Achtung! Na początek ostrzeżenie. Jakby komuś przyszło do głowy, żeby nierozważnie wyciągnąć zawleczkę z płyty DeathEpoch „Abysmal Invocation”, odpalając ją w odtwarzaczu, to najpierw niech koniecznie zaopatrzy się w maskę gazową. Wprawdzie nie gwarantuje to przeżycia, ale zawsze zwiększa jego szanse. W przeciwnym razie można udusić się już trującym industrialnym intrem, które nawet jak nie skazi to rozwalcuje i ubije na miał. A przejście tego przedpola to dopiero początek. Niech Bóg będzie Wam miłościw!
„Minas Morgul” to druga płyta Summoning w ogóle, ale też druga w 1995 roku. Mimo to w zespole wiele się zmieniło. To właśnie od tego albumu stali się duetem, a Trifixiona zastąpił automat perkusyjny. Również tu można upatrywać początków tego charakterystycznego brzmienia i klimatu jaki otwiera się już w intrze „Soul Wandering”, wspaniale rozwija i nabiera mocy w „Lugburz”, a potem trwa, trwa i trwa jakby bez końca.
Minas Morgul to twór, którego autorem byli Aro i Obscenus z Perunwit. Powstał mniej więcej w tym samym okresie, a jedyne nagranie jakie po nim pozostało to mini LP (tak mówi okładka) z 1995 roku „The Wilderness Shrouded In Winds”. Demo doczekało się kilku adaptacji. Ja mam chyba pierwszą wersję No Trends Production z odręcznie napisanym numerem 054.
"All Dead Here..." to póki co ostatni album Morgul. Szczyt popularnosci zespołu przypadł na wydany w 2001 roku "Sketch Of Supposed Murderer", który to zaprezentował nieco inne oblicze formacji. Muzyka stała się bardziej wygładzona, pojawiło się jeszcze więcej melodii, trochę więcej symfonicznych dźwięków, muzyka stała się bardziej selektywna i chyba nieco prostsza.
"Parody Of The Mack Mass" okazał się na tyle dobrym krążkiem, że włodarze Century Media postanowili pozyskać Morgul do swoich szeregów. Zmiana wytwórni pociągnęła za sobą zmianę logo i jak się też miało okazać - zmianę muzyki.
Moją przygodę z Morgul zacząłem w zasadzie od końca - najpierw poznałem nowsze krążki tej formacji, zaś dopiero na sam koniec udało mi się przesłuchać drugi album tej formacji zatytułowany "Parody Of The Mass". Trochę dziwnie słucha się twórczosci zespołu w sposób regresywny, tym bardziej jeszcze, że nigdy nie słysząłem debiutanckiego albumu Morgul.
Norweski Morgul to jednoosobowy projekt, skupiający się głównie wokół dźwięków z pogranicza black metalu. Osobą odpowiedzialną za tworzenie muzyki i głównym instrumentalistą jest Jack D. Ripper, udzielający się na wokalu, gitarze, basie i syntezatorach. Zespół, który istnieje od ponad siedemnastu lat z dorobkiem pięciu pełnometrażowych albumów nie zyskał do dziś przychylności miłośników mocniejszych dźwięków. Powodem takiego stanu rzeczy jest prezentowanie nietypowego brzmienia będącego wypadkową połączenia kilku stylów muzycznych.