Rok 2019 za nami. Jaki był dla muzyki? Jeszcze niedawno miałem ochotę powiedzieć, że słaby, ale przecież nie jest to prawdą. Spojrzałem na swoją półkę, ile płytowych nowości na niej zagościło i jej nie opuściło i zdałem sobie sprawę, że 2019 był naprawdę dobrym rokiem dla muzyki. Ba! Nawet wyśmienitym!
Władysław Komendarek i Józef Skrzek - reprezentanci polskiej muzyki elektronicznej i wybitni artyści pojawią się na siódmej edycji Międzynarodowego Festiwalu Producentów Muzycznych Soundedit 2015. 23 października - drugi dzień festiwalu - będzie poświęcony analogowym syntetyzatorom. W łódzkim klubie Wytwórnia odbędzie się szereg wykładów, warsztatów i dyskusji, ale najciekawsze nastąpi wieczorem. Na klubowej scenie zagrają między innymi Władysław Komendarek i Józef Skrzek. Józef Skrzek urodził się na Śląsku, w Michałkowicach w rodzinie górniczej. Od małego śpiewał i uczył się gry na fortepianie
Rowdy Superstar to psychodeliczny projekt z Londynu. Do swoich
inspiracji zalicza m.in. Prince'a, Davida Bowie oraz M.I.A. Dzięki
zręcznej mieszance dźwięków old-school'owego hip-hopu i popu z lat
90-tych powstaje coś naprawdę niesamowitego. Bardzo szybko został
okrzykniety prawdziwym odkryciem i wielkim talentem. Bez wątpienia
będzie to ciekawa rozgrzewka przed Atari Teenage Riot podczas koncertów 15 i 16 października w Polsce. Przypominamy także, że występy ATR poprzedzi także performance w wydaniu Junkie Punks z Krakowa.
Kolejna, nowa płyta Minerve planowana jest na koniec września 2011 roku. Będzie to remix album zawierający wszystkie utwory z "PLEASE" przerobione i zmiksowane przez różnych artystów. Pierwsi z nich już potwierdzili swój udział, lecz zespół zamierza dać wszystkim szansę być częścią tego wydarzenia. Minerve chce także, by mniej znani artyści mieli okazję stworzyć własne remiksy "Forbidden Love". Najlepszy remix zostanie wydany na nowym albumie.
Z wybieraniem się na koncerty, o których się wie na długo długo przed tym jak się odbędą bywa u mnie różnie. Czasem zapalam się na wieść o wizycie jakiegoś artysty w naszym kraju, ale później nadmiar obowiązków a także inne koncerty jakoś dewaluują moje wcześniejsze potrzeby pójścia na daną imprezę. Tym razem obiecałam sobie jednak, że pierwszej wizyty w Polsce The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble nie odpuszczę i po ponad pół roku oczekiwania - gdy nastał 9 grudnia - pojawiłam się zgodnie z planem w poznańskim Blue Note.