Po dwóch latach przerwy najlepszy zespół grincore’owy powraca i robi to w wielkim stylu. "Anomalies" był krążkiem bardzo dobrym, ale nektórzy zarzucali mu zachowawczość. Zespół w dużej mierze podąża ścieżką zapoczątkowaną na poprzednim albumie, ale o autoplagiacie nie ma mowy.
Swoim debiutem Arsis zrobili niemałe zamieszanie na rynku muzycznym. Przez niektórych zostali okrzyknięci nawet najlepszym obecnie działającym zespołem death metalowym. Ciężko jednak mówić o wartości zespołu jeśli mamy do czynienia z zaledwie jednym krążkiem, który siłą rzeczy może weryfikować jedynie potencjał w zespole drzemiący.
18 maja, w 27 rocznicę śmierci charyzmatycznego Iana Curtisa, wokalisty kultowego Joy Division, ukaże się nakładem labelu Kuka Records wydawnictwo, będące hołdem złożonym tej formacji. Na albumie o tytule "Warszawa: Tribute To Joy Division" własne wersje czternastu utworów manchesterskiej grupy zaprezentują między innymi Pustki, Agressiva 69, One Million Bulgarians, Ścianka, Kuba Wandachowicz, Tymon & Transistors, Komety. Ian Curtis popełnił samobójstwo w swoim domu w Macclesfield w 1980 roku. Miał 24 lata.
19 Maja w poznańskiej galerii Inner Spaces odbędzie się trzecia edycja festiwalu MaschinengeSchrei, skierowanego do miłośników szeroko rozumianej awangardy muzyki i sztuki. Podczas całonocnej imprezy wysłuchać będzie można miedzy innymi projektów: Job Karma, Moan, Sonda, KALeKA, Synta[xe]rror oraz (haven) po których nastąpi Afterparty. Impreza odbędzie sie na dwóch scenach a dodatkowymi atrakcjami będą wernisaż i projekcje video. Na imprezie będzie też moża spróbować wegetariańskiego jedzenia oraz nabyć rzadkie płyty i ciuchy. Wydarzeniu patronuje DarkPlanet.
Wrocławska kapela założona w październiku 2003 roku przez gitarzystę i lidera zespołu Piotr Turocha (Animus Lupi), który jako jedyny z początkowego składu pozostał w zespole do dziś. Na początku swej działalności Arakiel łączył rock, heavy metal i gotyk. Oprócz klasycznych instrumentów jak gitara, bas zespół charakterezował świetny damski wokal Ani Paleczek.
"Contentum" jest drugim krążkiem norweskiego Atrox. W porównaniu do debiutanckiego "Mesmerized" zespół wykonał ogromny krok naprzód. Co więcej - powstał album szalenie oryginalny i trudny do sklasyfikowania. Słuchając "Contentum" można odnieść nawet wrażenie, że został on nagrany przez zupełnie inną kapelę. Muzykę Norwegów najprościej byłoby określić mianem awangardy. Jest tutaj jednak tyle elementów spoza gatunku, że łatwo się w tym wszystkim pogubić. W przeciągu trzech lat od debiutu, muzyka zmieniła się o całe 180 stopni. Zniknęły gdzieś te jazzowo-hawajskie motywy, muzyka nie posiada tyle luzu i przestrzeni, ale jednocześnie nie jest przekontrastowana. Na "Contentum", Atrox jawi się jako dojrzały już zespół, muzyka jest skrystalizowana i jednolita. Bezdyskusyjnie można powiedzieć, że formacja posiada swój styl.
Tylko wielkie zespoły budzą kontrowersje, każdy ich krok śledzony jest z uwagą, a każde odstępstwo od normy rodzi zażarte dyskusje. Nie inaczej było w przypadku Emperor. Przed nagraniem "IX Equilibrium" zespół był kojarzony niemal wyłącznie z symfonicznym, monumentalnym black metalem, a obydwa krążki "In The Nightside Eclipse" jak i "Anthems To The Welkin At Dusk" oceniane były w superlatywach.
Trzeci krążek norweskich awangardowców z Atrox przynosi kolejne dziewięć utworów, które na długo zapiszą się w naszej pamięci. Niby muzyka zespołu nie zmieniła się znacząco od czasów "Contentum", ale różnice pomiędzy krążkami są bardzo widoczne. Najważniejszy fakt - słychać, że zespół ma swój styl i ciągle się rozwija poszukując nowych pomysłów. Tym razem dźwięki zawarte na "Terrestrials" nie powinny przyprawić kogokolwiek o schizę. Zniknęła gdzieś ta znana z poprzedniego albumu, duszna atmosfera. Otrzymaliśmy krążek o zupełnie innej naturze.
***1983
Kaloryfer zakręcił ojciec.
I pierworodny zaczął się miotać.
Jak sen.
I powiedziała czule matka
- nie bój się.
I zamknęła drzwi;
Juz nie pamięta które.
Wyszeptał;
cisza się uśmiechała
a w nim obudziła się ściana.
I zaczęła mówić:
że nie ma duszy
że ciała brak
i serca.
Ciepło się ulotniło,
I wszystko.
I niebo się otworzyło
Powstała droga słabości
A w kraju snu nie było głosu
Tylko czas który nie chciał minąć.
I powstał z łóżka
Zbliżył się do okna,
Już nie miał zostać tym kim chciał być.
Narodziły się w nim skrzydła demona
Bezsenności.
Dwa kolory
Biały i czarny
Ty i ja.
Samotne drzewa
Wtopione w nagrobki
Gdzieś tam
Daleko świat.
I symfonię ciszy ktoś gra
Na rozstrojonych skrzypcach.
W zimnym chłodzie
Kąpiemy się w fantazjach
Nie realnych
Oddalonych.
Deska tu deska tam.
Światło niby już zanikło
Nikt nie patrzy na nas pamięcią
Naszą śmiercią...
I dwa kolory
Biały czarny
Ty i ja
No i ten czas na zegarku który stanął.
Nie ma nas.
Pozostał tylko nasz rok stworzenia.
Albo przypadku.
Nie ważne;
Dla innych to i tak bezsensu.
Creation Of Death - polska grupa death/thrash metalowa, założona w 1991 roku w Poznaniu przez Roberta Friedricha, gitarzystę i wokalistę znanego z zespołów Turbo oraz Acid Drinkers. W niedługim czasie do składu dołączyli pozostali członkowie grupy Turbo.
Takiego czegoś muzyka metalowa jeszcze nie widziała! Po nagraniu dwóch bardzo dobrych krążków Nile wbili się zasłużenie do panteonu najlepszych zespołów deathmetalowych. Chyba jednak mało kto przypuszczał, że Sanders i spółka nagrają album, który praktycznie z miejsca stał się klasykiem i poddał w wątpliwość geniusz innych zespołów.
Illuminandi - polska grupa muzyczna założona w 1998 roku w Dębicy, wykonująca symfoniczny gothic metal. Na scenie muzycznej zespół zadebiutował w 1999 roku na jednym z dębickich festiwali. W początkowych latach działalności grupa wydała dwa albumy demo, "Demo I" (2000) i "Demo II" (2002).
11 maja zapraszamy do szczecińskiego klubu Alter Ego na kolejną imprezę z cyklu "Sound Cliniqum" z muzyką synth/electro/future/pop/EBM/80's. Tym razem motywem przewodnim bedzie muzyka Edge Of Dawn, którego płyta wchodzi na polskie półki 18 maja. Nie zabraknie oczywiście twórczści Seabound i wszelakich remiksów. Oprócz stałej ekipy, czyli Lunatic & Synther, zaprezentuje się poznański dj oraz producent - Sthilmann.
Na 28 maja zapowiedziana jest premiera trzech nowych płyt wydanych przez Equilibrecords. Są to: Kamienne Ogrody "In My World", Zero Procent "Inevitable" oraz Fate Unknown "Something Now". Fragmenty utwórów można znaleźć na stronie wytwórni a same płyty można już zamawiać w przedsprzedaży. Nad wydawnictwami patronat medialny objęło DarkPlanet.
Fate Unknown - sześcioosobowy metalowy zespół ze Śląska. Grupa rozpoczęła swoją działalność w 2000 roku łącząc w swojej muzyce post-industrialny styl z rap-corowymi wpływami. Ich muzyka ewoluowała, skład się zmieniał i tak jak w przypadku wielu innych zespołów doprowadzając do tego co reprezentują dziś.
Historia Zero Procent sięga 1999 roku. Od tamtego momentu do dziś przewinęło się przez zespół kilku muzyków, zmieniała się charakterystyka brzmienia, wokaliści, jednak przez cały ten czas kilka rzeczy pozostawało niezmiennych. Profesjonalizm wykonywania repertuaru, doceniany na wielu przeglądach muzycznych oraz koncerty, które są nieodłączną częścią istnienia zespołu. Na swoim debiutanckim albumie Zero Procent proponuje słuchaczom podróż w rejony nowoczesnego hard rocka. Płyta "Inevitable" to trzynaście profesjonalnie brzmiących kompozycji, wzbogaconych charakterystycznymi i nieprzeciętnymi liniami wokalnymi Kamila Franczaka. Płytę promuje singiel do utworu "Before You Start".