miłość...ta prawdziwa?. Strona: 1

miłość...ta prawdziwa? Dodano: 2011-02-13 19:46

Przeżył ktoś taki... oczywiście nie pytam userów ale wasi dziadkowie,rodzice???....



Dodano: 2011-02-13 19:57

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

Moi dziadkowie przetrwali śmierć małego dziecka, w dodatku pierwszego. Nie istniałbym gdyby się wtedy poddali, to mi wystarczy za dowód.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2011-02-13 20:04

Yngwie napisał(a):
Moi dziadkowie przetrwali śmierć małego dziecka, w dodatku pierwszego. Nie istniałbym gdyby się wtedy poddali, to mi wystarczy za dowód.


Sądzisz ze kiedyś też taką znajdziesz?



Dodano: 2011-02-13 20:20

Yngwie (Anciliae)
Yngwie
Posty: 2299
Wrocław / Częstochowa

ten_co_niesie_swiatlo napisał(a):
[quote:e16f2a7047="Yngwie"]Moi dziadkowie przetrwali śmierć małego dziecka, w dodatku pierwszego. Nie istniałbym gdyby się wtedy poddali, to mi wystarczy za dowód.


Sądzisz ze kiedyś też taką znajdziesz?[/quote:e16f2a7047]

Nie wiem, należę do osób, które akurat zbyt wiele w takich kwestiach nie wywlekają na forum. To powyżej, to było moje pierwsze skojarzenie na temat topiku, który założyłeś.

Poza tym wtedy były inne czasy (tak wiem, zawsze są inne czasy), powojenne.


od czasu do czasu warto wrócić do źródła


Dodano: 2011-02-13 20:23

ja mam trudności z przywiązywaniem się do ludzi, z miłością tym bardziej.



Dodano: 2011-02-13 20:49

no u mnie jest na odwrót :)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-02-13 20:55

Yngwie napisał(a):
Moi dziadkowie przetrwali śmierć małego dziecka, w dodatku pierwszego. Nie istniałbym gdyby się wtedy poddali, to mi wystarczy za dowód.


Witaj w klubie. :)


"[...]prawdziwa droga do serca mężczyzny to sześć cali stali pomiędzy jego żebrami. Czasami cztery cale wykonają zadanie, ale żeby mieć całkowitą pewność, wolę mieć sześć. Zabawne, jak falliczne przedmioty są tym bardziej użyteczne, im są większe."


Dodano: 2011-02-13 20:58 Zmieniono: 2011-02-13 21:01

Cóż zanim się urodziłem miałem dwóch braci, niestety zmarli, zanim się urodziłem, mimo to moi rodzice nie poddali się, dzięki nim ich miłości do siebie, jestem na tym świecie :)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-02-13 22:39

Ciężko porównywać małżeństwa które były zawierane kiedyś, do tych teraz. Kiedyś jeśli ludzie się pobierali oczywiste było że zostaną ze sobą na całe życie, co by się nie działo, nikt się nie zastanawiał nawet nad tym, że mogłoby być inaczej. W tej chwili powodów do rozstań jest mnóstwo, ludzie wolą się rozejść niż pracować nad związkiem w którym zaczyna coś się psuć(a po pewnym czasie w każdym dochodzi do zgrzytów)... Do tego parcie na bycie w ciągłej fazie "zakochania", pęd za tymi pierwszymi emocjami które towarzyszą nam na początku związku, ciągłe poszukiwanie wrażeń, a z każdą następną zmianą partnera uczucia wypalają się szybciej... W taką pułapkę wpada wielu ludzi.

Generalnie uważam, że niezależnie od czasów i panujących zwyczajów, niektórzy potrafią tworzyć trwałe związki, inni nie. :)



Dodano: 2011-02-14 00:04

Hm, ja jestem niedługo po rozstaniu. Był to wieloletni związek natchniony szaloną miłością. Po jakimś czasie zaczęły się problemy, które się nawarstwiały. Niejednokrotnie sobie wybaczaliśmy różne rzeczy, walczyliśmy i wierzyliśmy w poprawę. Dopiero po rozstaniu zrozumieliśmy, że należał on do rodzaju toksycznych i że tylko to rozstanie pozwoliło nam zrozumieć wiele spraw. Zostaliśmy przyjaciółmi:) i z tego się bardzo cieszę, nasze relacje natychmiastowo się poprawiły. Chcieliśmy za bardzo oddać się tej drugiej osobie, zapominając o tym, że w życiu trzeba robić to, co my chcemy. Należy spełniać swoje pragnienia i obierać cele, bo tylko wtedy możemy czuć się szczęśliwi. Zamiast robić cokolwiek dla siebie, próbowaliśmy to robić dla kogoś innego i to nas przytłoczyło. Czasami chyba trzeba się rozstać, aby na nowo odżyć i zrozumieć wiele rzeczy. Wniosków dzisiaj mam na napisanie książki i wiem, że już nigdy nie popełnię tych samych błędów. No, a teraz to zaczynam zajmować się sobą i robieniem czegoś dla siebie. Pamiętajcie o rozsądku i że nie można wszystkiego dać i oddać drugiej osobie. Choć fakt, to było romantyczne, szalone, ale działało na jakiś czas, a nie na całe życie. Mimo wszystko nie żałuję, bo poznać to uczucie, które uderza tak nagle jak grom z jasnego nieba, to doświadczenie bezcenne i zawsze, pomimo zadanych ran i bólu jaki pozostał po rozstaniu, będę myślał o tej osobie bardzo ciepło. I niech mi nikt nie wciska,że to nie była prawdziwa miłość, bo się rozstaliśmy. Tak, rozstaliśmy się z rozsądku, by nabrać dystansu do siebie i zrozumieć co trzeba w sobie naprawić. Czas pokaże, czy nie będziemy mogli żyć bez siebie, ale musi go upłynąć bardzo dużo.

Sorry za tak długi komentarz, ale kto nie chce niech nie czyta


Motto może się zmieniać


Dodano: 2011-02-14 03:37

O, jaki temat na topie :). A są takie interesujące przypadki z gatunku dinozaurów :> Zresztą wszystko zależy od tego jakie charaktery i jakie świadomości na siebie natrafią. Zastanawiające dinozaury to też takie, które żyją sobie bez formalności, choć w Polandii jest dosyć mocne uwarunkowanie kulturowe, takie "podkreślenie" religijne czy urzędowe. Czy uczucia są prawdziwe... za odpowiedź wystarczy to, że zawsze coś tam troszeczkę tli się później, gdy powróci się wspomnieniami :). Stałość... jest wporządku, byle nie była synonimem lenistwa, acz może prędzej - kreatywności.


Surrealizm światów współistniejących, jest odyseją na granicy wyobraźni. Quelque chose de divin et de bestial.


Dodano: 2011-02-14 10:55

Mój ojciec.
Matka zmarła 11 lat temu. Innej kobiety nie miał, nie ma, i miec nie chce.


Nie ma rzeczy niemozliwych


Dodano: 2011-02-14 11:13

Rotnak napisał(a):
Zostaliśmy przyjaciółmi:)


Ja wszelkie takie "przyjaciółki" trzymam jak najdalej od siebie xD



Dodano: 2011-02-14 11:43

"Zostańmy przyjaciółmi" - frazes starszy od węgla


Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...


Dodano: 2011-02-14 14:14

Ja jestem w dobrych, przyjacielskich układach z jednym z moich byłych, z rok go nie widziałam, teraz wrócił do Wielkopolski i mam zamiar się z nim spotkać. Po emailach, które do mnie napisał, mam wrażenie, że się bardzo zmienił przez ten czas. Ja w sumie chyba też się zmieniłam. Ale nadal go lubię, tylko po prostu nie możemy być w związku.



Dodano: 2011-02-14 14:31

Rochu napisał(a):
[quote:8828feed49="Rotnak"]Zostaliśmy przyjaciółmi:)


Ja wszelkie takie "przyjaciółki" trzymam jak najdalej od siebie xD[/quote:8828feed49]

Głupa zawiść po prostu, jak się chce, to można.


Motto może się zmieniać


Dodano: 2011-02-14 14:53

Rotnak napisał(a):
[quote:f0bcc3832d="Rochu"][quote:f0bcc3832d="Rotnak"]Zostaliśmy przyjaciółmi:)


Ja wszelkie takie "przyjaciółki" trzymam jak najdalej od siebie xD[/quote:f0bcc3832d]

Głupa zawiść po prostu, jak się chce, to można. [/quote:f0bcc3832d]

Zgadzam się. To kwestia charakterów 2ga osób, chęci i umiejętności interpersonalnych. Nieraz istotne też jest, w jakiej atmosferze i z jakiego powodu nastąpiło zerwanie.



Dodano: 2011-02-14 18:23

Rubezahl napisał(a):
Mój ojciec.
Matka zmarła 11 lat temu. Innej kobiety nie miał, nie ma, i miec nie chce.

Zazdroszczę twoim rodzicom,też bym tak chciał...
ale to marzenie ściętej głowy :-/.Pozdrawiam.



Dodano: 2011-02-14 18:37

Rotnak napisał(a):
Głupa zawiść po prostu, jak się chce, to można.


Głupia nie głupia, bolesna i tyle, więc wole przyjąć postawę hedonistyczną niż się dręczyć.



Dodano: 2011-02-14 19:16

Rochu napisał(a):
[quote:fd7c42e7ec="Rotnak"]Głupa zawiść po prostu, jak się chce, to można.


Głupia nie głupia, bolesna i tyle, więc wole przyjąć postawę hedonistyczną niż się dręczyć.[/quote:fd7c42e7ec]

To jest twoja opinia na ten temat, moja jest inna, twierdzę, że zabijanie jakichkolwiek relacji i rozstawanie się w poczuciu nienawiści niesie jeszcze więcej cierpienia. Zresztą, każdy ma prawo do swojego zdania, ja wiem, że stać mnie na to, aby nie niszczyć wszystkiego, bo tę osobę mimo wszystko za bardzo cenię i pomagamy sobie wyjść z dołka w jaki weszliśmy. Można to zrobić bez negatywnych uczuć, ale trzeba to wcześniej zrozumieć, co oczywiście nie jest takie proste. Pozdrawiam


Motto może się zmieniać


Dodano: 2011-02-14 22:08

Mortiis (Bicz)
Mortiis
Posty: 78
Biała Podlaska/Warszawa

Rotnak napisał(a):
[quote:f5ae5969cb="Rochu"][quote:f5ae5969cb="Rotnak"]Głupa zawiść po prostu, jak się chce, to można.


Głupia nie głupia, bolesna i tyle, więc wole przyjąć postawę hedonistyczną niż się dręczyć.[/quote:f5ae5969cb]

To jest twoja opinia na ten temat, moja jest inna, twierdzę, że zabijanie jakichkolwiek relacji i rozstawanie się w poczuciu nienawiści niesie jeszcze więcej cierpienia. Zresztą, każdy ma prawo do swojego zdania, ja wiem, że stać mnie na to, aby nie niszczyć wszystkiego, bo tę osobę mimo wszystko za bardzo cenię i pomagamy sobie wyjść z dołka w jaki weszliśmy. Można to zrobić bez negatywnych uczuć, ale trzeba to wcześniej zrozumieć, co oczywiście nie jest takie proste. Pozdrawiam[/quote:f5ae5969cb]


Oj to chyba zależy od sytuacji, każda taka sprawa może się znacząco różnić od siebie, myślę jednak, że warto spróbować zachowac relacje, jednak jeśli próby nie przynoszą efektu, a czasami wręcz destrukcyjny chaos, to lepiej moim zdaniem się pożegnać.


Break the black ice.


Dodano: 2011-02-14 22:43

A ja w prawdziwą miłość kompletnie zwątpiłam. I tą rodzicielską, i partnerską. Chyba zaznanie tego uczucia nie jest mi dane.



Dodano: 2011-02-14 22:49

xCHAOSx napisał(a):
A ja w prawdziwą miłość kompletnie zwątpiłam. I tą rodzicielską, i partnerską. Chyba zaznanie tego uczucia nie jest mi dane.


Jeszcze całe życie przed Tobą, nie ma co się załamywać :)

Ja mogę tu podać przykład mojego dziadka i babci. Byli ze sobą ponad 50 lat i mimo wielu trudności w związku te 50 lat przetrwali i byli ze sobą do śmierci mojej babci. Moim zdaniem można przetrwać wszystkie ciężkie chwile w związku, wystarczy tylko bardzo chcieć. Jeśli chodzi o mnie to jestem w szczęśliwym związku, z chłopakiem mamy wspólne plany na przyszłość i dążymy i będziemy dążyć żeby je zrealizować. Oboje mamy nadzieję, że to jest miłość na całe życie (a czy tak się stanie to wam napiszę za kilkadziesiąt lat :) ).


Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą


Dodano: 2011-02-14 23:00

ravenheart99 napisał(a):
[quote:67e40370f8="xCHAOSx"]A ja w prawdziwą miłość kompletnie zwątpiłam. I tą rodzicielską, i partnerską. Chyba zaznanie tego uczucia nie jest mi dane.


Jeszcze całe życie przed Tobą, nie ma co się załamywać :)

Ja mogę tu podać przykład mojego dziadka i babci. Byli ze sobą ponad 50 lat i mimo wielu trudności w związku te 50 lat przetrwali i byli ze sobą do śmierci mojej babci. Moim zdaniem można przetrwać wszystkie ciężkie chwile w związku, wystarczy tylko bardzo chcieć. Jeśli chodzi o mnie to jestem w szczęśliwym związku, z chłopakiem mamy wspólne plany na przyszłość i dążymy i będziemy dążyć żeby je zrealizować. Oboje mamy nadzieję, że to jest miłość na całe życie (a czy tak się stanie to wam napiszę za kilkadziesiąt lat :) ).[/quote:67e40370f8]

Tylko, że po tym wszystkim ja już raczej sama nie dopuszczę do siebie zaangażowania się w cokolwiek. Chyba za dużą rysę na psychice to wszytko zostawiło.



Dodano: 2011-02-14 23:06

Ceiphied (Bicz)
Ceiphied
Posty: 1556
Nowa Sól - Zielona Góra

Mój ojciec bardzo kochał moją mamę, bardzo przeżył jej śmierć. Mimo, że szuka szczęścia ,doskonale wiem, że innej kobiety tak nie pokocha.


''Sztylet rani ciało, słowo - umysł.'' - Menander


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło