Dodano: 2010-06-15 13:53
To, to też
Shadow czasem paca łapką coś na ścianie, czego nie ma
Ale odnośnie tych kolorów to przypomniała mi się dziwna sprawa.
Otóż trzymam sobie na parapecie w pudełeczku klamerki do prania różnokolorowe.
Klamerki te są wszystkie takie same kształtem i fakturą, różnią się tylko kolorami.
I te klamerki z czasem zaczęły mieć ślady ząbków na sobie, ale co ciekawe - tylko te w kolorze zielonym.
Stopniowo, tak ciamkane klamerki zaczęły się psuć i teraz ostała się tylko jedna zielona, w ciemniejszym odcieniu niż były pozostałe.
Co do reszty klamerek - żółte, czerwone i niebieskie - leżą sobie w całości, nienaruszone w pudełku, niegodne kociej uwagi
Jak to wyjaśnić?
Dodano: 2010-06-15 21:41
Ale mnie dzisiaj Viki zadziwiła na spacerku w parku :) mówię wam gdyby nie była na smyczy rozszarpała by dzisiaj w parku chyba wszystkie psiaki ,tak była nastawiona bojowo ^^ prawdziwa z niej tygrysica <brawo>

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-06-16 23:28
Jedno z najlepszych kompilacji, jakie widziałam
http://www.smog.pl/wideo/36013/kociaki_z_nimi_zawsze_zabawnie/
A tu ostrzeżenie dla wszystkich, którym zależy na kotach, dlaczego kiedy się mieszka z sierściuszkiem, należy zawsze pamiętać o zamykaniu okien !!!
http://www.smog.pl/wideo/36152/pech_rumunskiego_kociaka_biedny/
Dodano: 2010-06-17 11:22
Wiem wiem !!! sphinxia :) już raz Viki wypadła mi przez okno,od tej pory wychodząc choć by na chwilkę z pokoju zawsze zamykam okna <okok> mając sierściucha w domu musimy liczyć się z tym że niestety ale latem okna będą zamknięte.Ja mam uchylone okna tak że nikuda nie da rady wyjść mi przez okno lub nawet tak się zablokować w szczelinie jak na tym filmiku :) mieszkam w kamienicy więc okna mam duże i mogę sobie pozwolić na to by latem choćby w jedna połówka w górnym oknie była uchylona,oczywiście wychodząc z domu zawsze je zamykam <okok> lepiej dmuchać na zimne :) można też ewentualnie zastosować na okres letni w oknie odpowiednią siatkę która umożliwi nam dopływ świeżego powietrza,a jednocześnie ochroni naszego sierściucha przed wypadnięciem :)
Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-06-17 11:33
Gdyby moja kotka wypadła przez okno, nie byłoby co zbierać, bo mieszkam na wysokim piętrze
A na tym filmiku, to moim zdaniem kot miał szczęście, a nie pecha, bo nic mu się nie stało.
Słyszałam o przypadkach, że innym zaklinowały się łapki i nieszczęsne w panice się połamały.
Albo, jak małemu kotku zaklinowała się główka i się udusił 
Dodano: 2010-06-17 14:07
sphinxia nikomu nie życzę takiej przygody jaka spotkała Victotie,w momencie kiedy mi wypadła przez okno byłem w pokoju przy komputerze,okno jest tusz tusz przy kompie,do tej pory nie mogę pojąć i mam do siebie żal że nie zauważyłem momentu kiedy Viki wskoczyła na okno.Mówię wam jak zauważyłem że nie ma jej nigdzie w pokoju,przeszukałem każdy zakamarek w chacie każdy kąt i nic
byłem pewny że poszła lub wypadła przez okno.Szukałem jej przez 6 godzin w okolicach domu i nic wcieło sierściucha.Wieczorem szybko wydrukowałem ogłoszenia o zaginięciu kotki,rano wychodząc do pracy rozwiesiłem w okolicy i poszedłem do pracy.
Około 10:00 zadzwoniła do pracy matula mówiąc że kotka się znalazła :) i nie uwierzycie całą noc spędziła na podwórku przy wejściu do piwnicy <szok> jakaż była moja radość ,z tego szczęścia że moja kicia się znalazła popłakałem się jak dziecko :) zresztą pół nocy spędziłem na płaczu.Na szczęście nic poważnego nie stało się Victorii,utykała lekko na prawą tylną nogę.A całe te wydarzenie miało miejsce wczesną jesienią więc noce były już dosyć chłodne.
Od tej pory jestem szczególnie wrażliwy na to by zwracać szczególną uwagę na okna !!!
Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-06-24 11:06
Dobrze, że nic jej się nie stało
Shadow też kiedyś czmychnęła do piwnicy korzystając z okazji, że drzwi wyjściowe były uchylone.
Bidulka też kilka godzin spędziła w ciemnościach, na szczęście nic się nie stało.
Była tylko trochę przestraszona i brudna.
Szczęśliwie też nie było trutki na szczury, którą mogłaby zjeść.
Od tamtego momentu więc, także na drzwi uważam - niestety trzeba na wszystko uważać z takimi ciekawskimi stworkami 
Dodano: 2010-06-24 12:54
oj trzeba bacznie je pilnować i mieć na oku <tak>
te nasze małe futerka są czasami nie obliczalnie i nigdy nie wiadomo jaki numer nam wywiną :) więc trzeba nad nimi czuwać <okok>

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-07-01 08:04
Mam 2 koty - czarnego kota i burą kotkę. Nie potrafię bez nich życ, są częścią mnie i mojej rodziny.
"Jeżeli masz coś do mnie, to powiedz mi to wprost"
Dodano: 2010-07-01 08:04
Mam 2 koty - czarnego kota i burą kotkę. Nie potrafię bez nich życ, są częścią mnie i mojej rodziny.
"Jeżeli masz coś do mnie, to powiedz mi to wprost"
Dodano: 2010-07-01 13:22
A na mnie się Stella obraziła, bo dwa razy prowadziła do lodówki , a ja nie otworzyłam.
Chamstwo ludzi nie zna granic.
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy
Dodano: 2010-07-02 11:40
W kuchni na podłodze znalazłam dwa dni temu zwłoki pszczoły.
Kiedy owijałam je w folijke morderczyni przyszła jeszcze raz popatrzeć na swoje dzieło i po jej zniesmaczonej minie od razu wiedziałam, że to winowajczyni.
Głupi sierść zawsze mi stresów musi narobić.
Na szczęście obyło się bez użądlenia, bo opuchlizny nigdzie u sprawczyni nie znalazłam.
Zainteresował mnie jednak fakt, iż wszystkie upolowane owady cwany sierściuch pożera, a pszczoły nie tknęła.
Może więc jednak nie jest aż tak głupia? 
Dodano: 2010-07-11 13:14
Jak wasze futrzaki znoszą te niemiłosierne upały <szok>

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-07-12 14:57
Shadow teraz częściej rozkłada się na podłodze.
Nie mam nigdzie dywanu, więc leży na kafelkach.
W ogóle wydaje mi się, że schudła, choć apetyt ma jak zwykle i głupawki też zresztą
No i mocno linieje!!!
Dodano: 2010-07-12 20:28
no to dokładnie jak moja Viki :) też teraz godzinami wyleguje się na podłodze,apetyt ma jak zawsze,jedynie co się troszkę zmieniło to,to że jak na te upały mało pije.

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-07-19 22:46
to mój Irysiak znowu ciągle włazi do umywalki i domaga się świeżej wody prosto z kranu, teraz nie kładzie się w ciepłym łóżeczku ale na chłodnych płytkach i mało je ale za to jest mało aktywny fizycznie bo prawie wcale xD ciągle śpi
Umrę ci kiedyś. Oczy mi zamkniesz. I wtedy swoje Smutne, zdziwione, Bardzo otworzysz.
Dodano: 2010-07-19 22:54
W końcu Viki już normalnie się zachowuje :) odkąd pogoda nieco złagodniała,stała się ponownie niezwykle aktywna co mnie cieszy ^_^ mam nadzieję że już takie upały mamy z głowy.

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-07-19 23:02
no nie wiem.. u mnie od środy znowu zapowiada się 30 stopni, więc mam dość na samą mysl ostatnio kąpałam się 4 razy dziennie w zimnej wodzie a taki biedny kociak się boi zanurzyć w tym żywiole i musi cierpieć w tym futrze xD
Umrę ci kiedyś. Oczy mi zamkniesz. I wtedy swoje Smutne, zdziwione, Bardzo otworzysz.
Dodano: 2010-07-19 23:17 Zmieniono: 2010-07-19 23:18
wiem wiem u mnie też zapowiadają upały w okolicach 30 paru stopni
Shit ,może nie będzie tak żle.Mojego kumpla kotka uwielbia wręcz kąpiele w wannie :) farciarz,ja Viki w te upały co chwila przecierałem mokrym ręcznikiem,nie bardzo się jej to podobało,ale co tam coś jej to zawsze pomogło jakoś przetrwać tą duchotę :)

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-07-19 23:24
ja dawałam zimne mleczko prosto z lodówki
w zimie znowu jak przyłazi zmarznięty to mu czasem zacieple troszke
jejeje czy ja nie przesadzam? xD
Umrę ci kiedyś. Oczy mi zamkniesz. I wtedy swoje Smutne, zdziwione, Bardzo otworzysz.
Dodano: 2010-07-19 23:36
moja mleka nie lubi,od małego od razu dostawała przegotowaną wodę zimną oczywiście bo nic ciepłego nie ruszy.

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-07-19 23:55
mój lubi bo babcia go na mleczku nauczyła a jak już kot co polubi to przecież sie go nie odzywczai od tego xD
Umrę ci kiedyś. Oczy mi zamkniesz. I wtedy swoje Smutne, zdziwione, Bardzo otworzysz.
Dodano: 2010-07-20 17:20
Nie dawaj zimnego mleka bo w upał anginy jeszcze dostanie.
Mój piękny błękitny Taurus- kot kartuzki wykończył się w taki upał. Przysnął na słońcu i dostał udaru .Jak go znalazłam było za póżno..
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy
Dodano: 2010-07-20 19:46
Właśnie właśnie,a pro po picia,podaję Victorii przegotowaną wodę ale oczywiście nie zimną tylko lekko schłodzoną.Nie wolno podawać naszym domowym futrzakom zimnego picia lub pokarmu,najlepiej podawać w temperaturze pokojowej <okok>
Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...