Koty.... Strona: 28

Dodano: 2011-06-24 00:27

No nie będę się rozpisywał, widać wiesz lepiej, jak się kotem zajmuje i co jej daje do jedzonka, jeśli to wszytko co masz do powiedzenia , no to dzięki.


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-06-24 00:51 Zmieniono: 2011-06-24 01:46

Mam kota od 15 lat, 2 miałam 4 lata. Potem był filip, którego mam do teraz który ma 5 lat. Więc tak, śmiem twierdzić że na pewno wiem co takiemu kotu szkodzi i co powinieneś zrobić najpierw, to jest logiczne.
Oczywiście każdy weterynarz powie to co ty, ale niestety w takim zdaniu najczęściej pojawiają się pieniądze.
A zamiast stosować od razu takie środki najlepiej wykluczyć wszystkie przyczyny a dopiero potem odnieść się do silnych leków, każdy kto martwi się o zwierze tak by zrobił.

Odpowiadam tylko na to co piszesz w forum, przeczytałam twoje wypowiedzi i non stop pojawiają się sztuczne kupne preparaty dla kotów. Nigdzie nie pojawiło się "zaczołem się z nim bawić" "kupiłem mu zabawki,trawkę" "zaczołem go nie stresować".
Z kotem to tak jak z dzieckiem, niemowlęciem które nie potrafi mówić. Żadna kochająca matka, żadna, nie da swojemu dziecku silnej tabletki przeciwmbólowej kiedy podejrzewa że dziecię ma kolkę.

Oczywiście nie obrażaj się na mnie, bo pewnie wiesz, że mój ton to rzecz naturalna..
Po prostu nie powinieneś małego kota faszerować pigułkami a spróbować naturalnych sposobów.



Dodano: 2011-06-24 07:07 Zmieniono: 2011-06-24 07:08

Viki ma więcej zabawek niż ja miałem w dzieciństwie, trawka to rzecz normalna, co chwila
zasiewam jej nowiutką co by miał co podgryzać, po za tym dobrze przeczyszcza.A co do zabawy z kotkiem bawię się z nią codziennie, bo tego to by mi nie odpuściła :) tylko teraz nie ma zbytnio na to ochoty, ale staram się jak mogę by ją zachęcić do zabawy, a co do chemi masz rację, postaram się o ile to będzie możliwe nie nadużywać jej i jeśli się tylko da to ją wyeliminować.



A właśnie kupię jej tą kocią miętkę, bo zupełnie o niej zapomniałem :)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-06-24 16:28

A próbowałeś waleriany? Co prawda nie wiem czemu tak na nie działa..ale co wyczuje to będzie wszystko to wylizywał..chwile mu poodwala i jakby się lepiej czuje..przynajmniej mój tak miał..
choć taki pojemniczek trzeba potem masakrycznie chować bo czują jak głupie



Dodano: 2011-06-24 17:40

No wiem że koty od waleriany dostają świrka :) nie dawałem jej tego, nie bardzo jakoś jestem do tego przekonany, to już wolę jej kupić tą kocimiętkę w postaci rośliny, lub zabawkę z tym ziołem, np. w kształcie skarpetki, coś w tym stylu :)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-06-27 22:10

Jak lubi kocimiętkę, to jej kup. Wszystko co poprawi jej humor w takiej sytuacji się przyda.
Z walerianą też możesz spróbować, ale to jak chcesz.
Zgodzę się też, skoro Viki wymiotuje po lekarstwie, to przestań jej go podawać.
Jeżeli pojawiają się takie skutki uboczne, lek należy odstawić - tak samo jest u ludzi.
Odruchy wymiotne to przeważnie reakcja alergiczna, organizm chce się pozbyć szkodliwej substancji.
Żaden normalny wet zresztą nie kazał by podawać leku, który zwierzak i tak zwraca.

