Dodano: 2006-12-29 18:26
Tak, moze ktos powiedziec Ci, co czuje bedac chrzescijaninem, mozesz przeczytac czyjes zdanie na ten temat. Mozesz - czemu nie? Ale kazdy odczuwa to w inny sposob i przeczytanie o tym albo uslyszenie o tym nie jest tym samym, co samo to uczucie.
To tak jakbys porownywal opis jakiegos widoku przez posrednika z samym bezposrednim widokiem i nie widzial miedzy tym roznicy. Miedzy wyobrazeniem, przypuszczeniem, a namacalnym dowodem.
"... krytykuje w swoich wypowiedziach nie cala religie, tylko grupe, ktora wedlug mnie tej krytyki wymaga..." - tego wczesniej nie pisales. Wiec nie mialam jak tego przeczytac. Chyba, ze napisales to w poprzednich wypowiedziach, w ktorych jeszcze nie uczestniczylam.
"Radość przeżywa się tylko wtedy, gdy sprawia się ją innym" /Karol Bath/ "Każde życie - nawet najmniej znaczące dla ludzi - ma wieczną wartość przed oczami Boga"
Dodano: 2007-01-13 23:42
hmm więc w coś jednak wierzysz każdy wierzy w to co chce każdy ma do tego prawo
i'm trying to controle my self so please don't standing on my way
Dodano: 2007-01-14 00:13
Samy, mowie caly czas o grupach, badz to dewotach, badz o ksiezach, [i to tez nie wszystkich], No wiesz, pasowalo by jednak czytac wypowiedzi, osoby z ktora sie wymienia poglady.
"Ale kazdy odczuwa to w inny sposob i przeczytanie o tym albo uslyszenie o tym nie jest tym samym" alez oczywiscie, dlatego nie bazuje na wypowiedziach jednej osoby, to raz. Dwa: jednak pewne motywy sie powtarzaja.
To nie moje są słowa, to legenda ludowa.
Dodano: 2007-01-17 00:26
Niemam dziś za dobrego humoru wiec moge smedzic ale co mi tam ...
Słuchajta...
Po wośpie szedłem se droga po 12 00 w nocy sam do chaty pusta droga , ani zywej duszy.
I se pod nosem amroczałem po swjemy taka moditwe...
Boże jesli tam kurwa naprawde jesteś to czemu na świecie sie tyle zła dzieje cos ty sie na nas obraził czy co? Abrahamy i ine pasterze cie niewkurwiali ?? Czy my jesteśmy jacys gorsi?? czemu doprowadzasz ludzkośc do zgumy i nienawiści wzajemnej??
I wiecie co dziwnie to zabrzmi ale byłem pijany owszem ale łeb miałem na karku i byłem świadomy tego co mówie jesli do teraz pamietam..wiec powiem wam chyba nici z tego boga naprawde bo tyle milionów ludzi wierzy chodzi do kościółka 30 razy dzinnie modli sie o duperela a bóg i tak chyba ma nas gdzies on ajkiś rock n rollowiec jest co mu sie podoba to robi.
Modlić sie nieumiem a jak juz to robie to po zwojemu a nie jakis zdrowaśki. I jak wcześniej napisałem wierze w siebie i w matke boska pienieżna ale zawssze ten pan bucek zostje ale teraz chyab ma urlop bo aż sie serducho kraja jak widac co sie dzieje na świecie ...
Sory że tak medze ale moim zdaniem to prawda
Wódki nie pij, trawy nie pal, słuchaj tylko HEAVY METAL
Dodano: 2007-01-17 13:34
| FAFAL napisał(a): |
| Niemam dziś za dobrego humoru wiec moge smedzic ale co mi tam ...
Słuchajta... Po wośpie szedłem se droga po 12 00 w nocy sam do chaty pusta droga , ani zywej duszy. I se pod nosem amroczałem po swjemy taka moditwe... Boże jesli tam kurwa naprawde jesteś to czemu na świecie sie tyle zła dzieje cos ty sie na nas obraził czy co? Abrahamy i ine pasterze cie niewkurwiali ?? Czy my jesteśmy jacys gorsi?? czemu doprowadzasz ludzkośc do zgumy i nienawiści wzajemnej?? I wiecie co dziwnie to zabrzmi ale byłem pijany owszem ale łeb miałem na karku i byłem świadomy tego co mówie jesli do teraz pamietam..wiec powiem wam chyba nici z tego boga naprawde bo tyle milionów ludzi wierzy chodzi do kościółka 30 razy dzinnie modli sie o duperela a bóg i tak chyba ma nas gdzies on ajkiś rock n rollowiec jest co mu sie podoba to robi. Modlić sie nieumiem a jak juz to robie to po zwojemu a nie jakis zdrowaśki. I jak wcześniej napisałem wierze w siebie i w matke boska pienieżna ale zawssze ten pan bucek zostje ale teraz chyab ma urlop bo aż sie serducho kraja jak widac co sie dzieje na świecie ... Sory że tak medze ale moim zdaniem to prawda |
Prawda Fafal prawda.
Jesli bóg naprawde istnieje to chyba nas olał ciepłym mozczem z zimnych gór.
Na świecie było źle jest źle i będzie źle i nic ani nikt nie może z tym nic zrobić.
Dodano: 2007-01-17 23:21
Dziekuje bardzo Widac ewidentnie ze jak jeszcze wypije to mam jeszcze bardziej bujna wyobrażnie 
Wódki nie pij, trawy nie pal, słuchaj tylko HEAVY METAL
Dodano: 2007-01-23 09:42
Diabolek, czytam dokladnie Twoje wypowiedzi, wiec nie wiem, co sie upierasz przy tym, ze nich nie czytam. Patrzysz na wiare bardzo logicznie. W ogole widac, ze jestes inteligentny i duzo myslisz. I chwala Ci za to. Ale mozesz gadac ze tysiacem ludzi, ktorzy mieli jakas stycznosc z wiara, a i tak nie bedziesz wiedzial jak to jest wierzyc samemu. Bo to po prostu inne uczucie...
Mam taka kumpele, ktora wiecznie na kogos jedzie. Nie zwracalam na to wiekszej uwagi, poki nie dopadla mojego przyjaciela. W ogole z nim nie gadala, nie znala go.Swoje zdanie oparla tylko na wypowiedziach innych ludzi (mojego zdania widocznie nie wziela pod uwage :/). Ale zaczelam tak na nieo gadac, ze jest taki siaki, czy owaki. Moze z jej punktu widzenia moglo to tak wygladac. Mogla tak pomyslec ze wzgledu na tych ludzi, ktorzy opowiadali jej o nim w zly sposob. Pomijam fakt, ze bylo to cholernie nietaktowne, ze powiedziala mi, ze moj przyjaciel to "cieć", czy jak tam to ona ujela. W sumie, skad moze wiedziec jaki jest kochany, jak sie z nim dogaduje i jakim swietnym jest przyjacielem? Skad? Skoro tak na prawde go nie zna!
To nie jest przenosnia
To bylo na serio.. Ale mysle, ze pasuje do tego, co chce Ci przez to powiedziec.
"Radość przeżywa się tylko wtedy, gdy sprawia się ją innym" /Karol Bath/ "Każde życie - nawet najmniej znaczące dla ludzi - ma wieczną wartość przed oczami Boga"
Dodano: 2007-01-23 10:23
Po pierwsze, czemu usilnie zakladasz, ze skoro nie jestem katolikiem, to nie mam stycznosci z wiara, czy nawet w cos nie wierze. Nie utozsamiaj wiary tylko i wylacznie z katolicyzmem, bo to jedna z cech ktorej nie lubie o katolikow- zadufania.
To nie moje są słowa, to legenda ludowa.
Dodano: 2007-01-23 23:31
No dobrze, a wiec wierzysz w cos?
Przeczytaj swoje wypowiedzi i pomysl, czy gdybys sam siebie nie znal nie pomyslalbys, ze nie jestes ateista.
Jesli nie wierzysz, to nie masz prawdziwej stycznosci z wiara - proste. Mozesz slyszec o niej od innych, patrzec na to, co jest wokol Ciebie, ale to nie bedzie tak samo odczuwalne jak wtedy, gdy wierzysz.
"Radość przeżywa się tylko wtedy, gdy sprawia się ją innym" /Karol Bath/ "Każde życie - nawet najmniej znaczące dla ludzi - ma wieczną wartość przed oczami Boga"
Dodano: 2007-01-24 09:50
Nie, czytajac swoje wypowiedzi, gdybym sie nie znal, doszedl bym do wniosku, ze ten osobnik nie lubi Kosciola. A nie ze jest ateista. To jest takie smieszne myslenie, ze jesli ktos nie lubi Kosciola, czy komentuje chrzescijanstwo, czy katolicyzm, to jest ateista. Blednie.
To nie moje są słowa, to legenda ludowa.
Dodano: 2007-01-24 10:20
To jakiej jestes wiary?
Pozwol, ze nie skomentuje tej Twojej wypowiedzi... :|
"Radość przeżywa się tylko wtedy, gdy sprawia się ją innym" /Karol Bath/ "Każde życie - nawet najmniej znaczące dla ludzi - ma wieczną wartość przed oczami Boga"
Dodano: 2007-01-24 10:25
Myślę, ze SAmy ma dużo racji Diabolku. Odchodząc już konkretnie od Twojej osoby, ale w szerszym kontekście - słownikowa definicja wiary określa ją jako przyjmowanie za pewnik czegoś, uznanie czegoś za prawdziwe, bezapelacyjnie i niepodważalnie. Widzisz, jeśli ktoś wierzy, to przyjmuje daną rzeczywistość taką jaka jest. A jeżeli wątpi, pojawia się krytyka, to z wiarą przestaje mieć to cokolwiek wspólnego.
Dodano: 2007-01-24 11:20
Ale kobiety dwie, czemu caly czas, usilnie wiarę lączycie tylko i wyłącznie z katolicyzmem? Wierze w co innego, w te same sily, ale inaczej personifikowane, to znaczy ze co? Ze to zła wiara, bo inna od ogolnie przyjetej? Ja krytykuje podstawy katolicyzmu. Uwazam, ze taki sposob przedstawienia sil, ktore rzadza swiatem jest, hmm, słaby, nieprzekonywujacy mnie, posiadajacy duzo bledowi itd itp
To nie moje są słowa, to legenda ludowa.
Dodano: 2007-01-24 11:22
Diabolku ale ja nie mówię szczególnie o katolicyzmie tylko w ogóle o idei wiary. O jej istocie. To co napisałam może się równie dobrze odnosić do każdej innej religii...
Dodano: 2007-01-24 15:40
| Diabolek napisał(a): |
| Ale kobiety dwie, czemu caly czas, usilnie wiarę lączycie tylko i wyłącznie z katolicyzmem? Wierze w co innego, w te same sily, ale inaczej personifikowane, to znaczy ze co? Ze to zła wiara, bo inna od ogolnie przyjetej? Ja krytykuje podstawy katolicyzmu. Uwazam, ze taki sposob przedstawienia sil, ktore rzadza swiatem jest, hmm, słaby, nieprzekonywujacy mnie, posiadajacy duzo bledowi itd itp |
No ja mam podobne poglądy jak ty.
Zgadzam się z tym 666% promilach
Dodano: 2007-01-24 23:20
Dzieki Margot za wsparcie :*
Diabolku, nie moge pisac o uczuciu towarzyszacym innej wiary, kiedy jej nie doswiadczam. Moge podawac przyklad jedynie z zycia chrzescijan.
Samego pojecia wiary nie lacze jedynie z wiara katolicka i nie wiem skad to sie u Ciebie wzielo. Tak samo nie wiem jak wzielo sie przekonanie, ze nie czytam Twoich wypowiedzi. To wyglada na zwykle szukanie haczyka, wiesz? A mowi to o Twojej niepewnosci i o tym, ze powoi sie gubisz.
To, ze posiadasz inna wiare absolutnie nie jest zle. Chyba dosc jasno wyrazilam juz fakt, ze nie mam nic przeciwko innym wiarom. Ja wierze w Boga, ktos moze wierzyc w Mahometa, ktos w Budde... Przeciez nie mam na to wplywu, a ludzi trzeba akceptowac lacznie z ich pogladami, cechami i wierzeniami. Nie krytykuje Twojej wiary, wiec czemu Ty krytykujesz moja?
Wczesniej pisales, ze Kosciol jest nietolerancyjny, ze tepi inne wiary, krytykuje je i zniecheca do nich. Czy to nie jest dokladnie to, co Ty robisz wobec katolicyzmu? Sam napisales, ze krytykujesz Kosciol. A wczesniej, ze to Kosciol krytykuje inne wiary. Ja Twojej wiary nie skrytykowalam,a jestem chrzescijanka. Wiec kto tu jest nietolerancyjny?
