Tag: Stos
Recenzje :

Hefeystos - Psycho Cafe

Hefeystos - Psycho Cafe

Zmienił się bardzo Hefeystos od swojego pierwszego albumu „Hefeystos”. Skład się skurczył i częściowo zmienił, a muzyka wyzwoliła się z mrocznych odcieni i przedzierzgnęła w bardziej awangardowo-rock/metalową. Widać to dobrze już po dziwnej okładce i niestandardowym tytule ich następnej płyty „Psycho Cafe”.

Więcej Komentarz

Film :

Premiera polskiego filmu postapo

Premiera polskiego filmu postapo

"Pustostan" to nowa polska produkcja w klimacie post-apokaliptycznej. Zdjęcia do filmu były realizowane w autentycznych urbexach, między innymi w opuszczonym miasteczku Kłomino zlokalizowanym w województwie zachodniopomorskim. Film nie opowiada tylko o opuszczonych budynkach czy krajobrazie apokaliptycznym, który de facto jest mocną stroną dzieła, szczególnie pasaże statycznych kadrów obrazujących katastrofę.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Septicflesh - Esoptron

Septicflesh - Esoptron

Po debiutanckim albumie „Mystic Places Of Down”, Septicflesh opuścił jeden z jego założycieli Christos Antoniou. Następną produkcję „Esoptron”, Sotiris i Spiros nagrali więc sami, wciąż korzystając z pomocy automatu perkusyjnego, któremu nadali imię Kostas. Wszelkiego rodzaju programingu i keyboardingu jest tu jednak znacznie więcej, bo na swojej drugiej płycie, zespół postanowił mocno poeksperymentować i wzbogacić swój death metal o symfoniczne i orkiestralne aranżacje.

Więcej Komentarz

Blog :

Goci wymierają po 30

Jak to z wiekiem nie wypada

Więcej Komentarz

Imprezy :

Już w niedzielę thrashowy maraton Covenant XX

Już w najbliższą niedzielę, 9 grudnia w krakowskim klubie Kwadrat odbędzie się dwudziesta, okrągła edycja imprezy pod szyldem Covenant. Organizatorzy ujawniają najnowsze informacje na temat szczegółów tego muzycznego maratonu i przygotowywanych pieczołowicie atrakcji. Jak już wiadomo, w trakcie festiwalu wystąpi aż 13 zespołów, prezentujących głównie scenę heavy i thrash metalową. Niestety, z udziału w koncercie musiał zrezygnować śląskiThe No-Mads, a w ich miejsce na scenie pojawi się krakowska Serpentia.

Więcej Komentarz

Muzyka :

Kreon i Hammer na wspólnej trasie koncertowej

Legendy polskiego heavy metalu powracają! Już pod koniec października rusza trasa koncertowa, w której udział wezmą zasłużone zespoły na polskiej scenie heavymetalowej, mowa tutaj o takich kapelach jak Kreon, który będzie promował swoje ostatnie studyjne wydawnictwo zatytułowane "Adamowe Plemię" oraz dodatkowo Hammer, który obecnie przebywa w studio, aby po dziewięcioletniej przerwie i w odświeżonym składzie wydać następce "SCHH - 1" zatytułowanego "Mind Crushing Hammer". Na płycie tej znajdzie się wielu gości, a wśród nich m.in. Titus, Krzysztof Pistelok, bracia Cugowscy, Wojciech Hoffman czy Roman Kostrzewski.

Więcej Komentarz

Literatura :

Conor Kostick - Epic

"Epic" to wirtualna gra RPG na planecie Nowa Ziemia. W rzeczywistości jest czymś więcej niż gra - jest systemem, w którym rozgrywka używana jest do rozwiązywania konfliktów i zastępuje przemoc. Przemoc jest całkowicie nielegalna i traktowana z najwyższą surowością. Epic jest sposobem kontroli nad obywatelami, skuteczniejszym niż armia policjantów. "Epic" jest skonstruowany w sposób bardzo podobny do wielu gier MMORPG, jak "World of Warcraft" czy "Age of Conan", ale jest znacznie bardziej popularny niż jego odpowiedniki. 

