Zapewne niewielu z nas pamięta tę formację, ale warto przypomnieć, że ponad dekadę temu za sprawą płyty "The Coming Of Chaos" ta szwedzka formacja zrobiła całkiem spore zamieszanie. "The Black Destiny" jest ostatnim wydawnictwem tej niestety przez wielu zapomnianej formacji.
W ostatnim czasie zrobiło się sporo szumu wokół trójmiejskiej formacji Blindead. Seria bardzo udanych koncertów m.in. z Cult Of Luna sprawiła, że o zespole zaczęto mówić dużo i pochlebnie. Zapowiadana na 18 sierpnia premiera drugiego albumu zespołu - "Autoscopia: Murder In Phazes” jest więc doskonałą okazją do zweryfikowania rzeczywistej wartości zespołu, zważywszy na fakt, że nigdy nie miałem styczności z twórczością grupy.
This year will belong to him. Felix Marc – Diorama keyboarder and
Frozen Plasma vocalist is ready to release his first solo record
- „Pathways”on August 29th. His debutant video „Give Back The Moments”
recently came at „Visual Infaction, Vol. 1” DVD and the special version
of new song „Digital Love” on „Infacted Vol. 4” compilation. Both
Felix's groups – commanding by Torben Wendt and Vasi Vallis - are
prepared to show up on new albums. DarkPlanet as first interviews artist about his solo career and author's pathways.
Fiński reprezentant doom metalu - Swallow The Sun - już niedługo za pośrednictwem Spinefarm Records wyda pierwszą w dorobku EP-kę. "Plague Of Butterflies" ukaże się 17 września w Finlandii, a w reszcie krajów europejskich 23 września. Krążek zawierać będzie także debiutanckie demo zespołu "Out Of This Gloomy Light", które w czasie jego wydania (2003) ukazało się tylko w trzech (sic!) egzemplarzach. Przypomina ono jedne z najzimniejszych i najbardziej mrocznych brzmień zarejestrowanych przed paru latami przez Swallow The Sun.
Do koncertu Neurosis w warszawskiej Stodole coraz bliżej, natomiast dzień wcześniej - 13 sierpnia Scott Kelly, czyli frontman Amerykanów, da specjalny solowy show w Hard Rock Café w stolicy. Wokalista przyjedzie promować ostatnie wydawnictwo, "The Wake". Dzieło, znacznie odbiegające od stylistyki macierzystej kapeli artysty, ukazało się wiosną 2008 roku. Po występie muzyka będzie miało miejsce mini relase party nowego albumu zespołu Blindead, który oficjalną premierę będzie miał 5 dni później.
Już dziś możecie zamówić jeden ze stu limitowanych egzemplarzy solowej płyty Felixa Marca - "Pathways" (data premiery: 29 sierpnia). Kolekcjonerski zestaw zawiera debiutancki album w digipacku oraz promocyjną pocztówkę - jedno i drugie sygnowane podpisem artysty. Żeby stać się szczęśliwym posiadaczem wydawnictwa, wystarczy do 20 sierpnia wysłać maila o tytule "Pathways Pre-Order" na adres contact@felixmarc.de.
Zanosi się na nie lada ucztę dla miłośników twórczości Candlemass, Paradise Lost czy choćby Solitude Aeternus. Otóż perkusista legendarnego Gorefest - Ed Warby, który w ostatnich latach udzielał się w Ayreon, wraz z Roggiem Johanssonem (Paganizer, Ribspreader) powołali do życia doommetalowy projekt The 11th Hour. Jak mówią sami muzycy, formacja powstała w wyniku zamiłowania dwóch dusz do tego gatunku.
Często, w przypadku zespołów grających ekstremalną muzykę jest tak, że kolejne wydawnictwa nie wnoszą nic nowego do wizerunku zespołu. W przypadku Prostitute Disfigurement kolejne krążki pokazywały jedynie nieznaczne korekty, które czyniły muzykę zespołu bardziej przyswajalną. "Descendants Of Depravity" pod tym względem wydaje się bym największym krokiem do przodu.
Drugi album holenderskich rzeźników z Prostitute Disfigurement to ogromny krok do przodu jeśli chodzi o poziom granej muzyki. Niby w dalszym ciągu jest to brutalna detah/grindowa łupanina, ale muzycy wpletli tu kilka elementów, stanowiących wyróżnik dla tej formacji.
