Warfare to black metalowy zespół z Chile, a „Voices From Hell” to ich pierwsze demo. Najpierw zostało wydane własnym sumptem na kasecie w 2001 roku, a rok później nakład wznowiła peruwiańska Magistellus Infernal Productions, również na kasecie, ale z nową i znacznie lepszej jakości okładką. Zresztą okładka pozostaje jedyną jakąkolwiek jakością tego wydawnictwa i doprawdy, aż dziw bierze, że ktoś w ogóle mógł wydać we w miarę porządny sposób coś tak tragicznego.
Lato jak zawsze stoi pod znakiem festiwali. Mamy już za sobą Open'era, Jarocin oraz Przystanek Woodstock. W przyszłym tygodniu miłośnicy muzycznych atrakcji będą się bawić na Castle Party, a za dwa tygodnie – na OFF Festival. Jedną z jego gwiazd będą amerykańscy stonerowcy, czyli zespół Clutch, który wystąpi 5 sierpnia na Scenie Miasta Muzyki.
Ikona black metalu powraca. Niesławne Mayhem, najbardziej rozpoznawalny i niepodważalnie legendarny zespół na scenie blackmetalowej wyda swój najnowszy album "Esoteric Warfare" w maju. Będzie to pierwsza od siedmiu lat płyta zespołu, a promuje ją dostępny już singiel "Psywar". Rok 2014 to jubileusz XXX-lecia zespołu, a co za tym idzie, trzydziestu lat wyznaczania nowych granic, kontrowersji i bezkompromisowego wizerunku. Mayhem to archetyp, bez którego trudno wyobrazić sobie obecną scenę metalową. Trzy dekady działalności grupy to inspiracja dla kolejnych pokoleń muzyków i szacunek fanów na całym świecie.
Już w najbliższą niedzielę, 9 grudnia w krakowskim klubie Kwadrat odbędzie się dwudziesta, okrągła edycja imprezy pod szyldem Covenant. Organizatorzy ujawniają najnowsze informacje na temat szczegółów tego muzycznego maratonu i przygotowywanych pieczołowicie atrakcji. Jak już wiadomo, w trakcie festiwalu wystąpi aż 13 zespołów, prezentujących głównie scenę heavy i thrash metalową. Niestety, z udziału w koncercie musiał zrezygnować śląskiThe No-Mads, a w ich miejsce na scenie pojawi się krakowska Serpentia.
To był błąd. Tak po pierwszym przesłuchaniu miałem powiedzieć, że mi zależy. Po drugim miałem wyznać, że świata nie widzę poza "New History Warfare Vol. 2 Judges", ale wstrzymałem się do trzeciego. I bardzo dobrze zrobiłem, w końcu oświeciło mnie w pełni. Przypomniałem sobie o mojej niedawnej miłości. Przypomniałem sobie o ostatniej płycie niejakiej PJ Harvey. Mam nadzieję, że się o tym nie dowie. A jeśli już to wybaczy mi zdradę. W końcu zauroczyłem się w nie byle jakim albumie. Kto, jak kto – ale Colin Stetson przez ostatnie trzy lata również nie próżnował.
Wirtuozi gitary mają naprawdę trudne zadanie, jak tu pogodzić swoje muzyczne ambicje nie wprowadzając przy tym słuchacza w stan osamotnienia, pozostawiając go tylko i wyłącznie na pastwę gitarowej ekwilibrystki. Steve Vai przez wielu uważany jest za jednego z najlepszych gitarzystów w historii rocka. Trudno się z tymi słowami nie zgodzić .Po raz pierwszy muzyczny światek zauważył Vaia, gdy ten był członkiem ekscentrycznego zespołu Franka Zappy, już wtedy wielu wróżyło mu świetlaną przyszłość.
Czasem mam to niewdzięczne zajęcie, że muszę posłuchać czegoś co mi się nie podoba. Tak też jest właśnie z "Metallic Warfare" - płyta nieznanego mi niemieckiego zespołu Blooddawn.