Dodano: 2011-02-19 20:51
Jakich generalizacji? Czy czytasz dokładnie moje posty? Chyba nie...
A robię co chcę ! No, prawie co chce :)
Dodano: 2011-02-19 20:53
Naqara OK. Polityczne milczenie. :)
A robię co chcę ! No, prawie co chce :)
Dodano: 2011-02-19 20:53
| Naqara napisał(a): |
| [quote:fd49377d58="Letyss"]Dla mnie może nie tyle wypełnieniem, co uzupełnieniem i częścią (ale ważną) szerszej życiowej rzeczywistości. |
Nom. Zgodzę się z tobą.
Ja z kolei szukam takiego związku, w którym moja partnerka będzie otwarcie mówiła o wszystkim o czym myśli. Dla mnie to jedyna droga do prawdziwej miłości.
Oczywiście ja też jej będę wszystko wtedy mówi i wtedy nastroimy nasze zegary idealnie względem siebie. I będziemy nadawać na tych samych falach.
Będziemy razem się zmieniać tak, aby obie strony czuły się z tym dobrze, na pewną będzie trzeba iść na niejedne kompromis.
Życzę wam tego samego o czym powyżej napisałem.
Tylko jest jeden problem, że kurwa mać nie umiem sobie takiej partnerki znaleźć. :/ Może któraś jest chętna Hihihihihi.
xD :D[/quote:fd49377d58]
Widać że młody jesteś i bujasz jeszcze w obłokach.
I am me, and that's what I will be...........
.. Dodano: 2011-02-19 20:54 Zmieniono: 2011-02-19 20:57
| Tom1977 napisał(a): |
| Fetysz nie musi być ściśle związany z sexem.
Skoro dzielisz na dwa światy wirtualny i realny. To jesteś dwulicowa! Bo dla mnie okoliczności nie mają znaczenia. Mówię tu i tam to samo. |
Nie o to mi chodzi. Chodzi o to, jak mówię i się wyrażam. Potrafię rozprawiać z ludzmi, znajomymi na żywo o polityce i filozofii, ale wiesz, jak ktoś pisze w mizoginistyczny i szowinistyczny sposób, atakuje kobiety jako grupę, to język i styl postu jest raczej siarczysty. I tyle. Jak już mówiłam: wedle stawu grobla, tak krawiec staje, jak materii staje. Ostra zaczepka, ostra odpowiedź. Jakiej generalizacji? ano takiej, że piszesz, iż baby po 25 roku życia są złe. To jest generalizacja.
Gorgoth74: a Ty jak rozumiesz miłość? Bo tak Cię denerwuje temat a swojej definicji nie podałeś.
Dodano: 2011-02-19 20:55
| Gorgoth74 napisał(a): |
|
Widać że młody jesteś i bujasz jeszcze w obłokach. |
Strzał w 10
Ale, przecież mogę to robić bo jestem sobą i dobrze się z tym czuję. :)
Znowu to samo... Dodano: 2011-02-19 20:59
Ja nie mam nic do kobiet! Ile razy mam to pisać?
Czepiam się wyłącznie bab! Nie będę szanował, tolerował kogoś kto siebie nie szanuje, do tego przecenia.
A robię co chcę ! No, prawie co chce :)
.. Dodano: 2011-02-19 21:00
| Letyss napisał(a): |
| [quote:bc43f16f07="Tom1977"]Fetysz nie musi być ściśle związany z sexem.
Skoro dzielisz na dwa światy wirtualny i realny. To jesteś dwulicowa! Bo dla mnie okoliczności nie mają znaczenia. Mówię tu i tam to samo. |
Nie o to mi chodzi. Chodzi o to, jak mówię i się wyrażam. Potrafię rozprawiać z ludzmi, znajomymi na żywo o polityce i filozofii, ale wiesz, jak ktoś pisze w mizoginistyczny i szowinistyczny sposób, atakuje kobiety jako grupę, to język i styl postu jest raczej siarczysty. I tyle. Jak już mówiłam: wedle stawu grobla, tak krawiec staje, jak materii staje. Ostra zaczepka, ostra odpowiedź.
Gorgoth74: a Ty jak rozumiesz miłość? Bo tak Cię denerwuje temat a swojej definicji nie podałeś. [/quote:bc43f16f07]
Najwięksi poeci nie zawsze potrafili ten stan ubrać w słowa a Ty chcesz żebym to ja wynalazł definicję. Nie ma takowej bo napisałem już wcześniej, że każdy ma inne o niej wyobrażenie, dlatego czy jest sens o tym rozprawiać ??? Powiem tylko, że kiedy przyjdzie to napewno będziesz o tym wiedziała.
I am me, and that's what I will be...........
Znowu to samo... Dodano: 2011-02-19 21:05 Zmieniono: 2011-02-19 21:07
| Tom1977 napisał(a): |
| Ja nie mam nic do kobiet! Ile razy mam to pisać?
Czepiam się wyłącznie bab! Nie będę szanował, tolerował kogoś kto siebie nie szanuje, do tego przecenia. |
Kwestia, czy Ty nie przeceniasz siebie. Jestem świadoma swoich wad i nigdzie nie napisałam, że jestem doskonała, wymyśliłeś to sobie. Ten Twoj podział...też sobie mogę napisać, że faceci dzielą się na facetów i ch***w, ale co to da? Nic. Nikt nie jest do końca idealnie dobry, każdy popełnia błędy. A szkoda, że dla wielu osób moralność i etyka sprowadzają się do etyki sexualnej. A Ty po prostu jesteś zły, bo szukasz tej jedynej. Ale wiesz, nie każda kobieta lubi, by nią kierować i rządzić i mówić, jak się ma ubierać. Nie chcesz, żeby kobieta nosiła bluzki z dekoltem przy innych, bo chcesz, by jej cycki były tylko Twoje i jej, takie trochę pilnowanie terenu, tak to odbieram. Właśnie dla mnie to nie są miłosne zachowania tylko chęć kontroli.
Gorgoth74: ale wiesz, ja mogę nie wiedzieć. Zawsze mam jakieś neurotyczne wątpliwości w związku typu: "czy ja go kocham", "gdybym go kochala to może zachowalabym się a tak a tak, a zachowuję się inaczej" itp. itd.
Dodano: 2011-02-19 21:10
Letyss jak żyje 33 lata to nie spotkałem normalnej i wolnej kobiety(!) po 25 roku życia.
Tylko "zwichrowane" baby. Nawet debatowaliśmy na ten temat z kumplami. Te 25 lat to jakaś magiczna granica. Po przekroczeniu jej baby są nieustępliwe, zarozumiałe i nie chcą kompletnie współpracować. To wspólny wniosek poparty naszymi kilkuletnimi doświadczeniami.
Być może to kwestia okoliczności np. mieszkanie w stolicy.
A robię co chcę ! No, prawie co chce :)
Dodano: 2011-02-19 21:12
miłość...ta prawdziwa?
To jest temat, tego postu a nie waszej kłótni Tom i Letyss.
Załóżcie sobie wątek w którym będziecie się publicznie kłócić bo chyba o to wam chodzi.
Albo załatwcie to prywatnie.
Dodano: 2011-02-19 21:14
| Tom1977 napisał(a): |
| Letyss jak żyje 33 lata to nie spotkałem normalnej i wolnej kobiety(!) po 25 roku życia.
Tylko "zwichrowane" baby. Nawet debatowaliśmy na ten temat z kumplami. Te 25 lat to jakaś magiczna granica. Po przekroczeniu jej baby są nieustępliwe, zarozumiałe i nie chcą kompletnie współpracować. To wspólny wniosek poparty naszymi kilkuletnimi doświadczeniami. Być może to kwestia okoliczności np. mieszkanie w stolicy. |
To się wyprowadź jak Ci nie pasuje. I nie nakładaj na płeć przeciwną zasad bo zawsze będą robić na przekór.
Dodano: 2011-02-19 21:15
| Tom1977 napisał(a): |
| Letyss jak żyje 33 lata to nie spotkałem normalnej i wolnej kobiety(!) po 25 roku życia.
