Dodano: 2010-07-20 22:17
oj ja wiem, ale mi go żal jak taki upał, to tak jak z dziećmi nie dawać cukierków bo zęby psują a i tak czasem sie da, to ja tak mam z kotem
Umrę ci kiedyś. Oczy mi zamkniesz. I wtedy swoje Smutne, zdziwione, Bardzo otworzysz.
Dodano: 2010-07-22 15:12
Ja też rozpieszczam moją koteczkę
Głupia taka, dałam jej nie dawno zimną pierś z kurczaka, prosto z lodówki. Łakomczuszek oczywiście zjadł, ale w ogóle tego nie przetrawiła i dostała biegunki. Przeze mnie musiał ją boleć brzuszek, a chciałam tylko żeby było jej chłodniej troszeczkę
Głupia jestem, mam nauczkę, na przyszłość nie dam jej nic zimnego
Szkoda, że wody się boi, bo tak jej też nie schłodzę. Bidulka tylko wyciąga się na kafelkach, ale nawet one są ciepłe.
Czasem położy się w wannie, ale tylko jak jest sucho 
Dodano: 2010-07-25 11:47
Chyba dzisiaj pójdę z Victorią na spacerek do parku bidulka nie była na spacerku,no chyba z miesiąc przez te dziadowskie upały.A pogoda dzisiaj naprawdę fajna słonecznie z 21 stopni ciepła ^_^ to co tygrysy lubią najbardziej :) hehe
Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-07-25 14:48
Ha, i ja się też zaliczam do darkplanetowej kociej rodziny :) nie pisałam wcześniej ale od jakiegoś czasu mamy małą kotkę w mieszkaniu :) Współlokator dostał ją od swojej dziewczyny. Mała ma kilka miesięcy i jest bez przerwy biegającym małym adhd :)I nikt tak jak ona nie potrafi wkurzyć człowieka
Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą
Dodano: 2010-07-25 19:21
hehehe :) no to witaj w klubie Celinko ^_^ to jeszcze nic,najlepsze jeszcze przed tobą :) hihihi....

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-07-26 22:23
Co do kociego żarcia.Koty lubią ciepłe jedzenie bez względu na temperaturę otoczenia, czy to zima , czy lato - żarcie ma być ciepłe. U mnie jak kot przynosi mysz a idzie z daleka, chodzą polować do 3-5 km, i mysz wystygnie to już nie zje , oddaje psom.
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy
Dodano: 2010-07-28 14:23
| black_gothic napisał(a): |
| Co do kociego żarcia.Koty lubią ciepłe jedzenie bez względu na temperaturę otoczenia, czy to zima , czy lato - żarcie ma być ciepłe. U mnie jak kot przynosi mysz a idzie z daleka, chodzą polować do 3-5 km, i mysz wystygnie to już nie zje , oddaje psom. |
No teraz już wiem. Jak mam mięso, to odgrzewam.
Dziwne tylko, bo np zimna (choć już nie lodowata) śmietana lub jogurt już jej nie przeszkadzają.
A kiedyś to mi nawet loda chciała liznąć, ale jej nie dałam, bo nie dość, że za słodkie to jeszcze mogłaby się przeziębić
Dodano: 2010-07-31 09:11
To co tam słychać u waszych futrzaków :) Victoria puki co wygląda na zadowoloną z życia przed nami przedpołudniowy spacerek do parku ^_^

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-08-03 02:18 Zmieniono: 2010-08-03 02:45
Polecam stronę www.kotburger.pl , na pewno się wam spodoba.
Tego kotka na szczęście ktoś przygarnął.
http://www.kciuk.pl/Przytul-mnie-a21038
Sam mam nową 2-miesięczną kotkę którą ktoś jadąc na wakacje wyrzucił w reklamówce wraz z kawałkiem bułki z samochodu i to droższej marki co w pewnym sensie wcale mnie nie zaskakuje.
Wydawałoby się, że jeśli ktoś ma NOWY samochód za kilkadziesiąt tysięcy to znalazłby też 100 złotych na sterylizację kotka w późniejszym czasie .
Dodano: 2010-08-04 09:56
Co do kociego żarcia, śmietana i jogurty sa poza regułą i w przyrodzie nie występują.
Jedna z moich kotek Pussi/ ma 12 lat / uwielbia kawę z mlekiem,Kiedyś ją nakryłam jak siedziała nad kubkiem z kawą , maczała w nim łapkę i oblizywała, teraz jak wychodzę na chwilę z pokoju to przykrywam kubek.To samo z jogurtami , nie wolno zostawić bez opieki.
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy
Dodano: 2010-08-04 12:55
Tego to nie wiedziałam. Przydatna informacja. Moja kotka za to lubi herbatę. Kiedyś zostawiłam na stole w kuchni kubek z wrzątkiem (!) w którym zaparzała się herbata, wyszłam na chwilę a jak wróciłam to zastałam moją kotkę z głową w kubku :) Jakiś czas później zlizała z blatu rozlaną herbatę :)
Ale teraz mam z nią mały kłopot. Może macie na to jakąś radę. Moja mała wariatka tak się wycwaniła, że teraz potrafi wchodzić na wiszące szafki w kuchni (droga: szafki stojące-->lodówka-->szafki wiszące) no i jest problem bo co chwilę coś z tych szafek zwala. No i teraz pytanie, jak ją tego oduczyć??
Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą
Dodano: 2010-08-04 19:49
Celinko co do twojej małej warikatki :) hehehe
i jej wojaży po kuchennych szafkach ^_^ z czasem powinno jej to minąć,choć z kotami nigdy nie wiadomo.Moja kicia upatrzyła sobie segment w moim pokoju i wszystko co się na nim znajdowało,a wymyśliła sobie że na ten segment wskakiwać będzie sobie z telewizora który stoi tusz obok :) oczywiście półki w segmencie zaliczyła już dawno i przy okazji biło się co nie co :) hehehe teraz kiedy ma prawie 1.5 roku jej zapędy do spacerków po segmencie już praktycznie zanikły.Jedynie czego sobie nie odpuszcza to pieca kaflowego który stoi w moim pokoju,to jej ulubiony punkt obserwacyjny.

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-08-04 21:41
No ja bym wolała żeby jej te zapędy do dużych wysokości minęły bo nie dalej jak dzisiaj właśnie z tej szafki w kuchni spadła, że o locie z balkonu już nie wspomnę :)
Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą
Dodano: 2010-08-05 01:31
Czy ktoś wie moze ile by kosztowała operacja okulistyczna dla kota z sąsiedztwa? Ma zdeformowane jedno oko, być może operacja przywróciłaby mu w nim wzrok. Konsekwencja walk marcowych z jednym z naszych kotów. Bardziej o niego dbam niż jego tak zwani właściciele którzy nie wydaliby grosza na leczenia jakiegoś zwierzaka ale katolikami są przykładnymi.
Dodano: 2010-08-05 17:07 Zmieniono: 2010-08-05 17:18
nie mam pojęcia ile taka operacja by kosztowała,to co wiem to na pewno takowa do tanich nie należ niestety,prawdopodobnie taki zabieg kosztował by pomiędzy 350zł a 500 zł myślę że w tych granicach.Wszystko zależy od tego w jak zaawansowanym stopniu jest choroba.

