Dodano: 2010-08-16 21:07
Po południu Victoria zrobiła rzadką kupe,a przed chwilką zwymiotowała jak by jedzeniem
mam nadzieję że jej to przejdzie,Nie wiem czy odstawić jej do rana jedzenie i pozostawić tylko wodę czy nie...? nosek ma chyba normalny nie jest ciepły,raczej zimnawy jak zwykle.
Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-08-16 22:24
Ale jest taka wyciszona jakby ospała ,widać że nie czuje się najlepiej,gdzie usiądzie tam zaraz zamyka oczka i leży taka, no widać że coś jej jest
Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-08-21 12:36
koty są zajebiste :) mój właśnie pomaga pisać mi post xD
Co nas nie zabije,zabijemy sami
Dodano: 2010-08-21 14:20
:)
Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-09-02 15:43
Zrobiło się chłodniej i przyszedł czas wyciągnąć ze schowka cieplejszą kołdrę. Ale tu niespodzianka. Okazało się, że przez lato kołdra leżała w kocich sikach. Ale error. Ani to wyprać, ani co. I co ze sikaniem po kątach?
Miał ktoś podobną przykrą niespodziankę?
Wydawało mi się, że normalnie chodzi do kuwety
Dodano: 2010-09-02 20:15
Moja Viki robi do kuwety odkąd ją mam,to znaczy gdy skończyła 1.5 miesiąca.Nigdy nie narobiła jak na razie poza nią :)

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-09-02 21:18
Ja mam taką kotkę , która od czasu do czasu gdzieś mi nasika, Stalla.Właśnie robię trzecie pranie za koleją , nasikała do kosza na brudy.Zdarza się jej to raz na 3-4 miesiace , ale się zdarza.No i nie można zostawiać szmat i ciuchów na podłodze, bo przepadną.Próżniaki - Taurus i Ursus są czyściutkie, głośno miałczą jak chcą za potrzebą na dwór, w zimie przeniosą się do łazienki.Na szczęście teraz są dobre proszki i płyny do płukania to nie trzeba wyrzucać.
Wyrazy współczucia .
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy
Dodano: 2010-09-08 20:12
| sphinxia napisał(a): |
| Wydawało mi się, że normalnie chodzi do kuwety |
Ja tam chodzę do kuwety
Dodano: 2010-09-09 21:29
A ja nie lubię kotów !!
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2010-09-10 17:20
| Ceiphied napisał(a): |
| A ja nie lubię kotów !! |
Ja natomiast powoli zacząłem się przekonywać. Raz jeszcze zazanczam - powoli. Co też następuje poprzez spotkania u znajomej mojej ze znajomymi i z ichniej kotami. Jest tam cała czarna kocica imienia: Parówka oraz młodszy poszatkowany cętkami kocór Tofik ze skłonnościami damsko-bokserskimi. Nie zmienia to jednak faktu, że jegomość Tofik nie chodzi czasem bez tzw. pizdy pod okiem, a pani Parówka ma całkiem profesjonalny lewy sierpowy.
Pan kot Tofik oczywiście - jak wielu mężczyzn - nosi w sobie ducha majsterkowicza (co dosadnie odczówa współlokatorka Parówka) gdy ten poczyna klepać i umacniać dach budki akurat wtedy gdy śpi w niej wspóllokatorka. Oznajmić także trzeba, że również jak wielu samców: ma w dupie przepisy BHP i tak tę budkę remontuje co by koleżance jak najwięcej się dostało po łbie. Ach ten wigor remontu!
"God made me a cannibal to fix problems like you."
Dodano: 2010-09-11 14:18
Ja tam nie wiem, jak można nie lubić kotów?
Chyba, że ktoś nie miał z nimi nigdy styczności, bo jak się pozna jakiegoś kota, to chyba trzeba nie mieć serca, żeby go nie polubić.
No, chyba, że trafi się na wyjątkowego wredniaka, ale nie da się ukryć, że nawet wśród kotów znajdzie się patologia.
Większość kotów jednak jest bardzo przyjazna, niezwykła i wspaniała :-)
Tofer i Parówka Dodano: 2010-09-11 17:28
Królu Złoty ja tam wiem, że ty te moje kiciaki to pokochasz, albo już pokochałeś tylko wstyd ci przyznać
Jak tu tych małych zbójników nie uwielbiać
Nie ukrywam, że czasem jak Tofik pokradnie mi wszystkie gąbki i rozwali kilka szklanek, to mam ochotę go wystrzelić w kosmos..ale co tam, taki ich urok
Dodano: 2010-09-11 18:57
Uwielbiam koty :) hehehe,tak naprawdę Victoria jest pierwszym kotkiem którego mam w domu,
jest u mnie prawie 1.5 roku i nie wyobrażam sobie teraz, by jej mogło po prostu nie być.Tak tak ,chcę przez to powiedzieć że kocham tego mojego futrzaka :) hehehe
Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-09-12 14:35
He, he, wystrzel żelka w kosmos <lol>
Shadow też jest pierwszą kotką, która ze mną mieszka i też nie wyobrażam sobie, żeby mogło jej zabraknąć.
Obecność kotów po prostu chyba uzależnia.
Myślę, że gdyby mój mąż miał podobnego świra na punkcie tych stworzeń, jak ja, to byśmy mieli całą gromadkę sierściuszków. Heh, może kiedyś
Dodano: 2010-09-12 15:47
To ja mam gromadkę, 5 sztuk.Od miesiąca trwa sezon polowań . Całe lato próżniaki spały pod drzewami , a teraz się zrobił jesienny ruch. psy się tak juz myszami objadły, że nie nastarczam sprzątac.Jesli kazden kot upoluje dziennie do 5 - 8 sztuk, to się robi dużo.
Zastanawiam sie , czy sobie na futro nie nazbierać.Pussi to nawet co pół godziny potrafi coś przynieść.
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy
Dodano: 2010-09-12 20:17
To skąd te myszy się biorą? <szok>
Musi ich być cała masa, strach pomyśleć ile by się tego namnożyło gdyby nie koty.
Ale przynajmniej widać, jakie są kociska pożyteczne
Moja kotka poluje tylko na owady latające i ewentualnie pająki. Rzecz jasna skutecznie, myślę więc, że i z myszą by sobie poradziła, mała bystrzacha :-)
Eee, przypomniało mi się, jak pożarła muchę końską - obrzydlistwo. Aż ciarki przechodzą, kiedy sobie przypomnę, jak to wielgachne muszysko znikało w jej małym pyszczku - brrrr.
Dodano: 2010-09-12 21:13
Viki ostatnio zjadła ogromną muchę :) hehehe ,jak skończyła,patrzę a między ząbkami rusza się jeszcze noga tej muchy <szok> buhahaha :) całe lato miałem spokój z muchami i wszelkiego rodzaju owadami <cwaniak> pożyteczne są te nasze futrzaki <okok>

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-09-13 15:04
| HardKill napisał(a): |
| całe lato miałem spokój z muchami i wszelkiego rodzaju owadami <cwaniak> pożyteczne są te nasze futrzaki <okok>
|
Dokładnie <lol>
Dodano: 2010-09-14 16:45 Zmieniono: 2010-09-16 15:16
| sphinxia napisał(a): |
| Ja tam nie wiem, jak można nie lubić kotów?
Chyba, że ktoś nie miał z nimi nigdy styczności, bo jak się pozna jakiegoś kota, to chyba trzeba nie mieć serca, żeby go nie polubić. |
Jeżeli się nie ma styczności z kotami to nie można powiedzieć, że się nie lubi, to logiczne ;-] Owszem mam serce, ale koty mnie zwyczajnie nie lubią ! Z wzajemnością. Zdecydowanie wole duże psy. Mojej przyjaciółki kotka wręcz wyobrażała sobie często mnie jako obiad. Możliwe mam uraz , tolerowałam tylko koty mojego brata, aczkolwiek bywało że mnie wkurzały gdy nocowałam u niego , dziadostwo właziło na mnie i nie dawało spać !
''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander
Dodano: 2010-09-18 01:28
Już wiem, dlaczego niektórzy nie lubią kotów
http://www.demoty.pl/nienawisc-do-kotow-4212
Dodano: 2010-09-18 10:07
No tak,to wszystko wyjaśnia :) hehehe

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-09-18 11:41
Kiedyś szanujący się rycerz miał swojego kota , który pilnował by mu myszy sprzetu nie zeżarły, częsci ze skór i cieciw w łuku.
Ja po przeprowadzce na wieś zapomniałam o myszach i straciłam kozuch i futro, a moje cudne szpilki, 3 pary poszły w śmietnik, te najdroższe , skórzane,no i książki, dwa pudła.
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy
Dodano: 2010-09-18 22:48
A ja mam teraz problem, bo Shadow upodobała sobie moje krzesło przed kompem. I dylemat - przegonić, czy nie?
Oczywiście wygląda najsłodziej jak potrafi, więc zostawiam ją w spokoju, niech drzemie. A mężulek tylko stuka się po głowie, jak tak można i że mnie kot zdominował 
Dodano: 2010-09-18 22:59 Zmieniono: 2010-09-18 22:59
sphinxia u mnie jest podobnie,Victoria upodobała sobie miejsce przed monitorem kompa,fakt słodko wygląda na tle tego monitora,tylko że ja nic nie widzę, i muszę się wyginać by cokolwiek zobaczyć :) hehehe

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-09-19 07:41
Mi przed chwilą Pussi paradowała przed monitorem, zasłaniając ekran, wzięłam ją na kolana i teraz mam pazury w udzie, bo mietosi ciasto.
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy