Pięć lat minęło od premiery pierwszego singla włoskiej electro/synthpopowej grupy Syrian. Z tej okazji duet zaprasza na wyjątkową celebrację jubileuszu. Od dziś każdy odwiedzający oficjalną stronę zespołu nie odejdzie z pustymi rękami. Zespół przygotował tegoroczną, odświeżoną wesję urodzinowego singla "No Atmosphere", którą można pobrać za darmo na oficjalnej witrynie formacji. Pierwotnie singiel ujrzał światło dzienne w 2003 roku i automatycznie stał się wizytówką zespołu, ugruntowując jego pozycję jako nadziei sceny synthpopowej.
19 maja tego roku w sklepach można będzie nabyć najnowszy album zespołu Mass Kotki zatytułowany "Miau Miau Miau". Tuż przed premierą płyty zespół w niezmienionym składzie Katiusza (wokal, gitara basowa) i Lady Electra (wokal, instrumenty klawiszowe) rozpocznie trasę koncertową obejmującą osiem miast Polski. Premierowy album to połączenie melodyjnej, klubowej elektroniki z punkową zadziornością gitar i mocnym wokalem członkiń grupy. Już wkrótce na platformie MySpace Mass Kotek klip do utworu "Maryja", promujący album.
Meshuggah - pięcioosobowy zespół muzyczny z Umeå w Szwecji. Muzyka, którą tworzą jest najczęściej szufladkowana jako progresywny, techniczny metal. Nazwa formacji pochodzi z języka hebrajskiego i oznacza "zwariowany".
Tenebris - jeden z najstarszych obecnie działających polskich zespołów metalowych i jeden z najbardziej oryginalnych. Powstał w 1991 roku w Łodzi, zaczynając jako grupa wpisująca się w konwencje ogólnie rozumianego death metalu. Szybko jednak zespół pożegnał się z ograniczeniami wspomnianej konwencji stylistycznej by czerpać garściami z muzyki progresywnej i jazzu.
Pandemonuim - polski zespół death/melodic metalowy powstały w roku 1989 roku. Założycielami byli: Paul (wokal, gitara elektryczna) oraz Peter "Żubr" (perkusja). Wraz basistą Simonem w roku 1990 narywają pierwszy materiał "Reh" zamierający 3 utwory Pandemonium oraz jeden cover Samaela.
Ledwo zdążyliśmy zapoznać się z EPką "Never Wanted To Dance" zespołu Mindless Self Indulgence, a już doczekaliśmy się premiery nowego albumu zatytułowanego "If". Fani mają do wyboru dwie wersje wydawnictwa: zwykłą zawierającą 15 utworów, lub limitowaną deluxe edition (25.000 sztuk), na której prócz albumu otrzymamy krążek DVD z teledyskiem do utworu "Animal" oraz czterema klipami w wersji live. Dodatkowo wersja deluxe zawiera graficzne prace Jhonena Vasqueza. Na obu wydaniach albumu znajdziemy nigdy niepublikowane zdjęcia zespołu.
Petrucci to bez wątpienia wielki muzyk, który na każdym wydawnictwie przyjmuje inne oblicze, pokazuje inne źródła inspiracji jednocześnie zachowując swój charakterystyczny styl. Cenię go za udział w wielu naprawdę wartościowych projektach. Powiedzmy jednak sobie szczerze - po tym jak Vai, i Satriani osiągnęli sukces komercyjny, po tym jak pokazali, że muzyka gitarowa może być zarówno, techniczna, popisowa jaki ładna, po tym jak na poletku rockowego, gitarowego rzeźbienia prawie wszystko zostało powiedziane, ciężko się spodziewać po "Suspended Animation" czegoś odkrywczego.
Wydana w 2000 roku EPka "Breeding Death", choć dosyć przeciętna muzycznie, zwiastowała nadajście powiewu świeżości do oldschoolowego, szwedzkiego death metalu. W zasadzie gatunek ten był półżywy już w połowie lat 90-tych, a kolejne lata potwierdzały tylko mocne wyeksploatowanie tego nurtu.
Ubiegły rok w wykonaniu Between The Buried Me pod wieloma względami, określić można mianem przełomowego. Zespół wydał pełen rozmachu album "Colors", trasa promująca krążek okazała się sporym sukcesem. Zatem o żadnym przypadku, nie może być mowy, bo w ciągu ośmiu lat istnienia kapela nagrała kawał świetnej muzyki.
Twórczość Devina Townsenda nigdy mnie nie przekonywała. W zasadzie od momentu, gdy usłyszałem jego wokalizy na "Sex & Religion" Vai'a wyczuwałem, że koleś ma nierówno pod sufitem i lubi zniekształcać rzeczywistość. Ani wczesne płyty SYL, ani twórczość solowa, ani jedyne wydawnictwo ze Stevem Vai'em nie przekonały mnie do twórczości tego artysty.
Zielonogórski Witchmaster, promując nowe wydawnictwo "Sex, Drugs & Natural Selection", po niemal ośmiu latach przerwy, znów zagra w Polsce. Podczas mini trasy zatytuowanej Withmaster Over Poland, zespół zagra trzy koncerty w towarzystwie wielu supportów, wśród których pojawią się między innymi: Tehace, Dead Infection czy Anthem. Portal DarkPlanet patronuje trasie.
6 maja na licencji labelu Vendetta Music ukaże się wydawnictwo podsumowujące dotychczasową, dziesięcioletnią karierę Andreasa Davidsa, założyciela niemieckiego noise'owego projektu Xotox. Oficjalna premiera albumu "'Hyperactive" odbędzie się na początku maja w Stanach Zjednoczonych po czym krążek, z kilkutygodniowym poślizgiem trafi także na Stary Kontynent. Zawartość kompilacji stanowi 17 tracków, wśród których cztery to unikatowe, niepublikowane nagrania i remiksy. Na urodzinowym albumie nie zabrakło gościa. W dwóch nagraniach wokalu użyczył Jan Lehmkämper z bliźniaczych projektów X-Fusion/Noisuf-X.
Zachęcona premierą nowej płyty Johna 5 zdecydowałam się na małe odkurzenie jego wcześniejszych płyt. Na warsztat w pierwszej kolejności poszła jego druga płyta "Songs For Sanity" wydana w 2005 roku. John Lowery to bez wątpienia jeden z najzdolniejszych gitarzystów młodego pokolenia. Każdą kolejną płytą z jego udziałem utwierdził środowisko muzyczne w tym przekonaniu na tyle mocno, że wkrótce po opuszczeniu szeregów zespołu Marilyn Manson, odważył się na karierę solową. Z jakim skutkiem?
W ostatnich latach powstaje coraz więcej zespołów nurtu electro/synthpop. Niestety, jak się okazuje, ilość nie idzie w jakość. Trudno spośród tysięcy nowo powstałych grup inspirujących się muzyką syntezatorową lat '80 wyróżnić jedną i dopatrzeć się w jej twórczości czegoś oryginalnego. O ironio, okazuje się jednak, że popularność tej prostej i banalnej muzyki nie przemija i po ogromnej fali popularności w Europie, nurt ten z powodzeniem zadomowił się także za oceanem.
Zapraszamy na dziewiątą odsłonę imprezy Babylon, która odbędzie się 2 maja we wrocławskim klubie Wagon. Tym razem organizatorzy zaserwują dużo nowości z kręgów: electro, darkwave, rock, alternative. Będzie też można posłuchać i pobawić się przy znanej juz na imprezie muzyce. Zagrają między innymi: Tehanu (Gloomy Night, Opole), Shadyar (Gloomy Night, Opole), Gibal (Wunderwaffel Party), Martini (Wunderwaffel Party) oraz Fifasek (Wunderwaffel Party, Epicentre Moon).
W cztery lata po wydaniu "Age Of Impact" Trent Gardner zdecydował się ponownie powołać do zycia projekt Explorer's Club. Tym razem lista zaproszonych gości była krótsza: Terry Bozzio, John Myung, Marty Friedman, Kerry Livgren, James LaBrie, Steve Walsh, Gary Wehrkamp. Miał zapewne powstać album, który tym razem, będzie przypominał konstrukcją normalne kompozycje, a niewielka ilość muzyków miała zapewnić brak zbędnej popisowości.
Blisko dekadę temu amerykańska wytwórnia Magna Carta wymyśliła sobie, że zbierze wybitnych muzyków, którzy nagrają wspólnie jeden wielki progresywny album. Przewodnictwo w ekipie objął Trent Gardner - lider formacji Magellan. Do sesji nagraniowej zaproszono takie tuzy jak: Terrzy Bozzio, Billy Sheehan, John Petrucci, James Murphy, Matt Guillory, Derek Sherinan, Steve Howe, James LaBrie, Matt Bradley, Bret Douglas, D.C.Cooper i jeszcze kilkoro - w sumie duża ekipa.
Ha ha ha! W życiu bym nie pomyślał! Dla osób, które znają twórczość Darkthrone wybiórczo, pobieżnie, bądź też przywykli do tego, ze Darkthorne leży w szufladce prymitywny black metal, mam małą niespodziankę. Samemu należąc do tej grupy ludzi dowiedziałem się, że debiutancki album Norwegów był… deathmetalowy! Co więcej - podobno był to dobry death metal! Trzeba było to sprawdzić.
Moim skromnym zdaniem, Devin Towsend cierpi na powszechnie znaną przypadłość rozdwojenia jaźni. Ten wszechstronny Kanadyjczyk, w nadzwyczajny sposób potrafi oczarować słuchacza łagodnymi, przestrzennymi, pięknymi dźwiękami, które przeważają na jego solowych wydawnictwach. W połowie lat '90 do życia powołał swoje piekielne dziecko - Strapping Youg Lad. Właśnie tam, swoją odmienną tożsamość obnażył w ewidentny sposób.
Po pięcioletniej przerwie, norwescy avantgardowcy z Atrox powrócili z nowym krążkiem. W tym czasie zespół opuściła charyzmatyczna wokalistka Monika Edvardsen, którą zastąpił Rune Folgerr. Tym samym odszedł chyba najbardziej charakterystyczny element zespołu, co też znalazło odbicie na "Binocular".
W niespełna rok po rozczarowującym debiucie Transatlantic powrócił z kolejnym krążkiem. Wydawać by się mogło, że nie ma opcji, aby ten skład nagrał coś słabszego. Jak się jednak okazuje - można.
SMPTe - Stolt, Morse, Portnoy oraz Trewaves - czy te nazwiska coś wam mówią? Tak - muzycy The Flower Kings, Spock's Beard, Dream Theater oraz Marillion w jednej ekipie! Fani progresywnego rocka na pewno zacierali łapki, gdy dowiedzieli się, że wytwórnia Inside Out wypuści projekt naszpikowanymi gwiazdami, który ma nawiązywać do klasycznej odmiany tego typu grania.
Gdy zabierałem się za napisanie recenzji najnowszej płyty Testament, uświadomiłem sobie, że jest to chyba najbardziej wyczekiwana płyta nie tylko roku, ale chyba i dekady. I nieważne, czy ktoś jest fanem zespołu, czy nie, to na pewno słyszał o wydanym dziewięć lat temu albumie "The Gatering" nagranym przez wielkich muzyków (Billy, Peterson, DiGiorgio, Murphy, Lombardo), który praktycznie z miejsca stał się klasykiem i legendą, a zespół w zasadzie stał się gwiazdą i chyba jednym z najbardziej wyczekiwanych i porządanych koncertowo zespołów.
Przeglądając zagraniczne ziny zauważyłem, że ostatnimi czasy małe zamieszanie wywołał zespół o dziwnie brzmiącej nazwie Arghoslent. Pomyślałem, że skoro jakieś zamieszanie jest, to może warto sprawdzić tą kapelę. Niestety bywam naiwny i bywa, że mocno się sparzę. W gruncie rzeczy, po przesłuchaniu "Hornets Of The Pogrom" powinienem być jednym wielkim bąblem.