Byłbym skłonny zaryzykować stwierdzenie, że nowy album Ulcerate jest obok nowych płyt Morbid Angel i Autopsy najbardziej wyczekiwanym, deathmetalowym wydawnictwem tego roku. W końcu tak monumentalne dzieła jak "Everything Is Fire" nie powstają zbyt często, a tym bardziej, gdy tego typu albumy stanowią nową jakość w gatunku. Czy dziwi więc fakt, ze oczekiwania wobec zapowiadanego od dawna "The Destroyers Of All" były bardzo wysokie?
Mmm, jaka ładniusia okładka. Gdybym nie wiedział, że nowozelandzki Ulcerate gra brutalny death metal, to w życiu bym nie pomyślał, że "Everything Is Fire" przynosi zestaw apokaliptycznie brzmiących dźwięków, które w gatunku nie były słyszane od lat. Paul Kelland, Michael Hoggard oraz Jamie Saint Merat - tych trzech panów skutecznie wypełnia lukę podczas kryzysu jaki przeżywają najbardziej znani przedstawiciele gatunku czyli Nile, Cryptopsy i Immolation.