Dodano: 2008-10-27 18:17
"Panie", ale dziecko raczej nie ma ukształtowanej świadomości i pewnie nawet nie wie, że jest zabijane. Ileż znaczy chwila cierpienia fizycznego wobec bólu wywoływanego przez samą świadomość, że jest się dzieckiem niechcianym i nie ma się nikogo bliskiego, bo własna matka najchętniej wyklęłaby cię na ulicy? Jeżeli istnieją uzasadnione przypadki, że dziecko nie ma przyszłości - to będzie to mniejsze zło i wszystkim oszczędzi zmartwień. Czy potrafisz wyobrazić sobie, że jesteś znienawidzony przez własnych rodziców, których nawet nie znasz, bo jako niemowlę wrzucili cię do śmietnika, by się ciebie pozbyć, jednak zostałeś odnaleziony i jeszcze ich pogrążyłeś? Wiem, że to skrajna i patologiczna sytuacja, ale i takie się zdarzają. Trzeb brać odpowiedzialność za swoje decyzje. Tylko nie każdy do tego dorósł i dlaczego za lekkomyślność i sadyzm rodziców ma płacić dziecko?
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2008-10-27 22:10 Zmieniono: 2008-10-27 22:20
dlaczego ciagle stosujecie porownania? nie mozna porownac gwaltu z niechciana ciaza. to przecierz dwie rozne sprawy. ale jesli mialbym sie pokusic o porownanie to gwalt bylby w nim niechcianym stosunkiem, tak samo jak dziecko jest niechcianym plodem/problemem. ktos gwalci drugiego czlowieka, a natura zgwalcila kobiete odbierajac jej prawo do decydowania o swoim ciele. bo dlaczego mezczyzna ma przezywac przyjemnosc bez konsekwencji dla swojego ciala podczas gdy kobieta musi sie ciagle martwic. tutaj jest niesprawiedliwosc.
owszem antykoncepcja jest tylko zmienjszaniem ryzyka. nie ma pewnej metody oprocz odmowienia sobie przyjemnosci. tylko dlaczego tak fantastyczne doznania duchowo-fizyczne mialyby omijac kobiety. stad moje zawolanie do buntu przeciw naturze.
| Pan napisał(a): |
| Zupelnie ignorujesz zasady spoleczne.
|
racja. bo spoleczenstwo nie bedzie mi narzucac zasad w tej kwesti. nie bedzie bo akurat tutaj nie moze.
| Pan napisał(a): |
|
"My wpadlismy, ale to ty umrzesz, sory". Co to za metoda? "Polonia Bytom przegrala, to ty dostaniesz wpierdol"? |
przesadziles. jak mozna porownywac te dwie sytuacje? nie mozna. co wiecej: o ile zdanie "my wpadlismy, ale ty umrzesz sory" jest jak najbardziej trafne to nie ma ono zwiazku z jakimis ludzmi, ktorzy szukaja zaczepki. no moze oprocz przemocy. ale porownujac aborcje z jakimkolwiek aktem przemocy mozna dojsc do kosmicznych wnioskow.
nie twierdze ze aborcja jest dobra, ale wedlug mnie to lepsze wyjscie. bo wygodniejsze. i jak napiszesz ze wygodniej jest zgwalcic kogos jak sie chce seksu to prosze bardzo. nie wiem czy gwalt i jego skutki to taka znowu sielanka. trzeba byc debilem zeby sie porwac na gwalt. co do aborcji to moze ona bardzo latwo ujsc uwadze wscipskiego spoleczenstwa. owszem aborcja to przestepstwo ale nie wyobrazacie sobie jak trudno jest je wykryc. a moze wiecie ze w tym kraju dokonuje sie 300 000 aborcji rocznie? hmm. wiec moze jednak apatyczne spoleczenstwo daje na to przyzwolenie.
Dodano: 2008-10-27 22:22
urodzono mnie ale ciaze mam za cos zlego. owszem i czemu nie?
dziecko nie ma wolnego wyboru w przypadku aborcji. no i co z tego?
relatywizm moralny jest jaknajbardziej na miejscu bo rzeczywistosc jest relatywna. dla mnie relatywizm nie ejst zly. gorzej jakbym wszystko i wszystkich traktowal tak samo. bo ludzie przecierz nie sa sobie rowni.
a sa? kiedy?
jeszcze nie zdazylem dokonczyc posta a juz jest odpowiedz 
Dodano: 2008-10-27 22:26
Zatem uważasz, że jest możliwe by wszystkich uszczęśliwić, pokochać nakarmić i wynagrodzić im wszystkie niedostatki? Nie zawsze się tak da. Chyba, że planujesz otworzyć jakiś olbrzymi prężnie działający przytułek realizujący te podstawowe potrzeby, a i to nie gwarantuje powodzenia, jest właściwie jedynie iluzją. Wyśniłeś nam tutaj wizję nieba, "Panie"
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2008-10-27 22:56
"Panie", działaj i uszczęśliwiaj. A jeśli Ty nie możesz - to pokaż swój projekt uszczęśliwienia wszystkich nieszczęśliwych komuś, kto będzie w stanie wcielić go w życie.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2008-10-27 23:03
wiecie co latwo jest zgrywac dobra duszyczke broniaca slodziutkich nienarodzonych dzieciatek. latwo tez jest zgrywac kogos kogo w ogole nie obchodzi ten temat. ale czy ktos z nas stanal kiedys przed wyborem: aborcja czy nie?
podobno my sami nie znamy siebie wiec moze ta dyskusja nie ma wiekszego sensu. byc moze sam bym sie zdziwil podejmujac decyzje w kwestii aborcji.
narazie to tylko teoretyzowanie, przy czym zadne z nas nie zmieni zdania. wiec czy ta dyskusja ma sens?
sens jest chyba tylko w ksztaltowaniu opini publicznej czytelnikow naszych wypocin. ale mnie ta opinia nie obchodzi. a moze powinna.
Dodano: 2008-10-29 00:00
mam wrazenie, ze ktos tutaj lubi wrazenia.
w wielkiej brytani aborcja jest legalna. powod jest dosc prosty. pienieadz.
czym rozni sie niechciane dziecko od akceptowanego przez rodzicow?
Dodano: 2008-11-01 14:43
myslalem ze uda mi sie ukryc glebie w tym pytaniu
mowi się że szyskie ludzisko mają być ino równe sobie. otorz chciene dziecko jest ino czlekiem a niechciane ino zlepkiem komorek. to pierwsze szczesciem a drugie utrapieniem. a niby oba dziecioki sa ino ludzie.
Dodano: 2008-11-01 19:58
Czasami mi się wydaje że Twoja rodzicielka wielokrotnie do znudzenia powtarzała Ci że planowała Cie usunąć ale tego nie zrobiła i teraz masz ją za to wielbić po kres jej dni. Takie moje zdanie :D
Dodano: 2008-11-02 00:15
Co ślina na język przyniesie to palce na klawiszach wystukają. Takie było moje odczucie i tyle. A to że błędne to nawet sie ciesze. A za aborcją dalej jestem - oczywiście w określonych przypadkach.
I z łaski swojej nie pisz mi co mam robić. Nie masz takiej władzy. Wybacz :D
Dodano: 2008-12-05 18:16
możliwa aborcja w przypadku gwałtu.
niestety to byłoby słuszne, tylko jeśli gwałt zawsze i natychmiastowo byłby ujawniany i nigdy nie byłoby mowy o pomyłce /tj. zawsze sądy przyznawałyby to prawo rzeczywiście zgwałconej kobiecie, a nie bogatej pindzie/. ponieważ te warunki są utopijne, gdy ktoś pyta, z reguły odpowiadam, że aborcja jest mi obojętna.
to brutalne, ale z praw karmicznych /przyczyna-skutek-reinkarnacja/ wynika, że ktoś, kto zostaje usuniętym płodem, widocznie na to sobie zasłużył albo wybrał nie tych rodziców, których powinien. możliwe jest więc, że taki wyskrobany płód odrodzi się w jakiejś czystej krainie lub przestanie się odradzać. nie zamierzam żadnemu płodowi na tej ziemi odbierać tej cennej możliwości. jeśli przypadkiem wyskrobany płód miał stać się kolejnym Buddą, Arystotelesem albo Karolem Wojtyłą, to najwyraźniej świat nie zasłużył sobie na jego przybycie. no i w ten sposób pozwalam sobie na obojętność w tej kwestii.
jeśli raz wejrzysz w Ciemność, nigdy nie uwolnisz się od Jej brzemienia. /blood luna.
Dodano: 2008-12-05 21:06
nie. kieruję się swoimi wierzeniami. nie interesują mnie inni ludzie.
jeśli raz wejrzysz w Ciemność, nigdy nie uwolnisz się od Jej brzemienia. /blood luna.
Dodano: 2008-12-06 14:40
| Poltergeist napisał(a): |
| Napisze krotko ja jestem za!!!!!!!!!!!!!!!! 8) 8) |
a co jestes po? i jak bylo? bardzo mroczny i straszny pan jest!!!
uwielbiam takie teksty bez podania odpowiedzi dlaczego tak sadze.
czlowiek, na prawde myslisz, ze aborcja to dla dziewczyny np. zgwalconej koniec problemu? z dwojga zlego gdyby to ktos bliski z mojego otoczenia znalazl sie w takiej sytuacji doradzalbym urodzenie dziecka i oddanie go do najblizszej placowki domu dziecka. owszem to rowniez trauma ale wedlug mnie w mniejszym stopniu niz aborcja.
chyba, ze kobieta sama zadycdyje czy chce poddac sie aborcji.
Dodano: 2008-12-07 02:10
dorosły człowiek ma już za sobą młodość - okres, kiedy dopiero musi zaadaptować się w nowym życiu, jest więc w stanie pojąć, czym jest karma i dążyć do wyzwolenia się od niej; osoba, która dopiero co wymazała wspomnienia z poprzedniego życia i nie ma nowych, może narodzić się ponownie, nie odczuwając szkody, bo i tak nie nagromadzi zbyt wielu złych wrażeń. podejrzewam, że jeśli aborcję się przeprowadza w momencie, gdy system nerwowy jest bardzo słabo rozwinięty, to karmicznie tak, jakby ktoś zabił muchę. ona też cierpi, ale nikt nie odrodzi się jako mucha za to, że ją zabił. być może to brutalne, ale tak sprawę stawiają filozofowie Wschodu. może w bajkach dla dzieci powtarza się, żeby nie zabijać much, bo potem ktoś odradza się jako mucha, ale bądźmy szczerzy: sikając w kiblu zabijasz mnóstwo zarazków, to nie determinuje tego, że stajesz się bakterią, bo byłaby to paranoja i kłóciłoby się z podstawowym założeniem tej filozofii: że sami determinujemy swoimi czynami przyszłość, a nie mamy konkretnego przeznaczenia. poza tym wtedy w końcu na ziemi pozostałyby same bakterie, a nie przybywałoby ludzi, więc kłóciłoby się to też z nauką - wtedy przestałabym w to wierzyć. ;>
wybacz, nawet nie miałam na myśli tego, co wcześniej napisałam, ale kiedy ktoś przyczepia się do moich wypowiedzi w ten sposób, zawsze tak reaguję. nie zamierzam za każdym razem zaznaczać: to, co piszę, zgadza się z moim światopoglądem i nie chodzi mi o to, że wszyscy tak myślą lub że "moja prawda jest najmojsza", ani o to, że nie zamierzam dyskutować. po prostu wydaje mi się, że to jest oczywiste. :)
pozdrawiam i przepraszam urażonych.
jeśli raz wejrzysz w Ciemność, nigdy nie uwolnisz się od Jej brzemienia. /blood luna.
Dodano: 2008-12-12 19:38
| Pan napisał(a): |
| Dlaczego karme przekladasz na cierpienie i budowe mozgu? |
Karma warunkuje to, że doświadczamy takiego, a nie innego, cierpienia i jesteśmy takimi, a nie innymi istotami. Karma to zbiór wszystkich naszych dotychczasowych decyzji i działań. Dlaczego miałabym jej nie wiązać ze wszystkim, co składa się na "stan obecny" [np. jakiejś osoby]?
| Pan napisał(a): |
| Kazdego da sie tak zabic, by nie cierpial, to raz. |
Czytałeś może taki artykuł w "Focusie" z marca 2008 pt. "Co poczujesz umierając"? Jest to zbiór wyników naukowych różnych uniwersytetów, z którego wyraźnie wynika, iż KAŻDY rodzaj śmierci jest bolesny. Najmniej bolesne jest ścięcie głowy, ponieważ wówczas do mózgu docierają tylko bodźce z tych tkanek, które jeszcze są połączone z ciałem i trwa to ok. 15 sekund. Pozostałe rodzaje śmierci nie są tak przyjemne.
| Pan napisał(a): |
| Dwa - zabicie dziecka, ktore jeszcze nad niczym nie panuje, nie moze sie bronic, przyjac, zrozumiec winno miec dla mordercy raczej powazniejsze konsekwencje. |
Z punktu widzenia dualistycznego, tak może się wydawać. Karmicznie jednak ma mniejsze konsekwencje. Najgorszą karą w odradzaniu jest to, że zmuszeni jesteśmy do ciągłego przechodzenia etapu dzieciństwa. Zabiera to czas, sprawia, że kształtujemy się według tego, co robi z nami otoczenie i rodzina, często warunkuje wiele ograniczeń (uprzedzenia itd.). Dla Ciebie to nieludzkie, bo płód / dziecko nie może się bronić. Tymczasem karmicznie jako płód / dziecko nie można poprawiać ani pogarszać swojej karmy, dlatego też - w gruncie rzeczy niestety, bo również odczuwam z tego powodu zgrzyt - lepiej zabić płód / dziecko niż osobę dorosłą. W gruncie rzeczy podobnie jednak postępują medycy. Zauważ, iż w przypadku kobiet ciężarnych, których życiu zagraża ich ciąża, wybiera się życie kobiety, a nie płodu / dziecka.
| Pan napisał(a): |
Jesli istnieje jakies przeznaczenie, naturalny cykl, wlasciwa przyszlosc, to nie ma sensu ocena moralna. Nie ma sensu pojecie dobrej, zlej karmy, jesli kazda jest taka, jak byc miala. Jak wyszlo. Samo.
Jesli zas to czlowiek decyduje - i czlowiek ponosic ma konsekwencje decyzji, to odwolanie do "widac sobie te dzieci zasluzyly" brzmi jak wymowka mordercy. :) Mozesz sie zdecydowac na ktoras strone, czy tez laczenie sprzecznosci jest w jakis sposob dla Ciebie wazne? :) |
Mój drogi, Ty w ogóle nie rozumiesz pojęcia karmy! Nie istnieją przypadki ani przeznaczenie. Istnieje tylko to, że my coś zrobiliśmy i ponosimy w tym momencie tego konsekwencje. Arab, który znęcał się nad swoją żoną, odradza się jako jego żona, zaś czyjaś bita żona, jeśli chowała w sobie gniew, żal i chęć zemsty wobec niego, odrodzi się jako bijący kobietę mężczyzna (z tego powodu - wg buddyzmu - kulturalny krąg islamu w tych najbardziej patologicznych przypadkach jest najbardziej ograniczającym, niepozwalającym na odrodzenie się komuś, np. w Wielkiej Brytanii czy gdziekolwiek indziej, gdzie prawa człowieka są w pełni respektowane). Człowiek decyduje o wszystkim. Ale część rzeczywistości decyduje za niego. Tę rzeczywistość bowiem on sam uwarunkował wcześniej swoimi działaniami. Trudno jest wyjrzeć z naszego punktu widzenia w przyszłość, na to, jakie rzeczywiste skutki przyniosą nasze obecne działania. Widzimy tylko ich część, to, co dzieje się teraz. Nie wiemy, do czego przyczynią się na dłuższą metę, a potem czujemy się wielce zaskoczeni, oburzeni itd. A przecież sami musieliśmy coś zrobić, by tak się działo. Ta teoria może być porównana z teorią efektu motyla. Tyle że dołożona jest do niej reinkarnacja.
jeśli raz wejrzysz w Ciemność, nigdy nie uwolnisz się od Jej brzemienia. /blood luna.
Dodano: 2008-12-15 10:24
Moim skromnym zdaniem nie można być ani "za" ani "przeciw" aborcji w 100% .
Z prostej przyczyny- dopóki nie będzie się w takiej sytuacji nie wie się co by się zrobiło. Bo to jakie zdanie mamy w danej sprawie, zależy od tego jak bardzo jest nam ta sytuacja bliska.
Np. kiedyś nie interesowały mnie choroby (nowotwory), jednak zaczęły, gdy dotknęły mojej rodziny.
Tak jak zmienia się życie i człowiek nabiera doświadczeń, tak zmieniają się poglądy.
Dziękuję.
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.
Dodano: 2008-12-15 15:06
ja w sumie uważam, że aborcja powinna być legalna, choć sama nie poddałabym się zabiegowi [poza oczywiście przypadkami patologicznymi - gwałt, zagrożenie życie którejkolwiek ze stron]. po prostu nie czuję się upoważniona do zabraniania czegokolwiek ogółowi kobiet i decydowania w ich imieniu.
legalna, ALE...
* legalizację powinno poprzedzać wprowadzenie porządnej, rzetelnej i rzeczowej edukacji seksualnej w szkołach. koniecznie prowadzone przez osoby świeckie, które nie będą dzieciakom wciskać ciemnoty, że za używanie gumek pójdą do piekła.
* osoba decydująca się na zabieg powinna każdorazowo być poddana szczegółowym badaniom psychologicznym oraz weryfikacji, czy przypadkiem jej decyzja nie jest spowodowana naciskiem z zewnątrz [partner, rodzina itd.].
* nie można doprowadzić do sytuacji, w której aborcja stałaby się nowym środkiem antykoncepcyjnym oraz pochwałą nieodpowiedzialności i braku wyobraźni.
* no i oczywiście mentalność społeczeństwa musiałaby ulec radykalnym zmianom, bo nie chciałabym być w skórze kobiety, którą po zabiegu wezmą w obroty sąsiadki, ciotki i ksiądz proboszcz.
life * is a state * of mind
Dodano: 2008-12-16 17:40
| LadyWitch napisał(a): |
|
* legalizację powinno poprzedzać wprowadzenie porządnej, rzetelnej i rzeczowej edukacji seksualnej w szkołach. koniecznie prowadzone przez osoby świeckie, które nie będą dzieciakom wciskać ciemnoty, że za używanie gumek pójdą do piekła. |
No nam mówili że prezerwatywy roznoszą wirus HIV :D
Dodano: 2008-12-16 17:49
Hehhehehhehe słyszałem o sposobach edukowania młodzieży z zakresu wychowania seksualnego, prowadzonych przez katechetów i niedorozwiniętych wykładowców :twisted:
Z drugiej strony miałem okazję zapoznać się z wiedzą (lub jej brakiem) młodzieży na ten temat. To było porażające i jednocześnie niesamowicie zabawne
:lol:
Ktoś powinien się ostro zabrać i zrobić z tym porządek, aby uniknąć różnych idiotycznych sytuacji :wink:
Dobry Kot - martwy Kot
Dodano: 2008-12-16 17:52
| BehemotKot napisał(a): |
|
Ktoś powinien się ostro zabrać i zrobić z tym porządek, aby uniknąć różnych idiotycznych sytuacji :wink: |
Ja mogę się tym zająć :twisted:
Contra vim Mortis non est Medicament...
Dodano: 2008-12-16 17:56
Rozwiązanie problemu edukacji seksualnej nie polega na jego zjedzeniu :lol:
Wracaj lepiej do ciemnego kąta, z którego wylazłeś :twisted:
Dobry Kot - martwy Kot
Dodano: 2008-12-16 18:05
Problem jest na prawdę poważny. Seks i jego następstwa jest często traktowany przez młodych jako zabawa. Najwięcej przypadków tzw. "niechcianych" ciąż występuje właśnie wśród młodych kobiet i wiąże się często z niewiedzą na ten temat. Seks powinien być domeną ludzi dojrzałych emocjonalnie i biorących odpowiedzialność za jego skutek. Celem współżycia nie jest przecież przyjemność ale stworzenie nowego życia.
Ludzie zajmujący się wykładaniem wiedzy na ten temat powinni być gruntownie wyedukowani w tym zakresie. Wszelkie próby straszenia młodych następstwami antykoncepcji, często mijającymi się z prawdą nie wniosą nic dobrego a jedynie spowodują, że faktycznie aborcja będzie postrzegana jako jej forma.
Barba non facit philosophum
??? Dodano: 2008-12-16 18:08
Diabelnie kontrowersyjne zagadnienie - by sprawa była do końca jasna należało by zdefiniowac, od jakiego etapu rozwoju człowieka będziemy nazywac go istotą żywą, czy już od embrionu,czy dopiero do dziecka które wyszło z łona matki. Czyli należy odpowiedziec sobie na pytanie czy jajko już jest kurą? (jak to już było to z góry przepraszam za niedopatrzenie)
"Pestis eram vivus - moriens tua mors ero"
Dodano: 2008-12-16 18:15
Myślę, że od samego początku podziału komórki. Jak wspominał wcześniej Pan to tylko faza rozwoju, a przerywając ją, blokujemy pełną możliwość "dojrzenia" człowieka do momentu uzyskania przez niego świadomości itd :wink:
Dum Deus calculat, mundus fit.