Tylko "zwichrowane" baby. Nawet debatowaliśmy na ten temat z kumplami. Te 25 lat to jakaś magiczna granica. Po przekroczeniu jej baby są nieustępliwe, zarozumiałe i nie chcą kompletnie współpracować. To wspólny wniosek poparty naszymi kilkuletnimi doświadczeniami. Być może to kwestia okoliczności np. mieszkanie w stolicy. |
A tak mi się coś wydawało, że w Warszawie mieszkasz. Uważam, ze w Wielkopolsce jest inaczej, tych "aniołkowatych" albo po prostu normalnych dziewczyn jest wg mnie nawet może więcej wśród starszych, w gimnazjach dziewczyny wyzywają się od dziewic (tak, tak, dobrze przeczytałeś), nieraz już palą i piją, dlatego Twoja generalizacja wiekowa mnie tak zirytowała. Przykro mi że miałeś takie doświadczenia. Ja w sumie mam pecha jesli chodzi o facetów z mego rocznika (86), bo tylko ten 1 ex z którym się teraz przyjaźnię był jakimś ciekawszym osobnikiem, a tak to ochleje nieraz byli albo "zwichrowani" jak to mówisz. Ale wiesz staram się nie generalizować.
Dodano: 2011-02-19 21:22
Nigdy w życiu nie przeceniałem siebie.
Do pewnego roku życia widziałem tylko wady w "lustrze". Ale to z czasem minęło.
Nie chcę rządzić kobietami tylko zawsze prosiłem o współpracę. Na próżno.
Bycie tyranem jest chore.
A czy ty nie chciała byś mieć kogoś tylko dla siebie? Przecież miłość na tym polega. Ja nie preferuje wolnych związków bo to absurd. Dookoła widzę jak ludzie się co jakiś czas rozwodzą. Bo było tylko naiwne zaufanie i każdy robił co chciał.
Dlatego musi być(!) zgranie charakterów, poglądów.
Już nie szukam kobiety. Nie ma kogo.
A robię co chcę ! No, prawie co chce :)
Uciekinier Dodano: 2011-02-19 21:26
Letyss już nie mieszkam w stolicy od prawie 4 lat.
Min. przez baby wyemigrowałem...
Wolę dom, kawałek działki i żadnych nieprzystosowanych do życia w bloku sąsiadów z "pierdziszewa" nad i pod sobą.
A robię co chcę ! No, prawie co chce :)
Dodano: 2011-02-19 21:30
| Tom1977 napisał(a): |
| Nigdy w życiu nie przeceniałem siebie.
Do pewnego roku życia widziałem tylko wady w "lustrze". Ale to z czasem minęło. Nie chcę rządzić kobietami tylko zawsze prosiłem o współpracę. Na próżno. Bycie tyranem jest chore. A czy ty nie chciała byś mieć kogoś tylko dla siebie? Przecież miłość na tym polega. Ja nie preferuje wolnych związków bo to absurd. Dookoła widzę jak ludzie się co jakiś czas rozwodzą. Bo było tylko naiwne zaufanie i każdy robił co chciał. Dlatego musi być(!) zgranie charakterów, poglądów. Już nie szukam kobiety. Nie ma kogo. |
Albo Ci się raczej wydaje, że nie ma. Nie wiem, jak wyglądało z Twoją prośbą o współpracę (zabrzmiało jak na rozmowie w sprawie pracy albo czymś takim), ale wiesz, czasem coś człowiek nie tak sformułuje zdanie do drugiej osoby i to jest źle odebrane, tak mogło być w tym przypadku. Wiesz, może ja patrzę inaczej trochę na to. Kiedyś pokłóciłam się z kimś o to, czy 2 osoby w związku są jednością. Powiedziałam, że nie są, bo każdy, mimo iż jest istotą społeczną (a przynajmniej teoretycznie na ogół jest wg naukowców), jest jednak jednostką autonomiczną, o swojej własnej osobowości, więc...jaka jedność? zwłaszcza, jak np. 2 osoby mają różne temperamenty, różny poziom inteligencji i nie dzielą ze sobą aż tak wielu zainteresowań? a i tak bywa. Ja mogę dać 2giej osobie dużo przestrzeni. Im jestem starsza, tym daję jej więcej. Co nie znaczy, że np. pozwolę, by po pijaku obściskiwał jakąś laskę (a tak zrobił moj 1wszy facet, zwróciłam mu uwagę, ale tak raczej na "zimno"), bo jakieś granice są.
