Kiedy w jednym z numerów „Siódmych wrót” decydent z Dark Descent wtrącił, że poprzedni album Emptiness stanowił dla niego pewne rozczarowanie w kwestii sprzedaży, jednocześnie zarzekając się, że najnowszy album Belgów zmiażdży to i owo, wiedziałem, iż przybyła mi kolejna pozycja w rubryce „zakup obowiązkowy”. Jako, że obowiązek rzecz święta płyta kręci się od kilku tygodni w moim odtwarzaczu i z każdym przesłuchaniem bardziej mi się podoba.
Disillusion to jeden z ciekawszych zespołów wywodzących się z Niemiec. Panowie już na wcześniejszym albumie zatytułowanym „Black To Times Of Splendor” udowodnili, że można ich spokojnie zaliczyć do twórców, a nie odtwórców, podążających wytartym szlakiem. Natomiast „Gloria” przenosi ich do ekstraklasy awangardowego grania.
25 lutego nakładem wytwórni Prophecy Productions ukaże sie czwarty już, studyjny album niemieckiej formacji Dark Suns. Według doniesień prasowych - niekonwencjonalny tytuł płyty ("Grave Human Genuine") został wybrany celowo i świadomie. Ma on reprezentować trzy elementy: "grave" (grób) w znaczeniu ciemności, złowieszczej siły oraz nieuchronnego fatum; "human" (człowiek) jako synonim nieodłącznej jednostki ludzkiej głębi duszy, podczas gdy "genuine" ma wyrażać jej autentyczność i realizm. W wyniku tych nawiązań zespół ma zamiar podejść do swojej muzyki w jak najbardziej bezkompromisowy sposób.
Progmetal ostatnimi laty wydaje się być gatunkiem bardzo wyjałowionym. Dream Theater najlepsze lata maja za sobą, a kolejne ich płyty są bardziej eksploracją i próbą sprawdzenia się w różnych stylistykach, Psychotic Waltz od ponad dekady nie istnieje, a co ciekawsze formacje kończyły żywot na pierwszym krążku. Dość już mam wszelkich klonów w/w zespołów, które nastawiają się na techniczną biegłość nie oferując w zasadzie niczego świeżego.