Więcej Komentarz

Recenzje :

Destroyers - Noc Królowej Żądzy

Destroyers - Noc Królowej Żądzy

Czy ktoś pamięta jeszcze Destroyers? Ten powstały w 1985 roku w Bytomiu zespół jest jednym z prekursorów polskiego metalu. W 1987 wydali split „Metal Invasion” z grupami Dragon, Stos i Wilczy Pająk. W tym samym roku zagrali na drugiej edycji Metalmanii przed takimi zespołami jak Overkill, Running Wild i Halloween. W 1989 ukazał się ich debiutancki album „Noc Królowej Żądzy”. Z dodatkowych ciekawostek szczególnie polecam odszukać w internecie jakieś zdjęcie zespołu :)

Więcej Komentarz

Muzyka :

Andareda - W Pobliżu Rzeczywistości

26 września nakładem Metal Mind Productions ukaże się drugi krążek zespołu o intrygującej nazwie Andareda. Grupa, znana wcześniej jako Blockheads, została powołana do życia 15 lat temu przez Piotra Skałkę. W tym czasie przez zespół przewinęło się wielu muzyków. Tak samo zmieniała się grana przez nich muzyka. W 2003 roku zespół samodzielnie wydał album "Zmierzam". Obecnie Andareda wraca z krążkiem zatytułowanym "W Pobliżu Rzeczywistości".

Więcej Komentarz

Recenzje :

Necros Christos - Doom Of The Occult

Swoisty fenomen debiutanckiej płyty Necros Christos, w kręgach miłośników undergroundowego death metalu był w pełni doceniony. Mroczny, by nie powiedzieć nawiedzony death metal wyraźnie inspirowany dokonaniami starego Samael i Celtic Frost w połączeniu z mnóstwem instrumentalnych przerywników nadających "Triune Impurity Rites" rytualnego klimatu na pewno był jakimś novum na współczesnej scenie muzycznej. Obrana formuła była jednak na tyle wąska i hermetyczna, że pomimo 4 lat oczekiwań ciężko było się spodziewać po "Doom Of The Occult" znaczącej progresji.

Więcej Komentarz

Muzyka :

Necros Christos - Doom Of The Occult

Znana jest już data premiery drugiego albumu niemieckich okultystów z Necros Christos. Długo zapowiadany "Doom Of The Occult" ukaże się 11 marca za pośrednictwem kolaboracji Sepulchral Voice Records oraz Van Records. Z amerykańskie wydanie płyty odpowiedzialny będzie label The Ajna Offensive. Debiutancki album grupy zatytułowany "Triune Impurity Rites" ukazał się w 2007 roku i w kręgach undergroundowych uchodzi za absolutne arcydzieło w dziedzinie death/doom metalu.

Więcej Komentarz

Poezja :

Senne Marzenie

Więcej Komentarz

Blog :

Purgatorium?


Więcej Komentarz

Muzyka :

Zmarł Janusz Sołoma

Złe wieści dla fanów klasycznego polskiego Heavy metalu. Złe dlatego, że odszedł od nas basista kultowego, choć niezbyt znanego młodszym słuchaczom ciężkiego metalu zespołu Stos - Janusz Sołoma. Muzyk zmarł w trakcie koncertu w Mysłowicach 8 maja w wyniku zawału serca. Miał 48 lat. Sołoma udzielał się również w zespołach Animate i Crystal Viper, by w 2000 r. dołączyć do reaktywowanego zespołu Stos.

Więcej Komentarz

Recenzje :

Necros Christos - Triune Impurity Rites

Niemiecki Necros Christos i ich debiutancki album "Triune Impurity Rites"... kto śledzi deathmetalową scenę na bieżąco ten zapewne wie, że omawiany tutaj album niemal z miejsca został okrzyknięty jednym z najważniejszych albumów dekady w tym gatunku. I bardzo słusznie - bo to co zostało zaprezentowane na "Triune Impurity Rites" jest unikalne, specyficzne i urzekające - zdecydowanie łąmiące wszelkie panujące konwencje. Przedtem grupa zarejestrowała szereg demówek i splitów, dzięki którym zawładnęła całym deathmetalowym undergrondem. Pierwszy pełnowymiarowy album Necros Christos opatrzony alternatywnym tytułem "The Grand 9 Cultmysteries Of The Templum Necromantorum" to jednak kolejny dowód na to, że muzyczna szczerość jest najcenniejsza.

Więcej Komentarz

Imprezy :

Lustrzana Rzeczywistość Mirrorman

W dniach 01.10-04.11.2009 w Poema Cafe (ul. Wodna 12, Poznań) można obejrzeć wystawę  fotografii Mirrormana, niezależnego polskiego muzyka i fotografa. Prezentowana "Lustrzana Rzeczywistość"  to wycinek  będący częścią większego cyklu, który Mirrorman tworzył przez ostatnie 6 lat.

Więcej Komentarz

Poezja :

Rzeczywistość

Kawałki ciał walające się po gruzach,
Przyprawione barwą maku płatków.
Honor uduszony rękami chciwości,
Zatopiony wraz z bohaterami.


Więcej Komentarz

Teksty :

Hocico - Sexo Bajo Testosterona

Więcej Komentarz

Teksty :

Burzum - Tuistos Herz

Więcej Komentarz

Teksty :

Deine Lakaien - Testosterone

Więcej Komentarz

Opowiadania :

Stos

Noc już panowała na nieboskłonie od paru godzin. W komnacie panowała swoista gra świateł. Z jednej strony przez wysokie okna o ostrołukowym sklepieniu wpadał blask księżyca w pełni, z drugiej wesoło tańczący w kominku i na świecach płomienie ognia. Pomieszczenie było duże. Z jednej strony okna, z których widok znikał w bezkresnej oddali horyzontu zlewającego się z ciemnym granatem nieba nakrapianego gwiazdami. Na lewo od ściany z oknami znajdowały się wielkie dębowe, dwuskrzydłowe drzwi bogato zdobione smokami i wężami, obok drzwi mieściła się biblioteczka pełna ksiąg. Nad biblioteczką wisiały groźnie dwie halabardy i tarcza ze smokiem oplatającym krzyż. Była to pamiątka po poprzednich pokoleniach i herb tego domu. Na ścianie naprzeciw okien mieściły się zawieszone posępnie miecze, pistolety, topory, a u podnóża ściany płonął kominek, pod którym leżała skóra niedźwiedzia. Na przeciwległym końcu komnaty od drzwi stało monstrualnych rozmiarów łoże z czerwoną pościelą zdobioną złotymi nićmi i baldachimem. Na środku komnaty stał stół z trzema świecznikami, stosem ksiąg i srebrnym, bogato zdobionym w motywy smoków kielichem napełnionym do połowy winem. Pan na zamku- hrabia Bartolomius był człowiekiem wysokim i szczupłym. Jego czarne czarne odzienie kontrastowało z białymi rękawami i kołnierzem koszuli. Jego długie, brązowe włosy spływały na czarną, podbitą od spodu czerwienią spiętą srebrną broszą w kształcie liścia dębu. Piwnymi oczami wertował grubą, oprawioną w skórę księgę. Co pewien czas popijał wino. Nagle cichą melodię ognia w kominku zakłóciło rytmiczne pukanie do drzwi.
-Kto tam ? - zapytał hrabia. Uchyliły się drzwi, a zza nich wyłonił się służący.
-Panie, jakaś kobieta z sygnetem z Pańskim herbem chce się z Tobą widzieć- odpowiedział lokaj
-Wpuśćcie- dał przyzwolenie Bartolomius.
W tych niespokojnych czasach trzeba było uważać na wszystkich, zwłaszcza, że mieszkańcy pobliskiej wioski nie pałali sympatią do hrabiego, zwłaszcza, że ten odwrócił się od Kościoła. Zamek miał zamkniętą bramę, a strzegła go zawsze drużyna przyboczna hrabiego. Po chwili weszła do komnaty kobieca postać przystrojona w ciemnozieloną suknię i ciemnozieloną opończę ze złotym gryfem. Twarz jej zasłaniał kaptur, ale widząc hrabiego opuściła nakrycie głowy i ukazała swoje długie jasne jak słoma włosy i brązowe oczy.
-Witaj Lorelay – przywitał się Bartolomius całując przybyłą kobietę.
-Witam Cię Bartoloius'ie – odpowiedziała kobieta.
-Cóż Cię sprowadza o tej porze ? - zapytał się.
-Mam złe wieści z dworu – odparła Lorelei będąca kochanką hrabiego i jego szpiegiem na dworze królewskim - Kardynał Carius chce Ci wytoczyć proces o herezję. Uciekaj, puki możesz. Jutro chce z oddziałem gwardii kardynalskiej siłą Ciebie pojmać.
-Nigdy mu się nie poddam ! - wycedził przez zęby Bartolomius
-Uciekaj Skarbie! - krzyknęła dama – Czeka straszna śmierć na stosie lub podczas tortur. Nie masz szans z oddziałem kardynała.
-Najwyżej- odpowiedział – nie ugnę się.
-W takim razie tak będzie lepiej dla Ciebie najukochańszy – mówiąc to Lorelei wyciągnęła zza pasa sztylet i pchnęła Bartolomiusa prosto w serce, bo zabiło go natychmiast. Pocałowała go i powiedziała – przynajmniej nie cierpiałeś.
Po tym wyszła karząc służbie, żeby nie przeszkadzała panu. Mieli dopiero rano odkryć, że ich władca nie żyje. Opuściła zamek. Lecz inkwizycja nie spała i mrok nocy nie zasłaniał czujnych oczu agentów kardynała. Następnego dnia, kiedy okolicę obiegła wiadomość o śmierci hrabiego, pojmano Lorelei pod zarzutem zabójstwa i konszachtów z heretykiem. Dzięki wstawiennictwu króla i swojemu pochodzeniu pokazano jej proces jednej z wieśniaczek i dano wybór: albo odrazu się przyznaje do herezji, zostanie ścięta i potem spalona, albo nie przyzna się i zostanie przesłuchana bez możliwości stracenia przed spaleniem. Nie przyznała się. Przez trzy dni biskup, kat i sędziowie starali się wydobyć z niej zeznania. Od prostych szczypiec po najwymyślniejsze twory myśli inkwizycyjnej nic nie dawały. Trzeciego dnia nie wytrzymała. Przyznała się. Miała pójść na stos następnego dnia.
Wstał ranek, na rynku miejskim ułożono stos ze szczap drewna, straż kardynalska ochraniała misterną konstrukcję. Poza Lorelei miała zostać spalona jeszcze jedna kobieta. Od samego rana było tam pełno ludzi. Kiedy słońce przesunęło się jeszcze trochę w swej codziennej wędrówce po nieboskłonie, na targ wyjechał wóz ze skazanymi. Były to Lorelei i wieśniaczka posądzona o czary. Przywiązano ich do pala na środku stosu, a biskup pytał się, czy wyrzekają się diabła. Wszyscy się wyrzekli, na co kapłan puścił ich dusze w pokoju. Następnie kat podpalił stos. Delikatne języki ognia gwałtownie stawały się coraz silniejsze. Zaczęły trawić skatowane podczas procesu ciała heretyczek. Ich wędrówki życia dobiegały końca, ale był to koniec straszliwy i długi. Po paru dniach nikt już nie pamiętał już o Lorelei, świat toczył się dalej, a Kościół szukał dalej czarownic i heretyków...

Więcej Komentarz

Opowiadania :

Nieczystość

Więcej Komentarz

Poezja :

Rzeczywistość

Więcej Komentarz

Poezja :

Pustość

Więcej Komentarz