10 lutego 2016 roku ukazało się wznowienie zbioru opowiadań Andrzeja Ziemiańskiego - "Zapach szkła". Czego tu nie ma... Tajemnicze Efekty, nekromancja w poniemieckich bunkrach, inteligentne gepardy z kłami jadowymi i ogonem chimery, niekończące się wariacje życia po życiu i – zaskakująco udane i świeże – spojrzenie na zjawisko świadomego śnienia. A w tym wszystkim żyją i hałasują twardzi faceci ze spluwami. "Zapach szkła" to zbiór najlepszych opowiadań jednego z najpopularniejszych autorów polskiej fantastyki.
Każdy człowiek posiada pięć zmysłów: wzrok, słuch, dotyk, smak i węch. Wszystkie posiadają potencjał artystyczny. Gdyby nie one, jakie piękno moglibyśmy dostrzec w malarstwie, fotografii czy muzyce? Jaką przyjemność mielibyśmy z jedzenia wykwintnych potraw oraz z poczucia bliskości drugiej osoby? A zapach? Okazuje się, że ten niepozorny zmysł znalazł nowe zastosowanie, wyrażone w sztuce zabijania. Tajemnice tych właściwości ukazuje Jan Baptysta Grenouille, bohater „Pachnidła” Patricka Süskinda.
Pachniało miętą. Nie tak jak, jak zwykle. To był niezwykły zapach. Zapach miłości. Mówi się czasem, że poczuła do niego miętę, w tym przypadku właśnie tak było. Nie otwierałam oczu, chciałam by ten zapach przesiąknął mnie całą, od paznokci na stopach do końca włosa na samym czubku głowy. Wypełnił i zawładnął. Zapach zaczynał drażnić już moje nozdrza, zaczynał dusić jak kadzidło w kościele. Uśmiercać. Złapałam jeszcze jeden oddech tej bajecznie toksycznej substancji. Przepełnił mnie całą. Poczułam, że brak mi tchu. Mdleję. Otworzyłam oczy.