Aborcja. Strona: 21

Dodano: 2009-07-29 10:01

Bodajze alphar wspominala w jednym ze swoich postow i dla mnie to jest napisane z sensem ze wiekszosc tych "przerazajacych" filmow z wzczesenego okresu ciazy jest bardzo zmanipulowane przez srodowiska pro-life czy jak tam je inaczej nazwac.Maja wzbudzac strach,litosc czy co tam jeszcze ale chca jednego -zeby kobieta nie mogla decydowac o sobie.
A propo morderstw dla mnie zabicie krowy czy swini tez jest morderstwem ale przeciez "to tylko zwierze .A jakos nie wciskam innym swoich przekonan-jesli ktos sie chce dowiedziec czegos blizej-owszem opowiem...ale nigdy nie powiedzialam komus ze jest naiwny w tym temacie.Jego zycie-jego wybor :)Proste


"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "


Dodano: 2009-07-29 10:15

Jakbys nie zauwazyl na koncu zdania byl znak zapytania.Nic co bym powiedziala poza przyznaniem Ci racji nie bedzie Cie satysakcjonowac bo przeciez musi by po Twojemu albo wcale(tak wynika z Twoich postow)Brak odpowiedzi na Twoje"argumenty"jest powodowany takze ww.Nie uznaje ze czlowiekiem mozna nazwac moment gdy polacza sie komorki rozrodcze iwec nie mozna we wczesnych tygodniach mowic ze odbieramy"komus" zycie>bo to jeszce nie jest ktos..


"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "


Dodano: 2009-07-29 10:16

Pan,właśnie że chyba nie wiesz.Gdybyś wiedział,to nie obrażałbyś Bastet,tylko dołożyłbyś jej konkretnym argumentem,bez umniejszania jej inteligenji .A ja tutaj cały czas widzę te same argumenty,które podane na innych forach dotyczących tego tematu zawsze są wyśmiane.

Jako osoba która poczytała sobie przebieg dyskusji odniosę się do paru prostyh faktów którzy znają czytający,szkoda że nie napisałeś,że te fakty są Twoje.
a)aborcja jest tu rozpatrywana jako morderstwo,a nie ogólny problem morderstwa.Więc powinno się zostawić osoby już chodzace po tej ziemi.

b)Wtedy mówimy o zygocie,czyli o czymś co ma szansę się rozwinąć.Organizm powstaje wtedy kiedy zygota zaczyna się dzielić,a wtedy przestaje by zygotą,a organizmem we wczesnym stadium rozwoju.

c) Istnieje takie słowo jak około tego,czy tego tygodnia,właśnie dlatego ,że ta granica jest płynna.

To czy zygota to już człowiek to kwestia indywidualnego podejścia.Może wprawię Cię w zdziwienie,ale dla nie dla każdej kobiety,która jest przeciwnikiem aborcji zygota równa się dziecko.Zagnieżdżona zygota równa się ciąża.



Dodano: 2009-07-29 10:28

Gabriela napisał(a):


To czy zygota to już człowiek to kwestia indywidualnego podejścia.Może wprawię Cię w zdziwienie,ale dla nie dla każdej kobiety,która jest przeciwnikiem aborcji zygota równa się dziecko.Zagnieżdżona zygota równa się ciąża.


Rozumując w ten sposób można by przyjąć, że noworodek to też nie człowiek, bo co to za człowiek co nie potrafi samodzielnie jeść, myć się czy nawet chodzić?



Dodano: 2009-07-29 10:38

Goopia,czytaj uważnie.Bo widzę,że Ci to nie bardzo wychodzi.Wyskoczyłaś z jednym z najgłupszych argumentów jakie istnieją.



Dodano: 2009-07-29 10:42

Gabriela napisał(a):
Goopia,czytaj uważnie.Bo widzę,że Ci to nie bardzo wychodzi.Wyskoczyłaś z jednym z najgłupszych argumentów jakie istnieją.


Udowodnij.



Dodano: 2009-07-29 10:49

Pan nie popadajw krancowość :)
I chyba szkoda mojego czasu bo dla Ciebie ktos to nie zgada sie z Twoja opnia=ktos kto nie umie czytac.
Czy tak trudno przyjac do wiadomosci ze ktos ma inne zdanie na ten czy inny temat?


"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "


Dodano: 2009-07-29 11:02

bastet666 napisał(a):
Czy tak trudno przyjac do wiadomosci ze ktos ma inne zdanie na ten czy inny temat?


No mamy te swoje święte prawo do formułowania własnego, osobistego zdania i to oczywiście na każdy temat :lol: ale warto jest również poprzeć te "własne zdanie" jakimś sensownym/ciekawym/mocnym argumentem, żeby owe "własne zdanie" wydawało się własne i przemyślane. Dyskusja ma już swój bieg od dłuższego czasu i wypada dorzucić coś więcej niż powielane opinie a skoro już ktoś idzie w zaparte, to niech robi to z odrobiną zaangażowania.



Dodano: 2009-07-29 11:02

A ja odnislam sie do ogolnego "problemu"wcale nie musze zajebywac pol strony cytatami i odnosnikami zeby wyrazic swoja opinie a co Ty(czy inny forumowicz)sobie pomysli to juz mam serdecznie gdzies :D
Rowniez dobrze moglabym powiedziec ze jestes zaslepiony katolickimi pobudkami tak jak Ty sie uparles z tym czytaniem ale szkoda i mojego i Twojego czasu

Podane przeze mnie argumenty(chocby te o rozwoju zygoty...i o sumieniu kobiety ktora sie na taki krok decyduje)sa konkretne..jesli komus wydaje sie niewystarczajce-ok.Ja sie produkowac nie bede bo tak jak ja zdania nie zmienie,nie zmienicie i Wy i nawet mi o to nie chodzi.


"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "


Dodano: 2009-07-29 11:07

bestet--> Wiem, nie ma sensu zajebywać całej strony.



Dodano: 2009-07-29 11:07

Do Goopiej,a po co? Najpierw Ty udowodnij ,że umiesz czytać.

Do Pana.Jak widzę,ze mnie też próbujesz zrobić idiotkę."Mniejsza o wykonanie"-co to ma być?
A teraz dobrze pomyśl,jak mogłeś dołożyć Bastet bez obrażania jej.



Dodano: 2009-07-29 11:11

Gabriela napisał(a):
Do Goopiej,a po co? Najpierw Ty udowodnij ,że umiesz czytać.

Do Pana.Jak widzę,ze mnie też próbujesz zrobić idiotkę."Mniejsza o wykonanie"-co to ma być?
A teraz dobrze pomyśl,jak mogłeś dołożyć Bastet bez obrażania jej.

Dowodem fizycznym na posiadanie umiejętności czytania w języku polskim mogę przesłać faksem świadectwo ukończenia klas pierwszej oraz drugiej szkoły podstawowej, powinno styknąć. Nikt tu nikomu nie imputuje idiotyzmu, nie trzeba.



Dodano: 2009-07-29 11:16

Ktos chce dodac cos o aborcji czy zamykamy temat?


Life is complex: it has both real and imaginary components


Dodano: 2009-07-29 11:17

Trzeba by się zapytać wszystkich a to może okazać się bardzo czasochłonne co nie? :lol:



