Bóg, bogowie, bóstwa, wierzenia.... Strona: 6

Dodano: 2006-11-28 21:58

wiesz ale chrzescijanstwo jako takie ma 2000 lat, potem na synodach usankcjonowano te prawa, ze tak to nazwe, juz pomijam, ze liczba przykazan sie zmieniala, tak jak Kosciolowi pasowala;]. A to ze Bog wymyslil, no coz myslenie "chrzescijanskie" ze tak napisze, oczywiscie nie ganię;]


To nie moje są słowa, to legenda ludowa.


bez tytulu Dodano: 2006-11-28 22:38

Liczba przykazan sie zmieniala? Pierwszy raz spotykam sie z takims stwierdzeniem... Powaznie? Dobra jak wyjde na niedoinformowana to sie nie smiej :D:D :oops: Ja jeszcze duzo rzeczy nie wiem:D Ale w sumie... nie wydaje mi sie zeby tak bylo...


"Radość przeżywa się tylko wtedy, gdy sprawia się ją innym" /Karol Bath/ "Każde życie - nawet najmniej znaczące dla ludzi - ma wieczną wartość przed oczami Boga"


Dodano: 2006-11-29 09:10

Ja zawsze uważałaem, że instutucja jaką jest kościół została zaadoptowana przez ludzi i działa dla kleru. Przykazania i inne takie wierszyki stworzyli ludzie dla ludzi. Wszystko po to aby łatwiej było sterować podwładnym, wiernym. Niby wiara chrześcijańska niczego nie narzuca ale tak naprawde jest tam tyle różnych praw i przepisów, że ciężko to pojąć - ja osobiście nawet nie próbuje, bo mnie to męczy. Wszystko to grzech, wszystko jest złe lub do niego prowadzi.

To wiara dość obłudna i zgubna, a wszystko przez ludzi, którzy kierują tą dobrze działającą "firmą", dlatego ja wierze po swojemu i tak mi z tym dobrze. Jeśli nie śpiewasz tak jak oni to jesteś zły, trujesz ich wiare. Inaczej się ubierasz i sprzeciwiasz się to znaczy, że powinno się ciebie wykluczyć ze społeczeństwa, znam to z własnego przykładu. Tak wygląda wolna wiara? Dupa tam. Wiem, że wolność rozpuszcza człowieka ale to sprawa osobista każdego z nas. Nie zmuszją do niczego?

Księża to pazerne świnie stojące pod krzyżem z wyciągniętą łapą i wysługujące się nim w celu pozyskania większych korzyści majątkowych. A przecież żebractwo jest powszechnie potępiane hehehehehe

Masz racje Diabołku to nie koniecznie wynika z chrześcijaństwa, a każdy pozyskuje te prawdy ze źródeł, które uważa za słusze. Nawet jeśli kiedyś zrezygnuje z zasad owej wiary to pewne małe cząstki może sobie zostawić dla siebie i dalej rozwijać swojego ducha i charakter. Można szlifować diament różnymi narzędziami grunt aby efekt końcowy był błyszczący i naprawdę wartościowy.



Dodano: 2006-11-29 10:39

Elray, wiara to swego rodzaju zycia wedlug pewnych zasad, A zasady, to w pewien sposob ograniczenie. Czyli pojecie wolna wiara raczej nie istnieje;]

Byly kiedys zakony zebracze. Problem pojawil sie, kiedy zaczely zdobywac za duzo pieniedzy, zaczelo to komus przeszkadzac. I juz nikt nie lubi żebrania


To nie moje są słowa, to legenda ludowa.


Dodano: 2006-11-29 11:25

No w zasadzie tak. Jeśli istnieją jakieś zasady to znaczy, że tak do końca to ona wolna nie jest. Tyle że ja nie w tym kontek scie pisałem. Chodziło mi raczej o brak takiego przymusu czy sztywneje przynależności (ale to można we wszystkich wiarach zaobserwować). W sumie z każdych można zrezygnować gorzej jest z sektami.

A z tym życiem według zasad to jest różnie. Rzeczą jasną jest, że mi nie zwsze sie chce żyć lub postępować według czegoś. Czyli mniemam, że raczej nie mogę sie z żadną wiarą idedntyfikować i być jakimś tam członkiem takich społeczności ludzkich.

