miłość...ta prawdziwa?. Strona: 9

Dodano: 2011-03-02 16:28

Prawdziwa miłość to rzadkość w dzisiejszych czasach pełnych obłudy, wyrachowania i egoizmu.
Oczywiście zdarza się i mam nadzieję że każdy ją odnajdzie...jednak to trudne, bardzo.
Szczególnie jak ktos posiada jakieś ideały, to w zderzeniu w rzeczywistością brutalnie się z nich otrzepuje...


"Wyrażać siebie i tylko siebie, własną unikalność, nie być baranem w stadzie szarości i schematów.."


Dodano: 2011-03-02 16:36

Ja nie mam jakiegoś z góry ustalonego ideału kobiety. To wychodzi dopiero gdy sie poznaję odpowiednią kobietę, można mieć upodobania jesli chodzi o wygląd wewnętrzny, chodź wyglądem nie warto sie kierować, wygląd jest tylko dodatkiem i nie liczy sie tak jak osobowość. Jeśli chodzi o wygląd także niemam swego rodzaju wymagań.


Czasami warto uciec od zycia...


Dodano: 2011-03-02 17:53

Znalezc milosc jest bardzo latwo, szczegolnie kiedy sie na nia nie czeka.
Ale utrzymanie milosci, pielegnacja wiezi i zaufanie to juz inna sprawa.



Dodano: 2011-03-02 18:05

W rzeczy samej, by grać na gitarze,trzeba dbać o wszystkie struny, nie tylko o tą, którą najczęściej używamy :)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-03-02 18:08

No też ważne jest jak bardzo ta gitara jest zniszczona.
Czy łatwo znaleźć miłość? Oj nie byłbym tego taki pewien.



Dodano: 2011-03-02 19:13

Eluvtus ma rację jesli ktoś sie usilnie broni przed miłością to ona sama go znajduje.


Czasami warto uciec od zycia...


Dodano: 2011-03-02 20:02 Zmieniono: 2011-03-02 20:24

Vammp ty i Eluvtus nie macie racji, nie...stety, ale tak nie jest, jak i na odwrót, coś o tym wiem.To tak nie działa, jak piszecie.To się po prostu dzieje lub nie.Nie znamy dnia ani godziny > kiedy...


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-03-02 20:14

W sumie to masz rację HardKill


Czasami warto uciec od zycia...


Dodano: 2011-03-02 20:26

miłość ...a co to takiego?



Dodano: 2011-03-02 20:27

Może powiedzie mi gdzie zazwyczaj znajdywaliście miłość lub ona was. Mi się udało tylko przez neta.



Dodano: 2011-03-02 20:59

W necie powiadasz. Otóż w moim przypadku też tak jest :->


Czasami warto uciec od zycia...


Dodano: 2011-03-02 21:56

w necie jest masa ludzi, więc tu najłatwiej kogoś wyszperać, czy do miłości, okaże się kiedyś



Dodano: 2011-03-02 22:37

Racja. W necie prędzej sie człowiek przełamie i pozna kogoś ciekawego (bynajmniej ze mną tak jest zwłaszcza jesli chodzi o kobiety)


Czasami warto uciec od zycia...


Dodano: 2011-03-03 07:28

A wg mnie internet to bardzo, bardzo zla swatka. Nie przecze, mmozna znalezc kogos ciekawego, moglaby sie zrodzic z tego milosc, ale to nie to samo, co poznanie czlowieka od zera: pierwsze wrazenie, odkrywanie tajemnic osobowosci z kazdym nastepnym spotkaniem.
Hardkill, kazdy ma swoja racje, kazdy czegos innego doswiadczyl. Gdyby emocje byly tak samo postrzegane przez wszystkich, ten swiat stracilby kazda swoja tajemnice, bylby kompletnie do kitu.



Dodano: 2011-03-03 10:11

Ja na ten przykład niemam śmiałości do kobiet w realu i w internecie łatwiej mi kogoś poznać czy zaczepić. Później na spotkaniu jest mi łatwiej sie dogadać.


Czasami warto uciec od zycia...


Dodano: 2011-03-03 10:41

Vammp napisał(a):
W necie powiadasz. Otóż w moim przypadku też tak jest :->

W moim przypadku dwie były z DP, po czym jedna już po pierwszej randce zmieniła zdanie. Obie konta już pokasowały



Dodano: 2011-03-03 11:32

Widać miałeś pecha


Czasami warto uciec od zycia...


Dodano: 2011-03-04 19:26

No cóż, moim skromnym zdaniem większym pechem niż 2 nieudane randki w życiu jest kilka związków i relacji, w których było się wykorzystywanym i uprzedmiotowionym. Ale to tylko moja skromna opinia.



Dodano: 2011-03-04 23:58 Zmieniono: 2011-03-05 00:06

Hetty napisał(a):
No cóż, moim skromnym zdaniem większym pechem niż 2 nieudane randki w życiu jest kilka związków i relacji, w których było się wykorzystywanym i uprzedmiotowionym. Ale to tylko moja skromna opinia.

Ja tylko wypowiedziałem się na temat tych akurat randek i niekiedy dłuższych związków z kobietami z którymi umawiałem się przez DP, bo jakoś nie mam zamiaru wypowiadać się o reszcie...



Dodano: 2011-03-05 15:12

Rochu napisał(a):
[quote:b5713c3e91="Hetty"]No cóż, moim skromnym zdaniem większym pechem niż 2 nieudane randki w życiu jest kilka związków i relacji, w których było się wykorzystywanym i uprzedmiotowionym. Ale to tylko moja skromna opinia.

Ja tylko wypowiedziałem się na temat tych akurat randek i niekiedy dłuższych związków z kobietami z którymi umawiałem się przez DP, bo jakoś nie mam zamiaru wypowiadać się o reszcie...[/quote:b5713c3e91]

reszta jeszcze przed Tobą...miejmy nadzieję, że ta pozytywniejsza też.



Dodano: 2011-03-06 10:39

Zjechaliście z tematu bo wiadomo że tu nikt czegoś takiego nie przeżył i nie przeżyje,dlatego pytałem w pierwszym zdaniu czy kogoś takiego znacie,bo osobiście mnie to ciekawi czy taka miłość w ogóle może być,czy też była .Pozdrawiam



Dodano: 2011-03-06 14:55

ten_co_niesie_swiatlo napisał(a):
Zjechaliście z tematu bo wiadomo że tu nikt czegoś takiego nie przeżył i nie przeżyje,dlatego pytałem w pierwszym zdaniu czy kogoś takiego znacie,bo osobiście mnie to ciekawi czy taka miłość w ogóle może być,czy też była .Pozdrawiam

Powiem Ci tak,prawdziwa miłość należy chyba dla starszego pokolenia.Bo prawie wszyscy młodzi nie mają na to szans-bo większość nie rozumie jej sensu i nauczyło się więcej brać,niż dawać.
Nie uważam się za jak starego człowieka,ale wywnioskowałam to z obserwacji własnego otoczenia.
Na marginesie dodam,że tylko mały procent ludzi znajdzie prawdziwą miłość.
Sad,but true.


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.


Dodano: 2011-03-06 15:16

Nuta napisał(a):
[quote:668c3dc6c5="ten_co_niesie_swiatlo"]Zjechaliście z tematu bo wiadomo że tu nikt czegoś takiego nie przeżył i nie przeżyje,dlatego pytałem w pierwszym zdaniu czy kogoś takiego znacie,bo osobiście mnie to ciekawi czy taka miłość w ogóle może być,czy też była .Pozdrawiam

Powiem Ci tak,prawdziwa miłość należy chyba dla starszego pokolenia.Bo prawie wszyscy młodzi nie mają na to szans-bo większość nie rozumie jej sensu i nauczyło się więcej brać,niż dawać.
Nie uważam się za jak starego człowieka,ale wywnioskowałam to z obserwacji własnego otoczenia.
Na marginesie dodam,że tylko mały procent ludzi znajdzie prawdziwą miłość.
Sad,but true.[/quote:668c3dc6c5]

Nie zgadzam się. Jest takie powiedzenie, że jak się chce to się potrafi, dlatego, jeśli ktoś chce prawdziwej miłości i oczywiście nauczy się, jak sama napisałaś, dawać niż brać to wtedy znajdzie tą jedną jedyną osobę, która będzie brakującą połówką w Jego/Jej życiu.

Zresztą nie uważacie, że sami sobie pomagamy dyskutując na ten temat? Wiele z nas ma inne wyobrażenia na temat prawdziwej miłości i pisząc tutaj o tym pomagamy sobie nawzajem w tworzeniu definicji tego uczucia. Czyli jak to mówił kucharz z "Ordinary Swedish Meal Time": "It's good for you, and for me":).



Dodano: 2011-03-06 18:32

A wg mnie kazda definicja milosci, emocji, uczuc bedzie polowicznie pusta, niepelna, niedopowiedziana.



Dodano: 2011-03-06 22:42

GraveTone napisał(a):
[quote:d981e6928a="Nuta"][quote:d981e6928a="ten_co_niesie_swiatlo"]Zjechaliście z tematu bo wiadomo że tu nikt czegoś takiego nie przeżył i nie przeżyje,dlatego pytałem w pierwszym zdaniu czy kogoś takiego znacie,bo osobiście mnie to ciekawi czy taka miłość w ogóle może być,czy też była .Pozdrawiam

Powiem Ci tak,prawdziwa miłość należy chyba dla starszego pokolenia.Bo prawie wszyscy młodzi nie mają na to szans-bo większość nie rozumie jej sensu i nauczyło się więcej brać,niż dawać.
Nie uważam się za jak starego człowieka,ale wywnioskowałam to z obserwacji własnego otoczenia.
Na marginesie dodam,że tylko mały procent ludzi znajdzie prawdziwą miłość.
Sad,but true.[/quote:d981e6928a]

Nie zgadzam się. Jest takie powiedzenie, że jak się chce to się potrafi, dlatego, jeśli ktoś chce prawdziwej miłości i oczywiście nauczy się, jak sama napisałaś, dawać niż brać to wtedy znajdzie tą jedną jedyną osobę, która będzie brakującą połówką w Jego/Jej życiu.

Zresztą nie uważacie, że sami sobie pomagamy dyskutując na ten temat? Wiele z nas ma inne wyobrażenia na temat prawdziwej miłości i pisząc tutaj o tym pomagamy sobie nawzajem w tworzeniu definicji tego uczucia. Czyli jak to mówił kucharz z "Ordinary Swedish Meal Time": "It's good for you, and for me":).[/quote:d981e6928a]

Ale miłość nie zależy od samego "chcenia", to chyba bardziej skomplikowane, nie sądzisz? albo ktoś chciałby nawet czuć miłość, a np. nie jest w stanie z powodów psychicznych, emocjonalnych, zdarza się to przecież coraz częściej.



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło