Norwegowie z Carpathian Forest powrócą w marcu do Polski na 3 koncerty. Dowodzona przez Nattefrosta black metalowa grupa wystąpi kolejno w poznańskiej Tamie (9.03), katowickim P23 (10.03) oraz w warszawskim klubie Proxima (11.03). Założony w 1990 roku przez Nattefrosta i Nordavinda Carpathian Forest to nazwa, której słuchaczom najciemniejszej odmiany ekstremalnego metalu przedstawiać szczególnie nie trzeba.
Odium Records zapowiada premierę pierwszego singla “Bloodbound Militia” z nadchodzącego albumu Vulture Lord „Desecration Rite”, który ukaże się w czerwcu. Ten zasłużony zespól wraca po 18 latach z drugą płytą skomponowaną jeszcze przez Nefasa z Urgehal. W nowym składzie znajdują się weterani norweskiej sceny z Urgehal, Carpathian Forest, Beastcraft i Endezzma.
Forest Of Impaled powstał w 1992 roku w Chicago, ale został założony przez Polaków i początkowo tylko Polacy w nim występowali. Tak też było na pierwszym wydawnictwie EP „Mortis Dei”. Płyta została wydana w Stanach przez wytwórnię dwóch płyt Terrorizer Records, ale w propagowaniu zespołu w Polsce pomogła Vox Mortis Records, wydając materiał na kasecie.
1 stycznia ukazał się debiutancki album Pagan Forest pod tytułem "Bogu". Zespół składa się z krajowych weteranów sceny pagan black metal, których kojarzyć można z Norden, ale także Morowe czy Decapitated. Płyta w formacie DigiCD wydana została przez Werewolf Promotion i zawiera ponad 40 minut muzyki przesiąkniętej rdzenną duchowością i atmosferą czasów przedchrześcijańskich na ziemiach Słowiańszczyzny. Łączy w sobie muzykę metalową z tradycyjnymi, folkowymi i etnicznymi dźwiękami. Gościnnie zespół na płycie wspomogła grupa Drewno, wykonująca tradycyjną metodę "śpiewu białego".
EPka Summoning „Nightshide Forests” została wydana w roku 1997, czyli w tym samym co płyta „Dol Guldur”. Jak podają wszelkie źródła, większość materiału na niej zawartego pochodzi właśnie z tej sesji i po prostu nie zmieściła się na i tak bardzo długim albumie. Stąd pomysł, aby wydać ją oddzielnie i ogłosić jako drugą część, czy też uzupełnienie. Na deser dostajemy więc cztery utwory, które niczym nie odbiegają od podstawy programowej.
Przez pierwsze lata istnienia Thy Serpent był solowym projektem Sami Tenetza. Wprawdzie próbował nawiązać współpracę z innymi muzykami, ale były to kontakty tak zmienne i ulotne, że postanowił tworzyć muzykę samodzielnie. Tak nagrał dwa dema, a że okazały się one na tyle dobre, że zdołał zyskać renomę i zainteresowała się nim Spinefarm Records, to udało mu się skompletować skład, aby nagrać album, samemu pozostając przy grze na gitarze. Płyta „Forest Of Witchery” ukazała się w 1996 roku nakładem tej właśnie wytwórni, zaś o polskiego słuchacza zadbał Morbid Noizz Productions, wydając materiał na kasecie.
Cultus Sanguine powstał w Mediolanie w 1993 roku z inicjatywy, między innymi, członków Monumentum. Zespół nagrał w sumie trzy dema, a także udało im się zaistnieć splitem z Carpatian Forest, co ciekawe wydanym przez polską Morbid Noizz Production. Wszystko to spowodowało zainteresowanie Candlelight Records, za sprawą której, w 1997 roku, ukazał się debiutancki album „Shadows’ Blood”. W tym samym roku materiał wyszedł także na kasecie nakładem Mystic Production.
„Astral Plane” to jedyne demo black metalowego projektu z Kalifornii Twilight Abyss. Nie wiem czy zespół istniał długo, ale wypuścił tylko trzy numery, w tym cover angielskiego Old Forest. Płyta została wydana własnym sumptem, a po jedenastu latach nakład został wznowiony, z inną akładką i pod szyldem D-Trash Records. Ja jednak posiadam tą pierwotną wersję.
26 kwietnia 2019 roku w warszawskim klubie VooDoo Club na jedynym koncercie w Polsce wystąpi koreańsko - niemiecki post black metalowy projekt Madmans Esprit. Tego wieczoru na scenie wspierać go będą lokalne zespoły: Sacrimonia (symphonic black metal) i Forest Whispers (black metal), a po koncertach afterparty w klimacie rock / metal / visual kei / poprowadzi szwedzki gość specjalny - DJ Lunacy.
Zalew prawdziwego black metalu połowy lat dziewięćdziesiątych, również w Polsce, przyniósł całą masę lepszych, gorszych i tragicznych zespołów. Niektóre formy paramuzyczne doszły wręcz do komicznych kształtów, czego dobrym przykładem jest rzeszowski Forest. Zespół uraczył świat dwoma demami w 1995 roku, a mi zawieruszyło się kiedyś drugie z nich „The Call Of The Forest”.
Phlegethon to jeden z prekursorów fińskiego death metalu. Zespół powstał w 1988 roku, a pierwsze demo „Visio The Beatifica” nagrali rok później. „Neutral Forest” to ich drugie wydawnictwo, które ukazało się w 1990 roku. To co zaskakuje na wstępie to okładka, która rozwija się do formatu A4, ukazując wspólne zdjęcie czterech młodzieńców, a także każdego z osobna. Do tego podziękowania, kontakt i spis czterech utworów, z czasami trwania i informacją, kto jest kompozytorem i autorem tekstu. Na teksty przeznaczona jest cała druga strona.
Darkstorm to zespół działający w Warszawie w latach dziewięćdziesiątych. Właściwie był to jednoosobowy projekt Lorda Darkstorma, a pozostali uczestniczący w nim ludzie się wymieniali. „The Forest Of Magic Rain…” to ich drugie demo składające się z intra i jednego numeru, których łączny czas trwania nie dobija do siedmiu minut.
Forest Whispers to jednoosobowa inicjatywa stacjonującego w Błoniu Herna. Swój projekt powołał do życia w 2013 roku, a już w następnym zaprezentował najpierw demo „Duchy Lasu”, a w grudniu płytę „Magiczny Las”. Jest nie tylko autorem i wykonawcą swojej muzyki, ale nawet nagrał ją u siebie w domu. Tylko większość tekstów i oprawa graficzna powstały przy udziale osób trzecich.
Dość długą drogę przeszedł Behemoth zanim nagrał swoją pierwszą płytę. Dlatego po paru latach istnienia i wydaniu kilku dem był już znanym zespołem w black metalowym podziemiu. Gdzieś za plecami deathowych wyjadaczy dotarł i do nas nowy kult ciemności, którego w owym czasie Behemoth był czołowym przedstawicielem. Duet Nergal i Baal Ravenlock stworzyli epickie dzieło całkowicie utrzymane w kanonach północnego, czarnego metalu.
Mimo, że do sierpnia przyszłego roku pozostało jeszcze 10 miesięcy organizatorzy Brutal Assault anonsują co i rusz kolejnych wykonawców przyszłorocznego festiwalu. Tym razem do składu imprezy dokoptowano dwie ekipy ze Stanów Zjednoczonych - Downset oraz hardcorową petardę w postaci Madball. Na scenie festiwalowej pojawi się także norweska avantgardowa black metalowa grupa Solefald. Potwierdzone składy dotychczas to: Marduk, Nachtmystium, Benediction, Saturnus a także Meshuggah, Insahn, Amorphis, Carpathian Forest, Borknagar i Leprous.
Marduk, Nachtmystium, Benediction i Saturnus to kolejne zespoły, które potwierdziły swój udział na przyszłorocznym Brutal Assault. Impreza odbędzie się w dniach od 7 do 10 sierpnia ponownie w Twierdzy Josefov. Na 18 edycji imprezy ponadto zagrają: Meshuggah, Insahn, Amorphis, Carpathian Forest, Borknagar i Leprous.
W dniach od 7 do 10 sierpnia przyszłego roku ponownie Twierdza Josefov będzie gościć Brutal Assault Festival. Na 18 edycji imprezy potwierdzone zostały pierwsze zespoły. Będą to szwedzka eksperymentalna grupa Meshuggah, norweska formacja Insahn, fińscy melodyjni deathmetalowcy Amorphis. Kolejnymi przedstawicielami norweskiego black metalu będą ekipy z Carpathian Forest i Borknagar oraz progresywni metalowcy z Leprous.
Zespół If These Trees Could dwudziestego marca wyda nową płytę "Red Forest". W ramach promocji płyty po Europie kapela przyjedzie do Polski na dwa koncerty. Jedenastego kwietnia pojawi się w klubie Hydrozagadka gdzie zaliczy pierwszy występ w naszym kraju. Dzień później If These Trees Could Talk zagrają w Poznaniu w klubie Fabrika. If These Trees Could Talk znani są w światku post-rocka. Zespół wyrobił sobie markę dwoma świetnymi albumam: "If These Trees Could Talk" i "Above the Earth, Below the Sky". Utwór "Malabar Front" z pierwszej płyty został użyty w trailerze znanej gry inFamous.
The Cure, brytyjska grupa rockowa założona w 1976 roku w Crawley, potwierdziła występy na trzech europejskich festiwalach w 2012 roku. Robert Smith z pozostałymi kolegami z zespołu ogłosił, że grupa wystąpi w Szwecji na Hultsfred Festival (14–16 czerwca) oraz dwukrotnie w Niemczech, na imprezach Hurricane i Southside (oba festiwale odbędą się w dniach 22–24 czerwca). Zespół The Cure poinformował również, że nie będą to ich jedyne występy i niebawem ogłosi więcej festiwalowych koncertów w Europie, co zwiększa prawdopodobieństwo, że zespół odwiedzi także Polskę.
Fińskie Spinefarm Records zapowiedziało wydanie na 1 lutego 2012 roku najnowszej płyty Swallow The Sun. Następca wydanego w 2009 roku albumu „New Moon” będzie nosił tytuł „Emerald Forest And The Blackbird”.
Na potrzeby nowego LP zespołu w kawałku „Cathedral Walls” swego głosu udzieliła Anette Olzon – obecna wokalistka Nightwish.
Fiński doom metalowy zespół Swallow the Sun w końcu ujawnił tytuł nadchodzącego wielkimi krokami albumu. „Emerald Forest and the Blackbird”, bo tak nazwą swoje najnowsze dziecko członkowie zespołu, będzie piątym krążkiem w ich karierze i ukaże się już 1 lutego 2012 roku nakładem Spinefarm Records.
"Natura to życie, prawda, piękno i moc" - powiedziała w wywiadzie dla DarkPlanet Agnieszka "Nera" Górecka. Tę myśl starała się również wyrazić za pośrednictwem liryki i melodii na debiutanckim albumie NeraNature "Foresting Wounds”. Jak naturę widzi Agnieszka, jak ocenia dzisiejsze kobiety i czego oczekuje od swoich słuchaczy tego dowiecie się z poniższego wywiadu.
Nera długo zbierała się do realizacji własnego projektu, który będzie odzwierciedleniem jej fascynacji, jej natury, jej marzeń. 9 maja odbyła się premiera jej debiutanckiej płyty "Foresting Wounds”. To hołd naturze, to połączenie muzyki z osobowością Agnieszki „Nery” Góreckiej. Na krążku wokalistki Darzamat, twórczyni projektu NeraNature, znalazło się 12 utworów krążących wokół atmosferycznego rocka i metalu.
W poniedziałek swoją premierę miał solowy, debiutancki album Nery - wokalistki Darzamat - zatytułowany "Foresting Wounds". Kolejnym utworem promującym ten krążek jest "Precious Now", do którego powstał teledysk. Klip ten można zobaczyć na oficjalnym profilu Metal Mind Productions w portalu YouTube.
Nuda, Panie nuda, nic się dzieje – chciałoby się napisać. Ale muszę przyznać, że osobiście lubię takich psychodelicznych nudziarzy, jak Matthew Barnes’a. Forest Swords to dość osobliwy projekt oszczędny zarówno w słowach, jak i w dźwiękach a zarazem niezwykle ciekawy pod względem aranżacyjnym. Płyta Dagger Paths sprawia, że zmysł słuchu cierpi katuszę w oczekiwaniu na moment głębszego uniesienia.