Ogród Radości to jednoosobowy projekt, pochodzącego z Wałcza, Macieja Zarębskiego, który opiewa piękne stare czasy i przyrodę Pojezierza Wałeckiego, ale nie tylko, bo swoją fabułą sięga od morza, aż po góry. Dzieje się to za pomocą delikatnych i akustycznych, folkowych dźwięków oraz wokalnych opowieści, które wprawdzie utrzymują ogólną atmosferyczność, lecz jakościowo są kompletnie nie do przyjęcia.
Na 14 września zaplanowana została trzecia edycja Deformeathing Festival. Pierwszymi potwierdzonymi zespołami są: Neolith, Grin i Fetor. Koncert odbędzie się w klubie "Vinyl" w Rzeszowie. W sumie zagra pięć zespołów. Kolejne dwie nazwy oraz szczegółowe informacje podane zostaną niebawem. Pomysł organizacji własnej, regularnej imprezy w formule klubowej zrodził się na początku roku 2017. Na koncertach grają zespoły związane z DP oraz zaproszeni goście. W tym roku będzie podobnie.
W sobotę 23 czerwca 2017 odbędzie się w warszawskim klubie VooDoo trzecia już edycja festiwalu Heavy Metal Holiday. Tym razem zagrają trzy warszawskie formacje, tj. Lux Perpetua, Lady Strange i Komandos, który jest też organizatorem serii koncertów pod szyldem Heavy Metal Night, jak również zespoły: Gutter Sirens, który kładł podwaliny pod polski power metal w latach dziewięćdziesiątych, przecierając szlaki młodszym kolegom oraz białostocki Divine Weep, który zagra w ramach promocji wydanej w lipcu ubiegłego roku płyty i bezpośrednio po tym koncercie wyrusza by zagrać w Niemczech.
Pragnienie bycia wiecznie młodym z pewnością towarzyszy nie jednemu z nas. I nie ma w tym nic złego, dopóki ta potrzeba nie prowadzi do zbrodniczej obsesji. Taka właśnie żądza opętała Elżbietę Batory, która dla zatrzymania swojej młodości i urody dopuściła się kilkuset mordów.
Francuski Systr znałem i pamiętałem bowiem trzy lata temu pisałem o ich płycie. Okazało się, że i oni o mnie pamiętają, bo w mailu przysłanym do redakcji powołali się na tamtą recenzję. Napisali również, że tym razem ich materiał jest bardziej elektroniczny i nie wiedzą czy będzie pasował do naszego profilu. Ponieważ jednak sam fakt dużej ilości elektroniki niczego jeszcze nie przekreśla, a poprzednia produkcja Systr wywarła na mnie pozytywne wrażenie odpisałem żeby przysyłali.
Ale ten czas leci. Jeszcze nie tak dawno zachwycałem się "Weather Systems", które wciąż uważam za jedno z najlepszych (ex aequo z "Judgement") dokonań Anathemy, a już na rynku pojawiło się następne dzieło zespołu zatytułowane "Distant Satellites". Album, który według muzyków stanowi kolejny krok na drodze rozwoju zespołu, dla mnie jest jednym z największych rozczarowań muzycznych tego roku.
Na kanale Youtube zespołu Lecter pojawił się właśnie nowy klip do utworu „Na Zawsze”. Jest to drugi singiel promujący ich najnowsze wydawnictwo „Wydostać”, które 17 maja pojawiło się na półkach sklepowych, nakładem Fonografiki. Album „Wydostać” to drugie, tym razem w całości polskojęzyczne wydawnictwo opolskiej formacji Lecter. Materiał powstawał przez prawie rok od października 2013 aż do kwietnia 2014 w Strobo Studio. Realizacją nagrania zajęli się Roman Bereźnicki i Grzegorz Fijałkowski, miks i mastering wykonał Jarosław Toifl.
Płyta „Wydostać”, która 17 maja pojawiła się na półkach sklepowych, nakładem Fonografiki, to drugie, tym razem w całości polskojęzyczne, wydawnictwo opolskiej formacji Lecter. Materiał powstawał przez prawie rok od października 2013 aż do kwietnia 2014 w Strobo Studio. Realizacją nagrania zajęli się Roman Bereźnicki i Grzegorz Fijałkowski, miks i mastering wykonał Jarosław Toifl. Wszystkie kompozycje, oraz teksty na „Wydostać” są dziełem Romana Bereźnickiego, który również jest odpowiedzialny za produkcję całego albumu. Pierwszą kompozycją, która ujrzała światło dzienne, jeszcze w 2013 roku jest świetnie przyjęty „Wielki Wóz”, gdzie gościnnie pojawili się Tomek „Lipa” Lipnicki (Illusion, LiPali) oraz Wojtek „Jankiel” Moryto (Flapjack, Acid Drinkers).
5 lutego 2014 roku nakładem wydawnictwa Czarna Owca ukazała się wstrząsająca autobiografia Andreasa Altmanna pełna znęcania się, poniżeń, brutalnych proboszczów i kryptonazistów. Dzieciństwo po wojnie w idyllicznej miejscowości pielgrzymkowej Altötting. Ale historia, którą opowiada Andreas Altmann, nie jest o łasce albo cudach, lecz o brutalnej przemocy i niekończącym się strachu. Altmann wspomina z bezwzględną szczerością: swojego ojca, który wraca z wojny jako psychiczny wrak i bije swojego syna do nieprzytomności, swoją matkę, która jest zbyt słaba, by chronić syna, dziecko, które walczy o przetrwanie.
„The curse is launched, beware The Lord of Death declared the war. Satanas is invoked to destroy and to command the bestial devastation.” Tak zaczyna się pierwsze wydawnictwo Sepultury. Co za intro, co za okładka i jakie logo. Wieje grozą na kilometr. Po raz pierwszy EPka „Bestial Devastation” ukazała się w 1985 roku, nakładem Cogumelo Records, jako split z heavy metalowym zespołem Overdose. W 1990 została wydana samodzielnie i wzbogacona o kawałek „Troops Of Doom”, a jeszcze rok później Roadrunner Productions umieścił ją jako dodatek do „Morbid Visions” i ta wersja jest w moim posiadaniu.
Miałem sen. Miejsce akcji: kasa biletowa przy Stadionie Narodowym, czas akcji: rok 2015, wczesne lato. Uczestnicy: klient oraz kasjerka. Klient: dzień dobry, proszę o dwa bilety na koncert Weedpecker. Kasjerka: niestety spóźnił się Pan. Ostatnie sztuki sprzedaliśmy miesiąc temu. Klient: a czy w takim razie dostanę jeszcze bilet na koncert zespołu Metallica za dwa tygodnie? Kasjerka: Oczywiście, jakie miejsce sobie Pan życzy? Wtedy właśnie się obudziłem, w pokoju wciąż rozbrzmiewał album Weedpecker, a ja poczułem rozczarowanie, że to był tylko sen.
Fiodor Dostojewski to rosyjski pisarz, który znany jest zapewne każdemu z nas. Prawdopodobnie większość osób spotkało się z jego utworami tylko w szkole średniej, ale jest również spora grupa miłośników prozy i opowiadań Dostojewskiego, które wykraczają poza kanon lektur. Nie bez powodu uważany jest za mistrza psychologicznej prozy oraz jednego z najważniejszych powieściopisarzy światowej literatury. W ostatnim czasie na naszym rynku pojawiło się wznowienie zbioru ośmiu opowiadań pisarza, zatytułowanego „Opowieści fantastyczne”.
"Oczy Ślepców , słyszysz cisza. Są zwrócone zza pleców. Osiwiały brat, Spójrz pokochasz. Włosy rozprasza wiatr."
Od czasu ogłoszenia w ubiegłym roku podpisania papierów z Alfa Matrix, powrót żywej legendy EBMu - Armageddon Dildos jest jednym z najbardziej oczekiwanych wydarzeń na elektronicznej scenie. Niebawem trio z Düsseldorfu dostarczy wygłodniałym fanom nową porcję old-schoolowych beatów i marszowych rytmów w postaci długo oczekiwanego albumu "Undergrund". Materiał wypełniony jest utworami w językach angielskim i niemieckim i oferuje wrzący koktajl minimal EBM, chwytliwych śpiewanych melodii, mocarnych beatów, dynamicznych gitarowych włamań, silnego wokalu i przednich podkładów. Choć brzmieniowo najbliżej mu prawdopodobnie do Rammstein, zespół ogłoszony został niemieckim odpowiednikiem kultowego belgijskiego składu Front 242.
Ekipa z amerykańskiego Atreyu postanowiła nagrać covery utworów, które - jak sami członkowie kapeli twierdzą, wpłynęły na ich grę i rozwój. Do współpracy zaprosili znajomych z grup: Chiodos, Blessthefall, Endless Hallway i Architects. Produkcją zajął się Noah Shain, a na wydawnictwie znalazły się dwa covery w wykonaniu Atreyu oraz trzy przy współpracy z wyżej wymienionymi zespołami. Całą epkę można posłuchać na stronie Monster Energy, gdzie w odtwarzaczu wystarczy wybrać Atreyu.
Kolekcji klasyków od Infacted Recordings ciąg dalszy. Szaleńczy popyt i ogromne zainteresowanie jakie wzbudziły tegoroczne edycje remasteryzowanych elektronicznych staroci od projektów Tribantura, Shift, The Invincible Spirit i X Marks The Pedwalk wystarczająco zmobilizowały niemiecką wytwórnię do kontynuowania archeologicznych poszukiwań pereł elektroniki. Tym razem label natrafił na prawdziwy skarb germańskiego EBMu - Armageddon Dildos (powstał w 1986 roku). Album "East West" przez sam Infacted określany mianem EBMowego klasyka wszech czasów ukaże się jeszcze w tym roku.
W odstępie trzech miesięcy od debiutu do rąk electro-fili trafi drugi album brytyjskiej grupy UberByte. Krążek "DOS", obecny w katalogu spodziewanych pozycji na miesiąc marzec ukaże się dzięki amerykańskiej wytwórni Crunch Pod. Oddajmy głos włodarzom labelu: "Chociaż nowa płyta jest, w porównaniu do "SIC," bardziej mroczna i powiedziałbym nawet zapiaszczona, to mimo wszystko utrzymuje upodobanie grupy do klasowo napędzanych hitów parkietowych podpieranych błyskotliwymi lirykami". Na następcy debiutu muzycy utrzymali charakterystyczny electro/industrialny styl pokazując jednak trochę więcej zębów szczerzonych w rytm noise'owych beatów.
Już jutro na specjalne zaproszenie Marka Wiernika w warszawskim Radio Dla Ciebie wystąpi zespół Eminence. Cztery występy w Polsce, poza stolicą zespół wystąpi w Skarżysko-Kamiennej oraz Głogowie z zakończeniem trasy we Wrocławiu, są ostatnimi przystankami na trasie Brazylijczyków na naszym kontynencie. Muzycy promują swoje najnowsze wydawnictwo ”The God of All Mistakes”. Koncertom patronuje DarkPlanet.
Już za 6 dni, 20 listopada, występem w studiu warszawskiego Radia Dla Ciebie, brazylijska formacja Eminence rozpocznie polską cześć trasy zatytułowanej Resistance Tour 2008. W Polsce formacja zagra cztery koncerty - a ostatnim we Wrocławiu zamknie europejską część trasy. W związku z tym wydarzeniem mamy dla Was konkurs, w którym do rozlosowania są dwie wejściówki na wrocławski koncert. Wystarczy tylko odpowiedzieć na pytanie: Jaki tytuł nosi ostania płyta Eminence?. Na odpowiedzi, które należy przesyłać na adres: konkurs@darkplanet.pl wraz z podaniem nicka, imienia i nazwiska czekamy do 19 listopada.
W listopadzie na czterech koncertach wystąpi w Polsce brazylijska ekipa z Eminence. Zespół założony przez m.in. eks-muzyków legendarnej Sepultury oraz Overdose, rozpoczął w połowie września swoje kolejne europejskie tournee. W Polsce formacja wystąpi 20 listopada w Warszawie, dzień później w Skarżysko-Kamiennej, w Głogowie podczas Mayday Rock Festiwal a wizytę w Polsce zakończy we wrocławskim klubie Madness 23 listopada, którym band zamknie europejską część swojej trasy. Występom patronuje DarkPlanet.
Druga i jak dotąd najlepsza płyta tego amerykańskiego tria. Wielkiej rewolucji w porównaniu z debiutem tutaj nie ma, ale wprowadzone zmiany są wystarczającym elementem podwyższającym wartość muzyczną "Dose".
Jest kilka zespołów, do których twórczości chyba nigdy się nie przyzwyczaję. Legenda technicznego speed/thrash metalu Mekong Delta należy właśnie do tego typu zespołów. Zachwyty na płytami tego zespołu są dla mnie kompletnie nieuzasadnione.