Fields Of The Nephilim odkryłam kilka miesięcy temu (może i grzeszę tym stwierdzeniem, ale co tam), po długiej fascynacji Joy Division rzuciło mnie na Fields Of The Nephilim, starałam się mieć płyty chronologicznej, niestety zaszczytny plan spalił na panewce, najpierw był debiut "Dawnrazor" potem genialny wprost "Elizium" no i "Mourning Sun".
Ocena: 10/10
Wydawca: Oblivion Records (2005)