
Malefistum to projekt Jensa Fabera z power metalowego Dawn Of Destiny. Swoją muzykę postanowił on wzbogacić w różne inne gatunki, a także kilkoro wokalistów, co razem daje bardzo wybuchową i obfitą stylistycznie mieszankę. Wszystko to zostało ujęte na, wydanej przez Fastball Music, płycie „Enemy”, która wprawdzie swoją premierę będzie miała dopiero w maju, ale za sprawą uprzejmości promotora mogę przedstawić ją już dziś.

Zespoły pojawią się, aby przedstawić swoje najnowsze dzieła, a zwłaszcza ostatni w historii zespołu Deadspace album. Grupa po odbyciu Europa Obscura Tour planuje zakończyć swoją muzyczną przygodę. Zarówno Lebenssucht, jak i australijskie (jeszcze nie tak martwe) gwiazdy zaprezentują najświeższy materiał z dawką mrocznej energii już 2 kwietnia br. (czwartek) we wrocławskim klubie D.K. Luksus. Usłyszeć będzie można także inne, bardziej popularne utwory zespołów z poprzednich wydawnictw.

Pochodzą z Australii, gdzie podobno są znani i dużo koncertują. W 2019 roku wydali swoją drugą płytę „Black Devil Lies”, choć musieli to zrobić własnymi nakładami. Na szczęście niemiecka Fastball Music uznała, że taki materiał nie powinien się marnować i utknąć na Antypodach, więc postanowili wypuścić go na Europę. Premiera 3 kwietnia, ale ja już dziś przedstawiam Wam Demonhead.

Flying Circus to niemiecki zespół progresywno rockowy powstały w 1990 roku. „1968” jest ich szóstym albumem, którego tytuł jest bardzo wymowny i wiele mówiący o zawartości nie tylko tematycznej i tekstowej, ale też muzycznej. Płyta bowiem jest próbą stworzenia nowoczesnej klasyczności i powrotu do lat sześćdziesiątych za pomocą aktualnego przekazu. Jest to więc istny wehikuł czasu mogący powodować nostalgiczne wspomnienia starszych i lekcję historii dla młodszych słuchaczy. W jednym i drugim przypadku myślę, że jest warta wysłuchania.

Dużo zmieniło się w Sacriversum od debiutanckiego „The Shadow Of The Golden Fire”. Do wydania następnej płyty „Soteria” minęły cztery lata, a w tym czasie zespół znacząco się rozrósł, pozyskując między innymi posiłki z Tenebris w postaci gitarzysty i klawiszowca, a także wokalistkę. Dodając do tego drugą gitarę skład stał się sześcioosobowy i wzbogacony stylistycznie. To istotne, bo już zmiana logo i pejzaż okładki zwiastują, że jest to muzyka różniąca się od dotychczasowego thrash/death metalu.
Konrado98 : Bardzo ciekawa recenzja, nabrałem ochoty, żeby posłuchać albumu :...

Solefald, jako zespół awangardowy, od początku zaskakiwał i nagrywał muzykę nietypową oraz naszpikowaną udziwnieniami. Na drugiej płycie „Neonism” widać to już po okładce, która nie jest zbyt adekwatna do black metalu. Tylko, że cały ten black metal nie bardzo jest adekwatny i to samo można powiedzieć o tekstach. Tu wszystko jest zupełnie niezwykłe i pomieszane, a przeróżne style splatają się w niestandardowych kombinacjach.

Wraz z wydawnictwem Powergraph zapraszamy do udziału w konkursie, w którym wygrać można jeden z trzech egzemplarzy książki "Requiem dla lalek" Cezarego Zbierzchowskiego. Autor analizuje kondycję człowieka, a "Requiem dla lalek" zawiera raport z tych doświadczeń. W jedenastu opowiadaniach fikcyjny świat Rammy, niczym sceneria brytyjskiego Black Mirror, to zbliża się, to znów oddala od rzeczywistości za naszymi oknami. Czasem obserwujemy nas samych tu i teraz, czasem nas w niedalekiej przyszłości.
konkurs : Prawidłowa odpowiedź to: Holocaust F. Książki trafiają do: salisbury...

„Danteferno” to druga płyta szwajcarskiego Sadness, na której, podobnie ja na debiucie, odpłynąć można w dość odległe od siebie objęcia gotyckiego doom metalu, od delikatnych i subtelnych, przez teatralno-awangardowe, aż po cięższe metalowe. W każdym z tych rodzajów zespół czuje się dobrze tworząc ciekawe kompozycje i potrafiąc uwypuklić w nich różnego rodzaju emocje.
zsamot : Ceny na legalu tych dw óch CD to obecnie absurd, czekam na wznowienia.
leprosy : Jedynka podobne jak dwójka godna zapoznania. To jedna z tych kapel który...

Po znakomitych, swego czasu, występach przed Riverside przyszedł moment, gdy zespół Lion Shepherd rusza w swoją trasę koncertową. Ten kto widział ich w akcji, z pewnością pójdzie zobaczyć grupę po raz kolejny. Za cztery koncerty jakie zaplanowano podczas najbliższej trasy odpowiadać będzie Randam Group.

Borknagar wystąpi jesienią w Warszawie i Krakowie. W roli supportu zagrają: Saor i Can Bardd. Norweski Borknagar zaprezentował swoje najnowsze wydawnictwo – „True North” w listopadzie 2019 roku. Jedenasty album grupy ukazał się nakładem wytwórni Century Media Records, a dwa koncerty w Polsce będą częścią trasy promującej tę płytę.

„London Apocalypticon – Live At Roundhouse” został wydany za pośrednictwem wytwórni Nuclear Blast Records. Długo zapowiadany live album grupy Kreator ukazał się 14 lutego 2020 roku. Na tracklistę produkcji składa się siedemnaście utworów, nagranych na żywo podczas trzech różnych koncertów ubiegłorocznej trasy zespołu.

Międzynarodowy Festiwal Producentów Muzycznych Soundedit nie przestaje zaskakiwać. Tym razem, w ramach cyklu imprez towarzyszących Festiwalowi, do Polski po raz pierwszy przyjedzie legendarna grupa Bauhaus. Daniel Ash (gitara), David J. (gitara basowa), Kevin Haskins (perkusja) oraz Peter Murphy (wokal) – to czterej muzycy, którzy w 1978 r. założyli Bauhaus. W tym właśnie oryginalnym składzie wystąpią w Klubie Progresja w Warszawie. Koncert odbędzie się we wtorek, 30 czerwca o godz. 19.00.

„When the sun has died. When the angels are blind. When the fog lies thick over the palace of god.” „Unholy black metal” to sformułowanie, które padło już na „A Blaze In The Northern Sky”, a na następnej płycie Darkthrone „Under A Funeral Moon” urosło do tytułu całego utworu. Utworu symbolicznego, który jest wyznacznikiem muzycznego kierunku obranego przez zespół, ale na tej płycie właściwie wszystko jest kwintesencją czerni i nieświętości.

Marky Ramone powraca do Polski! Perkusista legendarnej grupy Ramones wystąpi ze swoim zespołem Marky Ramone’s Blitzkrieg w lipcu tego roku w poznańskim Klubie U Bazyla, by zaserwować polskiej publiczności 90 minutowy set składający się z największych hitów pionierów punk rocka. Marky Ramone najbardziej znany jest z 15 lat spędzonych za perkusją w legendarnej grupie Ramones. Karierę muzyczną zaczynał w hard rock’owym Dust, a 1976 roku został członkiem zespołu Richard Hell & the Voidoids.

Mordaehoth to holenderski zespół pagan black metalowy, który powstał w 1995 roku. W początkowej fazie działalności nagrywał kasety demo wydawane przez wytwórnię New Era Productions, będącą własnością lidera projektu – Sigwyrda. „Liederen Van Het Onterfde Land” jest w kolejności trzecim z nich, opublikowanym w 1999 roku. Cztery lata później demo zostało wznowione przez polską Blutreinheit Productions, również na kasecie, w nakładzie 355 egzemplarzy. Ten z numerem 122 należy do mnie.

„Minas Morgul” to druga płyta Summoning w ogóle, ale też druga w 1995 roku. Mimo to w zespole wiele się zmieniło. To właśnie od tego albumu stali się duetem, a Trifixiona zastąpił automat perkusyjny. Również tu można upatrywać początków tego charakterystycznego brzmienia i klimatu jaki otwiera się już w intrze „Soul Wandering”, wspaniale rozwija i nabiera mocy w „Lugburz”, a potem trwa, trwa i trwa jakby bez końca.

Trzecia płyta Opera IX „The Dark Opera: Symphoniae Mysteriorum In Lauden Tenebrarum” intryguje już samym swoim długim tytułem. Ma być mrocznie, symfonicznie, mistycznie i ku chwale ciemności. No i trzeba przyznać, że jest, co gwarantuje ich gotycki melodic black metal. Zaszywamy się więc w nieprzeniknione lasy, aby odwiedzić sześć wież i odnaleźć sześć pieczęci. Ukażą nam one oblicze boga, który siedzi na wielkim czarnym tronie…

Demo wałbrzyskiego Moontower „The Wolf’s Hunger” zostało wydane w trzech różnych wytwórniach, z trzema różnymi okładkami. Na płycie przez francuską Aura Mystique Productions i na kasetach przez brazylijską Hammer Of Damnation oraz grecką Demonion Productions. Ja piszę o tej ostatniej wersji i jej front zamieszczam jako ilustrację. Na demo składają się trzy długie black metalowe utwory poprzedzone komputerowym intrem.

Goatwar to zespół z kanadyjskiegio Vancouver, który zadebiutował płytą „666” w 1998 roku. Jeszcze w tym samym roku wypuścili kasetowe demo „Indignation Cold Grim Hate”, które, mimo dwudziestu czterech minut i tak jest dłuższe od wspomnianej płyty. Podobnie jak muzyka, produkcja jest głęboko podziemna z jednostronnie kserowaną okładką. Wyszła w stu ręcznie numerowanych egzemplarzach, z czego na moim widnieje liczba 69.