Dodano: 2010-04-08 10:52
Piekny jest :)
Muminki tez maja swoj urok.
Non Serviam
Koty... Dodano: 2010-04-09 08:41 Zmieniono: 2010-04-09 08:41
| arduinna napisał(a): |
| Koty - rasowe, nie rasowe, wszystkie - kochacie, lubicie, nie znosicie? |
nie lubię tych stworzeń (delikatnie rzecz ujmując) :)
Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...
Dodano: 2010-04-09 09:11
Jak dla mnie koty też są z dupy :/ śmierdzą i nie pozwalają stworzyc jakiej więzi jaką mozna stworzyć z psem
.
Dodano: 2010-04-09 09:13 Zmieniono: 2010-04-09 09:37
| Harlequin napisał(a): |
| są z dupy :/ śmierdzą |
...delikatnie rzecz ujmując
- znałem kilku "kociarzy"; śmierdziało im w chacie niesamowicie (pomimo tego, że tak właściciele jak ich mieszkania, byli czyści
). Tak, koty w domu jadą.
Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...
Dodano: 2010-04-09 12:00
| Harlequin napisał(a): |
| Jak dla mnie koty też są z dupy :/ śmierdzą i nie pozwalają stworzyc jakiej więzi jaką mozna stworzyć z psem |
Gowno prawda z kotem tez mozan stworzyc wiez.Mialam koty wiec wiem co mowie.Ludzie jednak lubia jak zwierze jest slużalcze a kot taki nigdy nie ebdzie,poprostu ma swoja godnosc i charakterek
"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "
Dodano: 2010-04-09 17:07
| bastet666 napisał(a): |
| [quote:8f12fe0fcc="Harlequin"]Jak dla mnie koty też są z dupy :/ śmierdzą i nie pozwalają stworzyc jakiej więzi jaką mozna stworzyć z psem |
Gowno prawda z kotem tez mozan stworzyc wiez.Mialam koty wiec wiem co mowie.Ludzie jednak lubia jak zwierze jest slużalcze a kot taki nigdy nie ebdzie,poprostu ma swoja godnosc i charakterek[/quote:8f12fe0fcc]
I dlatego wlasnie sa tak wyjatkowe :) Potrafia przywiazac sie do czlowieka ale zawsze i tak robia po swojemu.
Non Serviam
Dodano: 2010-04-09 21:16
a jak ktoś nie lubi delikatnie mówiąc kotów :) to czego szuka w temacie o Kotach :) jak mu śmierdzą ^_^ hehehe ,a załóżcie sobie temat o PSACH <figielek>
w przyszły piątek jadę z Victorią na sterylizację,będzie jazda po ścianach w jej wykonaniu zanim ją uśpią do zabiegu <szok> przy okazji powiem by skrócili jej pazurki :)

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-04-09 23:16
Ano swieta racja
Co do skracania pazurkow to moim tez dalo sie to uczynic jedynie podczas narkozy,nie chcialy usiedziec w miejscu
A jeden kot kiedy dostal narkoze przed kastraja to mi sie u weta porzygal na kolana :)
"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "
Dodano: 2010-04-09 23:21
koty mają z tego co wiem już tak,moja kiedy dostała narkozę,by zrobić jej jakiekolwiek badania ,już na wpół przytomna też zwymiotowała.

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-04-09 23:27
Pol biedy jak rzygnie na cos(np stol u weta) ale jak na swiezo wyprane spodnie w ktorych tzreba wrocic to juz nie bardzo;/
"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "
Dodano: 2010-04-09 23:36
no :) nie bardzo fakt xD

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-04-10 09:03
Kotu przed narkozą nie dawałam jeść od obiadu dnia popredniego.
Miałam KOTA piszę dużą literą bo nie był to zwykły kot.
Był czarny,kastrat olbrzymi, nazywał się Tarkus.Miałm go od dawna, gdy zaszłam w ciążę.Kot często leżał mi przy brzuchu i mruczał synowi.Syn się urodził i pozwoliłam kotu spać w nogach łóżka .Kot pilnował mi dziecka.Jak syn podrósł, miał około 2 lat , gdy coś przeskrobał-np wysypanie wszystkich produktów sypkich 10 kg cukru, 5 kd mąki, 2 torebki ryzu, kasza i co jeszcze znalazł na podłogę- piasek robił- kot nie pozwolił dać mu klapsa, łapał kłami za łydkę i trzymał dopuki się nie uspokoiłam .Podczas kąpieli zapłakał to kot zdyscyplinował koleżankę, która była z nim w łazience.Jak syn miał pięć lat przyszła do niego sąsiadka 7 lat się pobawić, zaczęła syna bić i wtedy kot ją zaatakował, w przeciągu sekundy podrapał , rozorał jej łydkę,ugryzł w trzech miejscach na ramionach i dotkliwie oszpecił jej twarz, dziecko o milimetry nie straciło oka.Bardzo go kochałam, kota, a syn do tej pory kocha koty.
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy
Dodano: 2010-04-10 18:11
Opowiesc zacna,KOT tez :)
"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "
Dodano: 2010-04-10 19:13
to prawda wyjątkowy to Kotek :)

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-04-10 21:32
Heh widze ze kolge wyzej podlapal motyw pisania Kot przez duze"K"
"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "
Dodano: 2010-04-11 08:33
aha

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-04-15 13:00
| Benjamin_Breeg napisał(a): |
| [quote:55cab4067b="Harlequin"]są z dupy :/ śmierdzą |
...delikatnie rzecz ujmując
- znałem kilku "kociarzy"; śmierdziało im w chacie niesamowicie (pomimo tego, że tak właściciele jak ich mieszkania, byli czyści
). Tak, koty w domu jadą.
[/quote:55cab4067b]
Koty nie śmierdzą!!!
Chyba, że są chore, np mają biegunkę :-/ ale to wtedy się leczy.
Śmierdzieć może kuweta - jeśli się jej codziennie nie sprząta. A jeśli ktoś jest szczególnie przeczulony na wonie, istnieją kuwety kryte, które całkiem "zatrzymują" zapachy. Oczywiście je też trzeba regularnie czyścić.
Jednak naturalnie to kwestia podejścia. Osobiście, jak dla mnie, moja koteczka ładnie pachnie ( nie licząc jej oddechu po zjedzeniu karmy z puszki
), czego już nie mogę powiedzieć o piesku
Tak, niestety u mnie to pies śmierdzi, bo zawsze się obsika (!) A poza tym nie ma gorszego smrodu od psa wracającego ze spaceru, przewianego powietrzem z dworu.
No chyba gorsza jest tylko woń mokrego psa
Tak więc po własnych doświadczeniach mogę stwierdzić, że pies śmierdzi bardziej od kota
Dodano: 2010-04-15 20:51
Do bardziej doświadczonych posiadaczy Kotków :) jak bardzo zmienia się żywienie kotki,po sterylizacji,na co powinienem wtedy zwracać uwagę...? jeszcze odnośnie żywienia,czy po sterylizacji kotki mogę jej podawać nadal mięsny pokarm np. z saszetak i co z suchą karmą..? ,jak wygląda jadłospis kotki po sterylizacji,co dajecie im wtedy do jedzenia ,jaki pokarm...?

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-04-15 21:01
Tak samo jak przed sterylizacja.Po samym zabiegu dawaj jej coś lekkostrawnego- serduszka kurze lub wołowe, suchy pokarm moze powodować zaparcia, a miała wcześniej takie kłopoty, ranka po 2 tygodniach powinna cała sie zabliznic.
Co do smrodu.Wczoraj musiałam wjść ze sklepu bo za mną stanął Śmierdzący facet, a Babcia mówiła- nie kop kupy, bo sobie pantofelek pobrudzisz.
Bo ja z przeklętych jestem tego świata, Ja bywam dumny i hardy
Dodano: 2010-04-16 10:09
Moja kotka też je to samo co przed zabiegiem, chociaż minimalnie więcej. Ale ona wtedy miała niedowagę przez rujkę, teraz waży normalnie - jakieś 4 kilo plus może parę gramów. Jak na razie nie widzę, aby tyła, wagę ma stałą, chociaż ma dopiero nie całe 2 lata
Co prawda miewa dni, że zjadłaby więcej niż zwykle, ale to trzeba pilnować się, żeby nie zacząć dawać jej coraz większych dawek pokarmu 
Dodano: 2010-04-16 20:05
Byłem dzisiaj z Vicki u weterynarza na wizycie kontrolnej przed sterylizacją,do której dojdzie 18.05. przez ten czas, w pierwszym tygodniu mam jej podawać,po pół tabletki dziennie > Promon Vet < po czym przez następne trzy tygodnie po całej raz w tygodniu,no i potem wspomniana sterylizacja.To lek który podawałem już kotce w okresie rui.No a po zabiegu na pewno będę miał do was pytania :) mam nadzieję że co nieco mi jeszcze doradzicie ^_^
Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-04-19 09:28 Zmieniono: 2010-04-19 09:42
| HardKill napisał(a): |
| a jak ktoś nie lubi delikatnie mówiąc kotów :) to czego szuka w temacie o Kotach :) |
Proponuję naukę czytania ze zrozumieniem.
Odsyłam do posta założycielki tego tematu.
Ułatwię Ci trochę, cyt.:
"Koty - rasowe, nie rasowe, wszystkie - kochacie, lubicie, nie znosicie?"
| sphinxia napisał(a): |
| Tak, niestety u mnie to pies śmierdzi, bo zawsze się obsika (!) A poza tym nie ma gorszego smrodu od psa wracającego ze spaceru, przewianego powietrzem z dworu. |
Częściowo się z Tobą zgodzę, gdyż miałem psa. Pies np. strasznie "jedzie" po deszczu, albo jak zdarzy mu się "wjechać" w jakiegoś snickersa
Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego ...
Dodano: 2010-04-19 22:42
Chciałbym delikatnie nadmienić, że temat ten jest o kotach...NIE O PSACH ,z góry dziękuję za zrozumienie tematu i odsyłam do posta założycielki tego tematu.
Dla ułatwienia :) cyt:
"Koty - rasowe, nie rasowe, wszystkie - kochacie, lubicie, nie znosicie?" :)
Proponuję naukę czytania ze zrozumieniem Benjamin_Breeg :) nie proponuj komuś nauki czytania ze zrozumieniem ,samemu nie rozumiejąc :)
a przypomnę z grzeczności,że ten temat jest o > KOTACH nie o PSACH ^_^
<radocha>
no to tyle :) mrauuuu...

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2010-04-19 23:09
Jak jesteście tacy upierdliwi...
Pies może pojawić się w temacie o kotach - jako uzasadnienie "dlaczego kotów nie lubimy".
Tak samo papużki, szczury, kaczki i krowy.
Skoro ktoś uważa, że sa lepsze od kocurów i to uzasadnia to nie widzę problemu.
Urwa - nie macie się gdzie kłócić o pierdoły?
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.
Dodano: 2010-04-19 23:26
:) mrauuu ^_^ a po za tym,kto...? się kłoci :) Pani Mod'na

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...