Lata dziewięćdziesiąte pokazały Smashing Pumpkins jako jednego z czołowych i najbardziej wpływowych reprezentantów rocka alternatywnego. W muzyce zespołu przewijały się elementy grunge'owe, punkowe, a muzykę cechowała całkiem spora dawka energii. Nie boję się stwierdzić, że obok Placebo była to wtedy najbardziej charakterystyczna grupa grająca rocka alternatywnego. Nikt się jednak ie spodziewał, że odejście perkusisty Jimmi'ego Chamberlina tak mocno wpłynie na dalszą twórczość zespołu.
Nie wiem jak to się stało, ze dopiero dzięki swojemu czwartemu wydawnictwu Deep Purple zrobiło większy szum na scenie rockowej. Może to za sprawą nowego wokalisty Iana Gillana, który na tej funkcji zmienił Roda Evansa, a może po prostu pewne pomysły dopiero rozkwitły w głowach muzyków. Prawdą jest natomast, że "In Rock" to kwintesencja hard rocka - ikona, punkt odniesienia, skrzynia skarbów.
Kręcąca się katastrofa - także po krótce można nazwać "Slaves And Masters" - najsłabszy album grupy. Po takich płytach jak "Perfect Strangers" czy "House Of Blue Light" chyba nikt się nie spodziewał, że kolejny album będzie taki słaby. Nawet fakt, że miejsce Iana Gillana zajął znany z Rainbow Joe Lynn Turner nie robiło większych obaw.
Dla wielu "Perfect Strangers" to wielki powrót hard rocka. Jeden z czołowych zespołów, po blisko 9 latach przerwy, powrócił z nowym studyjnym dziełem. W dobie, gdy większość czołowych reprezentantów hardrocka i rocka progresywnego początku lat 90-tych uciekało się do spłycania swojej muzyki i czynienia jej wręcz muzyką dla mas, Deep Purple powróciło z albumem jak najbardziej rockowym, ale różniącym się od dokonań zespołu z sprzed kilkunastu lat.
W przypadku płyt sprzed blisko 40 lat zastanawiam się jakby te utwory brzmiały ze współczesną produkcją. Dla wielu młodych ludzi ogromną barierą w poznawaniu klasyki rocka jest właśnie brzmienie, które w obecnych standardach uchodziłoby za garaż. Szczególnie ciężko jest oceniać zespoły grające muzykę gitarową i jak na ówczesne standardy - ciężką. Niewątpliwie taką grupą było Deep Purple, którego płyta "In Rock" zapisała się złotymi literami w historii rocka.
Na początku lat 90-tych, gdy metalowy świat zachwycał się nowatorstwem i niepowtarzalnością Paradise Lost, mało kto zauważył, że na północy Europy, w mroźnej Finlandii, powstał zespół, który oferował muzykę co najmniej równie ciekawą jak nie ciekawszą niż Anglicy. Mowa tu oczywiście o Amorphis i ich drugiej płycie "Tales From A Thousand Lakes".
Ten rok będzie należeć do niego. Felix Marc - klawiszowiec Dioramy i wokalista Frozen Plasma - 29 sierpnia wyda pierwszą solową płytę "Pathways". Jego debiutancki klip "Give Back The Moments" niedawno ukazał sie na składance DVD "Visual Infaction, Vol. 1", zmiksowany kawałek "Digital Love" - na płycie "Infacted Vol. 4". Oba zespoły Felixa, dowodzone przez Torbena Wendta i Vasiego Vallisa, również szykują się do realizacji nowych krążków. Nasza redakcja jako pierwsza rozmawia z artystą o solowej karierze i autorskich ścieżkach.
Każdy koncert niemieckiego Blutengel to niezwykłe i szczególne wydarzenie. Nadzwyczajna atmosfera, uczucie teatralnego kunsztu i nieskończona energia muzyków włożone w ostatnią trasę koncertową promującą album "Labirynth" zachowano w postaci mistrzowsko zmontowanego materiału na najnowszym DVD formacji. Wydawnictwo zatytułowane "Moments Of Our LIVEs" zgodnie z naszymi zapowiedziami, ukaże się w nadchodzącym miesiącu. Wydawca Out Of Line podał do wiadomości oficjalną datę - 29 sierpnia.