarz zwany jest często “polskim Edgarem Alanem Poe” albo “polskim Lovecraftem” i podobny do tych pisarzy był też jego tragiczny życiorys.
Jakiś czas temu wpadła mi w ręce polecona przez znajomego płyta francuskiej solistki Aube Lalvée. Projekt Aube L nie jest zupełnie nowy, ale na pewno nie jest bardzo znany. Piosenkarka zadebiutowała w 2007 roku albumem “Hivers”, a potem co roku pojawiały się kolejne long playe: "Earth of Exile" "Life" i "Souls To The Wind". Najnowsza tegoroczna płyta, “I am”, jest kontynuacją tej tradycji.
Polemika w kwestiach relacji muzyczno-obyczajowo-społecznych na DP
Grupa Hunter właśnie zakończyła trasę koncertową "XXV lat później" Mimo to 10 i 11 grudnia w warszawskim klubie Tabu wystąpi na dwóch specjalnych koncertach. Koncerty będą wyjątkowe ze względu na udział Chóru Kantana. Bilety można nabywać w przedsprzedaży w cenie 35 złotych. W dniu koncertu ich cena wzrośnie do 50 złotych. Serwis Darkplanet patronuje wydarzeniom.
Od kilku dni trwały spekulacje dotyczące występu formacji Coroner w Polsce. Po tym jak agencja Live-Art ogłosiła, że w wyniku machlojek finansowych jednego ze wspólników, do koncertu w katowickim Mega Clubie nie dojdzie z pomocą zespołowi przyszła agencja Knockout Productions. Coroner bowiem zagra jako gość specjalny na koncercie Amon Amarth w Krakowie, który odbędzie się dokładnie tego samego dnia tj. 25 listopada - w najbliższy piątek. Zespołem, który otworzy wydarzenie będzie stołeczny Obscure Sphinx.
Agencja koncertowa Go Ahead oraz PW Events mają zaszczyt zaprosić na koncert symbolu belgijskiej alternatywy gitarowej grupy dEUS. Grupa pojawi się 7 marca we wrocławskim klubie Firlej. dEUS to oryginalny, oparty na ciężko pracujących gitarach, ale urozmaicony partiami skrzypiec indie rock. Zespół porównywany jest często do takich gigantów muzycznego podziemia jak Frank Zappa, Tom Waits czy Captain Beefheart. Podczas trasy koncertowej Belgowie promować będą swóje najnowsze wydawnictwo - płytę "Keep You Close", która ukazała się we wrześniu tego roku.
W styczniu Fourteen Twentysix wyda swój drugi album "In Halflight Our Soul Glows". Nowy krążek jest kontynuacją debiutu "Lighttown Closure" z 2010 roku z gościnnym wokalem Micka Mossa z Antimatter. Płyta będzie dostępna jako digipack oraz digital download, a także jako ręcznie wykonane wydanie limitowane. Cały album będzie zawierał szesnaście utworów.
Legendarny Biohazard ujawnił właśnie okładkę nowego albumu "Reborn In Defiance", który ma ukazać się 20 stycznia 2012 nakładem Nuclear Blast Records. Dwa kawałki - "Come Alive" i "Vengeance Is Mine" - można posłuchać już na Facebooku zespołu. Biohazard przedstawił też szczegóły swojej trasy koncertowej po Europie, która niestety jednak omija Polskę.
Po zapoznaniu się z kolejnym wydawnictwem Swan Christy wiem, że jednego mogę być pewien – ten zespół nie wie co to znaczy stagnacja. Każde wydawnictwo tego zespołu różni się od poprzedniego w sposób radykalny. O ile na poprzedzającym recenzowany obecnie album krążku pod tytułem “Black Is The White Color” zespół jeszcze dość mocno tkwił w stylistyce rockowej, o tyle na „Julian” praktycznie całkowicie odciął się od tej stylistyki. Zasadniczo nie powinno mnie to dziwić bo znając wcześniejsze dokonania zespołu taki skok był nie do uniknięcia i stanowił logiczną kontynuację obranej przez Greków drogi. Jednak spodziewałem się, że te zmiany będą wprowadzane trochę wolniej. Tymczasem na „Julian” praktycznie nie uświadczymy już gitar. Wszystko opiera się na głosach wokalistów, klawiszach, samplach, skreczach i innych elektronicznych zabawkach.
Siekiera, największa legenda lat 80-tych i mit festiwalu w Jarocinie, wraca w wielkim stylu po 25 latach. 13 grudnia 2011 roku nakładem Manufaktury Legenda ukaże się studyjna płyta zespołu zatytułowana „Ballady Na Koniec Świata”. Nowy album Siekiery to rewelacyjny zwrot w stronę muzyki akustycznej. Urokliwe piosenki, kameralną poezję śpiewaną i bezpretensjonalny folk lider grupy, Tomasz Adamski, brawurowo przeplata epickimi utworami instrumentalnymi, przywołującymi filmy Davida Lyncha czy Godfrey’a Reggio.
Wszystko wskazuje na to, że w kwietniu przyszłego roku na dwa koncerty do Polski przyjedzie grupa Anathema. Obok uwielbianych w naszym kraju Brytyjczyków wystąpi świetna formacja Amplifier. Grupy wystąpią na dwóch 3-godzinnych koncertach w 21 kwietnia w Krakowie i dzień później w Poznaniu. Bilety w przedsprzedaży nabywać można w cenie 99 złotych. Od 1 kwietnia będzie to 110 złotych. Anathema przyjedzie do Polski promować nowe wydawnictwo, którego premiera zapowiedziana jest na 16 kwietnia.
Nie trudno zauważyć, że ostatnio mamy prawdziwy wysyp kapel grających Thrash metal. Ostatnio już to pisałem, ale napiszę jeszcze raz: Thrash ma się w Polsce dobrze i narazie nic nie zapowiada żeby miało się to zmienić. Cieszy zwłaszcza wysyp młodych kapel chcących sobie "pochłostać" w pełnym oldschoolu. Pojawia się tu jednak mały problem - niektóre z tych zespołów chcą tak bardzo w to brnąć, że zapominają czasem o czymś takim jak "własny styl" a to sprawia, że koniec końców brzmią zbyt podobnie do siebie. Tego samego spodziewałem się po opisywanym dzisiaj, materiale lublińskiego Fanthrash, bo czego innego spodziewać się po takiej nazwie? Nastawiałem się na zwykły, thrash jakiego teraz wiele, a tymczasem ekipa z lublina kopnęła mnie w dupę mocniej niż jakikolwiek zespół w tym roku.