Zasadniczo nie lubię splitów, EP-ek i innych “rarytasów” gdyż w 80% są one próbą wyciągnięcia zaskórniaków od naiwnych i bezkrytycznych fanów, którzy z namaszczeniem będą słuchać każdego dźwięku wydanego przez ich ukochane zespoły. Dlatego z dużym dystansem podszedłem do przesłuchiwania dzielonego albumu Temple Of Baal i Ritualization. O ile pierwszy z zespołów nie był mi obcy i ich poprzednie wydawnictwo „Lightslaying Rituals” pozostawiło znakomite wrażenie, o tyle Ritualization stanowił dla mnie białą kartę.
Ritualization z kolei jest zwolennikiem bardziej nieokrzesanego, spontanicznego podejścia do metalowej materii. Ich kompozycje są dużo bardzie surowe niż Temple Of Baal. Dużo więcej w ich muzyce elementów death metalu, tego amerykańskiego, doprawionego jedynie elementami black metalu i grindcore'a. Lekko bulgoczący wokal, mniej dopieszczone, zbasowane brzmienie jeszcze bardziej uwypuklające różnice między obiema francuskimi załogami.. Mimo tego, że „działka” Ritualization to jedynie dwie autorskie kompozycje i cover Mortem to udało im się przykuć moją uwagę na dłużej niż dwa przesłuchania, co w przypadku tego typu muzyki nie jest sprawą łatwą.
Z uwagi na osobiste preferencje lepsze wrażenie wywarł na mnie pierwszy z zespołów prezentujących się na niniejszym wydawnictwie, ale niewykluczone, że miłośnicy bardziej surowego mięska będą oczarowanie Ritualization.
Tracklista:
Temple Of Baal
01. Ordeals Of The Void 02. When Mankind Falls 03. Slaves To The Beast 04. Heresy Forever Enhroned
Ritualization
05. Ave Dominus 06. The Second Crowning 07. Devil Speaks in Tongue (Mortem Cover)
Wydawca: Agonia Records (2011)