Napalm Death to żywa legenda metalu - może nie tak popularna jak Slayer czy Iron Maiden, ale na pewno szanowana i poważana. "Scum" to debiutancki krążek Anglików - album, który w gruncie rzeczy dał początek grindcore'owi - muzyce, która miała być utożsamiana z brutalnością, agresją, buntem, żartem.
Choć może omawiane wydawnictwo jest klasykiem, to z perspektywy lat ciężko się tu doszukać jakichkolwiek wartości muzycznych, poza tym, że obok "Reek Of Putrefaction" zespołu Carcass, było to pierwsze wydawnictwo reprezentujące ten gatunek. Można więc powiedzieć, że wniosło ono coś świeżego. Jednak Ci, którzy szukają tu kunsztu muzycznego i wyrafinowania muszą poszukać gdzie indziej. Nurt ten na tyle się rozwinął, że współczesne wydawnictwa przyćmiewają urok tej płyty. "Scum" może być albumem instruktażowym dla początkujących, niewyżytych muzyków, którzy chcą wyładowac swoją agresję. Innym nie polecam.
Wydawca: Earache Records (1987)