Aborcja. Strona: 16

Dodano: 2008-10-22 22:48

Gorm-Herk napisał(a):
nie bede czytal calych 30 stron zeby odniesc sie do reszty wypowiedzi. krotko:
cialo kobiety jest jej wlasnoscia i moze z nim zrobic co jej sie podoba i nikt nie powinien w to ingerowac.

Ciało kobiety tak ale nosi w sobie małe dziecko, dlaczego kurde ludzie nie chcą się uczyć odpowiedzialności za swoje postępowanie, dlaczego kobieta i mężczyzna w momencie gdy uprawiają seks nie rozważają ewentualności poczęcia? I nie wiem jak otępiałym człowiekiem trzeba być żeby myśleć, że aborcja to "nic takiego".



Dodano: 2008-10-23 09:03

Gorm-Herk napisał(a):
nie bede czytal calych 30 stron zeby odniesc sie do reszty wypowiedzi. krotko:
cialo kobiety jest jej wlasnoscia i moze z nim zrobic co jej sie podoba i nikt nie powinien w to ingerowac.
hehe jaki młodziejaszek mądrala 8) nie dość, że czytać mu się nie chce to myli pojęcia :wink:

dziecko w ciele kobiety, chyba nie trudno stwierdzić, nie jest jej ciałem ... to, że ma częściowo podobny materiał genetyczny i jest utrzymywane dzięki niej przy życiu nie oznacza, iż jest jej częścią :idea:

prosty przykład, idąć twym tokiem myślenia - człowiek jadący pociągiem stawałby się ... wagonem 8)



Dodano: 2008-10-23 12:32

Pan napisał(a):
Z wagonu nie mamy az tyle materialu genetycznego. :)


Ale żelazo spożywamy chętnie, myślę że wiele łączy nas z wagonem.

Aborcja ostatnimi czasy się rozhulała niemiłosiernie. Pochłania miliony ofiar.Jest bardziej śmiercionośna niż Hitler, Stalin i Mao Tse Tung razem wzięci. Ponad 40mln rocznie. To tak jakby w ciągu roku wyciąć całą Polskę.

I nie chcę oceniać czy Aborcja to czyn moralny czy nie w przypadkach zagrożenia życia matki, choroby dziecka albo innych wyjątkowych przypadkach. Najczęściej zabija się przez strach przed konsekwencjami. I to jest godne potępienia, bo oznacza przyłączenie się do głównego grona sprawców tego 40 mln mordu.



Dodano: 2008-10-23 12:54

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Znalazłam informację o artykule, więc weszłam. Nie obfituje w wiarygodną treść, bo wygląda na jakiś podżędny portalik, ale podoba mi się ostatni akapit:

"W gruncie rzeczy, nie chodzi o kobiety i ich dobre samopoczucie, ale o zwykłą presję, o powstrzymanie przed aborcją za wszelką cenę. Orędownicy syndromu nie ograniczają się bowiem do troski o zdrowie psychiczne kobiet, ale rozciągają działanie tego urojonego czynnika na lekarzy i pozostały personel medyczny, biorący udział w przerwaniu ciąży."


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2008-10-23 16:15

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Nie interesuje mnie kiepski artykuł, ale w ostatnim akapicie, który przytoczyłam trochę prawdy jest. Nie wiem, co to za kiepski portal, wyskoczyła mi reklama artykułu, więc postanowiłam sprawdzić. Czytania artykułu bynajmniej nijak nie polecałam, bo słaby jest jak sik komara. (to porównanie akurat pasuje)


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2008-10-23 20:01

Pan napisał(a):

Ludziom sie nie chce przeczytac chocby PARU stron z tych 30, nie chce im sie przemyslec tematu. Najwyzej palnac wlasne zdanie, choc sie w temacie nie miesci.



Prawdę mówiąc niespecjalnie się ludziom dziwię. Aborcja jest akurat takim tematem, który wałkuje się w nieskończoność, a argumenty za bądź przeciw w gruncie rzeczy się powtarzają i sprowadzają się do kilku punktów:

ZA
- mój brzuch i moja sprawa, co z nim zrobię - czyli kwestia wolności wyboru
- w pewnych sytuacjach aborcja jest mniejszym złem ( np. zagrożenie życia bądź zdrowia matki )
- czy kobieta ma cierpieć przez całe życie za błąd z przeszłości / chwilę zapomnienia? Czy ma to jej złamać życie?
- płód i tak nic nie czuje, więc o co chodzi?

PRZECIW
- aborcja to w gruncie rzeczy morderstwo, bo to, co jest w tym brzuchu to człowiek, tyle że we wcześniejszym stadium rozwoju
- trzeba liczyć się z konsekwencjami swoich decyzji
- skutki uboczne zabiegu jak np. niemożność ponownego zajścia w ciąże, syndrom poaborcyjny

Tak naprawdę jest to kwestia hierarchii wartości. Jeżeli o mnie chodzi, to nie popieram aborcji, acz w wyjątkowych sytuacjach, prawem przewidzianych (zagrożenie życia bądź zdrowia matki, ciężkie bądź nieodwracalne uszkodzenie płodu bądź ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego), dopuszczam taką możliwość jako mniejsze zło i nie potępiam kobiet, które w ww. okolicznościach zdecydowały się na ten desperacki krok.


I prefer to remain silent


Dodano: 2008-10-23 20:57

Pan napisał(a):
[quote:61f98ebeb8="Solitary"]
Tak naprawdę jest to kwestia hierarchii wartości.

Nie moge sie jednak zgodzic, ze pierwszy myslnik zwolennikow aborcji jest argumentem. To gra slow sprowadzajaca czlowieka do czesci czyjegos ciala. Rzeczy sie nazywa po imieniu, a nie UDAJE, ze chodzi o kosmetyke brzucha.

Nikt (rozsadny) chyba nie uwaza, ze kobieta sobie nie moze ze swoim brzuchem robic, co zechce. Kwestia przynajmniej w dyskutowaniu tego, czy zawartosc brzucha jest tym brzuchem. Unikanie tej dyskusji, przeskok do calkiem prawdziwego wniosku (tylko niekoniecznie zwiazanego z tematem), ze mozna zrobic z brzuchem co sie chce, jest przeciwienstwem argumentu.
[/quote:61f98ebeb8]

OK. Dla mnie to również nie jest argument, tym niemniej jest to bardzo często, niemal co rusz przywoływane przez zwolenników aborcji uzasadnienie, więc nie mogło go zabraknąć w tym zestawieniu :wink:

Pan napisał(a):
Moze male wyjasnienie, dlaczego nazewnictwo jest wazne.
Wezmy przyklad: "to moja corka, karmie ja i moge z nia zrobic co zechce". Przyklad austriacki i pozniejszy polski. Wystarczy za wyjasnienie, dlaczego "moja" nie przeklada sie jeszcze tak do konca na wlasnosci i prawo do urzeczowienia? :)


Wystarczy, nie musisz się rozwijać. A te przykłady to w ogóle temat na osobny wątek. :evil:


I prefer to remain silent


Dodano: 2008-10-23 21:47

Gorm-Herk (Anciliae)
Gorm-Herk
Posty: 68
Wschowa Leszno Poznan Ciołkowo...

Paskievicz napisał(a):
[quote:941389cca9="Gorm-Herk"]nie bede czytal calych 30 stron zeby odniesc sie do reszty wypowiedzi. krotko:
cialo kobiety jest jej wlasnoscia i moze z nim zrobic co jej sie podoba i nikt nie powinien w to ingerowac.
hehe jaki młodziejaszek mądrala 8) nie dość, że czytać mu się nie chce to myli pojęcia :wink:

dziecko w ciele kobiety, chyba nie trudno stwierdzić, nie jest jej ciałem ... to, że ma częściowo podobny materiał genetyczny i jest utrzymywane dzięki niej przy życiu nie oznacza, iż jest jej częścią :idea:

prosty przykład, idąć twym tokiem myślenia - człowiek jadący pociągiem stawałby się ... wagonem 8)[/quote:941389cca9]

to twoja logika a nie moja. jak siedzisz w pociagu to nie czerpiesz z niego energi a przy wysiadaniu nie rozrywasz go na pol.
wedlug ciebie dziecko w ciele kobiety to czlowiek a wedlug mnie nie. plodowi blizej do nowotworu. przyjmujac twoj system wartosci to faktycznie mlodzieniaszek sie wymadrza. ale nie narzucaj mi swojego toku myslenia bo faktycznie bzdury wychodza

wieszkosc z was wychodzi z zalozenia ze kobieta jest nieodpowiedzialna jak zalicza wpadke. a ja uwazam ze kobieta jest strasznie pokrzywdzona przez nature w zwiazku z tym ze musi placic tak wysoka cene za przyjemnosc. to niesprawiedliwe. mysle ze swiadoma kobieta powinna zbuntowac sie przeciw temu konkretnemu prawu natury. bo niby czemu nie? a moze jednak chrzescijan jest tutaj wiecej niz na to wyglada. ah te sterotypy, ah te ogolniki.



Dodano: 2008-10-23 23:31

To są stereotypy do ch*** walca? Zarodek to początkowe stadium rozwoju człowieka, obyczajowość czy religia nie ma nic do tego. Jesteś tworem natury czy Ci się to podoba czy nie i nie możesz zmieniać jej reguł. Jeśli nie umiesz się z tym pogodzić to się po prostu zabij, będzie mniej "rakopochodnych" kreaturek.



Dodano: 2008-10-23 23:46

mara (Primogen)
mara
Posty: 509
Kotlina Kłodzka, Wratislavia

Pfffzzzz... 8O Swiadoma kobieta powinna zbuntowac sie przeciw prawom natury... 8O To niech w ramach tego buntu nie wspolzyje 8O

Powodzenia w walce z natura! :lol:


"Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna, bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?!"


Dodano: 2008-10-24 06:15

Gorm-Herk napisał(a):
plodowi blizej do nowotworu.
... i rozwinął się taki jeden nowotwór i teraz wrzuca na forum swoje feministyczne bzdury 8)



Dodano: 2008-10-25 20:39

Po pierwsze dawno mnie nie było na forum bo mam mało czasu.
Dla formalności - nigdy nie robiłam aborcji więc Panie nie wal głupich tekstów. Nie rozumiesz mnie, masz inne poglądy - czysto katolickie, gdzie trzeba chronić ludzkie życie za wszelką cenę.
Ja uważam inaczej - trzeba chronić życie, ale przede wszystkim zachować jakąś godność.
Nie pisz też o gwałcie bo nie masz o tym pojęcia. Chyba że zgwałciłeś kiedyś kogoś?
I nie wiesz przez co przeszłam, więc nie pisz, że za mało wiem o śmierci, bo wiem więcej niż przeciętny człowiek. Śmierć spotkałam (nie wiem jak inaczej to nazwać?) wiele razy w ciągu mojego życia. Zresztą prawie cała moja rodzina nie żyje, a ja w większości widziałam tą śmierć i czułam jej chłód na skórze.

Nazywaj mnie smarkulą, dzieciakiem jeśli chcesz, to mi jedynie pochlebia, wręcz odmładza

A teraz wybacz, bo muszę iść nakarmić dzieci



P.S. Do mamusiek którym hormony rzucają się na mózg - wasze poglądy nie są nawet minimalnie obiektywne Cieszę się niezmiernie że mnie to nie spotka nigdy ale trochę mi was żal



Dodano: 2008-10-25 20:39

Cytat:
1. Nikt nie przeczy temu, ze kobieta ZE SWOIM cialem moze robic co chce. Temat aborcji dotyczy ciala dziecka.


Pan może z wodolejstwa jesteś dobry, natomiast z biologii chyba opuściłeś parę lekcji.
13-latka nie jest jeszcze w pełni rozwinięta i taka ciąża odbije się znacząco na jej organizmie (taka dziewczynka jeszcze rośnie, a zamiast się rozwijać prawidłowo będzie musiała utrzymywać w swoim ciele rozwijające się dziecko), to jednak jest obciążenie. O obciążeniu psychicznym nie wspominając.


:)


Dodano: 2008-10-25 21:18

sphinxia napisał(a):

P.S. Do mamusiek którym hormony rzucają się na mózg - wasze poglądy nie są nawet minimalnie obiektywne Cieszę się niezmiernie że mnie to nie spotka nigdy ale trochę mi was żal

Mogłabyś sprecyzować o jakie psychiczne matki ci chodzi? To, że wyżaliłaś się na forum ni daje ci prawa obrażania innych. Jestem przeciwna aborcji ale twierdzenie, że rzekomo miałabym z tego tytułu mieć jakieś odchylenia jest... niech każdy sobie dokończy sam :lol:



Dodano: 2008-10-25 21:37

Znam dziewczyny które rodziły dzieci - moje rówieśniczki, normalne laski, wykształcone, o sprecyzowanych poglądach. Powiedzmy, ponieważ po urodzeniu nie są już tymi samymi osobami , tylko jakimiś maszynami podporządkowanymi oseskowi, nie widzącymi świata poza tymi małymi, pasożytami. Dosłownie - można schudnąć nieźle "obsługując" takie.... Bez obrazy będąc 24h na dobę na ich usługach
Dla mnie to nie jest normalne. Ktoś kto się temu poddaje musi być pod ogłupiającym wpływem hormonów. A to niczym nie odróżnia od zwierzęcia No bo człowiek w końcu jest czymś lepszym Przynajmniej niektórzy tak myślą



Dodano: 2008-10-25 23:20

sphinxia napisał(a):
Znam dziewczyny które rodziły dzieci - moje rówieśniczki, normalne laski, wykształcone, o sprecyzowanych poglądach. Powiedzmy, ponieważ po urodzeniu nie są już tymi samymi osobami , tylko jakimiś maszynami podporządkowanymi oseskowi, nie widzącymi świata poza tymi małymi, pasożytami. Dosłownie - można schudnąć nieźle "obsługując" takie.... Bez obrazy będąc 24h na dobę na ich usługach
Dla mnie to nie jest normalne. Ktoś kto się temu poddaje musi być pod ogłupiającym wpływem hormonów. A to niczym nie odróżnia od zwierzęcia No bo człowiek w końcu jest czymś lepszym Przynajmniej niektórzy tak myślą

So you better change your animal avatar bitch ooops... kitty :lol:



Dodano: 2008-10-26 06:49

ladies ..... :lol: :lol: :lol: :lol:



Dodano: 2008-10-26 11:18

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Sphinxia, naprawdę uważasz, że dziecko to tylko pasożyt? Nie znam faceta, który chciałby być bezdzietny. Przynajmniej moi wszyscy twierdzili, że w pewnym momencie człowiekowi w życiu zaczyna czegoś brakować i życie bez berbecia staje się trochę pozbawione sensu i puste.
I kto tu jest sentymentalny? :lol:


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2008-10-26 13:14

Wampgirl napisał(a):
Sphinxia, naprawdę uważasz, że dziecko to tylko pasożyt? Nie znam faceta, który chciałby być bezdzietny. Przynajmniej moi wszyscy twierdzili, że w pewnym momencie człowiekowi w życiu zaczyna czegoś brakować i życie bez berbecia staje się trochę pozbawione sensu i puste.
I kto tu jest sentymentalny? :lol:





Mój mąż też nie chce mieć dzieci, więc w tym względzie się zgadzamy i nie ma problemu namawiania jedno drugiego. Oboje uważamy, że są w życiu jeszcze inne rzeczy i wcale nie narzekamy na pustkę i brak sensu.
Nie uważam też że dziecko to tylko pasożyt. W sumie nie mam nic przeciwko dzieciom (w sensie że niby nie lubię) tylko śmieszą mnie matki ze swoim przesadnym instynktem macierzyńskim, ich "och" i "ach" - rozczulanie się nad maluchami jakby nie wiedziały, że kiedyś z takiego "maleństwa" wyrośnie dorosły człowiek który będzie miał WŁASNE życie.

Najbardziej mnie rozwala podejście typu: bo koleżanka ma dziecko to ja też chcę - jakby to była zachcianka. Niektóre uważają też, że jak urodzą to nagle stają się odpowiedzialnymi osobami przez co rośnie im ego i panoszą się z głowami zadartymi do góry myśląc, że wszystko im wolno i wszystko się należy.



Dodano: 2008-10-26 17:46

Wampgirl (Anciliae)
Wampgirl
Posty: 2003
Kraina Dreszczowców :Kraków

Fajnie, że macie podobne zdanie ( Sphinxia i jej mąż ). Gorzej jest, jeśli jedna strona chce, druga jest przeciwna. Jacyż różni są ludzie i racje oraz argumenty jednych nie trafiają do drugich. Żyją w określony sposób, bo najczęściej wynoszą to z domu, uznają za kolej rzeczy, bo nie znają innej drogi. Różni są ludzie i różne priorytety. Nie dla wszystkich dobre jest to samo.
Prokreacja służy podtrzymaniu gatunku, ale niech czasem nikt nie tłumaczy, że jest obowiązkiem każdej kobiety, bo inaczej nasz nasz gatunek nie wymarł.


"I lived the life of a drifter waiting for the day/ When I'd take your hand and sing you songs/ And may be you would say/ Come lay with me and love me/ And I would surely stay." "A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebi


Dodano: 2008-10-26 21:55

Gorm-Herk (Anciliae)
Gorm-Herk
Posty: 68
Wschowa Leszno Poznan Ciołkowo...

Pan napisał(a):
<kiła mogiła> <wszechmocne ptaszki> <samiec alfa i omega> <obrazajmy rozmowcow bo to jest fajne>


no i sie zrbilo ciekawie :)

jesli ktos kchce argumentow to powiem ze lepiej zmarnowac jedno zycie niz dwa. idac dalej: lepiej poswiecic zycie dziecka dla zycia matki.
jesli chodzi o porownanie do sasiadow czy miasta to miasto i sasiedzi nie siedza nikomu w brzuchu. nie powoduja ze zycie staje sie trudniejsze.
co do pociagu to jeszcze nie jechalem takim ktory by mi dal cieplo, nawet wtedy gdy tlum dobiera mi tlen ktory niby ten pociag mi dal. to moze lepiej pociagi kupowac zamiast drzewa sadzic. wiecej tlenu bedzie. :D
pozatym MOJE to slowo majace kilka znaczen. o pokoju ktory wynajmuje mowie MOJ ale MOJ nie jest. moje moze byc "mojsze niz twojsze"

owszem owszem kochajacy sie ludzie jesli chca miec dziecko to czemu nie. ale czasem kochajacy sie ludzie nie chca miec dzieci. a co jesli takie dziecko im sie zdarzy. no tak wtedy to mozemy zmarnowac nawet 3 zywoty.

prosze spojzec na aborcje z perspektywy nie chcacej miec dzieci. mimo wszystko takie istnieja. blogoslawienstwo dla innych a dla drugich oczywiscie przeklenstwo. ale w temacie aborcji chyba nie powinno sie wspominac o ludzicach pragnacych dzieci bo ich temat aborcji nie dotyczy. no chyba ze ci co sa z dziecmi szczesliwi woleli by narzucic komus to swoje "szczescie".

nie wiem czy zarodek to juz dziecko. moze plemnik to juz dziecko. ale jak mozna zakladac ze mnie to obchodzi?

w ogole, to dlaczego mowimy aborcja? przecierz to jest zwyczajne zabojstwo. zmienmy slwo aborcja na zabojstwo.

mam wrazenie? no tak. bo osoboa mowiaca do kogos kieruje sie rozumowaniem a rozmowca wrazeniem. rozumniem.
moje rozmumowanie jest poprostu inne. dziecko po narodzeniu tez nie musi w y d a w a c mi sie czlowiekiem. to tylko istota. co z niej wyrosnie jak sie ja zostawi w budzu. a no krol dzungli :D



Dodano: 2008-10-26 22:40

mara (Primogen)
mara
Posty: 509
Kotlina Kłodzka, Wratislavia

Ale o tym, co robic, badz czego nie robic, gdy nie chce sie miec dziecka jest chyba w temacie o antykoncepcji. Czlowiek jest ponoc stworzeniem od zwierzecia lepszym, bo ponoc posiada wyobraznie, wiec moze lepiej wyobrazic sobie, jakie bywaja konsekwencje pewnych przyjemnosci, zeby uniknac efektow niechcianych, by pozniej nie zabijac?


"Nagość, phoszę państwa, jest demagogiczna, jest wphost socjalistyczna, bo i cóż by było, gdyby gmin odkhył, że nasza dupa taka sama?!"


Dodano: 2008-10-27 00:19

Gorm-Herk (Anciliae)
Gorm-Herk
Posty: 68
Wschowa Leszno Poznan Ciołkowo...

duzo nieporozumien nam tutaj wyszlo. dla wielu aborcja jest nie do przyjecia. dla innych zalezy to od kontekstu. tutaj pojecie zabijania dzieci ujete jest w zbyt szerokim kontekscie. dlatego kazdy moze przytoczyc takie lub inne przyklady. ja osobiscie zabilbym dziecko nienarodzone ale bron panie bosze nie chce narzucac tego innym.
byc moze uzywam zbyt duzych skrotow myslowych. dla przeciwnikow aborcji zadne z uzasadnien mojego stanowiska nie bedzie dobre i trudno sie temu dziwic. nie kaze nikomu zabijac. mowie poprostu ze ja bym to zrobil. za uzasadnienie moge podac ze w moim przypadku tak byloby lepiej. lepiej dla mnie.



Dodano: 2008-10-27 00:37

Cytat:
za uzasadnienie moge podac ze w moim przypadku tak byloby lepiej. lepiej dla mnie.


...bardzo ciekawe

ja osobiscie tez jestem za aborcja, glownie z tego wzgledu ze zbyt duzo jest niechcianych dzieci, bo czy zycie w patologicznej rodzinie, w domu dziecka jest lepsze? Na wstepie takie dziecko juz ma bardzo ciezko i zazwyczaj jego sytuacja sie nie zmienia do konca.
Oczywiscie nasowa sie pytanie czy lepiej zabic czy pozwolic mu cierpiec cale zycie, liczac ze moze w koncu sie zmieni sytuacja?
oczywiscie uwazam ja za calkowita ostatecznosc, a nie jakies humorki par



Dodano: 2008-10-27 00:42

Gorm-Herk (Anciliae)
Gorm-Herk
Posty: 68
Wschowa Leszno Poznan Ciołkowo...

zwolennicy aborcji powiedza ci, ze najgorsze zycie lepsze jest od smierci i takie tam. w zasadzie to kierujac sie losem dziecka nie mozna byc zwolennikeim zabijania go. zwolennik aborcji moze kierowac sie wlacznie wlasnym dobrem.

sluszna uwaga - aborcja jako ostatecznosci

... a nie sposob na wygode. jesli ktos uprawia odpowiedzialny seks i robi wszystko tak jak byc powinno, a mimo to antykoncepcja zawodzi to sadze, ze aborcja jest uzasadniona.



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło