Quietus to francuski zespół powstały w 2017 roku. Ich gra to mieszanina post-hardcore, mathcore i wielu innych smaków, które tylko można upchnąć w tego rodzaju nieuporządkowanym i nieklasyfikowalnym garnku sztuki nowoczesnej. Wszystko to objawia się na, wydanej w zeszłym roku, płycie „Chaos Is Order Yet Undeciphered”. Idąc tym tropem przez kilka kolejnych dni próbowałem rozszyfrować chaotyczny porządek, który został mi w ten sposób podany.
Istniejący w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych Fester był jednym z prekursorów norweskiego black metalu. Może nie była to muzyka idąca ściśle w tym stylu i miała w sobie wiele z death metalu, ale dwie płyty, które zostawił po sobie ten zespół stały się klasyką i ważnym ogniwem w rozwoju sceny. Później się rozpadli i było o nich cicho przez piętnaście lat, kiedy to gitarzysta Bjørn Mathisen postanowił wznowić działalność z nowym składem, w którym znalazł się między innymi Jon Bakker z Kampfar. Płyta „A Celebration Of Death” ukazała się w 2012 roku, czyli aż osiemnaście lat po „Silence”.
„In Tongues We Speak” to split Napalm Death i amerykańskiego Coalesce, uznawanego za pioniera stylu nazywanego mathcore. Materiał ukazał się w 1997 roku, czyli po „Diatribes” Napalmu i równocześnie z debiutancką płytą Coalesce „Give Them Rope”, co z pewnością miało pomóc ją wypromować. Earache wydało to na CD i winylu, a Metal Mind na kasecie.
Po prawie czterech latach od poprzedniego wydawnictwa, nowy materiał, zatytułowany "Living Holograms", opublikował Undermathic - polski twórca muzyki elektronicznej, związany wcześniej z wytwórnią Tympanik Audio (kiedy ta jeszcze istniała). Jest to zbiór trzynastu utworów tworzonych wyłącznie na syntezatorach analogowych i modularnych.
Agencja PW Events zaprasza na jedyny w Polsce koncert amerykańskich pionierów łączenia muzyki hardcore z ekstremalnym metalem - grupy Converge. Muzycy z Massachusetts powracają do Polski po 4 latach i pojawią się 20 sierpnia 2017 roku we wrocławskiej Pralni (Zaklęte Rewiry). Wraz z nimi na scenie zagrają takie tuzy jak Havok, który będzie promował swoje najnowsze, tegoroczne wydawnictwo „Conformicide” i Gorguts.
Aphyxion to znany mi zespół i recenzowałem już ich pierwszą płytę „Earth Entangled”. Doceniłem wtedy warsztat muzyczny, ale narzekałem na kompozycyjność, która wypadła mało przekonywująco. Nie chciałbym sądzić, że to za sprawą moich uwag, które niekoniecznie musiały dotrzeć do Kopenhagi i wywołać konsternację, ale minęły dwa lata i Aphyxion wydał album znacznie dojrzalszy muzycznie i po prostu lepszy.
Po debiutanckim „An Evil Shade Of Grey” Cemetary szybko poszło za ciosem i nagrało drugą płytę „Godless Beauty”. Od razu rzuca się w oczy zmiana loga, co może wskazywać również na zelżenie muzycznej stylistyki. I rzeczywiście Cemetary znacznie bardziej się zbliża do muzyki gotyckiej, zachowując jednakże w swoich utworach ducha death metalu.
Agencja Go Ahead zaprasza na koncert Nothing But Thieves. Muzycy koncertowali już z takimi zespołami i artystami jak Muse czy Gerard Way, a po wydaniu debiutanckiego albumu w ubiegłym roku zostali zaproszeni na najważniejsze europejskie festiwale. 27 listopada 2016 roku Brytyjczycy zagrają w warszawskiej Progresji. Historia zespołu zaczęła się jeszcze w szkole, gdzie Conor (wokal) i Joe (gitara) występowali wspólnie w kilku muzycznych projektach.
Na trzeciej płycie Vesanię wsparł gitarowo Valeo z Sammath Naur, a wcześniej także Mortis Dei. Mocy gitarowej tutaj na pewno nie brakuje. Muzyka przetacza się podszytym blackiem, ciężkim death metalowym walcem, lecz Vesania ma wiele innych zalet. To jest taka sztuka przez duże S. Potężna, ale i uduchowiona. Mająca swoją osobowość i przenosząca w wyrafinowany, wielowymiarowy świat. Świat oglądany oczyma widza znajdującego się w starym teatrze.
Dwa lata po debiutanckim „Antichthon” ukazał się drugi album szwedzkiego Planet Rain pod tytułem: „The Fundamental Principles”. Premiera została ogłoszona przez Mighty Music na drugiego maja, więc recenzja jest bardzo świeża. Album nagrany w zmienionym w połowie składzie niesie ze sobą powiew chłodnego, północnego death metalu, okraszonego melodyjną osłoną gitar i klawiszy.
Duński zespół Inbreedeing Rednecks powstał w 2008 roku. Rok później wydali pierwszą EPkę „Corpse Molester”, a w październiku ukazał się ich debiutancki album „Abnormal Life Portrayed”. W międzyczasie w składzie zaszły dwie zmiany. Na perkusji pojawił się Peter Mathiesen, a wokale przejął Torsten Madsen znany z nieistniejącego już od dawna Autumn Leaves.
Wydana w 2007 roku „Shadows Of The Sun” to jest dziewiąta płyta Ulver, chociaż niektóre źródła podają, że siódma w związku z tym, że dwie z nich były ścieżkami dźwiękowymi do filmów. Zespół, który w początkowej fazie swojej działalności zaskakiwał albumami z różnych dziedzin muzyki, od pewnego czasu ustabilizował się w ambientowych klimatach. Album kolejny raz nagrany jest w tym samym składzie z udziałem wielu, występujących gościnnie, instrumentalistów. Nie po raz pierwszy z Ulver współpracuje, znany również z Arcturus, kwartet smyczkowy z Oslo, na trąbce gra Mathias Eick, którego również można już było usłyszeć w Arcturus, a także w The Gathering, gitarę obsługuje Espen Jørgensen, a Pamela Kurstin dziwoląg zwany thereminem. W sferze komputerowej swój udział miał też Christian Fennesz. Pierwsze co rzuca się w oczy to fantastyczna okładka, idealnie pasująca do tytułu płyty i w ogóle całej zawartości.
Undermathic to projekt Macieja Paszkiewicza, a „Indistinct Face” jest jego trzecim albumem. Jest to prawie godzinna dawka indywidualistycznych wizji i emocji ujętych w elektroniczne, ambientowe dźwięki. Jedenaście utworów komponuje się w nostalgiczną podróż po myślach i uczuciach. Tak aby poznać ich głębię i tożsamość. Bo jak mówi motto: Widzimy się codziennie, ale się nie rozpoznajemy. Spróbujmy więc wgłębić się w tą płytę i poznać osobowość niewyraźnej twarzy Undermathic.
Knock Out Productions ogłasza, że dwie ekipy dołączyły do koncertów The Dillinger Escpae Plan. W "Progresji" i w "Kwadracie" oprócz genialnych Amerykanów zobaczymy Angielską post-rockową, doskonałą grupę Maybeshewill oraz szaloną ekipę z Czech, Contrastic.
Jak to jest, że utalentowani polscy sportowcy czy muzycy muszą wyjeżdżać na Zachód, żeby móc się rozwijać? A jak już się tam rozwiną to okazuje się, że w naszym kraju mało kto o nich słyszał. Fakt ten przyjął się jako tak oczywisty, że przykłady można by mnożyć. Ale może powoli sytuacja zacznie się zmieniać. Np. dzięki zdobyczom techniczno-cywilizacyjnym, które wyrównują nieco poziom światowego undergroundu. Za dużo mniejsze pieniądze niż jeszcze 10 lat temu można dziś kupić sprzęt muzyczny niewiele ustępujący najlepszym, ustawić brzmienie a'la Petrucci i czynnikiem różnicującym jakość są już coraz częściej tylko umiejętności i determinacja samych muzyków, obojętnie skąd pochodzą i gdzie mieszkają.
W poście zamieszczonym na portalu Facebook electro-industrialna formacja Decoded Feedback poinformowała, że zakończyła właśnie prace nad swoim nowym krążkiem zatytułowanym "disKonnekt". Będzie on kontynuacją albumu "Aftermath" z 2010 roku. Decoded Feedback to kanadyjski projekt, który łączy w swojej twórczości style electro, industrial i aggrotech. "disKonnekt" wydany zostanie przez Metropolis Records.
23 marca ukaże się nowa płyta Meshuggah zatytułowana "Koloss". W kontrolowanym wycieku do sieci trafiło pierwsze nagranie z albumu. Nienazwany kawałek to prawdopodobnie siódmy utwór z płyty, zatytułowany "Break These Bones Whose Sinews Gave It Motion". Utworu można posłuchać na Soundcloud. Ostatni album grupy to "obZen" z marca 2008 roku.
I oto stało się. Po genialnym debiucie z 2009 roku, Animals As Leaders wypuszcza na świat kolejne dzieło długogrające o dźwięcznym tytule „Weightless”. Na następcę nie trzeba było długo czekać i na pewno wszyscy zniecierpliwieni fani zostali szybko usatysfakcjonowani. Tosin Abasi za pośrednictwem Prosthetic Records spłodził kolejne dziecko i zafundował wszystkim 46 minut przyjemności, która mogła by trwać i trwać.
Z dniem dzisiejszym dyskografię konińskiego Undermathic wzbogaciła kolejna pozycja - dostępna do bezpłatnego downloadu płyta "Deleted (1999-2006)". Na materiał, jak wskazuje sam jego tytuł, trafiły niepublikowane dotąd utwory projektu i tzw. "odpady" z sesji nagraniowej, które choć nagrywane z przeznaczeniem na płyty studyjne ostatecznie nie zasiliły ich tracklisty. Mimo, że część z 13 tracków z płyty, liczy sobie nawet nieco ponad 10 lat, dowodzą one ogromnej kreatywności i produkcyjnego talentu Macieja Paszkiewicza sygnalizowanych już we wczesnym stadium działalności jego projektu Undermathic. "Deleted (1999-2006)" to zbiór niezapomnianych ambient-IDMowych kawałków przesyconych witalnością i ciepłem.
Undermathic to drugi, po poznańskim [haven], rodzimy projekt szczególnie wyróżniony przez label Tympanik Audio. Undermathic używa bądź to specjalnie nagranych sampli, bądź też przetwarza istniejące już próbki w najbardziej dziwaczny sposób. Wynikiem tego jest powstawanie muzyki z dźwięków, które teoretycznie z muzyką nie mają wiele wspólnego. Video do utworu "Saiph" pochodzi z jego drugiego, bardzo dobrze przyjętego albumu zatytułowanego "10:10pm", który został wydany w zeszłym roku.
Od czasu ukazania się zjawiskowej płyty Mirrored, minęły już cztery lata. Sporo się w tym czasie działo, w szeregach Battles. Najpierw udana, wysoko oceniania trasa koncertowa. A potem rozłam w składzie formacji, w końcu odejście z kapeli Tyondai’a Braxton’a. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło: takich czterech, jak ich trzech teraz, to nie ma żadnego. Nowy krążek zespołu trzyma wysoki poziom poprzedniczki – odkrywając przy tym nowe połacie muzycznej atmosfery.
"Z przykrością informujemy, iż z racji nagłych zobowiązań zawodowych Necrosodom`a i pomimo licznych starań zespół Azarath zmuszony został do odwołania swojego udziału w trasie Unholy Carnival Tour. Nie jest to zbyt komfortowa sytuacja zarówno dla nas jako organizatorów trasy, jak również dla samego zespołu Azarath. Pomimo krótkiego czasu jaki został do trasy postaraliśmy się o zespół, który solidnie zastąpi Azarath - mianowicie Lost Soul. Zespół obecnie kończy prace nad nowym wydawnictwem „Genesis - XX Years Of Chaoz" - potrójny album ukaże się już w czerwcu.
Kiedy kilka miesięcy temu po raz pierwszy usłyszałem album Daughters, pomyślałem sobie: arcydzieło. I choć od jego ukazania się minął już rok, ciągle nie mogę znaleźć na nim słabych momentów. Ciągle jestem nim (napisałbym zauroczony, ale jakoś nie pasuje to do tej muzyki) wstrząśnięty. Nawet teraz osłuchany z płytą na dobre i na złe, pisząc o niej czuje się lekko zmieszany, a może i zakłopotany. Ale tak to już bywa, jak oko w oko staje się z doskonałością, właśnie wtedy najczęściej pada coś w stylu: „ani be, ani me, ani kukuryku”. Ale postaram się trzymać fason.
"Terminal Code” jest drugim długogrającym albumem szczecińskiej grupy Cruentus. Został wydany w sierpniu zeszłego roku z ambicjami na odświeżenie polskiej sceny metalowej… Najpierw trochę o oprawie wizualnej. Płyta wraz z dodatkami znajduje się w kartonowym pudełku, którego grafika nawiązuje do industrialnej tematyki. Na okładce widzimy człowieka spoglądającego z okna jednego z wieżowców jakiegoś większego miasta. Oprócz krążka z muzyką znajdziemy w środku wkładkę z tekstami utworów, podstawowymi informacji o zespole oraz zdjęcie z wszystkimi muzykami. Jako dodatek dorzucona została naklejka z logiem zespołu. Prezentuje się całkiem nieźle, więc można jej użyć do zasłonięcia dziury w ścianie po ostatniej imprezie.
Młoda ale prężna chicagowska niezależna wytwórnia Tympanik Audio mająca umiłowanie do wydawania naszych rodzimych artystów ([haven], C.H. District) wydała drugą płytę Macieja Paszkiewicza tworzącego jednoosobowy projekt Undermathic. Maciej debiutował w 2009 roku płytą "Return to Childhood", ale dopiero w "10:10pm" prawdziwie rozwija skrzydła. Na płytę składa się jedenaście lekkich ścieżek będących skrzyżowaniem ambientu i downtempo. O ile poprzedni album mógł się wydawać mieszaniną samodzielnie istniejących dźwięków to najnowsza płyta pozostawia znacznie mniejsze pole do swobodnych interpretacji.