Współzałożyciel i gitarzysta szwedzkiego Arch Enemy, Chris Amott, ogłosił rozpoczęcie solowej kariery. Informacja ukazała się na łamach amerykańskiego portalu muzycznego AOL Noisecreep. Muzyk grupy nie zamierza oczywiście rezygnować ze stażu w Arch Enemy i w miarę możliwości będzie starał się dzielić obowiązki między oba projekty. "Mój solowy album nie będzie miał żadnego związku z metalem i z tym co robię w Arch Enemy. Nagrania skoncentrują się raczej na rock'n'rollu, psychodelicznym rocku w stylu lat 70. Myślę, że będzie to bardzo skomplikowane i zróżnicowane granie. Pojawi się też trochę bluesa i funku". Według Amotta, jego debiutancki krążek pod tytułem "Follow Your Heart" będzie elementem dzieła sztuki z własnoręcznie wykonaną i zaprojektowaną okładką do wydawnictwa. "W ostatnich latach wziąłem się za malowanie" - zdradza muzyk.
Zła wiadomość dla fanów amerykańskiego Vile spragnionych świeżej porcji brutal/death metalowego łojenia. Muzykom zespołu nie śpieszno do wydania nowego albumu. Jak wyjaśnia lider grupy, gitarzysta Colin Davis, cały skład skoncentrował się raczej na zupełnie innych zajęciach. "Nowy album Vile jest od kilku miesięcy prawie gotowy. Teraz pracuję jednak nad technicznymi problemami, które naturalnie powstają podczas nagrywania utworów przez muzyków rozproszonych po całym świecie. Tak się składa, że obecny skład zespołu obejmuje muzyków, którzy mają inne projekty, zajęcia, a także inne priorytety. I to jest zrozumiałe, ponieważ ja też nie narzekam na brak roboty. W wolnym czasie planuję uruchomić studio masteringu i studiować na kierunku prawo".
Lider i jeden z założycieli folk/viking metalowego Týr - Heri Joensen startuje z solowym projektem. Jak mówi: "W grudniu z powodzeniem zarejestrowałem materiał na debiutancki album mojego solowego projektu - progressive metalowego Heljareyga. W styczniu natomiast miały miejsce miksy utworów. To wydawnictwo to niewiele ponad 48 minut muzyki. Wszystkie teksty napisane są w języku farerskim [język urzędowy Wysp Owczych] i co ciekawe w dołączonej do pudełka książeczce nie znajdziecie ich w angielskiej translacji więc osoby z zainteresowaniami lingwistycznym zapewne z ochotą zatopią w tym zęby". Na razie nie wiadomo jednak kiedy ukaże się krążek.
29 stycznia tego roku na rynek wyszła nowa EPka Nachtmahr - tytuł wydawnictwa nosi nazwę "Mädchen In Uniform" i jest hołdem złożonym dziewczynom w mundurach. Motto samego projektu mówi o tym, że nie ważne czy jesteśmy żywi czy martwi, on chce nas widzieć tańczącymi. On, czyli twórca projektu, Thomas Rainer ma bardzo ciekawe podejście do muzyki. Jednak w niektórych momentach ciężko mówić tu nawet o możliwości tańca…
Moje internetowe demo - Rewolucja - jest już gotowe i dostępne, na stronie http://kolozebate.mp3.wp.pl/
W ostatnich 2-3 latach ewidentnie widać, że thrash ma się coraz lepiej - wystarczy wspomnieć udany powrót Testament, mocne krążki Exodus, wyśmienity debiut Violator, bardzo dobry "Endgame" Megadeth czy tegoroczne niespodzianki w postaci żywiołowego "Ironbound" w wykonaniu Overkill, czy wreszcie świetny powrót Heathen. Pośród całego tego galimatiasu jeden album zasługuje na szczególne wyróżnienie, a jest nim drugie wydawnictwo Vektor zatytułowane "Black Future", które - już to mogę na wstępie powiedzieć - stanowi zupełnie nową jakość w gatunku.
Włoska wytwórnia Kolony Records wyda drugi studyjny krążek modern metalowców z Chain Reaction. "Cutthroat Melodies” ukaże się w większości krajów europejskich już w maju 2010 r. W Polsce płytę będzie można kupić za pośrednictwem strony internetowej zespołu i na koncertach. Płyta przyniesie 11 potężnie brzmiących i energicznych utworów utrzymanych w nowoczesnych klimatach groove metalowych z elementami thrashu. Materiał został nagrany i zmiksowany na przełomie czerwca i lipca 2009 roku po raz kolejny przez jednego z najlepszych, polskich producentów Tomasza Zalewskiego w ZED Studio (Carnal, Coma, Frontside, Totem, Horrorscope).
To będzie zdecydowanie najważniejszy tegoroczny koncert dla czcicieli Rogatego. Nie kto inny, jak żywa legenda czyli - zespół Venom wystąpi w Stolicy naszego kraju w ramach Polish Assault 2010, aby pokazać wszelkim młodym adeptom jak się gra prawdziy "true" black metal. Grupa w składzie Cronos (wokal, bas), Rage (gtara) oraz Dante (Perkusja) wystąpi 25 czerwca w warszawskim klubie Progresja i niewatpliwie tego wieczora ubije słoneczko z niebios, a wszystkie czarne koty będą chowały się w piwnicach, co by nie być ofiarą kvltu. Organizatorem koncertu jest klub Progresja we współpracy z Global Promotion.
Nadszedł ten jedyny i najwspanialszy, oczekiwany przez wszystkich a w szczególności przez parę młodą dzień ślubu. Nikt jeszcze wtedy nie myślał, że skończy się to tak tragicznie. Rano było już wszystko przygotowane, służby weselne ustawiły wszystko tak jak należy. O piętnastej pan młody podszedł pod ołtarz i mimo iż wiedział, że ceremonia zaczyna się za pół godziny. Z wielkim zniecierpliwieniem wyczekiwał swojej wybranki nie zważając, na zdziwione miny siedzących już w ławkach gości.
Nacjonalizm - to słowo, nie musi wiązać się z szowinizmem.
Pierwszy wpis na blogu, spod znaku "raz raz próba mikrofonu".
Kto nie zaliczył jeszcze odsłuchu/ów debiutanckiej płyty szczecińskiego projektu dark electro/industrialnego Reactor7x ma szansę na szybkie nadrobienie zaległości. Od wczoraj zupełnie legalnie pobierać można cały materiał z pierwszej płyty projektu - "Disorder". Dziesięć nagrań bez problemu i oporu ściągnąć można za pośrednictwem oficjalnego profilu MySpace, konta formacji na platformie last.fm oraz muzycznej strony synthema.ru (po ówczesnym założeniu konta na portalu).
Cichy szmer rozmawiających z niebem liści rozpędzał ciszę. Otaczał ją idealnie jak dym. Miękka niczym woda trawa kusiła, wciągała i pochłaniała. Wiatr delikatnie pieścił jej ciało, drzewa oraz buntującą się przeciw niszczeniu ich spokojnej egzystencji trawę! Słuchała tego pozwalając aby dźwięki wlewały się w jej ciało. Wśród łagodnych melodii nagle zadźwięczała fałszywa nuta, ładna ale inna od pozostałych.
Są takie koncerty, po których wychodzi się z przeszywającym szumem w uszach. Są takie, po których boli głowa, nogi i nie pamięta się setlisty. Są też takie, które pamięta się długo i błaga się los, by pozwolił jeszcze raz przeżyć ten wieczór. Udo Dirkschneider, pomimo wieku, jest jednym z najlepszych showmanów z najlepszym heavy metalowym materiałem, jaki teraz można mieć. Mówię to oczywiście w swoim imieniu. Dla mnie setlista, którą podczas "dominującej" trasy gra zespół U.D.O. jest aktualnie najlepszą, jaką można zaprezentować na świecie.