:) Dodano: 2011-02-19 22:06
A robię co chcę ! No, prawie co chce :)
Dodano: 2011-02-19 22:07
| Naqara napisał(a): |
| [quote:5dec37032f="Anumati"]
Nic w życiu nie jest łatwe i myślę, że gdyby takie było szybko by się znudziło, a przez wszelkiego typu utrudnienia człowiek poznaje tak naprawdę siebie przezwycięża jakieś lęki, zmienia się, jednym słowem czy to dobre czy złe, ale doświadczenia zawsze czegoś uczą. A tak w ogóle była już gdzieś tam kiedyś mowa o tym, że jak kobieta przyjmuje styl życia faceta w sensie rozwiązłości to mówi się, że jest puszczalska itd i w związku z tym mam pytanie: a co jeśli jest odwrotnie? Co sądzicie o dojrzałych dziewicach,że tak to ujmę? |
No tak utopia też jest złem. Zapomniałem wsiąść ten fakt pod uwagę. Ludzie nie są doskonali prosty wniosek.
Teraz wróciłaś, ponownie do myśli że, kobieta jest rozwiązłą bo zrobiła to niby na 2 randce. Wezmę z mojego życia przykład. Całowałem się z nią na pierwszej randce, kochaliśmy się w łóżku już na drugiej. Nidy nie pozwoliłbym, aby ktoś w mojej obecności nazwał ją dziwką, albo że była rozwiązła. Wiem, że pragnęła to ze mną zrobić sama z siebie, i bez korzyści finansowych. Szanuję ją, mimo że się już nie spotykamy. Tęsknie za nią, ale nie zmuszę jej aby mnie pokochała, choć dałem jej taką możliwość.
"strażniczki lasów" - to są istoty gorsze od psa. A kobiety lub baby, które zdradzają swojego partnera dla zaspokojenia swoich potrzeb seksualnych to zwykłe szmaty, tak samo faceci zwoje kobiety z tego samego powodu to też są męskie szmaty![/quote:5dec37032f]
Wiesz określenie "dziwka" nie jest moim określeniem, ale słyszałam je z ust innych nie raz. Pytałam tylko z czystej ciekawości jakie macie zdanie na temat tego rodzaju kobiet. Jeśli chodzi o zdradę to moim zdaniem każdemu może się zdarzyć,mowa tutaj o jednym razie. Jak ktoś nie potrafi żyć z jedną osobą i ciągle szuka nowych doznać to faktycznie niezbyt dobrze o nim świadczy, bo w końcu trzeba się na coś zdecydować, a nie wykorzystywać innych
"Święci mężowie powiadają, że życie to tajemnica i wierzą w ten koncept z radosnym obliczem, lecz są tajemnice, co gryzą z wściekłości i pragną Cię dopaść wśród nocnych ciemności..."
Dodano: 2011-02-19 22:10
| Letyss napisał(a): |
[quote:b18fff46db="HardKill"]Saskio i wicewersa, kobiety także potrafią być wielkimi egoistkami, egoizm nie jest wyłączną domeną mężczyzn :)
![]() |
Nikt tak tu nie twierdzi i nigdy nie uważałam Ciebie za egoistę, Ty akurat wiele robisz dla innych i bardzo Cię lubię.
Anumati wiesz to zależy, jaki jest powód tego zachowania dziewictwa: wyznawane wartości, jakieś urazy z domu rodzinnego, kłopoty z ustaleniem własnej tożsamości lub/i orientacji sexualnej (moja koleżanka była długo dziewicą, miała zwiazek z kobietą taki przyjacielsko-lekko-lesbijski, teraz ma chłopaka Irlandczyka, mieszkaja w Anglii, ona ma dziecko, ale tęskni za tamtą kobietą bardzo). Generalnie jestem tolerancyjna tylko zastanawiam się nad powodami tego, co nimi kieruje itp.
[/quote:b18fff46db]
A jeśli kierują nimi właśnie te wartości, szacunek do siebie i chęć oddania się nie byle komu byle gdzie i byle jak? Jakby nie było pierwszy raz dosyć mocno rzutuje na dalsze "podboje"
"Święci mężowie powiadają, że życie to tajemnica i wierzą w ten koncept z radosnym obliczem, lecz są tajemnice, co gryzą z wściekłości i pragną Cię dopaść wśród nocnych ciemności..."
Dodano: 2011-02-19 22:12 Zmieniono: 2011-02-19 22:16
taaa tez lubie takie brzmienia ale nie jestem az taką pesymistką Tom1977.
Anumati nic nie mam do takich dziewczyn, a każde podejscie ma swoje plusy i minusy. ja pierwszy raz mialam w związku, ale z osobą tak toxyczną, ze nieraz żaluje, iż wlasnie z nią. nie mialam wtedy 16 lat, tylko 19 i pół. i zawsze w momentach tego żalu mowie sobie: gdybym to zrobiła w wieku 16 lat z jakimś łepkiem nieciekawym w podobnym wieku, byloby gorzej i też niekomfortowo bym się czuła.
Dodano: 2011-02-19 22:14
Zdrada to zdrada, Czy się zdarzy raz czy więcej jest to brak szacunku do partnera.
Dodano: 2011-02-19 22:14
| Tom1977 napisał(a): |
| Nigdy w życiu nie przeceniałem siebie.
Do pewnego roku życia widziałem tylko wady w "lustrze". Ale to z czasem minęło. Nie chcę rządzić kobietami tylko zawsze prosiłem o współpracę. Na próżno. Bycie tyranem jest chore. A czy ty nie chciała byś mieć kogoś tylko dla siebie? Przecież miłość na tym polega. Ja nie preferuje wolnych związków bo to absurd. Dookoła widzę jak ludzie się co jakiś czas rozwodzą. Bo było tylko naiwne zaufanie i każdy robił co chciał. Dlatego musi być(!) zgranie charakterów, poglądów. Już nie szukam kobiety. Nie ma kogo. |
Słuchaj Tom, ja nie mam zamiaru się kłócić, ale pozwól, że wyraże swoje zdanie. Zachowujesz się jak typowy frustrat. Widać, że kilka razy Ci nie wyszło, sparzyłeś się i wolisz teraz trzymać się trochę z dala od płci żeńskiej przy okazji narzekając na nią jaka to ona jest zła. Mówisz, że teraz nie szukasz i moim zdaniem to jest czyste tchórzostwo, porażki powinny motywować do dalszego działania, a nie zniechęcać, także więcej wiary w naszą płeć
"Święci mężowie powiadają, że życie to tajemnica i wierzą w ten koncept z radosnym obliczem, lecz są tajemnice, co gryzą z wściekłości i pragną Cię dopaść wśród nocnych ciemności..."
... Dodano: 2011-02-19 22:15
Uwielbiam lata 80'te. Najlepsze w muzyce, klimacie ze swoista magią. Wtedy chyba istniała ta prawdziwa miłość.
A robię co chcę ! No, prawie co chce :)
Dodano: 2011-02-19 22:16
| Naqara napisał(a): |
| Zdrada to zdrada, Czy się zdarzy raz czy więcej jest to brak szacunku do partnera. |
Owszem jest, ale czasem przez okoliczności nie wie się co się robi. Nie powiesz mi, że zdrada po pijaku a zdrada z czystą premedytacją to jest to samo?
"Święci mężowie powiadają, że życie to tajemnica i wierzą w ten koncept z radosnym obliczem, lecz są tajemnice, co gryzą z wściekłości i pragną Cię dopaść wśród nocnych ciemności..."
Dodano: 2011-02-19 22:18 Zmieniono: 2011-02-19 22:19
Tom1977 Nie uzależnialabym wszystkiego od epoki. może jednak w końcu spotkasz miłość nie wiadomo, nie musisz zamykać sie na wszystkie nowe mozliwości:)
Dodano: 2011-02-19 22:19
| Letyss napisał(a): |
| taaa tez lubie takie brzmienia ale nie jestem az taką pesymistką Tom1977.
Anumati nic nie mam do takich dziewczyn, a każde podejscie ma swoje plusy i minusy. ja pierwszy raz mialam w związku, ale z osobą tak toxyczną, ze nieraz żaluje, iż wlasnie z nią. nie mialam wtedy 16 lat, tylko 19 i pół. i zawsze w momentach tego żalu mowie sobie: gdybym to zrobiła w wieku 16 lat z jakimś łepkiem nieciekawym w podobnym wieku, byloby gorzej i też niekomfortowo bym się czuła. |
No właśnie, z resztą im kobieta starsza i dojrzalsza tym podejście do zbliżenia jest całkiem inne. Szczerość za szczerość -> ja mam skończone 20 lat i nadal czekam
"Święci mężowie powiadają, że życie to tajemnica i wierzą w ten koncept z radosnym obliczem, lecz są tajemnice, co gryzą z wściekłości i pragną Cię dopaść wśród nocnych ciemności..."