A dzisiaj też żebrają z tymi tacami w kościołach tyle, że inaczej to nazwali. Nie ma na nich bata i nigdy nie będzie. Nawet państwo się boi w to mieszać. Bo kościół pomaga władzy trzymać lejce i ujażmiać ludzi, ale tylko tych ciemnych. Ci co bardziej bystrzejsi raczej na to sie nie godzą. Dochodzimy znów do wniosków, że nie przestrzegamy zasad czyli odpadamy z życia tej wiary. Wierzymy po swojemu ale czy wtedy możemy mówić, że jesteśmy katolikami czy wyznawcami innej wiary - raczej nie.



Dodano: 2006-11-29 12:26

wiesz, katolik to nie musi byc osoba ktora sie zgadza na "pałace" biskupow. To osoba ktora wierzy w sobie, a ksiezy, mowiac kolokwialnie, olewa,

Jak juz wczesniej napisalem, religie, w pewien sposob wykorzystywaly i wykorzystuja, zasady wedlug ktorych ludzie zyja. To jest pewna proba usankcjonowania tego. To czy zyjesz wedlug swoich zasad, wcale nie oznacza ze nie mozesz istniec w takiej czy innej spolecznosci, religijnej. Wiesz, nie jest tak, zle, zeby za inne poglady palono { jeszcze}


To nie moje są słowa, to legenda ludowa.


Dodano: 2006-11-29 13:54

Ale sam przyznaj, że gdybyś był guru jakiejś religijnej społeczmopści to byś nie był zadowolony, że masz w swojej grupie osoby, które są ale tak naprawdę myślą i wierzą po swojemu. Ale musiałbyś się z tym liczyć i tyle. Taka jest natura człowieka.

A z tym palenie to chyba od niedawan nie palą bo jeszcze ileś lat wstecz mogli by nas za takie gadanie spalić bez większych sądów. heheheheheheheh ale by było. Szkoda, że nie mieli w tamtych zamierzchłych czasach internetu. pozdro



Dodano: 2006-11-29 14:50

gdyby byl i-net wiecej ludzi by palili;]

Wiesz, skad mozesz miec pewnosc, ze tego forum, nie czyta ktos z gory... i loguje;]
Kiedys, robili tak z portalami o muzyce metalowej. Zreszta nie mam pewnosci, ze nie robia tak dalej.

Wiesz, sekta a religia to jednak subtelna roznica;]


To nie moje są słowa, to legenda ludowa.


Dodano: 2006-11-29 21:53

Przyjacielu ileż racji jest w tym co piszesz. Ja mam gdzieś czy nadal sieją sieć w poszukiwaniu ludzi aby ich prześladować, ja nie mam nic do ukrycia ani nic do schowania. Mam to gdzieś. Więc nawet jeśli patrzą czy przypadkiem nosze diabła w dupie, to niech im na zdrowie to wyjdzie hehehehehe.
A jeśli mowa o paleniu to mój ulubiony temat i jeśli zakładasz sekte z palenie w roli głównej prawdy wiary to ja jestem zaraz po tobie i tylko nie zapomnij że istnieje jeszcze dużo innych godnych uwagi używek ;-D jami
Różnica między sektami a religiami, jak słusznie zauwazyłeś jest cienka i jak dla mnie one sie miejszaja wzajeminie, że czasem można nie zauważyć kiedy religia sie zmienia w sekte i odwrotnie.

Za teksty o narkotykach moga *** nasz dialog więc trza uważać przyjacielu. HEHEHEHEHE pewnie teraz nas ktoś czyta



Dodano: 2006-11-30 10:57

"A z tym palenie to chyba od niedawan nie palą bo jeszcze ileś lat wstecz mogli by nas za takie gadanie spalić bez większych sądów" <-- to Twoja wypowiedz

"gdyby byl i-net wiecej ludzi by palili;] " <-- to moja odpowiedz na to. ;]

Przeczytaj uwaznie, nie mowilem nic o paleniu zielska, czego nota bene jest przeciwnikiem, albo bardziej na zasadzie: Wszystko jest dla ludzi, ale to nie jest dla mnie. to tak offtopic

No wiesz, poki co religia, [ze tak to nazwe], nie stosuje przymusu fizycznego badz psychicznego [choc tu bym sie juz klocil], aby zmuszac kogos do wyznawania danej religii.
Sposoby ureligijniania naszego zycia, sa mniej widoczne, ze tak powiem

A w sektach ten przymus jest oczywisty


To nie moje są słowa, to legenda ludowa.


Dodano: 2006-11-30 12:15

uuupss :oops:

Każdy czyta to co chce heheheheh wybacz że tak jakoś inaczej cię zrozumiałem, widocznie głodnemu chleb na mysli.

Pewnie są religie, które w jakiś tam sposób wywierają przymus ale tego tak mocno nie widać to raczej wpływ wewnętrzny społeczności danej religii. Wydaje mi się, że jeśli jest 200 wiernych i jeden jest nie doo końca przekonany na prady głoszone przez wiarę tych 200 może łatwo na niego wpłynąć i jakoś tam go próboiwać zmienić. Choć takie zachowania raczej jeszcze nam sie nie kojażą z przymusem. Ja gdybym się z takimi achowaniami spotkał to bez namysłu opdpuściłbym sobie należnictwo w takiej religii.

Znam na codzień zachowanie ludzi, porządnych katolików. Gadają żeby chodzić do kościoła, bo co inni powidzą. Ale nie myślą o tym z innej strony po kiego **** im taki ktoś w kościele. Idzie bo mu każą. Idioctwo.

Jeśli w następnych postach pojawią się przekleństwa (w dodatku napisane z błędem), posty będą kasowane bez upomnienia.
Gwyn



Dodano: 2006-11-30 13:56

Wiesz, prawda jest taka, ze sa ludzie ktorzy sa katolikami [jak juz sie czepilismy tej religii], ktorzy nie chodza do kosciola, modla sie w zaciszu domu, i ja takich znam.

Wiesz, kosciol jako budynek, ma byc swoistego rodzaju miejscem w ktorym sie katolicy maja zbierac i wspolnie modlic do swojego Boga. To ze tak do konca nie jest, to tez wina ludzi.


To nie moje są słowa, to legenda ludowa.


Dodano: 2006-11-30 14:23

Zawsze mi się wydawało, że doktryna katolicka jest ściśle związana z instytucją kościoła i wymaga od swoich wiernych uczeszczania do niego... wiara w boga w domowym zaciszu jak najbardziej do chrześcijaństwa się zalicza, ale trudno powiedzieć o osobie, która do kościoła nie chodzi, że jest katolikiem.

O swoim podejściu do tego tematu pisałem już na początku topicu...


"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."


Dodano: 2006-11-30 14:35

Jak kaleczyć to wszystko przekleństwa, religie czy nawet dobre obyczaje. Pan moderator chyba mnie lubi poprawiać, ale to nic złego. I przyrzekam poprawić swoje niektóre wypowiedzi popychane silnym impulsem. Czasem brak nam słów aby, a te akurat są bardzo obrazujące. Pokazują stan naszego podniecenia w danej chwili.
Nie mniej jednak już będę grzeczny i bardziej bezpośredni w granicach rozsądku rzecz jasna.
pozdrawiam ;-D



Dodano: 2006-11-30 15:23

wiesz doktryna katolicka niekoniecznie zgadzam sie z podstawami chrzescijanstwa. Co akurat nie jest na plus, jesli chodzi o ta religie. [katolicyzm]. To ze katolicy powinni chodzic do kosciolów, wynika z bardzo prostej przyczyny. W domu sie na nich nie zarobi. Albo nie tak, zarobi sie mniej.


To nie moje są słowa, to legenda ludowa.


Dodano: 2006-12-13 22:08

W XIV wieku wszyscy spłonelibyśmy na stosie za głoszenie herezji... Nikt niespodziewał sie hiszpańskiej inkwizycji.


O mnie? Co o mnie? Ogłaszam konkurs... prosze się tu wpisywać ;]


Dodano: 2006-12-14 22:57

Moje drobne przemyślenia

- Zaden kosciół niebedzie mi dyktował jak mam zyc.
- 10 przykazan to zaje... mądra sprawa - warto przestrzegac
- Czy w Boga wieze - Logika mówi mi ze nie - jednak zaduzo zeczy w moim zyciu zdarzyło sie dziwnie bez powodu
- Do koscioła niechodze, pomijajac fakt ze nielubie, nielubie księzy - nieuwazam tego za potrzebne
- Kosciół uwazam za instytucje uprawiającą propagande (aka r.m) i sterująca głupimi ludzmi
- To co gadają niektórzy Księza woła o pomste do nieba
- Wieze w piekło i niebo... dlatego staram sie byc dobrym człowiekiem ^_^


"Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego nie jestem w stanie zmienić. Daj mi siłę, bym zmienił to, co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego."


Dodano: 2006-12-15 09:25

kosciol nie dyktuje CI jak zyc. Kosciol, owszem. Religia owszem. Ksieza, staraja sie. Ciekawe co zrobisz jak bedziesz umieral, wtedy tez nie dasz sie pochowac na chrzescijanskim cmentarzu? Albo co zrobia Twoi bliscy;]


Ale błędy sadzisz...


To nie moje są słowa, to legenda ludowa.


Dodano: 2006-12-15 10:09

Hmm... Nie ukrywam że w Boga wierzę, ale nie do końca zgadzam się na ten cały szum jaki dzieje się z racji istnienia, jak ja to nazywam "religijnej biurokracji". Owszem, chodzę do kościoła i przyznam, że nawet to lubię, ze względu na niesamowitą atmosferę nabożeństw... Ale pranie mózgu w postaci kazania czy nakazy spowiedzi... Hmmm... Nie zwykłam wywnętrzniać się przed obcym facetem, który mi za to udzieli reprymendy i czasem nakrzyczy (oj zdarzało mi się, wierzcie :!: )... I to tylko dlatego że jestem człowiekiem i jak każdy popełniam błędy... Nie wydaje mi się żeby Bóg był taki surowy, jak głoszą w kościołach... I żeby wymagał od nas spowiedzi, ofiar, umartwień i czegoś tam jeszcze... Bo chyba stworzył nas, żebyśmy byli szczęśliwi... :D Ale to tylko takie moje rozterki :lol:



Dodano: 2006-12-15 13:22

Jestem agnostykiem, wierze w "Boga" ale jak na razie nie ma dla mnie na to dowodów. Co do kościoła jest to instytucja która powstała po to tylko aby sprawować władze, poprzez wykorzystywanie wiary. Całą tą instytucje obecnie, jeśli chodzi o kościół katolicki, toczy rak zwany pychą. Hipokryzja przepełnia budynki kościołów. Jeśli kiedykolwiek na ziemi stanie stopa antychrysta to nie będzie on wrogiem Boga, wręcz przeciwnie będzie jego wysłannikiem i zaciekłym wrogiem koscioła który ośmiela się swoimi kłamstwami wychwalać imie wszechmogącego.

W każdym razie nie chce brać udziału w tej ogólno światowej obłudzie organizowanej przez panów w sutannach pod którymi kryje się pedofilia, homoseksualizm (nie mam nic przeciwko, ale jest to przykład kolejnej głoszonej hipokryzji, gdyż kościół ich nie toleruje), kłamstwo, materializm. Nie mówie że wszyscy z tych ludzi są źli... ale tych dobrych zawsze wysyla sie na misje i placówki daleko daleko z tąd.


O mnie? Co o mnie? Ogłaszam konkurs... prosze się tu wpisywać ;]


Dodano: 2006-12-17 13:22

widzisz Margot, na tym wlasnie polega. Swojego czasu Kosciol kontrolowal ludzi wlasnie przez spowiedz. Faktem jest to, ze nalezy oddzielac wiare, od "Kosciola", jako instytucji. Problem polega na tym, ze ta instytucja uwaza ze ma monopol,na mowieniu ludziom co jest dobre a co zle [dogmaty]. Smutne, jest to, ze czesc ludzi sie temu tak bezwolnie poddaje


To nie moje są słowa, to legenda ludowa.


Dodano: 2006-12-18 22:38

A gdy ludzie przestają chodzic do koscioła wymyśla sie nowe sposoby by ich zwabic ;] Np. bierzmowanie - trzeba teraz przez 3 lata na spotkania chodzic. Co prawda ja to mam juz dawno za soba ale młodym tak sie to obrzydzi ze wiekszosc potem do kościoła juz sie raczej nie ruszy.


"Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego nie jestem w stanie zmienić. Daj mi siłę, bym zmienił to, co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego."


Dodano: 2006-12-18 22:41

Wierze w garbate aniołki w matke boska pieniężną i w samego siebie
Dziękuje za uwage:D


Wódki nie pij, trawy nie pal, słuchaj tylko HEAVY METAL


Dodano: 2006-12-20 17:10

A ja wierze w pełną butelkę piwa bo w pustą nie chcem wierzyć



Dodano: 2006-12-20 19:29

Też dobre tylko wiesz co jak bym miał wierzyć w tą butelke to bym alkoholikiem został juz dawno temu.
Najlepiej wierzyć w samego siebie tak mi sie wydaje dlatego że po jakiego grzyba liczyć na kogoś jeszcze sie za bardzo człowiek wczuje i sie zawiedzie wiec lepiej niewierzyć w bożki pierdołki świątki i inne badziewia. Zawsze wierzyć w siebie w swoje możliwości taka mała rada ;]
Może kiedyś radnym zostane hehehehehe


Wódki nie pij, trawy nie pal, słuchaj tylko HEAVY METAL


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło