Koty.... Strona: 25

Dodano: 2011-04-26 08:59

Spóźnione Happy Girthday <lol> Szkoda, że mój Miś jest gejem, byłaby z nich taka ładna para <lol>



Dodano: 2011-04-26 18:30

Tak to prawda piękna była by z nich para :) a jakie śliczne mogliby mieć potomstwo, no cóż szkoda że Miś jest kochającym inaczej <bezradny>


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-04-27 00:09

Sto latek dla Victorii :-)



Dodano: 2011-04-27 19:20

CatGirl & sphinxia ślicznie dziękować za życzenia dla Victorii :)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-04-28 16:13

Znalazłam przez przypadek - mega słodkie <lol>
BTW Tank fajnie tańczy, ale to w innych filmikach



Dodano: 2011-05-06 22:03 Zmieniono: 2011-05-06 22:04

Osobiście nie lubię kotów, ale ta reklama jest świetna:
Schronisko



Dodano: 2011-05-06 22:55

GraveTone napisał(a):
Osobiście nie lubię kotów, ale ta reklama jest świetna:
Schronisko


Może więc jednak podświadomie lubisz skoro Cię to ujęło?


Shadow ostatnio razem ze mną odkrywa uroki jeżdżenia na rowerze <lol>
Serio, to nie spodziewałam się, że tak jej się spodoba jazda w koszyku! Istny obłęd! :-)
Mam nadzieję, że skoro tak lubi obserwację otoczenia z koszyka i to w ruchu, to udamy się razem na wiele wycieczek zapoznawczych!

Misiowo wręcz!!! Koteczka się cieszyć <lol>



Dodano: 2011-05-07 00:38

sphinxia napisał(a):
[quote:ba6efddc4d="GraveTone"]Osobiście nie lubię kotów, ale ta reklama jest świetna:
Schronisko


Może więc jednak podświadomie lubisz skoro Cię to ujęło?


Shadow ostatnio razem ze mną odkrywa uroki jeżdżenia na rowerze <lol>
Serio, to nie spodziewałam się, że tak jej się spodoba jazda w koszyku! Istny obłęd! :-)
Mam nadzieję, że skoro tak lubi obserwację otoczenia z koszyka i to w ruchu, to udamy się razem na wiele wycieczek zapoznawczych!

Misiowo wręcz!!! Koteczka się cieszyć <lol>[/quote:ba6efddc4d]

Pewne elementy w kotach mi się podobają. Moja Mama ma kotkę Persa, często lubi się rozpędzić z jednego pokoju i do salonu uderzyć z całej siły w żaluzje od balkonu, ot tak.
Niestety, jej futro jest bardzo lekkie i zdarza się, że podczas jedzenia obiadu nagle ląduje kłębek futra na talerz.
Ale najgorsze jest unoszący się smród, jak kot się załatwi. Co jak co, ale ja nie mogę zrozumieć, jak Wy, sympatycy tych małych stworzeń, możecie to wytrzymać.



Dodano: 2011-05-09 21:41

ja tam lubię kotki, o czym świadczy mój avatar



Dodano: 2011-05-09 22:17

GraveTone napisał(a):


Pewne elementy w kotach mi się podobają. Moja Mama ma kotkę Persa, często lubi się rozpędzić z jednego pokoju i do salonu uderzyć z całej siły w żaluzje od balkonu, ot tak.
Niestety, jej futro jest bardzo lekkie i zdarza się, że podczas jedzenia obiadu nagle ląduje kłębek futra na talerz.
Ale najgorsze jest unoszący się smród, jak kot się załatwi. Co jak co, ale ja nie mogę zrozumieć, jak Wy, sympatycy tych małych stworzeń, możecie to wytrzymać.



Buhahahaha!!!!!!!!! <lol>
Shadow też tak lubi robić - biegnie przez cały pokój, korytarz i z rozpędu wali w drzwi sąsiedniego pokoju. Hałas przy tym niezły, no i listwa podtrzymująca szybę trochę się już wygięła. Widać mają podobne głupawki

Natomiast jeśli chodzi o kuwetę, to najlepiej chować ją gdzieś w odosobnieniu, w miejscu mało uczęszczanym. Lepiej sprawdza się też kuweta kryta, czyli zabudowana - smrodki zostają w środku. Poza tym można kupić neutralizatory zapachów



Dodano: 2011-05-09 22:47

W domu mojej koleżanki, posiadaczki 4rech kotów, jest kuweta. Ale raz owa koleżanka urządziła zakrapianą imprezę, budzi się rano z wielkim kaztenjammrem a tu...dodatkowa niespodzianka, 4 kocie kupy na jej pościeli. LOL



Dodano: 2011-05-09 22:47

GraveTone to nie jest dla mnie problem, sama nieco obawiałam się jak to będzie z kuwetą, ale jest oki:) Już wiele osób było u mnie w domu, i mówili, że w ogóle nie czuć kotem, to raczej kwestia dobrego doboru żwirku, i częstego czyszczenia:) Wiadomo, że jak kot zrobi coś grubszego, to trzeba od razu posprzątać. Ja osobiście mam kuwetę w bardzo małym pokoju w którym śpię, i nigdy nie narzekałam, a i bywalcy pokoju nic nie poczuli, więc nie jest tak źle.

Po długoletnich obserwacjach stwierdzam, że koty smrodzą mniej niż ludzie<lol>



Dodano: 2011-05-10 02:40 Zmieniono: 2011-05-10 02:40

Jeszcze jeden fakt z życia Wypłosza (ja ją tak nazywam, bo ma ciągle naelektryzowane to futro, normalnie ma na imię Śnieżka). Pies, Sonia, urzęduje z tyłu domu i i na terenie po lewo od domu, kot natomiast przód oraz prawy bok. Kot jest taką wredną mendą, że specjalnie lata obok Sonii i idzie z jednej strony na drugą i uderza psinę w pysk, by się na nią wkurzyła. Sonia oczywiście ma to gdzieś. Ale jeśli Sonia przyjdzie na teren kota to już ją zaczepia w odwecie, wtedy oczywiście kot spier*ala.

A weekend? Rodzice chcą sobie pospać, normalka, ale Mama często się budzi o 6 rano, mając kota na klatce patrzącego się prosto na Nią wielkimi ślepiami. Nie dosyć, że 6 rano to jeszcze człowiek się budzi i widzi te ślepia jak z koszmaru. Teraz już wszyscy przyzwyczajeni, że kot jest poje*any, ale początkowo były krzyki w stylu "K#rwa! Po&@bało Cię?!"



Dodano: 2011-05-10 08:36

czyli zachowuje się trochę jak Garfield z kreskówki (bo on też jest persem)



Dodano: 2011-05-10 09:35

hehe, to są normalne kocie zachowania<lol> ja akurat lubie tą zaczepność i niepokorność:)
Jeśli chodzi persy to nie przepadam, często są trudne, co zapewne jest spowodowane dolegliwościami które zafundowali im hodowcy przez manipulowanie ich wyglądem...



Dodano: 2011-05-10 17:23

W czasie kiedy ja jestem pracy, Vikcia cały ten czas spędza na spaniu i leniuchowaniu i zbiera siły na mój powrót do domu, co zapewnia mi rozrywkę na resztę dnia i wieczoru, normalnie przechlapane :)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-05-20 23:06

A Shadow oprócz jazdy rowerem w koszyku, umila sobie czas podjadaniem trawy żubrowej zwanej potocznie żubrówką.
Polecam to aromatyczne zielsko innym kotkom - anuż posmakuje, na pewno nie zaszkodzi, gdyż Shadow wcina ją prawie od urodzenia
Zresztą jak powszechnie wiadomo z żubrówki robi się "żubrówkę" - czyli bardzo smaczną wódkę trawiastą :-)



Dodano: 2011-05-23 14:33

zrobiło się słoneczkowo, więc Misiu opala się całymi dniami, robi słoneczny patrol na oknie<lol> i wnerwia się na ptaki<lol>



Dodano: 2011-05-26 20:19 Zmieniono: 2011-05-26 20:36

Coś chyba dolega mojej niuni od kilku dni, ma lekko opuchnie prawe udko, widać że coś jest nie tak bo momentami dziwnie się zachowuje, co chwila liże i gryzie się w tym miejscu, coś jest nie tak a najgorsze jest to że w tej chwili nie mam nic a nic kasy, by pójść z nią do weterynarza <beczy> pieniążki będę miał dopiero 30go, choć mam nadzieję że być może jutro i że to nic poważnego z Viki


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-05-28 02:50

HardKill napisał(a):
Coś chyba dolega mojej niuni od kilku dni, ma lekko opuchnie prawe udko, widać że coś jest nie tak bo momentami dziwnie się zachowuje, co chwila liże i gryzie się w tym miejscu, coś jest nie tak a najgorsze jest to że w tej chwili nie mam nic a nic kasy, by pójść z nią do weterynarza <beczy> pieniążki będę miał dopiero 30go, choć mam nadzieję że być może jutro i że to nic poważnego z Viki




Być może po prostu coś ją ugryzło, jakiś robaczek, nie panikuj od razu.
Staraj się jej nie forsować, może chcieć się bawić, ale to wtedy dobrze świadczy - prawdopodobnie to nic takiego.
Jeśli nie jest zainteresowana zabawą - idź z nią jak najszybciej, jak tyko dostaniesz wypłatę - może jest alergiczką, tak jak większość istot żywych dzisiaj.
Patrz na jej reakcję - jak jest niemrawa i nie reaguje tak jak zwykle, nie interesuje ja zabawa ani ulubione jedzenie - idź z nią do weta!!!
U kotów bardzo szybko dochodzi do odwodnienia, więc liczy się czas!
Jeśli Twój kot ma biegunkę, albo zachowuje się nadzwyczaj spokojnie - idź z nim do weterynarza!
Kocie ciałko jest małe i szybko zachodzą w nim reakcje!
Kochaj swojego kota i go obserwuj!
Wiem, że czasem trudno, bo praca itd, ale jak już masz koteczka, to musisz go doglądać! Chociażby po to, aby upewnić się, że czuje się dobrze, nie zieje, nic się z nozdrzy i oczu nie sączy, je posiłki w wyliczonych proporcjach - ani za dużo ani za mało, opróżnia się, jak zwykle, czyli często, a nie dwa dni i kuweta czysta!
I generalnie musi mieć chęć do zabawy, a nie fochowatą minę z marsem (czyt. zmarszczeniem) na czole.
Wszelkie anomalie zgłaszajcie do weta!
Wiem, że ciągnie kasę, ale każdy chce zarobić w tych trudnych czasach
Pomyśl o swojej futrzastej pociesze i o tym, aby znów mruczące, cieplutkie, żywe i wdzięczne futro przytulić, jak dawniej



Dodano: 2011-05-28 10:57

Dzięki za twe rady sphinxio, masz racją być może ugryzł ją jakiś robaczek lub ma alergię.Jak słusznie napisałaś obserwuję ją, i dla tego zauważyłem u niej to odbiegające u niej od normy zachowanie.Jeśli chodzi o chęci do zabawy, tego jej nie brakuje :) posiłki spożywa normalnie, nie brakuje jej apetytu :) a swoje potrzeby w kuwecie załatwia normalnie i regularnie, szczególnie zwracam uwagę na to w jakiej postaci oddaje kupkę, z tym też jest oki :) jest bardzo żywa i chętna do zabawy.Wiem wiem, jak tyko kasiorka wpłynie na konto idę z nią do weta.


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-05-28 12:27

A ja może się wtrące.
Mam problem, w sumie miałam, został w polsce z moją rodzinką (podobno już mu lepiej). Wygryzał sobie futerko do różowego w okolicy tylnich nóg, nie wiedziałam dlaczego, aż poszłam do lekarza i okazało się, że cierpi na kocią depresje (!), weterynarz powiedział, że trzeba zmienić karmę na leczniczą, i przestać kupować kitkaty, wiskasy bo to chłam. Dlatego posiadacze kotów, kupujcie swoim pupilom nawet tańsze, ale nie masowe karmy, bo potem mają biedactwa problemy



Dodano: 2011-05-28 12:42

Jednak poszedłem z Victorią dzisiaj do weta, w zasadzie nie stwierdzono nic szczególnego,prawdopodobnie to uczulenie lub ugryzienie przez coś, na wszelki wypadek dostała dwa zastrzyki, jeden to przeciwuczuleniowy, a drugi kurcze zapomniałem jaki, w każdym razie jak wspomniane prze zemnie objawy nie znikną u Viki do poniedziałku-wtorku, muszę ponownie z nią udać się do weta.


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-05-28 23:28

Reddishhh w dzisiejszych czasach lekarze ciągle wciskają te karmy bo coś z tego mają, jeśli kot poza suchą karmą je coś więcej(jakieś mięso itp) od czasu do czasu, to wszystko jest ok. Depresja kocia, a raczej nerwica która się tak objawia, jest spowodowana stresem, czasem koty wylizują sobie futro robiąc rany. Mój Misiu też na to cierpiał, miał po bokach łyse, a na grzbiecie irokeza Po kilku miesiącach mu przeszło na szczęście, u niego powodem był najprawdopodobniej jeden z często pojawiających się gości, kiedy intruz przestał się pojawiać, futerko odrosło:) Jednym słowem, nie shizujmy z weterynaryjnym żarciem, tym bardziej, że niewielu na nie stać, a i zbytnio nie wierze w jego wyższość.



Dodano: 2011-06-01 23:57

Niedługo Shadow czeka kąpanko

Przy okazji stwierdzenia, że przydałoby się jej odświeżyć futro, zauważyłam też, że butelka z szamponem jest prawie w ogóle nie zużyta.

W związku z tym, że będę ją kąpać jeszcze tylko raz w tym roku i że zużyję na to naprawdę minimalną ilość szamponu, nie wiem co zrobić z resztą.
Termin ważności upływa z końcem roku. Nie będę kąpać kota przeterminowanym szamponem, a naprawdę żal mi wyrzucić.
Raczej nie należę do osób które z łatwością wszystko wyrzucają, a więc może go komuś oddam za free?
Szampon jest firmy "Hilton" dla kotów długowłosych, ale moja Shadow ma krótką sierść i jej nie zaszkodziło W sumie to nie wiem, jaka różnica - szampon to szampon.
Jest ok, tylko nie zdążyłam go po prostu zużyć, bo kota nie kąpie się za często - next time muszę mniejsze opakowanie kupić.

Jeśli bylibyście zainteresowani to dajcie znać.
Najlepiej jeśli to będzie ktoś z Poznania, albo przejeżdżający przez to miasto, gdyż ja się nigdzie nie ruszam, a i nie będę dopłacać za wysyłkę



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło