Labai to niespokojne, bratnie dusze inspirujące i mobilizujące się nawzajem do poszukiwań muzycznych. Efektem ich działania jest muzyka, która stanowi wspólny mianownik dla gustów i fascynacji każdego z członków tego nowego polskiego projektu, którego debiutancka EP ujrzała światło dzienne w lipcu 2014 roku. Geograficznie, Labai połączyła Bydgoszcz. Jest to sfera ich spotkań muzycznych, jak i punkt centralny życia codziennego.
Anorexia Nervosa powstała w 1995 roku jako kontynuacja projektu Necromancia. Po wydaniu dema „Nihil Negativum”, w 1997 roku nadszedł czas na pierwszą płytę pod tytułem „Exile”. Muszę przyznać, że jest to wyjątkowa pozycja, a wyróżnia się tym, że jest tak dramatycznie katastrofalna, że aż ciężko zrozumieć jak ktoś mógł nagrać i wydać coś takiego. I choć przebrnąć przez nią to jest koszmar to w swojej masochistycznej manii natręctw postanowiłem poświęcić jej trochę czasu aby móc publicznie znieważyć tą żenującą pomyłkę.
"Somebody To Die For" to tytuł nowego, trzeciego singla brytyjskiego duetu synth popowego Hurts, który promuje ostatni album grupy "Exile". Do utworu muzycy nakręcili teledysk. Na singlu znalazły się trzy wersje tytułowego utworu oraz remiks piosenki "Exile". Hurts łączy w sobie klimat końca lat 80-tych XX wieku ze współczesną, przebojową muzyką pop. Inspiracją muzyczną dla Hurts są bowiem takie zespoły, jak Depeche Mode, Prince, New Order czy Pet Shop Boys. Singiel "Somebody To Die For" ukazał się 21 lipca 2013 roku.
Na początku czerwca na dwa koncerty przyjedzie do nas pochodząca z Luksemburga grupa Rome. Najpierw 4 czerwca muzycy pojawią się w warszawskiej Progresji, dzień później - odwiedzą krakowską Rotundę. Muzyka grupy to połączenie martial folku z post-industrialem i domieszką muzyki eksperymentalnej. Zespół ma na swoim koncie cztery albumy. Ostatni z nich - "Flowers From Exile" ukazał się w połowie ubiegłego roku.
Wraz z albumem "Flowers From Exile" luksemburska formacja folkowa Rome podsumowuje swoje dokonania, w których zawierają się trzy albumy w przeciągu zaledwie kilku lat. Tak jak wczesne płyty były z natury apokaliptyczne i agresywne, tak można powiedzieć, że ekspresjonistycznie zabarwiony album "Masse Mensch Material" (2008) odkrył wewnętrzną wizję. Wszechświat projektu Rome został powiększony o dumną rezygnację i słodką melancholię.
Szwedzki Soilwork to jeden z tych zespołów, których i tak będę słuchać bez względu na opinie złośliwców. Po prostu uwielbiam ten band za prostotę i melodię a z drugiej strony za brak adekwatnych w death metalu growlingowych wokaliz i do znudzenia czasami męczących solóweczek. Połączenie brzmień można by rzec nowoczesnych, czasem nawet kojarzonych z nu-metalem w twórczości Skandynawów w ogóle mi nie przeszkadza, a wręcz bardzo mi się podoba. Dlatego też kiedy dowiedziałam się, że moje wakacje w Pradze zbiegną się z ich występem w tym mieście - nie mogłam sobie odmówić i musiałam obejrzeć występ Szwedów, po raz drugi z resztą w tym roku.
W sieci pojawiła się właśnie pierwsza audio-wizualna zapowiedź nowego, studyjnego albumu alternatywno-elektronicznego duetu Noblesse Oblige. Teledysk do singla "Tanz, Mephisto!" obejrzeć można na oficjalnej witrynie internetowej brytyjsko-niemieckiej formacji, jak również na stronach portalu YouTube. Pełna płyta zatytułowana "Exile" ukaże się 19 września, część materiału opublikowano na oficjalnym MySpace zespołu.
Debiutancki krążek tej francuskiej formacji zawiera muzykę, z którą zespół raczej nie jest kojarzony. Już niejednokrotnie udowodniono, że black metal ma wiele wcieleń, ale "Exile" raczej pod tą etykietkę nie podchodzi.