Dodano: 2009-07-29 11:26

Taaaak ,a teraz odniosę sie do Twojego dłuuugiegooo posta który tak naprawdę taki długi nie musi być.
Nie masz argumentu to czepiasz się słówek.Język polski się kłania jeśli chodzi o przenośnie.I Ty wypominasz komuś,że nie umie czytać.No cóż...
Znowu to samo ,morderstwo i morderstwo i jeszcze raz morderstwo. Może byś zdemetował inaczej wyjaśnienie, kiedy zygota staje się zarodkiem?
To czy kobieta jest człowiekiem.No weź się nie ośmieszaj i nie próbuj obrażać. Dla wielu osób zygota nie jest człowiekiem tylko dwoma złączonymi komórkami,które po zagnieżdżeniu będa się dzielić i z których rozwinie się człowiek.Widzisz różnicę? Jeśli dla Ciebie kobieta nie jest człowiekiem,to usunięcie płodu żeńskiego nie jest morderstwem na człowieku tylko na jakimś gorszym gatunku.
Dużo krzyczysz,mało sensownych argumentów ,te które podajesz są nieprzekonywujące.
Jeśli tak bardzo Ci zależy ,aby nie było aborcji to zabierz się do tematu w trochę inny sposób.



Dodano: 2009-07-29 11:34

Do Goopiej.Przepraszam,źle się wyraziłam,udowodnij że umiesz czytać ze zrozumieniem.
Do Pana te powody ,które przedstawiłeś to nie są powody.
Zanim mnie zaatakujesz ,zapytaj czy jestem zwolennikiem czy przeciwnikiem to raz.A dwa razem z koleżanką to szalejemy właśnie po takich tematach ,aby utrzeć nosa skrajnym przeciwnikom i skrajnym zwolennikom.Co ciekawe u każdej z tych grup przejawiają się te same argumenty.Obie te grupy mają skłonności do generalizowania problemu,a problem jest szerszy niż Ci się zdaje.



Dodano: 2009-07-29 11:37

EEe wybacz Gabrielo ale czy piszac kolezanka mialas na mysli mnie?Ja wcale nie szaleje po tematach aby komukolwiek ucierac nosa-wydaje swoja opinie-nikt sie z nia zgadadzac nie musi :D


"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "


Dodano: 2009-07-29 11:44

Do Pana,moja historia? Nie było tutaj żadnej mojej historii.Po prostu dałam Ci do zrozumienia ,że źle się zabierasz za temat. Dałam Ci do zrozumienia,że moge Ci podać argumenty za aborcją i przeciw aborcji.I będą one słuszne. Gdybyś naprawdę chciał wiedzieć jak przekonać do nieusuwania ciąży to byś mnie po prostu zapytał ,a nie próbował obrażać. Tematowe szaleństwo ha ha ha ha. Przecież
TY ten temat tu ciągniesz od prawie półtora roku... A krzycz sobie dalej i rób z siebie fanatyka.

Do Bastet,nie koleżanka to nie o Tobie.



Dodano: 2009-07-29 11:54

Pan napisał(a):
[quote:dabd2c9c98="amorphous"]Ktos chce dodac cos o aborcji czy zamykamy temat?


Ja chcialbym zapytac o powody aborcji. O wymienienie ich wg waznosci, mozliwie wielu.

Z takich przykladowych:
-rozstepy
-lata stracone na wychowanie dziecka
-ryzyko przy porodzie
-wlasna kariera
-nienawisc wzgledem tego co male i tluste.

Znam rozne uzasadnienia zwolennikow aborcji. Wiem jednakze, ze czesc jest po prostu wyszukiwana jako "kolejny argument", choc rozmowca (czesciej -czyni) wcale go nie czuje.

Chcialbym sie dowiedziec, jaka jest hierarchia argumentow. Obiecuje ich nawet bardzo nie krytykowac, moja krytyka jest wyzej. Pytam z ciekawosci.[/quote:dabd2c9c98]

A ja se pozwolę skomentować te, które podałeś, bo choć napisane prześmiewczo mają wyraźne odbicie w światopoglądzie wielu ludzi rozpatrujących rodzicielstwo (aborcję też).
1 rozstępy: jak najbardziej oczywista obawa większości kobiet, co jest zrozumiałe- polecam kolagen naturalny oraz podstawowe ćwiczenia gimnastyczne jeśli w ogóle rozstępy się pojawią,
2 lata stracone na wychowywanie dziecka: od razu zaznaczę, że czas pracy, którego owocem jest porządnie wychowany człowiek nie może z logicznego punktu widzenia być straconym. Osobiście nie odczuwam, żeby macierzyństwo cokolwiek mi zabierało, buduje mnie i moją wartość a wszystko w moim życiu dzieje się równolegle.
3 kwestia ryzyka nie została przez ciebie sprecyzowana ale to się zrobi. To również jest realna i całkowicie uzasadniona obawa jednak stopień ryzyka zarówno ciąży powikłanej, nieprawidłowego przebiegu porodu, ryzyko choroby dziecka w obecnych czasach można praktycznie absolutnie zniwelować, kwestia poczucia potrzeby bycia świadomym i odpowiedzialnym od początku.
4 kariera: To prawda, że trudno jest zrobić wielką karierę zwłaszcza naukową, to wymaga wiele czasu na skupienie, kariera w innych dziedzinach też wymaga intensywnej pracy i zaangażowania ale łatwiej jest o elastyczną organizację czasu. Na szczęście procent osób marzących o na prawdę zawrotnej karierze jest mały, a tych, którzy się do tego nadają jest jeszcze mniej. No i skoro znajdą się szczerze chętni do pomocy, to warto skorzystać. Wychowując dziecko nawet w wieku licealnym gwarantuję, że można skończyć studia, znajdzie się też trochę czasu na jakąś pasję, do której po kilku latach można też namówić swoje dziecko
5: oczywiście nie zacytuję, bo to uwłacza człowieczeństwu. Tak rzeczywiście bywa, że niektórzy "nie przepadają" za dziećmi ale to jeszcze nie jest dla mnie zrozumiałe i nie potrafię tego skomentować.

Gabrielo, proszę powiedz mi dlaczego moja odpowiedź na twoją opinię rzutuje tak niekorzystnie na moje czytanie+pisanie, postaram się to pojąć ale daj mi szansę!!



Dodano: 2009-07-29 12:11

Goopia,ten post co teraz napisałaś jest z sensem. Odpowiadając na Twoje pytanie. Bo to nie była odpowiedź na to co napisałam.Nie muszę uznawać zygoty za człowieka żeby być przeciwnikiem aborcji.To co napisałaś to przeważnie jest argument w walce czy to jest już człowiek czy też nie.To jest argument,kiedy już się nie ma argumentów.



Dodano: 2009-07-29 12:28

Gabriela napisał(a):
Goopia,ten post co teraz napisałaś jest z sensem. Odpowiadając na Twoje pytanie. Bo to nie była odpowiedź na to co napisałam.Nie muszę uznawać zygoty za człowieka żeby być przeciwnikiem aborcji.To co napisałaś to przeważnie jest argument w walce czy to jest już człowiek czy też nie.To jest argument,kiedy już się nie ma argumentów.


Kiedy ja ten argument uważam za bardzo głęboki. Co więcej poparty doświadczeniem, już mam 2 ciąże (prawie) za sobą i za pierwszym i drugim razem zaskakuje mnie jak prędko z tej osławionej "zygoty" po kilku tygodniach mam już małe dziecko, które staje się coraz większe, kopie mnie tak, że nie potrafię spać i ledwo wytrzymuję godzinę w pozycji siedzącej (co oznacza, że najwyższy czas na przechadzkę do kuchni ) Już to raz w tym temacie pisałam ale w tym tkwi chyba całe sedno sprawy: to, że powstajemy z połączenia 2 malutkich komórek męskiej i żeńskiej świadczy tylko o charakterze i przebiegu naszego rozwoju a nie odbiera nam statusu człowieczego nawet gdy jesteśmy w stadium naukowo zwanym zygotycznym. Świadczy o tym właśnie ten argument, który tak ci nie podszedł, bo przecież niektóre zwierzęta po urodzeniu wstają na nogi i idą z matką w siną dal, a noworodek ludzki w zestawieniu z takim małym zwierzakiem wydaje się wyjątkowo za przeproszeniem niedorozwinięty.



Dodano: 2009-07-29 13:23

Goopia,my się chyba odnośnie tego argumentu nie rozumiemy.Wiem o co ci chodzi.Spróbuję wyjaśnić moje podejście.Ja piszę Ci,że zygota to zygota. Dopiero ,kiedy zaczyna się dzielić to rozwija się w człowieka.Zygota to jakby zalążek człowieka,który się zagnieździ ,albo i nie.Zygot się przede wszystkim nie usuwa.Po prostu się nie da.Dlatego to nie była odpowiedź.Porównanie zygoty to niemowlęcia to argument, który pojawia się wszędzie od skrajnych przeciwników.I jest to główny temat dlaczego wolno a dlaczego nie.
Odnośnie ciąży. Moja ciąża jest moją ciążą,w której rozwija się moje dziecko.Będąc w pierwszych miesiącach ciąży nie zastanawiałam się ,czy to już człowiek czy nie.Jestem w ciąży,będę miała dziecko i fajnie.Zarówno za pierwszym razem jak i za drugim. A kobiety usuwające myślą jestem w ciąży,chcę się tego pozbyć.Przede wszsytkim nie wrzuajmy wszystkich kobiet do jednego wora,bo dla jednej to jak wyrwanie zęba,a dla drugiej może być to tragedią.



Dodano: 2009-07-29 13:47

Gabrielo, zygota przy całej swojej skomplikowanej naturze dalej pozostaje tylko etapem ludzkiego rozwoju, ma tylko tego "pecha", że jest bardziej na początku że tak to powiem. Przecież jest to specyficzna, ludzka zygota, nie powstajemy z ziarnka grochu, które dziwnym przypadkiem (nie rozwijajmy ) zagnieździ się w kobiecym organizmie co?



Dodano: 2009-07-29 14:11

Ależ ona nie ma "pecha" będąc na początku ludzkiego rozwoju. O to chodzi,że nie potrzebna jest walka o zygotę,dyskusja o zygotę,kiedy jej się nie da usunąć.Jeszcze przed zagnieżdżeniem zaczyna się dzielić,ale też nie da się podzielonej zygoty,już zarodka usunąć. I tu dochodzimy do sedna sprawy.Kiedy się zagnieździ.Jak się zagnieździ to wtedy jest ciąża i dopiero wtedy można dyskutować na temat aborcji.I kolejno dla przeciwników będzie to człowiek,dla zwolenników kawałek tkanki i tak się biją o stwierdzenie czy przyznanie człowieczeństwa jest słuszne czy też nie.A tak naprawdę to dla wielu kobiet ten fakt jest na drugim miejscu,bo najważniejsze jest zadbać o prawidłowy rozwój ciąży, bo każdy chce mieć,no prawie każdy, zdrowe dziecko.



Dodano: 2009-07-29 14:30

Widzę, że odwiedzałaś jakieś portale poświęcane zdrowiu i urodzie i coś przeczytałaś na temat przebiegu ciąży ale obawiam się, że pomieszały ci się pewne fakty. Otóż rozmawiałam na temat aborcji z kilkoma lekarzami i aborcja wg każdego z nich to żaden problem niezależnie od stadium ciąży, kwestia tylko jaką metodą ma być ona wykonana. Na zasadzie jestem oko w oko pytam się o aborcję dobrej reputacji ginekologa z 30 letnim stażem na przestrzeni różnych regulacji prawnych i on mi wszystko tłumaczy. Zatem aborcja pozostaje aborcją, miejsce zarodka w kobiecym ciele i czasie nie ma znaczenia. Biologiczne nazewnictwo też nie ma znaczenia, ktoś kto czuje się odpowiedzialnym rodzicem nie myśli do 9 tygodnia ciąży, że ma w sobie niezagnieżdżoną zygotę. A czy ktoś kto dokona aborcji w terminie 9 tygodni będzie myślał, że pozbył się zygoty ze swojego organizmu? Nie. Tak samo jak kobieta, która dokona aborcji w 4 miesiącu będzie myśleć, że pozbyła się dziecka.



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło