Vader'owy Blitzkrieg VI tym razem będzie obfitował nie tylko w występy naszej rodzimej gwiazdy death metalu, ale także wielu młodych interesujących gości. Trasa rozpocznie się 10 marca w Bydgoszczy (od wspólnego koncertu z Behemoth i Decapitated) i zawita w sumie do 13 polskich miast. Występy Petera & Spółki poprzedzą takie grupy jak: belgijski Resistance oraz nasze rodzime formacje: młodociani panowie z Eris Is My Homegirl, The Sixpounder oraz Calm Hatchery. W Krakowie dodatkowo wystąpi formacja Sceptic.
Knock Out Productions ma przyjemność poinformować, iż gościem specjalnym na krakowskim koncercie Lamb of God będzie odnoszący coraz większe sukcesy na scenach międzynarodowych, jeden z największych polskich towarów eksportowych – Decapitated. Zespoły wystąpią 5 czerwca w klubie Studio. Bilety w cenie 89 złotych w przedsprzedaży można nabywać w sieciach sprzedaży. W dniu koncertu ich cena wzrośnie o 10 złotych. Serwis Darkplanet patronuje wydarzeniu.
Koncertem w Polsce zakończy swoją europejską trasę Holenderka - Anneke van Giersbergen, znana z The Gathering oraz swego solowego projektu Agua De Annique, wystąpi pierwszego czerwca w poznańskim klubie Pod Minogą. Artystka powszechnie uznawana jest za jedną z najlepszych współczesnych wokalistek europejskich. Anneke udzielała się gościnnie miedzy innymi u Napalm Death, The Devin Townsend, Ayreon, Anathema, Within Temptation czy Moonspell. Nadchodząca trasa promuje najnowszy album pt. "Everything Is Changing", ale na koncercie nie zabraknie też starszych piosenek, niekoniecznie tylko z solowych wydawnictw Anneke van Giersbergen.
Autorem okładki najnowszej płyty Kreatora jest Wes Benscoter, który wykonywał także ilustracje do płyt Slayera i AC/DC i Black Sabbath. "Phantom Antichrist" jest trzynastym studyjnym albumem zespołu i debiutem w Nuclear Blast. Album ukaże się pierwszego czerwca w Europie i piątego czerwca w Stanach Zjednoczonych. Płyta jest obecnie w procesie produkcji w Örebro w Szwecji, gdzie w Fascination Street Studio zajmuje się nią Jens Bogren znany z produkcji albumów Opeth, Katatonii czy Soilwork.
Zespół Machine Head dołączył do składu tegorocznej edycji festiwali Sonisphere. Impreza odbędzie się 10 maja na warszawskim lotnisku Bemowo. Zespół będzie promować ostatnią płytę, "Unto The Locust", która ukazała się we wrześniu 2011 roku. Grupa podobnie jak Gojira pojawi się w Polsce w tym roku dwukrotnie. Machine Head zagra również na tegorocznej edycji Przystanku Woodstock.
Dziś premierę ma debiutancka płyta hiszpańskiego Mass Burial zatytułowana „Of Carrion And Pestilence”. Całość składa się z jedenastu brutalnych, opętanych i zakorzenionych w starej szwedzkiej szkole death metalu numerów. Płyta dla maniaków grania spod znaku Entombed, Nihilist, Grave, Dismember czy Graveyard.
Nakładem Nocturnal Art Productions i Candlelight Records w dniu 23 kwietnia ujrzy światło dzienne drugi w dorobku norweskiego zespołu The Wretched End album długogrający. Materiał na płytę zatytułowaną "Inroads" zarejestrowany został w studiu Strand w Oslo. Udział w nagrywaniu nowych utworów wzięli: gitarzysta Samoth (znany m.in. z Emperor czy Zyklon), basista Cosmo (z Mindgrinder) oraz szwedzki perkusista Nils Fjellström (Dark Funeral, In Batlle, Aeon).
