Dwa lata po odrodzeniu w nowym składzie i nagraniu płyty „Holocausto De La Morte”, Necrophagia uderzyła ponownie, tym razem EPką o wdzięcznej nazwie „Black Blood Vomitorium”. Skład pozostał ten sam, ubrana we fragmenty horrorów otoczka również, a okładka z daleka chwali się, że płyta została zabroniona w trzydziestu jeden krajach. Kawałki są tylko cztery, ale przynajmniej dobrej jakości.
Jak pierdolnęło… To, że aż ho ho. W 2004 roku nowo powstała wytwórnia Redrum 666 wypuściła na świat swoje pierwsze wydawnictwo pod tytułem „Ten Acts Of Death Metal Terror”. Nuklearny wybuch zwiastuje totalną zagładę czynioną przez skonfederowane siły Putridity i Infatuation Of Death.
Nie ma to jak splity grindcoreowe, a już szczególnie te na siedmiocalówkach. Zanim człowiek zdąży usiąść i otworzyć browara, to już trzeba wstawać, żeby zmieniać stronę. No, ale w tym właśnie cały urok. Po co to się męczyć wielorundowym pojedynkiem, skoro można znokautować słuchacza dwoma strzałami. Taką właśnie formę rozrywki proponuje Deformeathing Productions wystawiając do narożników Straight Hate i Nuclear Holocaust na gali nazwanej „East Grind Attack”.
Początki Therion datuje się na rok 1988. Na pierwszym demie „Paroxysmal Holocaust” z 1999 roku na wokalu występuje jeszcze Matti Kärki, który później odszedł do Dismember, więc obowiązki wokalisty wziął na siebie gitarzysta i lider zespołu Christofer Johnsson. W ten sposób dokonał się skład, który nagrał płytę „Of Darkness…”. Oprócz Christofera znaleźli się w nim Peter Hansson na gitarze, Oskar Forss na perkusji oraz przybyły z Dismember Erik Gustaffson na basie.
„Holocausto De La Morte” to trzecia płyta Necrophagia, wydana osiem lat po „Ready For Death”. W tym czsie zespół nie istniał. Wieść gminna niesie, że Killjoy wznowił jego działalność za namową samego Phila Anselmo z Pantery, który sam skomponował muzykę na nowy album i zagrał na nim na gitarze pod pseudonimem Anton Crowley. Skład uzupełnili Dusin Havnen na basie oraz Wayne Fabra na perkusji i historia zaczęła się na nowo.
Po małej przerwie regeneracyjnej, świdnicki Nuclear Holocaust wraca na utarte koncertowe szlaki i wojenne ścieżki lewej ręki w celu szerzenia swych wdzięków, dźwięków z ciepłego jeszcze splita z Łbem Prosiaka oraz dla utwalenia zbiorowej pamięci o ich zeszłorocznym albumie "Overkill Commando". W najbliższym czasie zespół będzie można zobaczyć na trzech koncertach: 9 czerwca w Bydgoszczy, dzień później w Gdańsku oraz 1 lipca w Bielsku-Białej.
Tej wiosny, w siedmiu miastach Polski, powrócą szubienice i kaci. Raging Death oraz Gallower ruszają w krucjatę pod znakiem topora. Mini-trasa "Through the Gallows... Comes the Death!" pozostawi zgliszcza we Wrocławiu, Krakowie, Częstochowie, Katowicach, Gdańsku, Rzeszowie oraz w Warszawie. Raging Death koncertuje od ponad 5 lat, ma na swoim koncie ok. 50 koncertów w całej Polsce oraz kilka poza jej granicami. Występował m.in. przed Wolf Spider, Master, Hypnos, a w czerwcu 2016r. zagrał przed legendarnym zespołem Testament.
Tradycyjnym mocnym akcentem kończy się wakacyjny sezon koncertowy na Śląsku, bowiem kolejna, 29 edycja Night Of Terror odbędzie się już w sobotę, 27 sierpnia w katowickiej Korbie. W rolą headlinera wcieli się sprawdzone wielokrotnie w koncertowych bojach grindowe komando ze Świdnika, czyli Nuclear Holocaust. Końcem czerwca w barwach Selfmadegod wypuścili długograja "Overkill Commando" i należy oczekiwać, że mocno pocisną na koncercie materiałem zarówno z tego krążka, okraszając go numerami z zeszłorocznej demówki "Mutant Inferno".
29 stycznia 2016 roku w barwach Defense Records i Mythrone Promotion ukazał się na CD split czterech polskich hord - Hell United, Nuclear Holocaust, Necrosodomistical Slaughter i Cemetery Whore. "Nekrofagiczną" oprawą graficzną zajął się niezrównany Łukasz Jaszak. "Infected by Old School" to w sumie 36 utworów i ponad godzina łojenia w starym stylu dla fanów obskurnego death i black metalu oraz chamskiego grind core spod znaku Benediction, Terrorizer, Blasphemy i Napalm Death.
Z grubej rury na krajową scenę wkraczają panowie z Nuclear Holocaust. Światło dzienne ujrzał właśnie ich debiutancki materiał "Mutant Inferno", wypełniony po brzegi oldschoolową mieszanką metalu, grindu i chamskiego punka. Jeśli cenicie takie hordy jak Blasphemy Rites, Iron Fist, Ragehammer, Drünken Bastards czy Whipstriker, muzyka świdniczan nie powinna zawieść waszych gustów. Nuclear Holocaust to młoda stażem, bo założona w kwietniu 2015 formacja, niemniej złożona ze starych scenicznych wyjadaczy.
"In Twilight To The Storms" to trzecia odsłona twórczości Obscurum. Demo wyszło w styczniu 2008, a jeszcze w tym samym roku zostało wydane ponownie wraz z debiutanckim "Winds Of A Holocaust". Tą właśnie wersję opisuję.
Zaledwie rok trzeba było czekać, aż norweski Immortal pójdzie za ciosem i nagra nowy album. W tym czasie z zespołem rozstał się Armagedda, którego miejsce zajął Grim, a ten zaś opuścił formację w trakcie sesji nagraniowej, zanim jednak zdążył zarejestrować partie bębnów. W ten oto sposób duet Abbath Doom Occulta oraz Demonaz Doom Occulta przyciśnięci do muru zdecydowali się na to, aby partie perkusji nagrał Abbath, co też okazało się strzałem w dziesiątkę. "Pure Holocaust" okazał się bowiem ogromnym krokiem naprzód.