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-08-05 21:16
Właściwie jego choroba skończyła sie już dawno i jest zdrow,oko było spuchniete w wyniku zakażenia
ale teraz wróciło do normy tyle, że jest jakby odwrócone źrenica w bok i widać tyko białko. Możliwe, że jednak lepiej tak to zostawić jak jest, kot nie odczuwa swojego kalectwa bo drugie oko ma zdrowe. Zresztą nie wiem czy ta choroba nie pozbawiła go wzroku w tym oku permanentnie a prawdpodobnie tak się stało.
Dodano: 2010-08-05 21:21
| ravenheart99 napisał(a): |
| No ja bym wolała żeby jej te zapędy do dużych wysokości minęły bo nie dalej jak dzisiaj właśnie z tej szafki w kuchni spadła, że o locie z balkonu już nie wspomnę :) |
Na balkon to lepiej uważaj. Moja Shadow ma tam zakaz wstępu (8 piętro), chyba że wcześniej przywiążę ją do kaloryfera lub klamki.
A jeśli chodzi o wysokość, to im wyżej, tym lepiej - ciekawsze widoki
Dodano: 2010-08-05 21:30
| sphinxia napisał(a): |
| [quote:8360bc225c="ravenheart99"]No ja bym wolała żeby jej te zapędy do dużych wysokości minęły bo nie dalej jak dzisiaj właśnie z tej szafki w kuchni spadła, że o locie z balkonu już nie wspomnę :) |
Na balkon to lepiej uważaj. Moja Shadow ma tam zakaz wstępu (8 piętro), chyba że wcześniej przywiążę ją do kaloryfera lub klamki.
A jeśli chodzi o wysokość, to im wyżej, tym lepiej - ciekawsze widoki
[/quote:8360bc225c]
Ja na szczęście mieszkam na pierwszym piętrze i od trawnika dzieli go ok 3-3,5 metra. Niestety nie da się jej nie wpuścić na balkon kiedy okno i w pokoju i w kuchni na niego wychodzą a przy wysokiej temperaturze niemożliwym jest ich zamknięcie. Raz właśnie mielismy taką sytuację, że cały dzień jej znaleźć nie mogliśmy, myśleliśmy, że poszła do sąsiadów gdzie dosyć często bywa, ale nie było jej też całą noc, już mieliśmy w planie porozlepiać na osiedlu ogłoszenia, gdy na drugi dzień się znalazła. I to w najmniej oczekiwanym momencie, gdy z chłopakiem i znajomymi czekaliśmy na autobus na dworzec pkp bo mieliśmy wyjechać na weekend. Bazinga zobaczyła nas na przystanku, podbiegła i mój facet musiał zanieść ją do mieszkania. Na autobus oczywiście się spóźniliśmy ale za to kotka się odnalazła cała i zdrowa. Mój współlokator (a tym samym jej właściwy właściciel) poszedł na praktyki więc kicia musiała przez parę godzin siedzieć sama w mieszkaniu (dodam że nigdy nie była tak brudna i śmierdząca, przypuszczam że tą noc spędziła na jakimś śmietniku).
Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą
Dodano: 2010-08-07 11:38
Właśnie wróciliśmy z Victorią od pani weterynarki :) co roczne szczepienie,a po małym posiłku co tygodniowy wypadzik ,na spacerek do parku <radocha>

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-08-07 13:49
U mnie już od tak dawna są kuchenne szafki na gumki od włośów zabezpieczane, że prawie ich nie zauważam.Grzebie w szafkach Aga i kiedyś Tarunia.Potrafiły znikać całe połcie gotowanego czy pieczonego mięsa. Nie mogły się oprzeć pokusie, gdy tymczasem cztery inne koty nie szperaja.
Jak mieszkałam w bloku na trzecim piętrze to okna miałam uchylane na 10 cm, i zabezpieczone by dalej sie nie otworzyły, przydało się to jak syn się urodził, nie groziło mu wypadniecie przez okno.
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy
Dodano: 2010-08-10 12:24
No po prostu, jak to zobaczyłam myślałam, że umrę ze śmiechu:
http://kotburger.pl/3824/Artystka
Takie podobieństwo, to musi być jakaś reinkarnacja 
Dodano: 2010-08-11 13:14
Dodano: 2010-08-11 17:22
Niestety w tej chwili nie posiadam aparatu foto,a szkoda bo Vctoria robi takie cuda że boki można zrywać ze śmiechu :)

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-08-15 14:52
ajajajaj....dzisiaj na spacerku Viki siedząc na swoim ulubionym drzewie w parku,trafiła łapką podczas lotu wróbelka <szok> dużo nie brakowało a miała by posiłek na świeżym powietrzu :)
Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-08-15 15:51
Moja Vera lubi ziemniaki i gotowaną kukurydzę
o pyrach wiedziałam, miłość do kukurydzy odkryłam wczoraj.
I herbatę też mi czasem upija xD
"psy patrzą na nas z szacunkiem, koty z pogardą, a świnie jak na równych sobie"