Progmetal ostatnimi laty wydaje się być gatunkiem bardzo wyjałowionym. Dream Theater najlepsze lata maja za sobą, a kolejne ich płyty są bardziej eksploracją i próbą sprawdzenia się w różnych stylistykach, Psychotic Waltz od ponad dekady nie istnieje, a co ciekawsze formacje kończyły żywot na pierwszym krążku. Dość już mam wszelkich klonów w/w zespołów, które nastawiają się na techniczną biegłość nie oferując w zasadzie niczego świeżego.
Niemcy wystrzelili z wielkiej armaty, nagrali jeden z najlepszych i najważniejszych krążków progmetalowych ostatnich lat. Ogromnie się cieszę, że jest jeszcze coś do odkrycia na tym poletku, a jeszcze bardziej się cieszę, że jest to wykonane kapitalnie. "Back To Times Of Splendor", śmiało mogę to powiedzieć, stanie się niewątpliwym klasykiem. Wydaje mi się, że formacja gra taką muzykę, którą ciężko byłoby nawet naśladować. Kolejne płyty zweryfikują wartość zespołu, ale to wydawnictwo samo w sobie jest arcydziełem.
Wydawca: Metal Blade Records (2004)