Po doskonałym przyjęciu w ramach Asymmetry Festivalu 2009 - Otto Von
Schirach ponownie zawita do Wrocławia. Do koncertu dojdzie 18 marca w klubie Firlej. Tym razem Otto wystąpi z perkusistą
Balazsem Pandi, który wspomagał już na koncertach Merzbowa czy Venetian
Snares. Razem tworzą niezwykły duet, który z pewnością zadowoli fanów
pokręconej elektroniki z dodatkiem połamanych partii perkusyjnych. Jako
support wystąpią Notorious Nastie oraz Shitmat. Koncert medialnie wspiera DarkPlanet.
Na cztery koncerty, w marcu, do naszego kraju przyjedzie japońska grupa Mouse On The Keys. To instrumentalne trio pochodzące z Tokio, które w swojej twórczości sięga od jazzu poprzez post rock do elektroniki. Ich
niezwykłe połączenie brzmienia perkusji z dwoma klawiszami, tworzy
ciężką do opisania, mieszankę stylów. W
swych kompozycjach łączą amerykański post-hardcore z teraźniejszą
muzyką klasyczną, podobnie jak jazz z różnorodnymi stylami muzyki
dance. Dzięki swoim niesamowitym występom oraz wizualizacjom, są w
stanie przekształcić każde miejsce w pewnego rodzaju wirtualne Tokio. Wrocławskiemu koncertowi, który odbędzie się 12 marca w klubie Firlej patronuje Darkplanet.
Prawdziwym świętem dla polskich fanów tanecznej elektroniki jest pojawienie się kolejnego rodzimego projektu, który spełniałby ich oczekiwania. Fakt faktem - nie mamy zbyt wielu przedstawicieli tej odmiany muzyki, więc tym łatwiej uśmiechać się do nowych wydawnictw wypełnionych ambitną muzyką, osadzoną w mrocznym klimacie. Jednym z takich albumów z całą pewnością jest "Disorder" - debiut płytowy szczecińskiego projektu występującego pod szyldem Reactor7x.
W tym roku serwis DarkPlanet obchodzi swoje czwarte urodziny. Z tej okazji w poznańskim klubie U Bazyla 13 marca odbędzie się impreza DarkPlanet Night. Jak zwykle będzie okazja by się zobaczyć lub poznać a przy okazji pobawić przy dobrej muzyce. Z tej okazji mamy dla was konkurs, w którym do wygrania są płyty XIII Stoleti, Fading Colours i Ionic Vision. Płyty na imprezie będą mogli odebrać ci, którzy odpowiedzą prawidłowo na pytanie: Gdzie odbyła się pierwsza impreza DarkPlanet Night? Odpowiedzi wraz z darkplanetowym nickiem prosimy nadsyłać na adres konkurs@darkplanet.pl do 8 marca.
Szwajcarska formacja Eluveitie przygotowała dla fanów nie lada
niespodziankę. Na kilka dni przed premierą swojego trzeciego już albumu
"Everything Remains (As It Never Was)" zespół udostępnia wszystkie
utwory z tejże płyty do przesłuchania, umieszczając je na swoim profilu w
portalu myspace.com. Z oficjalnej strony kapeli wiemy, że pobędą tam do
czasu europejskiej premiery nowego krążka, tj. do 19-tego lutego.
Postępują prace nad trzecim albumem duńskiego brutal/deathmetalowego Corpus Mortale. Oto co do powiedzenia na temat przebiegu nagraniowych działań ma sam zespół: "W tej chwili nie narzekamy na brak pomysłów na nowy album - mamy ich aż nadto więc kilka utworów będzie trzeba wyrzucić po czym wejdziemy do studia i zarejestrujemy te wybrane przez nas kawałki. Myślę, że premierowe kompozycje przypadną do gustu zwolennikom zarówno starego i nowego wcielenia Corpus Mortale. Fakt - zmieniliśmy się nieco, głównie ze względu na małe przetasowania w składzie. Ale obiecujemy, że nowy materiał to istna mieszanka tego co było i jest najlepsze w naszym brzmieniu".
