Nigdy nie miałem wcześniej do czynienia z twórczością greckiego Septic Flesh, ale niejednokrotnie czytałem bardzo pochlebne opinie o tym zespole. Skoro jednak faktycznie takie opnie krążą, to zastanawiało mnie dlaczego Septic Flesh nigdy nie było pierwszoligowcem jeśli chodzi o dark/death metal. Może źle się stało, że najpierw usłyszałem "Communion", który jest już siódmym albummem tej formacji. Nie mam więc porównania z wcześniejsza twórczością zespołu.
Pierwsze zderzenie z Septic Flesh i wrażenia dosyć pozytywne, choć nie ukrywam, że spodziewałem się niego bardziej "organicznego" grania. Nie znalazłem tu ani jednego elementu, który przyprawił by mnie o zachwyt, ale też nie mam zbytnio do czego się przyczepić. Zespół ma swoją wizję muzyki, ale wydaje mi się, że jest to mimo wszystko dość zachowawcze granie, takie trochę bez przekonania i werwy. "Communion" jawi się jako poprawny rzemieślniczo, dobrze skomponowany album, ale to byłoby na tyle.
Wydawca: Season Of Mist (2008)