Dodano: 2009-05-11 18:10
Sprawa jest prosta - jej dziecko, jej sumienie, jej wola i jeśli tak postanowiła to zapewne bierze wszystkie konsekwencje tychże czynów. Żaden jebany kler ani żaden jebany Kościół nie mają prawa sie wpierdalać w tą decyzje, tak samo ci "obrońcy wiary". A argumenty w stylu, że "mogłaby dać do domu dziecka" pozostawiam bez komentarza.
Wszystko się kiedyś kończy
Dodano: 2009-05-11 18:17
| jedras666 napisał(a): |
| Sprawa jest prosta - jej dziecko, jej sumienie, jej wola i jeśli tak postanowiła to zapewne bierze wszystkie konsekwencje tychże czynów. Żaden je**ny kler ani żaden je**ny Kościół nie mają prawa sie wpierdalać w tą decyzje, tak samo ci "obrońcy wiary". A argumenty w stylu, że "mogłaby dać do domu dziecka" pozostawiam bez komentarza. |
nie trzeba się chować na chrześcijaństwie ani w sutannie łazić, żeby stwierdzić, że źle kobieta zrobiła a prawo JuEsEj w tej sprawie wymaga regulacji, nie?
Dodano: 2009-05-11 18:47
| jedras666 napisał(a): |
| Sprawa jest prosta - jej dziecko, jej sumienie, jej wola |
Nie no proszę Cię... :roll: Znaczy, że mój mąż, moje sumienie, moja wola i jak mnie mąż wkurzy i nie będzie pasował do moich życiowych planów, to mogę go zabić?
Dodano: 2009-05-11 18:48
| Pan napisał(a): |
| "Jej" dziecko wskazuje na relacje rodzicielska, nie fakt posiadania przedmiotu na wlasnosc.
Czepianie sie Kosciola jest idiotyczne. :) |
Nie przedmiotu, a dziecka, płodu, zygoty (czy jak to mówią) - czyli żywej istoty, a nie PRZEDMIOTU.
Co do Kościoła - racja. Bez związku to było.
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.
Dodano: 2009-05-11 18:49
| GoopiaPeezda666 napisał(a): |
| nie trzeba się chować na chrześcijaństwie ani w sutannie łazić, żeby stwierdzić, że źle kobieta zrobiła |
No właśnie, co ma do tego Kościół? :roll:
Dodano: 2009-05-11 19:13
Spadaj
Do mnie trzeba wyraźnie pisać :)
A propos linka Wampgirl - czytałam trochę komentarzy do tego artykułu - prawdę mówiąc to już w ogole nie wiem kto tam ma rację - raz piszą, że to ściema ten artykuł, a raz brawo biją, że taki dobry.
Już w nic nie można wierzyć.
Co do tematu - czu ktoś z Was był kiedyś w takiej sytuacji, że brał pod uwagę aborcję?
Ja bym chciała, żeby ktoś taki napisał co o tym myśli.
Piszę do obu płci, bo wg mnie mężczyzna powinien to przeżywać jak kobieta.
DobraNoc.
Aliquando praeterea rideo, jocoro, ludo, homo sum.
Dodano: 2009-05-11 20:12
Osobiście jestem za nie, gdyż ludzkie życie jeszcze coś dla mnie znaczy. Używając pojęć zygota czy tym podobne jedynie określam poziom rozwoju człowieka, nie umniejszając jego istocie.
Patrząc na rozwój mojego chrześniaka nie wyobrażam sobie myśli, ze mógłby on nie istnieć z powodu kaprysu swojej matki. Sama ta myśl napawa mnie przerażeniem.
Dum Deus calculat, mundus fit.
Dodano: 2009-05-12 06:48
:arrow: thistle: owszem, ja byłam. I powiem krótko - jestem całkowicie za.
Gdzieś, kiedyś, dawno temu, pisałam coś na ten temat, ale te posty zaginęły w pomroce dziejów. Wybacz, ale nie będę się powtarzać.
Dodano: 2009-05-12 09:12
Dajcie już spokój moherkom. Nie widziałam tak żadnych komentarzy ze strony księży, więc czemu znów po nich jeździcie?
Myślę, że sam fakt przeżycia tej kobiety jest wystarczającą karą jaką poniosła matka.
"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi
Dodano: 2009-05-18 18:09
| thistle89 napisał(a): |
|
Co do tematu - czu ktoś z Was był kiedyś w takiej sytuacji, że brał pod uwagę aborcję? |
Jakims cudem nie...
Life is complex: it has both real and imaginary components
jak to poglądy się zmieniają... Dodano: 2009-07-28 08:32
widzę że temat jest całkowicie wyczerpany :) ale dodam tu swoje trzy grosze :)
do niedawna byłam za aborcją, ponieważ - jeśli np. para nie posiada środków do życia i kobieta nie chce dziecka nosić by je potem oddać do adopcji; czy jak dziewczyna w wieku gimnazjalnym zajdzie w ciążę - to jest wiadomo trochę za młoda... itd
jednak jak położyłam się na łóżku w gabinecie gin. i usłyszałam bicie drugiego serca we mnie lekko zmieniły mi się poglądy.
stawiała bym raczej na uświadamianie młodych ludzi (i nie tylko!!!) jeśli chodzi o antykoncepcję. Uświadamianie LEKARZY!! to znaczy jak przychodzi do lekarza <16latka to powinno się ją traktować poważnie, a nie witać tekstem "a pani taka młoda co tu robi??" - bo mnie tak właśnie ginekolog powitała.
ale wiadomo to jest indywidualna decyzja każdej pary - pary dlatego, że zdecydowanie mężczyzna musi się na ten temat wypowiedzieć i jeśli jest za dzieckiem, a kobieta nie, to jednak jego zdanie ma duże znaczenie
nie życzę nikomu, żeby musiał podejmować takie decyzje! więc myślcie ludzie co robicie 
si vis amari, ama
Dodano: 2009-07-28 09:17
O aborcji powinnam decydowac kobieta w koncu to jej cialo i jej ewentualne wyrzuty sumienia.Owszem facet z ktorym jest/spotyka sie/spotykala tez ma cos do powiedzenia ale ostateczna decyzja nalezy do niej.Osobiscie uwazam że koscioł czy państwo nie powinno decydowac za kobiety-aborcja powinna byc legalna.Druga sprawa jak ktos tu wspomnial ze powinno sie postawic na uswiadamianie nie tylko mlodych ludzi ale takze lekarzy
"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "
Dodano: 2009-07-28 20:01
CZyzby nie podoballa sie moja opinia na ten temat?
"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "
Dodano: 2009-07-28 20:15
Powtarzasz się. Podobne nieuargumentowane słowa padły już wcześniej, co powoduje, że niektórym użytkownikom forum już się nudzi każdorazowe skłanianie kogoś kto klepie bzdury do refleksji. Poczytaj, zrozum, napisz :wink:
Dum Deus calculat, mundus fit.
Dodano: 2009-07-28 20:25
Fakt,nie chcialo mi sie czytac 39 stron tematu ale skoro autor zapytal o opinie to mam prawo do jej wyrazenia nawet jesli ktos wczesniej wyrazil podobna.
I nie rozumiem gdzie w moim poscie nie widzisz argumentow dla mnie wsytarczajacym argumentem jest"O aborcji powinnam decydowac kobieta w koncu to jej cialo i jej ewentualne wyrzuty sumienia...."I nie sadze zeby moje opinia zaliczala sie do bzdur to ze nie wspolgra ona z opinia tego czy innego uzytkownika nie oznacza ze jest ona bzdura..ludzie troche szacunku dla opinii innych
"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "
Dodano: 2009-07-28 20:32
Nowe ciało w ciele kobiety to raczej nie jej własność tym bardziej, że sama go tam nie umieściła. Zamiast myśleć o aborcji, kobiety powinny się skupić na skutkach, zanim rozłożą nogi :wink:
Dum Deus calculat, mundus fit.
Dodano: 2009-07-28 20:41
Zgwalconej kobiecie tez powiedzialbys ze mogla pomyslec zanim rozlozy nogi??A moze ze to jej wina-bo prowokowala faceta?
Druga sprawa,że z wlasnego otoczenia znam osoby ktore zabezpieczaly sie i prezerwatywa i jakimis innymi specyfikami,osoby ktore braly tabsy i tak zaszly w ciazy?z Nich tez zrobisz lekkomyslne panny?
Owszem nie kobieta je tam umiescila...i za to co teraz napisze pewnie posypia sie na mnie gromy ale co tam..uwazam ze te pierwsze dni czy tyg..(Zaznaczam 1wsze zeby nie bylo)to tak naprawde jeszce nie jest dziecko.I Jeszce raz podkresle ostateczna decyzja powinna nalezec do kobiety.I zdania nie zmienie :D
"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "
Dodano: 2009-07-28 20:50
Och, może uściśle. Refleksje nad skutkami współżycia powinny towarzyszyć przedstawicielom obu płci. Irytują mnie ludzie myślący innymi częściami ciała niż głowa. Każdy decydujący się na seks powinien wiedzieć, że nawet środki zapobiegawcze nie dadzą pełnej gwarancji na wypadek ciąży. Nie mam nastroju na dalsze wyjaśnienia, dlatego lepiej jednak przekop się przez te 39 stron tematu :wink:
Dum Deus calculat, mundus fit.
Dodano: 2009-07-28 20:59
Chwilowo nie bardzo mam czas..poza tym to ze przekopie sie przez wszystkie stronki nie sparwi ze zmienie zdanie a chyba tego oczekujesz jesli tak to naprawde daremna nadzieja.Gdyz na niektore tematy mam dosc radykalne poglady ale sa one niezmienne i to nie oznacza ze mam klapki na oczach poprostu jest to moje zdanie do ktorego mam prawo.I chetnie wyslucham opinii innych co nie znaczy ze musze sie z nimi zgadzac.I nigdy nie probowalam kgos prawie na sile przekonywac ze to ja mam racje itd bo i po co-kazdy ma prawo do swojego zdania
"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "
Dodano: 2009-07-28 21:15
Zdaję sobie sprawę, że pomimo moich wysiłków znajdą się osoby, które zleją wszystko ciepłym moczem. Nie jestem naiwny i wiem że nie każdy, po przeczytaniu kilkudziesięciu postów na jakimś forum zacznie myśleć :wink: Dołująca i zarazem ciekawa jest myśl: Dlaczego ludzie tak bardzo lubią tkwić w błędach?? To jakiś narkotyk chyba.
Dum Deus calculat, mundus fit.
Dodano: 2009-07-28 21:31
A dlaczego ludze usiluja wciskac innym swoje racje..to ze ktos mysli inaczej niz Ty(nie tylko jesli chodzi o aborcje)to znaczy ze mysli zle?Jak juz wspomnialam-szanujmy zdanie innych.
"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "
Dodano: 2009-07-29 07:18
Pan,piszesz ,że Bastet ma naiwne poglądy.Akurat w zdaniu o ewentualnych wyrzutach sumienia jest sporo racji.Wiesz co jest syndrom poaborcyjny?
Dodano: 2009-07-29 08:44
Jak widac mam zamiar.I zanim zaczne jeszce jedna uwaga.Prosilabym o to bys nie zwracal sie do mnie per"sloneczko"-zwrot ten przeznaczony jest wylacznie dla osob mi bliskich ktora TY nie jestes.
NO nie moge jak grochem o sciane
Co do moich racji rownie dobrze moglabym powiedziec ze Twoje myslenie jest naiwne,ze jestes typowym samcem-ale po co.
I wierz mi albo nie ale jesli codzi o aborcje moja opnia nie wziela sie z przyslowiowego kosmosu.Mialam okazje czytac artykuly,ogladac filmy z aborcji.
Wcale nie uwazam zebys TY czy ktokolwiek inny mnie atakowal.
Dla Ciebie widocznie jest nie udowierzenia jakim cudem ktos osmiela sie miec innne poglady.
Naprawde nie musze czytac ilus tam stron postow zeby wyrobic sobie opinie na ww temat ktora jest niezmienna od lat(wlasnie na pdostawie artylow,filmow i wlasnych odczuc)
O aborcji powinno decydowac dziecko???Wybacz ale dopiero kolo 7-9tyg zarodek zaczyna przypominac cos na ksztalt dziecka a dopiero w 12 serce jest juz ostatecznie uksztaltowanea bodajze w 20 tyg.dopiero wyksztalca sie uklad nerwowy ktory odpowiada za bol wiec sorry.
"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "
Dodano: 2009-07-29 09:53
Ostatnim zdaniem mnie bardzo rozbawiles :D
A co do aborcji nazywaj sobie to morderstwem czy jak inaczej sobie chcesz co nie zmienia faktu ze zdania nie zmienie.A jesli chodzi o czytanie wczesniejszcyh postow to moglabym powtorzyc za niejaka alphar ale nie bede w kolko pisac tego samego.
Jestes zatwardzialy w swej opini -spoko.Ja nikogo nie namawiam nie rugam za to ze osmielil sie miec inne zdanie niz ja.Ale to cechuje osoby tolerancyjne ktora Ty najwyrazniej(a przynajmniej tak wynika z postow)nie jestes
"..Przed nikim czoła nie chylę Odrzucam te chwile I wszystkie słowa, którymi Złamali, opętali Odrzucam boga, dogmaty, świętości, herezje Odrzucam pustą poezję "
Dodano: 2009-07-29 09:56
| bastet666 napisał(a): |
| Zgwalconej kobiecie tez powiedzialbys ze mogla pomyslec zanim rozlozy nogi
. . . Mialam okazje czytac artykuly,ogladac filmy z aborcji. |
Zgwałcona kobieta w Polsce ma prawo do aborcji!
Jeżeli miałaś okazję czytać artykuły to wiesz jak wygląda np. aborcja metodą chirurgiczną - nóżka tu, główka tam, a rączki jeszcze gdzieś indziej!!!
Oczywiście istnieje też Mizoprostol (czy jakoś tak), ale jest on stosowany tylko do 9 tygodnia w najmniejszej ilości przypadków aborcji.
ja słyszałam bicie serca w 6 tygodniu ciąży - jeszcze spokojnie mogła bym jechać gdzieś usuwać moje DZIECKO - ale po prostu nie wyobrażam sobie tego...
A w chwili wolnej polecam "Juno" - nie jest to może film naukowy, ale komedia (komedio - dramat), która pokazuje że jeśli się chce wszystko można...
no i chcę dodać, że nie chodzi o to żebyś zmieniła zdanie - tylko żebyś się zastanowiła
si vis amari, ama