Pamiętam, że pierwszą, piracką wersję kasetową „Harmony Corruption” kupiłem, będąc jeszcze w podstawówce, w osiedlowym kiosku ruchu. Miała całkiem inną okładkę z jakimś marnej jakości truposzem, któremu z gęby leciała krew. Do tego tło było biało różowe. Wyglądało to beznadziejnie. W dodatku taśma była nagrana tak jakby nie od początku bo przed pierwszymi dźwiękami była dość długa cisza. Po płycie była tam jeszcze EPka „Mentally Murdered” zapisana jako ostatni kawałek. Ta wersja była dość popularna w tamtym czasie i nie byłem jedynym, który ją posiadał.
Kozeljnik staje się pomału serbskim odpowiednikiem Nihila, który podobnie jak “Furiat” ciągnie za uszy większość znanych poza granicami Serbii blackowych zespołów. Wspominam o tym nie bez powodu. Tenże Kozeljnik pociąga bowiem za struny także w The Stone, którego najświeższy wypiek w postaci płyty „Golet” przyszło mi ostatnimi wieczorami konsumować. Najadłem się, nie powiem, ale będę w przyszłości poszukiwał rzeczy bardziej pożywnych.
Marcina Wolskiego przez długi czas kojarzyłem wyłącznie z radiowej Trójki, gdzie w satyrycznych programach "60 minut na godzinę" i "Powtórka z rozrywki" prezentowane były jego doskonałe skecze i słuchowiska charakteryzujące się groteską, absurdem i czarnym humorem. Potem zetknąłem się z jedną z jego pierwszych powieści zatytułowaną "Numer", dzięki której przekonałem się, że Wolski potrafi traktować Science Fiction całkiem serio, czego zresztą sam później dowiódł będąc trzykrotnie nominowanym do Nagrody im. Janusza A. Zajdla.
Zero Absolu (Absolute Zero, Zero Kelvin ) jest to solowy projekt pochodzący z Górnej Sabaudii we Francji. Projekt powstał w 2006 roku jako próba muzycznego zadośćuczynienia wszystkim chwilom nostalgii, smutku i złości i wyrażenia tych uczuć poprzez muzykę. Użytą do tego techniką jest łączenie ze sobą pętli muzycznych: partii gitary, basu, wokalu i klawiszy oraz miksowanie tego w jedną całość z wykorzystaniem dodatkowych sampli, co daje nieograniczone możliwości eksperymentowania.
Nadja Kissner, manager Lacrimosy potwierdziła właśnie, iż Tilo Wolf i Anne Nurni są obecnie w szwajcarskim studio Hall Of Sermon pracując nad kolejnym studyjnym albumem. Prace są zaawansowane, ale na tym etapie nie znana jest jeszcze przybliżona data wydania nowej płyty. Ostatnim albumem grupy był "Sehnsucht", który ukazał się w 2009 roku.
Zwykłe, prozaiczne kształty potrafią porastać zawiłymi, ciernistymi krzewami, jeśli patrzą na nie oczy wyobraźni, spętanej ciężkim, szarym łańcuchem codzienności. W nielicznych miejscach ociekają jeszcze szkarłatem bezsilnej wściekłości, jednak nie na długo. Noc przynosi dziwne ukojenie, chociaż tak naprawdę tylko zlewa się z identycznie ciemnym światem myśli
Ikona thrashu, zespół Overkill zaprezentował właśnie wideo ze studia, gdzie pracuje nad nową płytą, "The Electric Age". Nagrania odbywają się w Gear Studios, które należy do basisty i jednego z założycieli Overkill, D.D. Verni'ego. Wideo odkrywa klasyczny sprzęt i techniki, z których użyciem nagrywana jest najnowsza płyta (a także dwie ostatnie). Ukaże się ona 30 marca nakładem Nuclear Blast.
Szwedzcy black metalowcy z Marduka są obecnie w studio i kończą pracę nad swym kolejnym, dwunastym już studyjnym albumem. Będzie on zatytułowany "Serpent Sermon" i pojawi się późną wiosną tego roku. Tracklista i okładka mają zostać ujawnione w najbliższym czasie. Dziennikarze i niektórzy wybrańcy będą mogli posłuchać materiału z najnowszej płyty na specjalnej sesji jutro w Sztokholmie.
"Taniec ze smokami" jest piątą z siedmiu planowanych powieści epickiej serii fantasy “Pieśń lodu i ognia” amerykańskiego pisarza George'a R. R. Martina. "Taniec ze smokami" początkowo miał być tytułem drugiej powieści cyklu, gdy Martin nadal przewidywał serię jako trylogię. W dniu 3 marca 2011 wydawca ogłosił, że powieść będzie wydana 12 lipca 2011 r. Martin oddał rękopis do edytora w dniu 27 kwietnia 2011 roku, jednak wczesne próbki tego tomu dostępne były na stronie internetowej autora już w 2006 roku.
23 marca ukaże się nowa płyta Meshuggah zatytułowana "Koloss". W kontrolowanym wycieku do sieci trafiło pierwsze nagranie z albumu. Nienazwany kawałek to prawdopodobnie siódmy utwór z płyty, zatytułowany "Break These Bones Whose Sinews Gave It Motion". Utworu można posłuchać na Soundcloud. Ostatni album grupy to "obZen" z marca 2008 roku.
Zanim wpadłem na pomysł opisania tej płyty nie przypuszczałem, że zdecyduję się kiedyś recenzować album z coverami. Jednak „Smoking Songs” to taka ciekawostka przyrodnicza, że nie mogłem oprzeć się pokusie. Tym bardziej, że nie są to do końca zwykłe covery ale po kolei.
Nigdy nie byłem fanem Venom. Nie byłem też jakimś zagorzałym fanem Motorhead. Ale to co trio z Midnight dostarczyło w postaci "Satanic Royalty" to prawdziwy black'n'rollowy miazgator, który przez bardzo długi czas nie wyleci z Waszego odtwarzacza. Miazgator, który garściami czerpie z dokonań wyżej wymienionych formacji.
Każdy z nas posiada wspomnienia, niektóre bardziej zabawne, inne niestety mniej. W chwilach samotności bardzo często wracamy do przeszłości, myśląc o tym, co moglibyśmy zrobić inaczej, a czego na pewno byśmy nie zmienili. Czasem zastanawiamy się też, jaka będzie nasza przyszłość, jak podjęte wcześniej decyzje wpłyną na przyszłe losy zarówno nasze, jak i naszych bliskich. A co by było, gdybyśmy znali jedynie przyszłe wydarzenia? Jak wyglądałoby nasze życie, w którym każdego ranka po przebudzeniu nie pamiętamy prawie niczego? Jakie decyzje podjęlibyśmy, aby pomóc przyjaciołom?
Irrlicht jest u nas stosunkowo mało znany. Kapela powstała w 1997 roku w Szwajcarii i jest ciekawa ze względu na modelowy wręcz sposób, w jaki ich muzyka ewoluowała: od typowego dla darkwave'owego brzmienia do bardziej elektronicznej postaci. Świetnie można się o tym przekonać dzięki najnowszej kompilacji wydanej przez Danse Macabre Records, zawierającej kolekcję ich utworów prawie z całego okresu istnienia grupy.
Kill Devil Hill to nazwa projektu, który do życia powołali basista Rex Brown (Pantera, Down) i perkusista Vinny Appice (Black Sabbath, Heaven & Hell, Dio). Muzycy zaprosili do współpracy gitarzystę Marka Zavona, a za mikrofonem stanął charyzmatyczny wokalista Dewey Bragg. Efektem wspólnego muzykowania jest album zatytułowany… „Kill Devil Hill”, który znajdzie się w sklepach 26 marca.