"Radość przeżywa się tylko wtedy, gdy sprawia się ją innym" /Karol Bath/ "Każde życie - nawet najmniej znaczące dla ludzi - ma wieczną wartość przed oczami Boga"
Dodano: 2007-01-25 10:49
SAmy, nie szukam haczyka, chcialem zauwazyc, ze nie krytykuje wiary, czy ludzi wierzacych, krytkuje wladze koscielne, pewne grupy jak dewoty. I pewne wedlug mnie bledne zalozenia chrzescijanstwa. A jako, ze interesuje sie religiami wszelakimi, mam chyba prawo porownywac chrzesc. z innymi wiarami i wytykac, moim zdaniem, bledne zalozenia, niescislosci itp. Prawda?
"A mowi to o Twojej niepewnosci i o tym, ze powoi sie gubisz." doromosła psychologie sobie odpuscmy, dobrze?;]
" Czy to nie jest dokladnie to, co Ty robisz wobec katolicyzmu? Sam napisales, ze krytykujesz Kosciol. " - Kosciol jako instytucje, po raz ktorys powtarzam
"Wczesniej pisales, ze Kosciol jest nietolerancyjny, ze tepi inne wiary, krytykuje je i zniecheca do nich. Czy to nie jest dokladnie to, co Ty robisz wobec katolicyzmu? " No nie,ja nie pale ludzi na stosach, nie wymuszam przyznania sie do czegos, czego ktos nie powiedzial, nie rozciagam końmi, Nie wymyslam krucjat religijnych, itd. Nic nie poradze na to, ze patrze dosc ogolnie na Kosciol. Wiesz, to ze ktos jest katolikiem, kompletnie mi nie przeszkadza, co nie znaczy ze musze sie zgadzac z jego pogladami na swiat, czy pogladami,ktore reprezentowane sa przez jego wiarę Prawda? Prawda, dlatego mam chyba prawo wyrazac swoje zdanie.
To nie moje są słowa, to legenda ludowa.
Dodano: 2007-01-25 20:02
| GAD napisał(a): |
|
Zgadzam się z tym 666% promilach |
Jasna cholera a ty ino o tej gorzole
Bierz ze mnie przykład ja niepije :D
Wódki nie pij, trawy nie pal, słuchaj tylko HEAVY METAL
Dodano: 2007-01-28 12:23
| Diabolek napisał(a): |
| SAmy, nie szukam haczyka, chcialem zauwazyc, ze nie krytykuje wiary, czy ludzi wierzacych, krytkuje wladze koscielne, pewne grupy jak dewoty. I pewne wedlug mnie bledne zalozenia chrzescijanstwa. A jako, ze interesuje sie religiami wszelakimi, mam chyba prawo porownywac chrzesc. z innymi wiarami i wytykac, moim zdaniem, bledne zalozenia, niescislosci itp. Prawda?
"A mowi to o Twojej niepewnosci i o tym, ze powoi sie gubisz." doromosła psychologie sobie odpuscmy, dobrze?;] " Czy to nie jest dokladnie to, co Ty robisz wobec katolicyzmu? Sam napisales, ze krytykujesz Kosciol. " - Kosciol jako instytucje, po raz ktorys powtarzam "Wczesniej pisales, ze Kosciol jest nietolerancyjny, ze tepi inne wiary, krytykuje je i zniecheca do nich. Czy to nie jest dokladnie to, co Ty robisz wobec katolicyzmu? " No nie,ja nie pale ludzi na stosach, nie wymuszam przyznania sie do czegos, czego ktos nie powiedzial, nie rozciagam końmi, Nie wymyslam krucjat religijnych, itd. Nic nie poradze na to, ze patrze dosc ogolnie na Kosciol. Wiesz, to ze ktos jest katolikiem, kompletnie mi nie przeszkadza, co nie znaczy ze musze sie zgadzac z jego pogladami na swiat, czy pogladami,ktore reprezentowane sa przez jego wiarę Prawda? Prawda, dlatego mam chyba prawo wyrazac swoje zdanie. |
To, ze interesujesz sie religiami nie oznacza, ze mozesz je krytykowac i - jak napisales - wytykac im Twoim zdaniem bledne zalozenia. To, co piszesz nie jest juz nawet wyrazaniem swojego zdania. Uwazasz, ze tak jest i juz. I nikt nie ma prawa sie z tym nie zgadzac i miec inne zdanie tak? Bo jak uwaza inaczej niz Ty, to od razu jest zle tak?
Tak, byl taki czas, w ktorym bylo wiele przesladowan ze strony Kosciola. Nie przecze. Byly okrutni, bezwzgledni i nieczuli. W dodatku uwazali, ze robia dobrze, ze to jest dla Boga. To wszystko bylo strasznie okropne i nawet nieprzyjemnie sie o tym mysli. Jest tylko jedno "ale". Chrzescijanie wierza w Boga, a nie we wladze koscielne. Jakie znaczenie maja te wladze koscielne, kiedy wierzy sie bez wzgledu na wszystko? Zadne. To krytykujesz Kosciol jako te wladze koscielne tak? Za to, jak bylo kiedys? Czyli nie dopuszczasz do siebie mysli, ze moglo sie cos zmienic? Sila jest we wspolnoscie Kosciola, a nie we wladzy!
To... tak jak z krajem. W rzeczywitosci najwieksza sila jest w ludnosci, nie w politykach - mimo ze to oni maja wladze.
"Radość przeżywa się tylko wtedy, gdy sprawia się ją innym" /Karol Bath/ "Każde życie - nawet najmniej znaczące dla ludzi - ma wieczną wartość przed oczami Boga"
Dodano: 2007-01-28 12:58
Widze, że toczy sie tu dośc ciekawa dyskusja, więc chyba sie nie orbazicie jesli dorzuce swoje 3 grosze.
Wiara katolicka opiera się bardzo mocno na roli instytucji jaką jest Kościół, bo niby jak inaczej wyjaśnic fakt, ze jesli choc wierzysz a nie uczestniczysz aktywnie w działalnosci Koscioła (chociazby na mszy) to jestes grzesznikiem.
A fakt, że Kościół bez żadnych skrupułów wykorzystuje władze jaka zdobył dzieki wykorystywaniu swego auterytetu wsród wiernych jest bardzo dobrze widoczny w Polsce. Wszystkie swięta religijne są na równi z narodowymi a Kosciół czesciej ma więcej wspólnego z polityka niz z wiara. Nietolerowanie takich działań Koscioła oraz jego roli nie jest tym samym co nietolerancja Koscioła dla innych mniejszosci - czy to religijnych czy tez innych. Fakt, ze dzis nie mamy juz krucjat i przesladowań religijnych na tak duża skalę nie oznacza jedynie ze Kościół sie zmienił, lecz tylko fakt, że my juz nie widzimy jego działań. Podswiadome podburzanie ludzi do innych religii jest u nas normą i Kosciół ma tym duzy udział. Sam miałem stycznosc z osoba, która wstydziła i bała się mówic, że jest innej wiary niż chrzescijańskiej - taka presje wywierał na Niej ogólna atmosfera zwiazana z mniejszosciami religijnymi.
| Cytat: |
| To, ze interesujesz sie religiami nie oznacza, ze mozesz je krytykowac i - jak napisales - wytykac im Twoim zdaniem bledne zalozenia. |
Kolejny dowód na wpływ Koscioła na mentalnośc społeczeństwa. Podobnie jak fakt, że interujesz sie polityka nie daje Ci prawa bys oceniał poczynania naszego prezydenta...
Jeśli Kosciół i wiara katolicka byłaby bez żadnej skazy żadna krytyka nie mogła by jej zaszkodzic.
Użytkowniku! Nie bój się używać linku "Zgłoś moderatorowi"! :D
Dodano: 2007-01-28 14:26
wlasciwie to co chcialem napisac zawarte zostalo w poscie th
ale...
Czyli rozumiem SaMy, ze mam siedziec cicho, poniewaz jedyne, niepodwazalne prawdziwe zdanie masz Ty i religia w ktora wierzysz? Mysle, ze wlasnie to ze interesuja mnie religie, i mam jakiekolwiek pojecie na ten temat, pozwala mi krytykowac, wyrazac swoje zdanie. W przeciwienstwie do ludzi ktorzy nie maja bladego pojecia o religiach, badz maja takie jakie ktos im powie i krytyluja, wysmiewaja.
Nie wiem czy zauwazylas, ale to Ty mnie w tym momencie atakujesz, za to ze wyrazilem swoje zdanie. Pokaz mi, gdzie napisalem , ze cos ma byc tak jak ja mowie.
To nie moje są słowa, to legenda ludowa.
Dodano: 2007-01-28 16:02
| Diabolek napisał(a): |
| wlasciwie to co chcialem napisac zawarte zostalo w poscie th
ale... Czyli rozumiem SaMy, ze mam siedziec cicho, poniewaz jedyne, niepodwazalne prawdziwe zdanie masz Ty i religia w ktora wierzysz? Mysle, ze wlasnie to ze interesuja mnie religie, i mam jakiekolwiek pojecie na ten temat, pozwala mi krytykowac, wyrazac swoje zdanie. W przeciwienstwie do ludzi ktorzy nie maja bladego pojecia o religiach, badz maja takie jakie ktos im powie i krytyluja, wysmiewaja. Nie wiem czy zauwazylas, ale to Ty mnie w tym momencie atakujesz, za to ze wyrazilem swoje zdanie. Pokaz mi, gdzie napisalem , ze cos ma byc tak jak ja mowie. |
A Ty pokaz mi, gdzie napisalam, ze masz siedziec cicho. Chodzi o to, ze uwazasz, ze Kosciol nie akceptuje innych religii, ale sam nie akceptujesz chrzescijanstwa. Albo raczej -jak napisales- nie zgadzasz sie z niektorymi jego doktrynami. Krytykujesz Kosciol. Ok mnie tez nie podobaja sie niektore sprawy zwiazane z wladzami koscielnymi. Ale jak juz napisalam wierze w Boga, a nie we wladze koscielne. Wierze na swoj sposob - jak kazdy.
Nie napisalam, ze mam racje, ze to moje zdanie jest niepodwazalne Mam prawo sie mylic, ale ta wiara jest dla mnie bardzo wazna.
Nasza dyskusja zaczela sie od tego, ze napisales, ze katolicy sa slabi, bo to co osiagna porzypisuja silom wyzszym. Chyba mam prawo sprzeciwic sie temu, ze jestem slaba?
"Radość przeżywa się tylko wtedy, gdy sprawia się ją innym" /Karol Bath/ "Każde życie - nawet najmniej znaczące dla ludzi - ma wieczną wartość przed oczami Boga"
Dodano: 2007-01-28 18:32
Wiem, że ta wypowiedx nie była skierowana do mnie,a le biorac pod uwagę, że to forum mam pełne prawo ja skomentowac.
:arrow: SAmy
Nie wiem czy to po prostu moje odczucie, ale wydaje mi się, że każda opinie o katolicyźmie, o Bogu i o wierze bierzesz jako atak na Ciebie.
Prawda jest taka, ze nikt z nas nie ma prawa oceniac Twojej wiary ani wiary nikogo innego, bo nigdy nie mozemy w pełni zrozumiec tego w co wierzy inny człowiek. Jak dla mnie wszystkie te posty nie były wymierzone Ciebie jako osobę i w Twoja indywidualna wiare, więc proszę nie zamieniaj tego tematu jako prywatna walkę ku obronie własnej wiary.
Kosciół jest firmą. On zarzadza swoimi klientami, których tworza wierni. Stosunek Koscioła do innych religi jest taki sam jak relacje pomiedzy dwoma konkurencyjnymi firmami. O ile krytyka innych religii przez Kościół wynika jedynie z obawy przed utrata wiernych o tyle krytyka Kościoła przez chociazby forumowiczów jest ich opinią. I nie maja żadnych korzyści z tego, ze ktokowliek zmieni zdanie na temat Koscioła.
Ja uważam, ze wiara to naprawde piekna sprawa. Jednak instytucja Koscioła robi z niej produkt na sprzedaż jak dla mnie. Bo gdy wiara w Boga jest nagle uzalezniona od takiej własnie instytucji, która wrecz stoi pomiędzy Toba a Bogiem to nachodzi mnie pytanie czy wiara katolicka to napewno wiara w Boga czy jedynie w Kosciół, który tego Boga tu reprezentuje. Dlaczego pomimo, ze codziennie się modlisz w domu i wypełniasz jak tylko mozesz wszystkie przykazania Boże dyskwalifikuje Cie jako dobrego katolika?
Te i inne moje spostrzeżenia dają mi prawo mówić o tym, że dla mnie wiara katolicka nie jest tak idealna. Ty masz natomiast prawo nie zgodzić sie ze mna i wypowiedziec swoje zdanie i własnie te prawa daja nam możlwiośc dyskutowania tu na forum. I nie wiem czy to jedynie przypadek i xle sformuowane Twe słowa sprawiły że zinterpretowałem je jako własnie zakaz mówienia o wadach Kościoła.
Pozdrawiam
//A co do 'słabości' katolików to ja sie poniekąd zgadzam. W gruncie rzeczy to jest własnie powód dla którego jestem ateista. Wole mysle co tym, że kazde me zwyciestwo i porazka w zyciu sa uzaleznione tylko ode mnie a nie od "niezbadanych wyroków boskich" Nie chce byc pionkiem w żadnej boskiej czy ludzkiej grze... co oczywiście nie oznacza, ze ludzi wierzacych za takie pionki uwazam. Po prostu to jest własnie moja indywidualna wiara (czy tez niewiara)...
"Spotkamy" sie w niebycie... :D
///Wyprzedzając jakies niescisłości. Prawo do komentowania wiary katolickiej daje mi fakt znajomosci jej założeń, które sa trwałe i znane w przeciwieństwie do jakichkolwiek informacji na temat indywidualnej wiary kazdego z nas, poniewaz uwazam, ze nawet katolicy na własny sposób założenia wiary katolickiej interpretują i kazdy wnosi jakies tam swoje małe poprawki.
Użytkowniku! Nie bój się używać linku "Zgłoś moderatorowi"! :D
Dodano: 2007-01-28 20:44
Hm moze faktycznie traktuje to jako atak na siebie. Nie wiem, moze. Bo kiedy Diabolek napisal, ze katolicy sa slabi poczulam sie, jakby kierowal to bezposrednio do mnie, bo w koncu jestem chrzescijanka.
Niby Wspolnota to jednosc, ale uwazam, ze jest to jednosc tylko pod tym wzgledem, ze laczy ich wiara. Jednak kazdy jest inny, ma nieco inne poglady i inbaczej patrzy na swiat, na ta wiare. Nie mozna tego ocaniac w stylu "spotkalam jednego katolika, byl zly, to pewnie cala reszta tez taka jest". W koncu kazdy jest inny i nawet bez wzgledu na wiare.
Nie zakazuje mowienia o Kosciele, no co Ty! Zdaje sobie sprawe z tego, ile szkod wyzadzil, ile stworzyl cierpienia. Wiem, zdaje sobie z tego sprawe. Moze nie powinno tak byc, ale wladze koscielne jakos niewiele sie dla mnie licza. Liczy sie dla mnie Bog.
"Radość przeżywa się tylko wtedy, gdy sprawia się ją innym" /Karol Bath/ "Każde życie - nawet najmniej znaczące dla ludzi - ma wieczną wartość przed oczami Boga"
Dodano: 2007-01-28 22:36
" Ale jak juz napisalam wierze w Boga, a nie we wladze koscielne. Wierze na swoj sposob - jak kazdy." nie krytykuje ludzi ktorzy wierza, krytykuje zasady religii. Przeciez niekoniecznie musisz sie zgadzac ze wszystkimi zasadami chrzescijanstwa? Zwazywszy ze czesc zasad jest., nie czarujmy sie, dosc przestarzala. Ja krytykuje ta czesc, ktora uwazam za miedzy innymi, nie przydatna do zycia w dzisiejszym swiecie.
"Hm moze faktycznie traktuje to jako atak na siebie. Nie wiem, moze. Bo kiedy Diabolek napisal, ze katolicy sa slabi"
"Wiara w Boga, bóstwa opiera sie na slabosci czlowieka, ktory do tego, zeby cos robic , dzialac, potrzebuje tej sily wyzszej, nazwijmy ja sprawczej."<-- mniemam ze chodzi o to stwierdzenie. Ja tu nie napisalem ze chodzi o katolikow. Zauwaz, ze chodzi mi o ogolne podejscie do religii. Od tysięcy lat, ludzie szukali cos w co moga wierzyc. Chodzilo o wytlumaczenie zjawisk, wobec ktorych ludzie sa bezsilni [słabi], np powodzie, susze, zacmienia slonca itd.
To nie moje są słowa, to legenda ludowa.