To już trzy lata minęły od śmierci lidera zespołu Mieszko Talarczyka, który zginął podczas tsunami, które nawiedziło półwysep indochiński. Jest to trzeci album nieodżałowanego Nasum. Gdy słucham takiej muzyki uświadamiam sobie jak ciężko jest nagrać dobry grindcore'owy krążek i jak mało jest zespołów, którym to się udaje. Na myśl przychodzą mi tylko Carcass, Cephalic Carnage, Antigama, kultowy Napalm Death i właśnie Nasum.
"Helvete" nie jest wielkim krążkiem, nie znajdziemy tam wymuskanych kompozycji - jakby nie patrzeć grindcore w wykonaniu tego zespołu to rąbanka, ale z gracją. Jeśli ktoś czasami ma ochotę na proste, dzikie rytmy to Nasum okaże sie strzałem w dziesiątkę.
Wydawca: Relapse Records (2003)