Muzyków Nevermore rozpiera chyba twórcza energia. Jeff Loomis to kolejny członek tej zacnej amerykańskiej formacji, któremu udało się swój pierwszy solowy krążek opublikować jeszcze w tym roku. Wcale mnie ten fakt nie dziwi. W życiu każdego gitarzysty zdarzają się takie chwile, że szuflada, w której to skrywa się te najbardziej szalone pomysły za żadne skarby nie chce się domknąć. Wtedy też, na rynek muzyczny trafiają płyty takie jak "Zero Order Phase".
Sympatykom zdecydowanie rockowego, ciężkiego grania powinny przypaść do gustu takie utwory jak "Shouting Fire At A Funeral" czy "Devil Theory". Jednak z tego grona najlepiej wypada "Jato Unit" choć należy przyjąć poprawkę na to, że partie gitarowe kojarzyć mogą się z dokonaniami Steve Vaia. Muzyk zadbał również o to by zaprezentować kilka utworów o nieco prostsze, a raczej bardziej przejrzystych formalnie utworów ("Azure Haze"). Oczywiście album nie wypełnia wyłącznie gitarowy zgiełk. Spokoju zaznamy w "Sacristy" i "Departure" obydwa wypadają równie przekonywająco, jak i pozostałe, dając przy tym chwilę wytchnienia.
Słuchając tego materiału utwierdzam się w przekonaniu, że gitarzysta znajduje się aktualnie w doskonałej formie. "Zero Order Phase" aż prosi się o osadzenie w żywiej scenicznej atmosferze. Tylko co na to kompani Loomisa z jego rodzimej formacji.
Tracklista:
01. Shouting Fire At A Funeral
02. Opulent Maelstrom
03. Jato Unit
04. Azure Haze
05. Cashmere Shiv
06. Race Against Disaster
07. Sacristy
08. Devil Theory
09. Miles Of Machines
10. Departure
Wydawca: Century Media Records (2008)