Koty.... Strona: 29

Dodano: 2011-07-17 22:57

a bo to trzeba ładnie doprawić, kotki mają wrażliwy smak



Dodano: 2011-07-18 06:36

HardKill napisał(a):
Vika wątróbki nie ruszy <bezradny> ale w kostce rosołowej, albo wegecie, kto wie :)


W kostce rosołowej albo vegecie? mówisz poważnie czy żartujesz? przecież to słone jak diabli, mój kot nawet nie chciał wąchać doprawianego czymkolwiek mięska, a co dopiero solonego..



Dodano: 2011-07-18 12:06 Zmieniono: 2011-07-18 12:07

Zależy ile się wsypie, troche dla smaku musi być, mój mięsa nie przyprawionego niczym nie chce, są rzeczy których nie wolno dodawać jak np czosnek, ale większość przypraw jest dobrze tolerowana w małych ilościach, aż tak bardzo się nie różnimy ze zwierzakami. Każdy kot ma swoje fanaberie, mój np surowego mięsa nie jada, wogóle nie traktuje go w kategorii "jedzenie".



Dodano: 2011-07-18 17:09

Oczywiście Reddishhh że żartuje, w życiu nie dam mojej Vici jedzonka z zawartością soli i wszelakich przypraw, nie ma mowy o czymś takim :)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-07-18 17:50

hehe..kurcze już myślałam.

Cat - kurcze jak Twój kot nie je w ogóle surowego mięsa, to co z niego za łowca?



Dodano: 2011-07-20 00:53

Shadow też nie lubi za bardzo przyprawionego mięska. Najlepiej surowe i świeże

Franca ostatnio znalazła nowe hobby - obgryzanie gumek od słoików z ogórkami konserwowanymi.
Wiecie, jak są takie weki, szczelnie zamknięte aby się ogórki kisiły (marynowały) i mają pod wieczkiem gumkę, która się zasysa i nie przepuszcza powietrza do środka.
No to Shadow sobie tą gumkę tak zgrabnie ciągnęła zębami, aż rozszczelniła kiszonki, które przez to zaczęły pleśnieć.
Załatwiła tak dwa słoiki i teraz już resztę musimy chować przed nią, bo franca jest pamiętliwa i naprawdę uparta.
Po prostu jakąś fobię ma na punkcie gumek i wąskich paseczków <szok>



Dodano: 2011-07-20 01:18

hehe, to faktycznie też sobie znalazła zajęcie
mój miał słabość do łykania różnych sznurków przez co miał problemy z kuwetą potem..



Dodano: 2011-07-20 01:57

No ja właśnie kiedyś znalazłam w kuwecie sznurek w fekaliach i takiego szoku doznałam, że od tej pory nie daję jej do swobodnej zabawy niczego, co mogłaby w podobny sposób połknąć.
Głupi sierść



Dodano: 2011-07-20 09:19 Zmieniono: 2011-07-20 10:06

Reddishhh napisał(a):
hehe..kurcze już myślałam.

Cat - kurcze jak Twój kot nie je w ogóle surowego mięsa, to co z niego za łowca?


oj tam, oj tam...

Miś generalnie jest dość specyficzny jeśli chodzi o jedzenie, miał tak od małego. Jeśli chodzi o łowność, to mogę powiedzieć tylko na podstawie owadów, że wszystko z nim ok<lol>on poprostu na surowo je tylko to, co sam zabił, jeśli ktośzrobił to za niego, to niech ugotuje<lol> Ostatnio ma faze na Shebe w szalkach:)

Poza tym nie przesadzajmy z tą fobią na sól, mój je tylko odrobinkę, bo wiadomo, że mięso z rosołu np troche jej ma Chciałam go przestawić na porządną markową karmę typu Animonda, niestety mały stwierdził, że tego jeśc nie będzie



Dodano: 2011-07-20 13:55

Moja Kicia także uwielbia łowic owady :) Przy tym upodobała sobie bardzo cmy :) Nie popuści rzadnej dopóki jej nie ubije. Z karm mięsnych uwielbia puszki z Biedronki...tylko,że po nich jakos dziwnie sie zachowuje (zwłaszcza po łososiowej) biega jak szalona po czym się da łącznie ze ścianami :o :)



Dodano: 2011-07-20 14:31 Zmieniono: 2011-07-20 14:33

Może to energy-karma<lol> z taką typowo marketową karmą nigdy Miś nie miał do czynienia, staram się mu dawać coś lepszej jakości:) Szkoda tylko, że w sklepach jest taki mały wybór karm ze średniej półki(o ile Gourmet Gold można kupić w wielu smakach, to Sheba mimo różnorodności asortymentu jest u mnie tylko w góra 3 smakach, i to się musze naszukać, żeby te 3 smaki znaleźć) Dziś po drodze z pracy zajrze do sklepu zoologicznego, i kupie mu na spróbowanie Animondę, z tego co widzę, na allegro jej cena jest całkiem przystępna:) Wprawdze już raz ją miał, i nie chciał nawet powąchać, ale może coś mu się odwidziało<lol>



Dodano: 2011-07-20 14:38

CatGirl napisał(a):
Może to energy-karma<lol> z taką typowo marketową karmą nigdy Miś nie miał do czynienia, staram się mu dawać coś lepszej jakości:) Szkoda tylko, że w sklepach jest taki mały wybór karm ze średniej półki(o ile Gourmet Gold można kupić w wielu smakach, to Sheba mimo różnorodności asortymentu jest u mnie tylko w góra 3 smakach, i to się musze naszukać, żeby te 3 smaki znaleźć) Dziś po drodze z pracy zajrze do sklepu zoologicznego, i kupie mu na spróbowanie Animondę, z tego co widzę, na allegro jej cena jest całkiem przystępna:) Wprawdze już raz ją miał, i nie chciał nawet powąchać, ale może coś mu się odwidziało<lol>
A kiedyś w TV widziałam,że jakaś afera była z karmami Sheby :) ponoc dodawali jakiś składnik uzależnijący,po którym żadnej innej karmy koty nie chciały jeśc :) Kicia je wszystko na całe szczęście.Ale ubaw jest niezły jak tak zrobi wielkie oczy i lata jak po amfie,włarząc po scianie aż pod sufit.Kto wie moze Biedronkowe też sa szprycowane...



Dodano: 2011-07-20 14:49

A nie słyszałam, ale mój ma urozmaicenie, nie lubi w kółko tego samego:) Staram się dawać mu wszystko naprzemiennie(łącznie z "narmalnym" jedzeniem). Mój tak zawsze biega po postawieniu klocka :x



Dodano: 2011-07-20 15:32

CatGirl napisał(a):
A nie słyszałam, ale mój ma urozmaicenie, nie lubi w kółko tego samego:) Staram się dawać mu wszystko naprzemiennie(łącznie z "narmalnym" jedzeniem). Mój tak zawsze biega po postawieniu klocka :x
ghahahah wiesz muszę przyuważyc .Moze faktycznie za lekko jej wtedy jest :)



Dodano: 2011-07-20 16:04

Ja mam kuwetę w swoim pokoju więc mam szybkie namierzanie takich czynności<lol>



Dodano: 2011-07-20 18:11

CatGirl napisał(a):
Ja mam kuwetę w swoim pokoju więc mam szybkie namierzanie takich czynności<lol>
:o to gratuluję wytrzymałości .Ja mam w przedpokoju i czasem jak "to" zrobi to muszę sie ewakuowac jak najdalej :D



Dodano: 2011-07-20 18:43

Nie jest tak źle, od razu się sprząta i otwiera okno:) Większość osób ma kuwetę w łazience, mi niestety moja mama nie pozwoliła, i ogólnie nie była zachwycona (delikatnie mówiąc) pomysłem na adoptowanie kociaka, ale byłam twarda<lol> Sama bałam się jak to będzie mając ten koci przybytek w pokoju, ale nie ma różnicy, jeśli się często sprząta, to nic nie czuć:)

Wracając do tematu jedzonka, Miś właśnie zbanował Royala<lol>czemu mnie to nie dziwi) Mam jeszcze Animondę do przetestowania, ale nie jestem nastawiona optymistycznie Miś uwielbia śmieciowe żarcie z marketu, witaminki itp są be



Dodano: 2011-07-20 18:56

CatGirl napisał(a):
Nie jest tak źle, od razu się sprząta i otwiera okno:) Większość osób ma kuwetę w łazience, mi niestety moja mama nie pozwoliła, i ogólnie nie była zachwycona (delikatnie mówiąc) pomysłem na adoptowanie kociaka, ale byłam twarda<lol> Sama bałam się jak to będzie mając ten koci przybytek w pokoju, ale nie ma różnicy, jeśli się często sprząta, to nic nie czuć:)

Wracając do tematu jedzonka, Miś właśnie zbanował Royala<lol>czemu mnie to nie dziwi) Mam jeszcze Animondę do przetestowania, ale nie jestem nastawiona optymistycznie Miś uwielbia śmieciowe żarcie z marketu, witaminki itp są be
Tak .Ja też często sprzątam,bo inaczej bym musiała mieszkac na parapecie :),ale przyznaj zanim do tego dojdziesz to trzeba się ewakuowac na jakis czas :D



Dodano: 2011-07-20 20:18

Vika ma kuwetę u mnie w pokoju, i jakoś nic nie czuję specjalnie, kupuję jej żwirek zapachowy z reguły o zapachu lawendowym, a klocki stawia ładnie zbite więc nic nie czuć, no przynajmniej na razie :)ale zanim klocka strzeli, odbywa pięciominutowy rytuał, związany z dylematem w którym koncie kuwety ukryć ten skarb, normalnie lać idzie <radocha> i jak myślicie gdzie ten skarb ląduje ostatecznie, nie zawsze ale od czasu do czasu :)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-07-20 20:18 Zmieniono: 2011-07-20 20:19

No jest masakra, ale takie rzeczy nigdy nie pachną kwiatuszkami<lol> Trzeba się przyzwyczaić

Hardkillu myślę, że ostatecznie obok



Dodano: 2011-07-20 20:33 Zmieniono: 2011-07-20 20:34

Tak zgadza się :) oczywiście po za kuwetą,no nie wiem co wy takie wrażliwe, ja tam nic nie czuję <okok>




Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-07-20 20:35

HardKill napisał(a):
Vika ma kuwetę u mnie w pokoju, i jakoś nic nie czuję specjalnie, kupuję jej żwirek zapachowy z reguły o zapachu lawendowym, a klocki stawia ładnie zbite więc nic nie czuć, no przynajmniej na razie :)ale zanim klocka strzeli, odbywa pięciominutowy rytuał, związany z dylematem w którym koncie kuwety ukryć ten skarb, normalnie lać idzie <radocha> i jak myślicie gdzie ten skarb ląduje ostatecznie, nie zawsze ale od czasu do czasu :)

Ja raz kupiłam ten lawendowy,ale robi sie z tego żelbeton :o i pozostałam przy silikonowym dobrze neutralizuje zapach i dobrze sie go usuwa.A jeśli chodzi o "gubienie" skarbu to Kicia tak z upodobaniem robi jak stwierdza,ze jej juz jednak żwirek chyba nie pasuje.Ale ona to robi pod drzwiami wejsciowymi wtedy i jak wchodzę do domu.... uf..ma wtedy gorąco .



Dodano: 2011-07-20 20:45

Ona tak ma od małego, włazi do kuwety, kręci się w koło rozkopując na lewo i prawo, potem ustawia się w którymś z narożników i albo trafi albo nie, to taka nie ustająca loteria :)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-07-20 20:49

Nie no Kicia jak juz robi do kuwety to tak jak trzeba i potem czyści łapy coraz bardziej rozdrapując plastik :) a jeśli chodzi o zapachy...daj jej raz mleka do picia...odlot ...Wiadomo,że koty mimo,iż nie mogą to lubią mleko.No i jak się nad nią zlituję to potem mam strefę gazu :)



Dodano: 2011-07-20 21:04 Zmieniono: 2011-07-20 21:05

Nie no co by nie mówić, zdarza się jej to tylko gdy stawia klocka, no i nie zbyt często, ale zdarza się jej nie trafić :) oczywiście siusiu robi elegancko z gracją jak dama, z prawą łapką uniesioną do góry :) oczywiście po zakończonych czynnościach zakopuje swe skarby. A że tak ma, że kupkę robi w narożniku kuwety, no cóż mi to nie przeszkadza :) a mleka nie lubi, tego kociego też.


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło