Zespół Hunter oraz organizatorzy festiwalu Hunter Fest domagają się oficjalnych przeprosin od Pana Ryszarda Nowaka, przewodniczącego Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami. Całe zamieszanie rozpoczęło się, kiedy Pan Nowak ułożył listę zespołów propagujących w jego mniemaniu satanizm, chcąc utrudnić tym zespołom koncertowanie oraz wydawanie płyt w naszym kraju.
"Chcemy mocno podkreślić, że Hunter Fest jest festiwalem muzyki rockowej, a nie satanistycznej i nie można uważać, a co gorsza propagować tych dwóch nazw jako synonimów. Wielu muzyków, organizatorów imprezy, a z pewnością i jej uczestników jest chrześcijanami. Dlatego oskarżenie o szerzenie i wyznawanie satanizmu jest nieprawdziwe i uznać je można w świetle prawa za oczernienie - zniewagę. (...) Rozpowszechniona przez Pana Nowaka medialna nagonka na dwóch uczestników imprezy - zespoły: Kat & Roman Kostrzewski i Behemoth oraz publiczne rozpowszechnienie fałszywej informacji o odwołaniu występu tych kapel oraz całego Festiwalu naraziło nas na utratę dobrego wizerunku, zaufania oraz wymierne straty finansowe"- piszą autorzy listu.
Pozostaje więc jedynie organizatorom imprezy oraz wszystkim zainteresowanym czekać na odpowiednie przeprosiny lub - jeśli te nie nastąpią - na finał sprawy w sądzie.