Na początku był chaos. Kiedy po raz pierwszy słuchałem „Firefrost Arcanum” album ten wydawał mi się zbiorem puzzli zupełnie do siebie nie przystających, z których można uformować co najwyżej wysoki stosik, ale ułożyć na jednej płaszczyźnie – zadanie niewykonalne. Z czasem z tego bałaganu pomysłów mózg zaczął układać obraz, który miał pewne mankamenty, jednak oddalała się myśl, że muzycy nie mieli konceptu i na album wrzucili metodą chybił - trafił wszystkie pomysły, jakie przyszły im do głowy. Dzisiaj „Firefrost Arcanum” należy do moich faworytów na polskiej scenie black metalowej – szczególnie w kategorii „zespoły istniejące”.
Ocena: 8/10
01. Mystherion Crystaleyes 02. Introit Algor 03. Nova Persei 04. Algorfocus Nefas 05. Marduke's Mazemerising 06. Moonthrone Dawn Broken 07. Introit Focus 08. Daemoonion Act II 09. Introit Nefas 10. Dukedom Black
Wydawca: Empire Records (2003)