Trzeci krążek norweskich awangardowców z Atrox przynosi kolejne dziewięć utworów, które na długo zapiszą się w naszej pamięci. Niby muzyka zespołu nie zmieniła się znacząco od czasów "Contentum", ale różnice pomiędzy krążkami są bardzo widoczne. Najważniejszy fakt - słychać, że zespół ma swój styl i ciągle się rozwija poszukując nowych pomysłów. Tym razem dźwięki zawarte na "Terrestrials" nie powinny przyprawić kogokolwiek o schizę. Zniknęła gdzieś ta znana z poprzedniego albumu, duszna atmosfera. Otrzymaliśmy krążek o zupełnie innej naturze.
Co zaś się tyczy samych utworów, to są one bardziej przemyślane, mniej chaotyczne i łatwiej zapadające w pamięć. Jednocześnie trzeba zaznaczyć, że jest to krążek bardziej zaawansowany muzycznie niż "Contentum". Ciężko w przypadku tych utworów mówić o jakiejś strukturze czy konstrukcji, gdyż jeden motyw raczej wypływa z drugiego. Pomimo, że jest to krążek avant-progowy, nie jesteśmy zalewani milionem zbędnych nutek. Nie obcujemy także ze zbędnymi popisami instrumentalnymi - same kompozycje, ich budowa świadczą o bardzo dobrym warsztacie muzycznym Atrox. Płyta okraszona jest bardzo dobrą produkcją, instrumenty brzmią mocno i wyraźnie.
Nie mam wątpliwości, że tym albumem Atrox potwierdził swoją wartość udowadniając, że stanowi obecnie czołówkę metalowej awangardy. Jest to wydawnictwo, którego warto poszukać, gdyż zawiera kawał oryginalnej i przemyślanej muzyki, która naprawdę robi wrażenie.
Wydawca: Season Of Mist Records (2002)