Amerykanie z deathmetalowego Necrophagia rozpoczęli prace nad drugim w swojej karierze wydawnictwem DVD. Na materiał pod tytułem "The Gospel of Gore" trafi prawdopodobnie szereg klipów koncertowych, zza kulis, z trasy oraz wywiady. Pewne jest, że najwięcej miejsca wypełni krótkometrażowy film fabularny w którym muzycy zespołu wcielą się w głównych bohaterów skąpanego w hektolitrach krwi i obrzydliwych flaków filmu gore. Z informacji grupy wynika, że zainteresowanie współpracą nad przedsięwzięciem wyraziło już kilku reżyserów i producentów związanych z horrorami, filmami grozy, slasher, gore itp. - m.in. Hart D. Fisher, Jim Vanbebber, Herschell Gordon Lewis (ojciec chrzestny gore), Tom Savini, Ryan Nicholson, Gunnar Hansen, Jovanka Vuckovic czy Mariano Baino.
Po pięciu latach przerwy reaktywował się niemiecki zespół Thulcandra. Formację w 2003 roku założyli Steffen Kummerer (Obscura) i Jürgen
Zintz. Ambicją i intencją muzyków było pisanie nagrań w stylu Dissection czy Unanimated oraz żmudne ale sukcesywne wskrzeszanie starej szkoły szwedzkiego black/death metalu. Plany i początkowe etapy ich realizacji skutecznie przerwała jednak samobójcza śmierć Zintza czego następstwem było zawieszenie działalności kapeli. Do powrotu na scenę Thulcandry doszło głównie po namowach braci bliźniaków - Tobiasa i Sebastiana Ludwigów, którzy dołączyli do osamotnionego Steffena Kummerera. Całą trójka jest już po sesji nagraniowej debiutanckiego albumu "Fallen Angels Dominion", który trafi do sprzedaży w tym roku.
Rok 2009 obfitował w wiele genialnych wydawnictw, ale przejdzie do historii na pewno dzięki ogromnej fali kapel, które rozpromowały klimaty ciężkiego math metalu, djentu i innych następców Meshuggah (nie koniecznie udanych). Jednym z zespołów, które do tego grona się zaliczają jest Xerath. Kapela otagowana jako "modern orchestral metal", wydała swój debiutancki album o krótkiej nazwie "I". Zespół żyje i tworzy w Stanach Zjednoczonych, ale już wkrótce będzie można ich zobaczyć u boku naszego polskiego Vadera w trasie koncertowej.
Zawsze bardzo lubiłem tą grupę, tak więc na wieść, że nagrywają nowy krążek podchodziłem z pewnymi obawami. Dlaczego? Mając przed sobą ostatnie wypociny Slayera i Metallicy, zastanawiałem się czy złoty okres zespołów z lat 80-tych już się nie skończył. Slayer nagrał płytę dobrą choć pozostawiającą wiele do życzenia, Metallica chcąc wrócić do swoich korzeni złamała sobie obie nogi i panowie nagrali coś co bez problemu można nazwać amatorszczyzną. Jedynie Testament, wydając w 2008 wyśmienitego "Formation Of Damnation" i Megadeth, z bardzo dobrym "Endgame", pokazali, że jeśli chce sie nagrać dobry materiał to można, wystarczy tylko trochę serca i wysiłku. Jak sprawa wygląda z "Ironbound"?
Kaliforniska wytwórnia Crunch Pod nie zaprzestaje dalszych poszukiwań "świeżej krwi" w elektronicznych rejonach. Nowym znaleziskiem labelu wykopanym w okolicach Australii jest tamtejszy duet Bitch Brigade. Debiutancki album "Dendrite" zionie wokalem przypominającym brytyjski Ladytron czy Battery, bujającym EBMem, kokietującym powerpopem i strzelającymi niczym guma balonowa industrialnymi beatami - wszystko podane w niebanalny, szczery i poważny sposób (mimo ton różu towarzyszącemu image'owi projektu).