Przy kotach ważna jest cierpliwość. Najlepiej poświęcać im maksimum możliwej uwagi.
Jeżeli masz wątpliwości co do weterynarza do którego chodzisz, idź do innego.
Opowiedz też mu dokładnie o wszystkich swoich spostrzeżeniach i wątpliwościach, co do zdrowia koteczki.



Dodano: 2011-06-28 03:58

Ale najpierw przejdz się sam bez biednej viki, bo ona to już swoje chyba wycierpiała



Dodano: 2011-06-28 07:28

Na razie nigdzie nie będę chodził z Viki, niech sobie kicia odpocznie od tych wetów. A kocimiętka zadziałała na nią tylko raz jak jej dałem póki co, ale troszkę poświrowała :) hehehe
i jakby straciła teraz nią zainteresowanie. Póki co poświęcam jej teraz maksymalnie tyle czasu ile tylko mogę.


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-06-28 08:14

Wiesz co, a ma ona jakieś specjalne "bezpieczne" miejsce, w którym zawsze śpi?
Ja mojemu małemu co prawda kotu, zrobiłam taką skrytkę i sypialnię ze starej większej torby matki, wyścieliłam go ręcznikami, na otwarcie też przykryłam ręcznikiem aby nie było całkiem widać wejścia i zahaczyłam jedno ucho torby o gwózdek w ścianie.
Był zadowolony, non stop jak się bawił to uciekał szybko do tego miejsca, jego stan się poprawił.

Więc może pomyśl o zrobieniu takiego "prezentu" również twojej viki? (Jak widzisz nie potrzeba do tego nawet pieniędzy).
Myślę, że będzie równie zadowolona :)
Jak przyjdzie mi coś jeszcze do głowy, to napiszę.
Myślę że to nie jest wcale głupie, jeżeli nie możesz zrobić dużego kroku, to może warto robić małe, może się poprawi.



Dodano: 2011-06-28 16:47

Viki ma trzy miejsca swoje do spania, dwa na fotelach, których mnie pozbyła :) i jedno na starej zabytkowej podstawie od maszyny do szycia firmy Pfaff, ale pomyślę o czymś takim jak stara torba poszukam, jak znajdę coś takiego to przerobię na garsonierę dla kici <radocha>


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-06-28 16:51

Viki ma trzy swoje miejsca do spania, dwa na fotelach, których pozbawiła mnie siła :) hehehe i jedno na starej podstawie od maszyny do szycie firmy > Pfaff. Pomyślę o takiej torbie, jak znajdę to ewentualnie przerobię jej na prywatną garsonierę <radocha>


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-06-28 16:51

Viki ma trzy swoje miejsca do spania, dwa na fotelach, których pozbawiła mnie siła :) hehehe i jedno na starej podstawie od maszyny do szycie firmy > Pfaff. Pomyślę o takiej torbie, jak znajdę to ewentualnie przerobię jej na prywatną garsonierę <radocha>


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-06-28 16:55

Viki ma trzy swoje miejsca do spania, dwa na fotelach, których pozbawiła mnie siła :) hehehe i jedno na starej podstawie od maszyny do szycie firmy > Pfaff. Pomyślę o takiej torbie, jak znajdę to ewentualnie przerobię jej na prywatną garsonierę <radocha>


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-06-28 17:01

Viki ma trzy swoje miejsca do spania, dwa na fotelach, których pozbawiła mnie siła :) hehehe i jedno na starej podstawie od maszyny do szycie firmy > Pfaff. Pomyślę o takiej torbie, jak znajdę to ewentualnie przerobię jej na prywatną garsonierę <radocha>


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-06-28 17:28

Viki ma trzy swoje miejsca do spania, dwa na fotelach, których pozbawiła mnie siła :) hehehe i jedno na starej podstawie od maszyny do szycia firmy > Pfaff. Pomyślę o takiej torbie, jak znajdę to ewentualnie przerobię jej na prywatną garsonierę <radocha>


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-06-30 22:27

Shadow ostatnio stwierdziła, że świetnie się biega po mokrej podłodze. Chyba jej się spodobało, że ma poślizg i łapki rozjeżdżają jej się we wszystkich kierunkach <lol>



Dodano: 2011-07-01 00:23

No to prawda, moja matka się o to zawsze denerwowała xD



Dodano: 2011-07-06 21:26

O, dawno nikt nie pisał o maleństwach naszych Więc ja kupiłam niedawno Misiowi zabawkę z allegro, do tego wzięłam szczotkę do czesania, jako że Miś uwielbia czesanie, a była tania, więc przy okazji... Oczywiście okazało się, że zabawka jak 90% innych które myślałam, że mu się spodobają, leży gdzieś tam, a szczotka jest ukochanym gadżetem<lol> W sumie miałam jeszcze jedną upatrzoną na necie, ale z doświadczenia wiem, że on woli pobawić się ze mną, niż ganiać za zabawkami, więc chyba nie ma co kupować generalnie nie mogę wchodzić na strony z rzeczami dla kotów bo kupiłabym mu wszystko Jednak trzeba pamiętać, że nasze futrzaczki nie chcą tych wszystkich rzeczy, tylko naszej uwagi:) Tylko dlaczego one są takie fajne hehe<lol>



Dodano: 2011-07-07 00:51

Z zabawkami to chyba tak jak z karmą - bardziej są atrakcyjne dla ludzi niż dla pupili.
No bo dlaczego nie ma np karmy o smaku myszy?
Zamiast tego jest karma o smaku tuńczyka - a tuńczyka lubi większość ludzi.
Zresztą o wiele bardziej atrakcyjna byłaby dla kota świeża mielona mysz - mnóstwo wartości odżywczych, w tym niezbędna tauryna!
Albo taki przesiadujący na parapecie wróbelek
Ale dla ludzi to zbyt drastyczne i odrażające.
Chyba często zapominamy, że koty to drapieżniki, które muszą czasem coś uśmiercić.
Taka jest jednak ich natura, co i tak nie zmienia faktu (przynajmniej dla mnie), że to najbardziej doskonałe zwierzęta jakie kiedykolwiek powstały w historii ewolucji życia ziemskiego.



Dodano: 2011-07-07 02:48

W sumie to może i masz rację? Fakycznie, wszyscy od małego wiedzą, że koty polują na ptaki, myszy etc. a nie na łososie, tuńczyki itd.
Cholera wie.. :D

Co do zabawek, chyba każdy kot tak ma, mój też co zabawka, chwila zainteresowania i koniec.
Bardziej psy z tego co zauważyłam ganiają za zabawkami niż koty.
Ja z moim bawiłam się małymi kauczukami, rzucałam go o ziemię i podskakiwał, a kot za nim. To samo z piłeczkami o ścianę, kot się świetnie bawił a przy tym namęczył i nie miałczał w nocy, co często uczyniał (chyba do księżyca)



Dodano: 2011-07-15 22:49

Moje futerko dostało dzisiaj gorączki, miała nieco ponad 39 stopni, była tak zakręcona że nie pozwalała zbliżyć się do siebie, piskała i warczała na mnie jak tylko zbliżałem się do niej.Była strasznie przygaszona, zresztą nic dziwnego i człowiek przy takiej gorące zachowywał by się podobnie.Wymiotowała przy tym przy mnie trzy razy, no i tu nie było już przebacz. Zadzwoniłem do innej pani wet, do której chodziłem z Viki na szczepienia i pojechałem z moim futerkiem do niej, ta po zbadaniu jej stwierdziła że kicia się przeziębiła.Podała jej trzy zastrzyki jeden na obniżenie gorączki a drugi i trzeci z wrażenia zapomniałem na co, w każdym razie teraz Viki czuje się już trochę lepiej, widać że nie ma już tak wysokiej temperatury :) pani wet prosiła bym z futerkiem przyjechał jutro do niej na wizytę, wiem Reddishhh że jesteś przeciwna wizytom z kotkiem u weta, jednak tym razem sytuacja nie wyglądała naprawdę zbyt ciekawie. Dla dobra kici pojadę jutro na tą wizytę o którą prosiła pani wet.Szczepienie co roczne zostało przesunięte na inny termin, żeby futerko dobrze wyzdrowiało i wzmocniło się. A teraz zapewne droga Reddishhh posypią się z twojej strony słowa krytyki wobec mojej osoby, ale trudno jakoś będę musiał to znieść.


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-07-16 12:37

E tam, jak trzeba to trzeba. W sumie dla kota trochę ponad 39 to nieduża gorączka, bo normalna temperatura ciała kota waha to od 38 do 39 °C, ale skoro aż tak źle to znosiła, to wizyta była konieczna:) Pewnie ma osłabiony układ odpornościowy przez te doły Ja jednak troszkę bym poczekała, mój miał podobnie też gorączka i ciągle spał, i po 2 dniach mu przeszło całkowicie:)

A tak z innej beczki, Misiak od jakiegoś czasu ma zwyczaj koncertowania jak tylko widzi że kładę się spać... Wtedy przypomina mu się, że chciałby się bawić, jeść, czesać, a tak w ogóle to jestem dla niego taka zła i niedobra "miiiiaaaaaaaał"<lol> Mam ochotę mu zasadzić kopa:x Złośliwiec jeden<lol>



Dodano: 2011-07-16 19:32

To wyglądało na prawdę żle, można było na jej nosku jajka smażyć tak był gorący, no i te ciągle powtarzające się wymioty.Jak wspomniałem byłem dzisiaj u tej innej wetki z Viką, jak się okazało pani wetki dzisiaj nie było. była za to inna w jej zastępstwie, ale wiedziała o co chodzi.Muszę kici zmienić koniecznie jedzonko, szczególnie suchą karmę na tą lepszą weterynaryjną dla kotek po sterylizacji. Te jej problemy zdrowotne które ma od pewnego czasu wynikają jak stwierdziła pani wet w zastępstwie, z nie prawidłowego pokarmu który podaję Vici.Wiedziałem przed sterylizacją że kotka po sterylizacji wymaga szczególnej opieki i karmienia, i zapewne to zaniedbałem, ale teraz to się zmieni.Konieczna będzie dieta żeby zmniejszyć wagę Viki.Jutro jadę ponownie do tej wetki na ostatni mam nadzieję zastrzyk, bardzo minie pani wetka prosiła bym na pewno jutro z Viką przyjechał, Wierzcie mi na prawdę jestem ostatnią osobą, która bez poważnej przyczyny narażała by swoje futerko na te wszystkie zastrzyki i stres z nim związany.Ale w piątek było na prawdę z nią żle, teraz jest już znacznie lepiej :) jutro zapytam dokładnie o wszystko, co związane jest z karmieniem kotek po sterylizacji. By w przyszłości takie sytuacje nie powtarzały się więcej o ile to możliwe. W sumie nie dziwię się osobą które krytykują mnie za to że tak chętnie zabieram moje kochane futerko do weterynarza, też mi się to nie podoba i mam z tego powodu pretensje sam do siebie.Czy jednak jak wasze dziecko zachorowało by, leczylibyście je sami domowym sposobem, poczekalibyście aż samo przejdzie, nie sądzę.


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-07-17 22:07

Mój Miś jadł dziś duuużo swojej ulubionej wątróbki, teraz śpi mi na kolanach, i ciągle beka i puszcza bąki :x Oczywiście była to porcja na dwa dni, ale jak został sam w kuchni cichaczem wyłowił sobie wszystko z garnka<lol>



Dodano: 2011-07-17 22:55

Vika wątróbki nie ruszy <bezradny> ale w kostce rosołowej, albo wegecie, kto wie :)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło