Rok po płycie, która ukształtowała nowoczesny styl Helloween, ukazała się jej oczekiwana druga część. „Keeper Of The Seven Keys Part II” to kontynuacja, uzupełnienie i rozwinięcie jedynki, a liczba hitów na niej zawartych jeszcze ją przebija. Komu przypał do gustu pierwszy Keeper mógł zacierać ręce, a wszyscy którzy zetknęli się z tym później traktowali to jako jeden dwupłytowy album. I słusznie.
A kiedy Kai Hansen zadecydował, że nie będzie jednocześnie grał na gitarze i śpiewał, w Helloween pojawił się Michael Kiske i tak powstał power metal. Na początku Helloween był bowiem ostrym heavy metalowym zespołem. I choć pokłady energii wcale nie zostały zatrzymane, to brzmienie zrobiło się miększe, muzyka bardziej epicka, a otoczka bajkowa. „Keeper Of The Seven Keys part I” to nowy początek, stanowiący kamień węgielny dla nowego gatunku muzycznego.
Pochodzący z Ostrołęki Al Sirat istnieje od 1996 roku, a wydany w 2007 „Warhead” jest ich trzecią płytą. Wśród dziesięciu kompozycji znalazły się obie z wydanej dwa lata wcześniej EPki „Alert!”. Muzyce przez nich wykonywanej chyba najbliżej do thrash metalu, choć myślę, że jest tu trochę naleciałości heavy. Szczególnie wokal jest taki śpiewny i melodyjny i nadaje muzyce specyficznego charakteru.
Helloween od wielu lat króluje na niemieckiej i nie tylko scenie speed/power metalowej, nagrywając albumy zarówno wyśmienite, jak i cieszące się nieco mniejszą przychylnością fanów. "The Keeper Of The Seven Keys Part III: The Legacy" wzbudził kontrowersje jeszcze przed premierą. Dlaczego? Otóż za sprawą nazwy.
Już pod koniec lutego pojawi się dokumentujące trasę koncertową DVD/CD niemieckiej grupy Helloween, które będzie nosić tytuł "Keeper Of The Seven Keys: The Legacy World Tour 2005/2006: Live On 3 Continents". Materiał zebrany do tego nowego wydawnictwa pochodzi z trasy promującej krążek "Keeper Of The Seven Keys - The Legacy".
Logicznym było, że po nagraniu pierwszego "Keepera..." Helloween musi być nagrana jego druga część. Jak się okazało, długo nie trzeba było czekać, bo już rok później można było się delektować kontynuacją. Nie wiem tylko, czy słowo delektować jest odpowiednie. Pech chciał, że zafascynowany pierwszą częścią, szybko zakupiłem taśmę z sequelem i ... no właśnie.
Jak na profesjonalny portal metalowy przystało, wypadałoby prezentować różnorodną muzykę, a że portalowi fani power i heavy metalu piszą na okrągło o kopiach Nightwisha, to postanowiłem odświeżyć bardziej klasyczne brzmienia. Helloween to bezdyskusyjny klasyk, zespół, który stworzył gatunek jakim jest power metal. "Strażnik Siedmiu Kluczy" jest chyba najbardziej znaną i respektowaną pozycją w dyskografii zespołu - drugi krążek zespołu, a pierwszy z młodym, 18-letnim, fenomenalnym Michaelem Kiske na wokalu pokazuje świeżość, jakiej brakuje w obecnie w tym gatunku muzycznym.