miłość...ta prawdziwa?. Strona: 5

Dodano: 2011-02-19 14:09 Zmieniono: 2011-02-19 14:12

HardKill napisał(a):
O wypraszam sobie, nie znasz mnie Nutko, nie uogólniaj frustracji Toma względem innych, nie znasz mnie, tym bardziej nie wiesz jak to określiłaś, co mam za
uszami :)


No dobrze.Wkurzyło mnie po prostu to,że faceci tak strasznie się wnerwiają na baby,a sami często bywają nie lepsi.
Inaczej,są babsztyle i są chłopiszcza.
P.S.Jak Cię uraziłam,to sorki.


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.


. Dodano: 2011-02-19 14:15

Miłość jest piękna - szczególnie ta prawdziwa - ale czy to właściwy temat na portalu "Dark Planet" ??? Domyślam się, że jest wiele innych stonek traktujących o tego typu tematyce.


I am me, and that's what I will be...........


Dodano: 2011-02-19 14:17

e..tam zaraz uraziłaś, spoko Nutko :)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


. Dodano: 2011-02-19 14:18

Gorgoth74 napisał(a):
Miłość jest piękna - szczególnie ta prawdziwa - ale czy to właściwy temat na portalu "Dark Planet" ??? Domyślam się, że jest wiele innych stonek traktujących o tego typu tematyce.


Dokładnie! Porozmawiajmy o kleju do glazury. Wg mnie, Atlas jest przereklamowany.



. Dodano: 2011-02-19 14:31

GraveTone napisał(a):
[quote:53fa8d1535="Gorgoth74"]Miłość jest piękna - szczególnie ta prawdziwa - ale czy to właściwy temat na portalu "Dark Planet" ??? Domyślam się, że jest wiele innych stonek traktujących o tego typu tematyce.


Dokładnie! Porozmawiajmy o kleju do glazury. Wg mnie, Atlas jest przereklamowany.[/quote:53fa8d1535]

Może nie koniecznie o kleju do glazury ....... chodzi mi o to, że jak pojawi się jakiś ciekawy temat o koncercie czy nowej płycie jakiejś kapeli to mało komu chce się dopisać komentarz czy swoje spostrzeżenia ale na tematy w stylu szmatławych gazetek to co niektórzy aż się nie mogą powstrzymać żeby czegoś nie wysmarować. Chyba nie do tego ta witryna została stworzona ???


I am me, and that's what I will be...........


Dodano: 2011-02-19 14:41 Zmieniono: 2011-02-19 14:42

Nikt nikogo na siłę tu nie trzyma, jak się nie podoba, to trzeba sobie poszukać ciekawszych portali, niż DP, o strikte określonym profilu, ani w lewo, ani w prawo, po co od razu wyładowywać swoje frustracje, na forum :)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-02-19 14:51 Zmieniono: 2011-02-19 15:05

Tom1977 napisał(a):
Wrr. Znowu używacie słowa kobieta zamiast baba!
Przecież nie uogólniamy.
To gdzie trzeba szukać te wolne(!) kobiece wyjątki?
I nie jestem "miłosnym" frustratem tylko realistą.
Nie zaczynam znajomości od sexu bo to bezsensu.
Moje wysokie wymagania to... mieć prawdziwą kobietę.
Moje "nadludzkie" wymagania to... ma się dla mnie od czasu do czasu ubrać i to zgodnie z wytycznymi.
I żadnych zasranych dekoltów, mini i stylu dziwki bo mi od tego ciśnienie skacze!
Frustruje mnie w życiu jedna rzecz...
Kiedy trafię te cholerne miliony w lotto!?!


