Nigdy nie przepadałem za Obituary, a czynnik decydujący stanowiła wszechobecna monotonia i brak pomysłowości. Dla większości "starej gwardii" znaczące były dwie pierwsze płyty "Cause Of Death" i "Slowly We Rot", dla większości był to też zespół, którego słuchać wypadało jako "prawdziwym metal-fanom".
Zauważyłem jeden plus, a mianowicie wokal Johna Trady'ego nie jest juz taki wymuszony, być może to znak czasu? Lata mijają, więc i płuca już nie te same.
Podsumowując, "Xecutioner's Return" jest bardzo przeciętna, brak w niej jakichkolwiek wyżyn pomysłowości, a jedyną atrakcję stanowią sola Santolli. 28 sierpnia płyta pojawi się w sklepach. Jeśli macie zamiar wydać 74, 95 zł nic mi do tego.
Wydawca: Candlelight Records (2007)