skruszona i obolała
czekająca twych dłoni,
które rany uleczą
podchodzi
moja własna dusza jest bliżej ciebie.
Ode mnie odchodzi...
wyciąga swe eteryczne dłonie
by pochwycić w nich
po za wiatrem jeszcze ciebie...
Dlaczego nie znikasz?
dotknąłeś mej duszy..
dla nielicznych był to sygnał
by odejść