Ja też jestem realistką i dlatego nie umawiam się z takimi facetami, jak Ty. Bo w kółko piszesz, czego chcesz od kobiety, a nigdy nie piszesz, co chcesz dać od siebie i myślisz, że wszystko Ci się należy. A Twoja niechęć do tego typu ubioru wiesz o czym świadczy? Że bałbyś się, iż inny facet na to poleci i straciłbyś kobietę. Żałosne. Tak samo żałosne jak te Twoje złośliwe komentarze do zdjęć różnych dziewczyn typu "to wygląda jakby było zrobione w kiblu". Żenada. A jak byś się czuł, jakby Tobie laska mówiła, jak masz się ubierać? a z tego co na fotach widziałam, to aż tak sam ciuchami nie świecisz jakoś. Jesteś na poziomie chłopczyka, który traktuje kobiete jak nakrecaną zabawkę. A domyślam się, dlaczego Ci się dobrze gada z bardzo młodymi laskami: może niektóre po prostu są zafascynowane tym, że w ogóle jakiś facet, zwłaszcza starszy, do nich zagadał i stają się Twoimi "potakiwaczkami"? Bo takie kobiety lubisz, potakiwaczki i szare myszy, które nic tylko się do Ciebie dostosują. A druga odpowiedź - może dopada Cię przedwcześnie kryzys wieku średniego i chcesz się odmłodzić, przez młodą laskę, pokazać przed kolegami jaki jesteś "kozok" że Ci się w końcu udało itp. itd.?

Gorgoth74: ja pierdolę to chcesz nakazywać ludziom o czym mają rozmawiać na forum? Są tu różne tematy, dlaczego chcesz zrobić z uczuć tabu? A jeśli ktoś nie skomentował jakiegoś artykułu o zespole, to może go nie lubi, nie zna albo ma na do niego obojętny stosunek. Proste.



Dodano: 2011-02-19 15:15

Ludzie, wyluzujcie, weekend jest. Miało być o miłości, a nie o tym, kto jaki jest itd. (Fakt, ja też spamowałem, ale już nie będę).

@Gorgoth74, ja żartowałem z tym klejem do glazury. Generalnie, coś mało fajnych tematów na DP do pogadania. Może zima nuży ludzi...



Dodano: 2011-02-19 15:27

GraveTone napisał(a):
Ludzie, wyluzujcie, weekend jest. Miało być o miłości, a nie o tym, kto jaki jest itd. (Fakt, ja też spamowałem, ale już nie będę).

@Gorgoth74, ja żartowałem z tym klejem do glazury. Generalnie, coś mało fajnych tematów na DP do pogadania. Może zima nuży ludzi...


Widzę, ze weekend jest, ślepa nie jestem dlatego idę dziś do Bazyla ze znajomymi. :)

Dobra koniec offtopa Bimbaski


Miłość jest wg mnie uczuciem tyleż pięknym, co trudnym, zwłaszcza w pewnych specyficznych sytuacjach.



Dodano: 2011-02-19 15:41

Ja najchętniej bym zrezygnował z miłości, jakoś to nie jest w moim stylu kochać i okazywać uczucia. Pozatym dla mnie miłość jest bardziej czymś jak urojenie niż uczucie.


Czasami warto uciec od zycia...


Dodano: 2011-02-19 15:45

Vammp napisał(a):
Ja najchętniej bym zrezygnował z miłości, jakoś to nie jest w moim stylu kochać i okazywać uczucia. Pozatym dla mnie miłość jest bardziej czymś jak urojenie niż uczucie.


Czy to znaczy, że chcesz w ogóle zrezygnować ze związków, czy po prostu być w nich, ale bez miłości ( i wcale to nie musi wtedy znaczyć, że tylko dla sexu, bo to wg mnie bardziej skomplikowane)?



Dodano: 2011-02-19 16:13

Nie tak dawno ktoś mi powiedział że związek bez miłości niema sensu, ja mam co do tego mieszane uczucia, oprócz miłości jest jeszcze zaufanie, szacunek czy chodzby chęć życia z drugą osoba. Ja wole nie zawracać sobie głowy zbędnymi odczuciami i wmawiać sobie i kobiecie że ją kocham.


Czasami warto uciec od zycia...


Dodano: 2011-02-19 16:23

Vammp napisał(a):
Nie tak dawno ktoś mi powiedział że związek bez miłości niema sensu, ja mam co do tego mieszane uczucia, oprócz miłości jest jeszcze zaufanie, szacunek czy chodzby chęć życia z drugą osoba. Ja wole nie zawracać sobie głowy zbędnymi odczuciami i wmawiać sobie i kobiecie że ją kocham.


Wiesz, niby tyle się gada, że faceci nie mówią "kocham Cię", a w moich związkach to ogół faceci mówili to pierwsi i potem oczekiwali odzewu na zasadzie psa Pawłowa. A tak nie powinno być, nie można komuś wyszarpywać z gardła takich deklaracji. A tamte rzeczy, które wymieniłeś, są bardzo ważne.



Dodano: 2011-02-19 16:38

Ostatnio moje podejście do życia w związku sie zmieniło i trzymam sie tego NIE ŁADUJE SIE W CUDZE ŻYCIE Z BUCIORAMI I OCZEKUJE TEGO SAMEGO W ZAMIAN to dotyczy również mówienia "kocham cię". To ma swoje plusy, jakby nie patrzeć jestem wolny :-D a na wolności mi zależy, zwlaszcza w związku. Jeśli juz żyć z drugą osobą to bez ograniczeń, trzeba żyć normalnie i po swojemu nie zapominając o tym z kim sie aktualnie jest.


Czasami warto uciec od zycia...


Dodano: 2011-02-19 16:53

I tu poruszyłeś ważną dla mnie kwestię. Jestem osobą bisexualną i mimo nawet udanego związku, mogę czasem potrzebować towarzystwa kobiety w sypialni. Mogę zrezygnować z sexu z kobietą dla partnera, ale byłoby przykro jednak, że ktoś nie akceptuje tej części mnie. Kiedyś myślałam, że w związku największym, głównym problemem a nawet przyczyna nieraz rozpadu jest zdrada. Okazało się, że jest jeszcze kupa innych problemów.



Dodano: 2011-02-19 17:15

Cytat:
Letyss:I tu poruszyłeś ważną dla mnie kwestię. Jestem osobą bisexualną i mimo nawet udanego związku, mogę czasem potrzebować towarzystwa kobiety w sypialni. Mogę zrezygnować z sexu z kobietą dla partnera, ale byłoby przykro jednak, że ktoś nie akceptuje tej części mnie. Kiedyś myślałam, że w związku największym, głównym problemem a nawet przyczyna nieraz rozpadu jest zdrada. Okazało się, że jest jeszcze kupa innych problemów.
Letyss:

Właśnie, każdy jest sobą, jeśli ktoś sie w tobie zakocha i bedzie uważał że kocha cię chodź jesteś bi nie powinien ci zabraniać sypiania z kobietami. Powinien Cię zrozumieć i to akceptować. Osobiście akceptuje człowieka takiego jakim jest, a w zamian żądam tylko (bądź czasem aż) tego samego wobec mnie. Co do zdrady to być może to jest główny problem, chodź zdradę można potraktować jako wzywanie dla związku, a że przeważnie związek takiej próby nie wytrzymuje to już problem ludzi nie mój. Pozatym jeśli dwoje ludzi sądzi że sie kocha to poradzą sobie z problemami.


Czasami warto uciec od zycia...


Dodano: 2011-02-19 17:55

Dziękuję za zrozumienie. Mnie zawsze wkurzał ten powtarzający się w moim życiu scenariusz: najpierw jestem z kimś blisko, decyduję się na związek, po paru miesiącach jest lipa i oddalamy się od siebie. Z moim ex ostatnio wymieniłam więcej emaili (przyjacielskich oczywiście) niż smsów z aktualnym partnerem. co się dzieje?



Dodano: 2011-02-19 18:10

Trudna prawa, tu można zacząć dyskusje o szczęściu czy przywiązaniu, z twoim ex pewnie łączy Cię więcej niż z twoim aktualnym partnerem też tak miałem. Teraz mam problem z głowy, nie zawracam sobie kobietami i staramiami o poważny czy udany związek.


Czasami warto uciec od zycia...


Dodano: 2011-02-19 18:29

Możliwe, że z exem łączą mnie pewne zainteresowania wspólne, których nie posiadam z teraźniejszym partnerem. Coś jest na rzeczy. Ale nie moge wrócić do exa bo ma trudny charakter do związków. Ale fakt, dawał mi dużo luzu jak byliśmy razem i ja się od niego nauczyłam dawać facetowi luz w związku. Aktualny partner niby ze spokojem, ale jednak stanowczo, zasugerował, bym usuneła zdjęcie z Maciejem, tym exem, z mojego konta na fotce.pl. Zrobiłam to ale bardzo niechętnie.



Dodano: 2011-02-19 18:42 Zmieniono: 2011-02-19 18:46

Vammp napisał(a):
Trudna prawa, tu można zacząć dyskusje o szczęściu czy przywiązaniu, z twoim ex pewnie łączy Cię więcej niż z twoim aktualnym partnerem też tak miałem. Teraz mam problem z głowy, nie zawracam sobie kobietami i staramiami o poważny czy udany związek.

Może teraz wolisz odpychać wszystko od siebie,bo boisz się następnego rozczarowania przy kolejnej znajomości? To akurat normalna reakcja,gdy się na kimś wcześniej zawiodło.
Może zanim jak kogoś poznasz,to odpowiedz sobie na pytanie-'czym dla mnie jest miłość',a dalej to można się zastanowić czy ta osoba może tworzyć z Tobą związek i czy się nadaje na to[wiem,masło maślane].
P.S.Odp.jest do Vammp'a,w razie wątpliwości.


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubią,gdy odnosisz sukces.


Dodano: 2011-02-19 18:50

Jak sądzę chcialabyś żeby i twój aktualny partner podchodził do waszego zwiazku z dystansem, na luzie, tego ci brakuje w aktualnym zwiazku? Nie będę ci nic doradzał, ani do niczego namawiał, to twoje życie i możesz je zpieprzyć jak ci się podoba, mnie nic do tego. Chodź to że twój facet nakłonił Cię żebyś usunęła zdjęcia ze swoim byłym może ocierać sie o ograniczanie Cię. Chodź byłem światkiem dużo gorszej sytuacji i ograniczania partnerki. Wstyd sie przyznać ale wtedy sie zakochałem i fakt że zawiodłem bolał, a nawet nadal boli.


Czasami warto uciec od zycia...


Dodano: 2011-02-19 19:05

Cytat:
Nuta: Może teraz wolisz odpychać wszystko od siebie,bo boisz się następnego rozczarowania przy kolejnej znajomości? To akurat normalna reakcja,gdy się na kimś wcześniej zawiodło.
Może zanim jak kogoś poznasz,to odpowiedz sobie na pytanie-'czym dla mnie jest miłość',a dalej to można się zastanowić czy ta osoba może tworzyć z Tobą związek i czy się nadaje na to


Gdybym sie na kimś zawiódł to dość szybko bym sie z tym uporał, problemem jest bardziej to że ja zawiodłem.


Czasami warto uciec od zycia...


Dodano: 2011-02-19 19:11

To jest jedna rzecz. Teraz jeszcze się zorientowałam, że być może ten cały związek jest dla szpanu, bo on jest dużo starszym rozwodnikiem i być może po prostu chce pokazać byłej żonie i synowi (który jest w moim wieku), że jeszcze może mieć młodą partnerkę (jego była żona jak mnie zobaczyła na jednym filmiku w necie zapytała się: "kto to jest i skąd ją wziąłeś?!"). Nie wiem już, co o tym myśleć. Jak złamał nogę, to nieraz ja się nim bardziej opiekowałam, niż jego syn, a jeszcze miał humory i musiałam to znosić. załatwianie naprawy mojego kompa trwało miesiąc. Teraz niby naraił mi kogoś do korków, ale nie podał mi jego numeru (czyli niby probuje pomóc ale nie do końca). Myślałam, że teraz jak się z miesiąc prawie nie widzieliśmy, to będzie chciał spędzić ze mną więcej czasu ale nie - on akurat musi siedzieć u rodziców i siostry przez 2 dni (z czego 50% czasu siostra będzie się z nim kłócić, kto powinien kiedy opiekować się rodzicami). A z moich częstych wyjazdów do domu to się kiedyś śmiał. Mam dla niego poświęcić dobre układy z rodzicami i parę innych spraw i jeszcze mu usługiwać, a on nie chce poświęcić niczego.



Dodano: 2011-02-19 19:30

Nie zostaje mi nic innego jak ci współczuć, nie będę ci nic doradzał, ale przemyśl sobie całą te sytuację. Jesli ty sie dla niego tak poświęcasz, a on nic to coś tu jest nie halo.


Czasami warto uciec od zycia...


Dodano: 2011-02-19 19:31

Postanowiłem tez dać głos. Choć nie łatwo było to przeczytać
Gorgoth74
Lubimy mówić o miłości i będziemy to robić, bo to bliski naszemu sercu temat. Uszanuj to.
lacrima i Anumati
Ah wspaniałe kobiece głosy. Oczywiście po części macie rację i się z wami zgadzam. Ale powiedzmy, że tak 40%. Nie jestem wstanie wszystko wyjaśnić, ponieważ było by to obszerne i argumentowanie zajęłoby bardzo dużo pracy. A nie mam na to ochoty.
Tom1977 i Rotnak
Z waszymi wypowiedziami bardzo się zgadzam. Szczególnie Rontak, po prostu poruszyłeś moje uczucia. Mam bardzo podobne przeżycia. Choć ja moich byłych raczej nienawidzę.
Ostro krytykujecie przeć przeciwną (Pisza tak, aby nie używać słowa kobiety, bo Tom się znowu oburzy, ani też baby, bo nie mam ich namyśli), z czym też się zbytnio nie zgadzam.
Pytanie do Toma: Powiedz mi, na którym zdjęciu masz „chłopięcy (pedałkowaty) typ urody”? Bo raczej wyglądasz na twardziela.
Poza tym nie jestem pewny twojej, osobości. Mówisz, że jesteś realista, ale nie wierze Ci. Zrób to dla mnie i wykonaj ten test. Oraz zamieść wyniki. http://enneagram.pl/ - zaznaczam, że to profesjonalny test i należy go dobrze przeczytać. Innych też zapraszam. Mów wynik to: 4w5.
Letyss
Skoro musisz być z kobietą w łóżku to, czemu nie założysz związku z kobietą? Może to będzie lepsze rozwiązanie.
Vammp
Może faktycznie nie jest Ci pisane bycie w związkach, a bycie poza nimi, skoro bardziej wolisz czuć wolność.

Ale wracając do tematu. Wszyscy boicie się samotności. Ja też się jej boję. Ale na siłę trzymanie się związków nic wam nie da. Może jest wam pisane życie samotników. Przemyślcie to. Każdy ma pragnienia i marzenia o, pięknym życiu i poczuciu bycia kochanym. Ale miłość nie jest łatwa. Co jeszcze mogę wam doradzić? To abyście się zmieniali względem siebie a nie względem kogoś.
Ja też nie we wszystkim co napisałem, nie znajdę poparcia, ale mimo wszystko takie jest moje zdanie i liczę się z nim.
Na miłość nie ma złotego środka. To trzeba zapamiętać. A stosunki damsko-meskie nigdy nie są łatwe.



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło